Dodaj do ulubionych

GDZIE MOZNA UCIEC PRZED ALIMENTAMI?

IP: 128.241.245.* 12.08.02, 02:53
Najpierw pprzeczytajcie np. to
www.wstroneojca.ngo.pl/pub_orzecz.htm
potem sie chwile zastanowcie lub popytajcie znajomych a bedziecie wiedzieli
ze w Posce zawsze winien jest facet a potem w koncu poradzcie gdzie mozna
uciec i miec swiety spokoj !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Biala OFIARO LOSU IP: *.chcg3.il.corecomm.net 12.08.02, 07:30
      Wez sie w garsc i przestan jeczec!
      • Gość: Baby Re: OFIARO LOSU IP: *.corp.redshift.com 12.08.02, 09:26
        Pytasz sie gdzie uciec przed wlasnym dzieckiem, przed czescia ciebie...?
        Moze to dziecko jest twoim najwiekszym osiagnieciem w zyciu?


    • Gość: Wolny Re: GDZIE MOZNA UCIEC PRZED ALIMENTAMI? IP: *.53.140.45.nwrk.grid.net 12.08.02, 09:51
      Trzeba bylo "trzymac" zone zdala od tesciowej. (hehehe)
      Tak jak ja to robie- w ten sposob mam naj-ukochansza zone pod sloncem.
      A dziecko jest tylko za tatusiem.

      Nie pic za duzo, a jak juz trzeba sie napic bo rece sie trzesa to razem, czasem
      jakis kwiatek, niespodzianke - kobiety to lubia i co najwazniejsze nie
      lajdaczyc sie. W sklepie nie ogladac sie za laska na oczach zony. Przynosic
      pensje, nie nazekac, nie chowac zaskorniakow przed zona ... i tak dale dalej...

      A przede wszystkim jak w starym powiedzeniu:

      "WIDZIALY GALY CO BRALY" (???!!!)

      PS. To bylo pol zartem pol serio - na chore malzenstwo jeszcze nie wymyslono
      lekarstwa.

      Cale szczescie tu w Stanach, najwazniejszy jest interes dziecka, nie liczy sie
      wcale interes matki czy ojca.
      • Gość: Mirko Przygody pozamalzenskie... IP: 65.206.44.* 12.08.02, 18:08
        Kolego Wolny,

        znowu slaba ocena ze znajomosci prawa TWOJEJ "UKOCHANEJ (nowej) OJCZYZNY"!
        Prawda jest taka, ze owszem interes dziecka jest wszedzie wazny, takze w
        Stanach, ale co Stan to obyczaj (inne prawo).
        N.p. w "moim ukochanym" New Jersey jest n.p. tak, ze jesli (N.P. ! PAMIETAJ -
        TO TYLKO PRZYKLAD - NIC PERSONALNEGO!) Twoja zona zajdzie w ciaze w trakcie
        szczesliwego malzenstwa z Toba (pamietaj ze to tylko przyklad!) ale ponad
        wszelka watpliwosc udowodnisz jej, sobie i spragnionemu pikantnych nowin
        swiatu, ze to nie jest Twoj dzidzius (n.p. juz na pierwszy rzut oka kolor sie
        nie zgodzi i DNA to potwierdzi), to zgadnij kto bedzie placil na studia tegoz -
        skadinad niewinnego niczemu dziecka za 18 lat od dzisiaj - obojetnie czy
        bedziesz z nimi i czy bedziesz mial nowa rodzine i czy bedzie Cie na to stac
        lub nie?
        TY kolego.
        Takie jest aktualne prawo w New Jersey.
        To bardzo mile, ze interes dziecka jest najwazniejszy, prawda? Tylko
        jak to sie ma do prawie 60% rozwodow n.p. z powodu tzw "niewiernosci z
        konsekwencjami"?

        Tak wiec: jako typowy ignorant w sprawach prawa USA ("The Law" a nie Low jak
        byles uprzejmy niedawno napisac) - nie wypowiadaj sie arbitralnie.
        • Gość: Wolny Re: Przygody pozamalzenskie... IP: *.157.79.54.Dial1.Weehawken1.Level3.net 13.08.02, 02:05
          ...nie przesadzaj.

          >>>Twoja zona zajdzie w ciaze w trakcie
          szczesliwego malzenstwa z Toba (pamietaj ze to tylko przyklad!) ale ponad
          wszelka watpliwosc udowodnisz jej, sobie i spragnionemu pikantnych nowin
          swiatu, ze to nie jest Twoj dzidzius <<<

          Facet co Ty mi tu kitujesz – jak to w szczesliwym malzenstwie jakis “bocian”
          zrobil dzidziusia – czy tak miales?
          W szczesliwym malzenstwie ponosza wspolnie konsekwencje – przeciez a nie on a
          nie ona leca do sadu- sa szczesliwi - prawda? Nie bardzo pojmujeTwoja aluzje?


          Zdaje sie,ze nie chwyciles mojego zartu w poprzednim poscie. Powiedzialem
          rowniez, ze na chore malzenstwo nikt nie wymyslil lekarstwa. Tak, jesli
          malzenstwo jest patologiczne, tj. juz za pozno kiedy “rak” jest zbyt
          zawansowany, mona bylo wczesniej biegac do psychologa.

          >>>>
          To bardzo mile, ze interes dziecka jest najwazniejszy, prawda? Tylko
          jak to sie ma do prawie 60% rozwodow n.p. z powodu tzw "niewiernosci z
          konsekwencjami"?
          <<<<

          Zdaje sie rola sadu ogranicza sie do orzekania i wyroku, a nie prowadzenia
          seansow leczniczo psyhologicznych, socjologicznych.
          Czy wiesz co sie dzieje z dzieckiem jak jedno i drugie nie posiada dochodow?
          No, gdzie trafia? (To jest przykre-przyznaje).
          Sad nie moze tez przekraczac innych praw, np do wolonsci osobistej. Zauwaz, ze
          kobieta ma takie same prawa jak meszczyzna. To nie znaczy, ze jej wszystko
          wolno, a prawo staje stronnicze. Innaczej bylo kiedys kobieta nie miala prawa
          np. do pracy. Przynajmniej tak iterpretuja prawnicy. Slyszalem nie raz takie
          zdanie: “ Prawo US jest piekne, kazdy ma prawo sadzic kazdego, ale nie musi
          koniecznie wygrac”. Musi udowodnic, ze maz to "miljoner" - stac go na Princeton
          University?
          Licza sie udowodnione dochody, a jak nie placi to State sciaga z tygodniowki
          uzasadniona sume – (jak nie placi hm, nie trzeba nawet starac sie wysylac,
          odpada koszt na znaczek pocztowy).

          Przyznaje Ci racje z tymi konsekwencjami wielka szkoda dla dziecka, ale nie
          mozliwe jest aby sedzia sila, grozba polozyl rodzicow do jednej sypialni.



          Ps. Obserwuje, ze nerwy puszczaja… czepiasz sie…
          …TWOJEJ "UKOCHANEJ (nowej) OJCZYZNY"!…, A Ty co na delegacji tutaj? Coz Ciebie
          tak boli, (moja nie Twoja?) - masz przeciez swoj paszport i swoja ukochana
          zaprzysiezona stara ojczyzne, kochane stare prawo etc.
          A dowod osobisty juz pobrales z konsulatu? …. masz przeciez te polska najlepsza
          sprawiedliwosc.


          Z reszta temat malzenstwa to temat zbyt szeroki i stary jak ludzkosc. Dominuja:
          niewiernosc, brak odpowiedzialnosci i tolerancj, egoizm…. Jak rowniez fakt, ze
          milosc pryska z dniem slubu, nastaja obowiazki.
          To temat nie wyczerpany. Szkoda czasu – nie ma lekarstwa na chorobe ludzkosci.
          Osobiscie uwazam, ze kobieta jest w gorszej sytuacji – urodzic, karmic – natura
          niesprawiedliwa?
    • Gość: OfiaraIntrygi buuuu :((( IP: 128.241.245.* 12.08.02, 14:35
      Nie od dzieci chce uciec bo one i tak sa juz poza moim zasiegiem.
      Caly czas ciezko pracowalem dla wspolnego dobra, jak mi sie zdawalo, ale zona znalazla sobie "lepszy model" i "zakocahala sie po prostu" a sedziowie uznali widocznie ze ja za wszystko odpowiadam bo musze placic alimenty i nie mam do dzieci zednych praw prawie.
      Uwazam to za skrajna niesprawiedliwosc.
      Dzieci przeszly "pranie mozgu" i teraz tez juz uwazaja ze jestem "tym zlym".
      Jedyne wyjscie zeby je odzyskac to uciec poza zasieg tego chorego systemu, stanac na nogach i dopiero wtedy bede mogl ODZYSKAC MOJE KOCHANE DZIECI!!!

      Nie mam ochoty placic alimenty i finansowac nowe romanse mojej "bylej".

      Nasza rodzina nie byla rodzina patologiczna, a ja nie jestem alkoholikiem.


      Aha, jeszcze prosze o wyjasnienie do wiadomosci i korzysci innych osob. Co miales na mysli piszac "trzymac zone z daleka od tesciowej"? Od czyjej tesciowej: zony czy mojej? Odpisz bo to, kurcze, wazne!
      • _szwedka Re: buuuu :((( 12.08.02, 16:11
        Alimenty placisz na dzieci a nie na zone. Nie ma to nic wspolnego z orzekaniem
        winy. Dzieci musza miec srodki do zycia. Uciekajac od tego sadzisz ze mscisz
        sie na ex. a wlasciwie to krzywdzisz swoje dzieci tak samo jak Twoja ex.
        krzywdzi je nastawiajac je negatywnie do ojca tzn. Ciebie.
        Walcz o mozliwosc spotykania sie z dziecmi. Kazde dziecko ma prawo do obojga
        rodzicow. Sprobuj wytlumaczyc bylej zonie ze dzieci Ciebie potrzebuja, ze Wasze
        walki odbijaja sie negatywnie na dzieciakach.
        Moze jakis psycholog albo psychoterapeuta moze Ci pomoc?
        Zajrzyj na forum spoleczenstwo. Byl tam watek: "Ojciec albo nie" o panach w
        podobnych sytuacjach.
      • Gość: gruszka Re: buuuu :((( IP: *.polcard.com.pl 12.08.02, 17:06
        Gość portalu: OfiaraIntrygi napisał(a):

        > Nie od dzieci chce uciec bo one i tak sa juz poza moim zasiegiem.
        > Caly czas ciezko pracowalem dla wspolnego dobra, jak mi sie zdawalo, ale zona
        z
        > nalazla sobie "lepszy model" i "zakocahala sie po prostu" a sedziowie uznali
        wi
        > docznie ze ja za wszystko odpowiadam bo musze placic alimenty i nie mam do
        dzie
        > ci zednych praw prawie.
        > Uwazam to za skrajna niesprawiedliwosc.
        > Dzieci przeszly "pranie mozgu" i teraz tez juz uwazaja ze jestem "tym zlym".

        Możesz swoja byłą żonę wysłać na kurs PRIDA jest to kurs zaadaptowany ze Stanów
        i muszą go przejść wszystkie rodziny które chcą adoptować dziecko , ja akurat
        byłem na takim kursie i wiem że nastawianie dziecka na "anty" w stronę ojca
        chociażby był najgorszym pijakiem , dziwkarzem itd. jest najgorszą rzeczą pod
        słońcem i multum dzieci ma przez to spaczoną psychikę a jednocześnie się to
        odbija głęboką czkawką osobie która w ten sposób nastawiała dziecko,
        a to że system prawny jest tak a nie innaczej skontruowany to jest faktycznie
        problem po prostu nadal wychodzi sie z założenia że mężczyzna jest głową
        rodziny i on finansuje wszystko a kobieta siedzi w domu niańczy dzieci i nie ma
        prawa zarabiać .
        Bierz pod uwagę że akurat Ciebie interesuje twoje dziecko i chcesz finansować
        jego utrzymanie a jest duża grupa mężczyzn których to nie interesuje , i
        uważają że to matka się opiekuje dzieckiem to niech na nie łoży ,
        więc wiesz wydaje mi się aczkolwiek wcale mogę nie mieć racji że prawda jest
        pośrodku



        > Jedyne wyjscie zeby je odzyskac to uciec poza zasieg tego chorego systemu,
        stan
        > ac na nogach i dopiero wtedy bede mogl ODZYSKAC MOJE KOCHANE DZIECI!!!
        >
        > Nie mam ochoty placic alimenty i finansowac nowe romanse mojej "bylej".
        >
        > Nasza rodzina nie byla rodzina patologiczna, a ja nie jestem alkoholikiem.
        >
        >
        > Aha, jeszcze prosze o wyjasnienie do wiadomosci i korzysci innych osob. Co
        mial
        > es na mysli piszac "trzymac zone z daleka od tesciowej"? Od czyjej tesciowej:
        z
        > ony czy mojej? Odpisz bo to, kurcze, wazne!
    • Gość: dorota jakżeś się wpakował w to całe świństwo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 18:44
      pt. śluby, familiady, i inne soc-ekscesy, to teraz siedź, nie marudź.
      Było się zastanawiać przedtem, zanim cię przystrzygli do kwadratu jak tego
      barana i wstawili na półkę "szczęśliwy tatuś i mąż".
      Chcesz dalej tańczyć w tym korowodzie, to nie narzekaj, że orkiestra fałszuje.
      A uciekać nie ma co - wolność jest w głowie nie w miejscu.
      • Gość: nikt Re: ach dorotka IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 18:58
        jestem pod tzw wrazeniem. podpisuje sie obiema raczkami z pazurkami
        wymalowanymi dzisiaj w roz piekny marki lOreal )))))

    • Gość: maniak Re: GDZIE MOZNA UCIEC PRZED ALIMENTAMI? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.08.02, 18:44
      nie biadol moj kumpel zostal tak wykolegowany przez malzonke ,najpierw alimenty
      pozniej coraz wieksze podwyzki a na koniec dostal sadowy zakaz zblizania sie do
      wlasnego domu.Zona nigdy nie pracowala.Efekt? teraz zyje w Poznaniu.
    • galilleo Re: GDZIE MOZNA UCIEC PRZED ALIMENTAMI? 12.08.02, 20:39
      Nigdzie sie nie ucieka tylko placi sie je sumiennie i dziekuje sie Panu Bogu ze
      zdegenerowana malzonka juz wiecej ci zdrowia nie popsuje na codzien.
      Pamietaj wszyscy ktorzy sa zonaci i szczesliwi ze swoimi malzonkami tez placa
      i to do konca zycia no i dobrowolnie najczesciej duzo wiecej niz tobie
      przysadzone alimenty do 18 roku zycia dziecka.
      W koncu to sa twoje dzieci. Przyjdzie czas ze dzieci odwroca sie do matki
      plecami a ciebie beda sznowac do konca zycia. Unikanie placenia daje tylko
      tesciowej i ex zonie argument aby dzieci cie przeklinaly do konca zycia.
      Pamietaj dzieci maja swoj rozum i kiedys ochydnej matce i tesciowej sie odplaca
      za twoje krzywdy. Takie jest zycie a pieniadze sa tylko pieniedzmi. Chyba ze
      nie sa to twoje dzieci wtedy proponuje walke sadowa.


      Proffesor Galilleo
      • _szwedka Re: GDZIE MOZNA UCIEC PRZED ALIMENTAMI? 12.08.02, 21:04
        Galileo dobrze radzi. Nie tylko ze plac alimenty ale staraj sie spotykac, dzwon
        do nich ile sie da. Kontaktuj sie ze szkola. Nie zapominaj urodzin, imienin,
        swiat. Chocby tylko kartke z zyczeniami. Nikt nigdy nie bedzie mogl Ci zarzucic
        ze nie interesowales sie. Dzieci rowniez to zauwaz,a predzej czy pozniej i
        przyjda same do Ciebie. Postepuj madrze a wygrasz.
        Powodzenia
        Ps. To nie rodzice maja prawa ale dzieci. Prawo do obojga rodzicow. Rodzice
        maja tylko obowiazki.
    • ozpol Dlaczego uciekasz - moze lepiej zostan 14.08.02, 01:32
      A nie pomyslales zeby zostac - bo jesli naprawde zalezy na losie dzieci to
      zostan. Wiem ze mozesz miec pieklo od "ukochanej" ale pamietaj dorosly czlowiek
      wiecej wytrzyma niz dzieci. Jesli odejdziesz mozesz byc wygrany ale mozesz byc
      przegranym - pytanie jest proste co jest dla ciebie wazne dzieci czy nie.
      A wtedy podejmiesz decyzje.
      • Gość: Wolny Re: Dlaczego uciekasz - moze lepiej zostan IP: *.53.140.112.nwrk.grid.net 14.08.02, 03:23
        >>>
        Co miales na mysli piszac "trzymac zone z daleka
        od tesciowej"? Od czyjej tesciowej: zony czy mojej? Odpisz bo to, kurcze, wazne!
        <<<


        Myslalem, ze sie domyslisz - jednej i drugiej, oraz od wszystkich innych
        bliskich doradcow.
        Zadna rada osob trzecich nie bedzie najlepsza (nawet moja), mozesz tylko
        przemyslec - decyzje i kosekwencje zaleza wylacznie od Ciebie.

        Moja opinia jest zgodna w czesci z poprzednikami.
        Mam juz pewien obraz, a prosze wyjasnij sobie co to zdanie znaczy: "Jedyne
        wyjscie zeby je odzyskac to uciec poza zasieg tego chorego systemu, stanac na
        nogach i dopiero wtedy bede mogl
        ODZYSKAC MOJE KOCHANE DZIECI!!!"

        Cos tu sie nie kleji. Uciec od systemu - stanac na nogi - odzyskasz dzieci, a
        ona zostanie z modelem? W jaki sposob?
        Zdaje sie juz jest wyrok sadowy, a zanim zapadl to musialo sie wiele wydarzyc.
        Znalazla kochasia, wykradla dzieci, zniknekla, na drugi dzien biegnie do sadu? -
        w to nie uwierze. Moze byla tez jakas duza szansa uratowac sytuacje?

        No coz co bylo a nie jest…, wez sobie "zimny prysznic", wskocz w "meski
        garnitur", z glowa do gory i spojzyj w lustro -zrewiduj swoje bledy… "tego
        kwiatu pol swiatu". Licze, ze znajdziesz odpowiedni swoj duzo "lepszy model". W
        koncu nie pijesz, pracowity to niemal ideal dla wiekszosci kobiet. Zycie sie
        nie skonczylo. Jestes mlody.-(zauwaz jaka tu litosc w odpowiedzi zwlaszcza od
        kobiet,he)

        Kochasz wlasne dzieci to nie uciekaj, mysl tylko o nich a zapomnij o niej.
        Patrz wyzej, dobra odpowiedz : Gallieo, Szwedka, Ozpol.


        Ps. Znam tu takie malzenstwo, po 20 latach, ona poszla za mlodszym bo
        ladniejszy, elegancki i przystjny. Co wlasciwie trzasnelo tego nie wiemy. Corka
        obecnie na studjach - on placi. Czesto dzwoni do prawdziwego ojca, slabo mowi
        po polsku - slyszalem - czesto zostawia wiadomosc ojcu na tasmie "……pa,
        kocham", a przeciez byla nastawiona (przeszla"pranie muzgu"). Cztery lata
        minely, byla jego zona nie smialo pyta " czy mozemy znowu zyc razem".
        W odpowiedzi od niego "co ty…poszlas, wybralas mam tego dosyc…nie… mam wlasny
        dom i wlasne zycie…."itd.
        I wiesz co, byli swiadkami na naszym slubie. W skrytosci ja z zona,
        widzielibysmy ich razem, ale nie wtracamy sie, to ich sprawa. Z nia sie tez
        kontakt urwal. On w stalym kontakcie z nami i jego corka, wspaniala
        dojrzewajaca kobieta.



        Zycze powodzenia. Trzymaj sie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka