Gdzie nabyć fundusze

08.07.07, 12:28
Coraz większa dostępność funduszy



W ostatnich latach polski rynek funduszy inwestycyjnych przeżywa silny wzrost.
Na koniec 2006 r. łączne aktywa netto polskich i zagranicznych funduszy
oferowanych w Polsce osiągnęły wartość ponad 100 mld złotych. Na coraz większą
popularność funduszy wpływ ma dostępność. Jednostki uczestnictwa można już
kupić nawet w okienkach Poczty Polskiej.

W ostatnich dwóch latach aktywa netto funduszy rosły w tempie ponad 62 proc.
rocznie. Aktywa netto wszystkich funduszy wyrażone jako udział w PKB
kształtują się na poziomie 9,6 proc., co plasuje polski rynek w czołówce
krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

Krajowy czy zagraniczny?
czytaj dalej


Inwestorzy w krajach będących członkami Unii Europejskiej mogą wybierać
pomiędzy inwestycjami w lokalne fundusze bądź też w fundusze zagraniczne. Co
prawda udział funduszy zagranicznych wciąż reprezentuje zaledwie niewielką
część polskiego rynku - w 2006 r. aktywa netto funduszy zagranicznych
sprzedawanych w Polsce wyniosły blisko 1,5 mld złotych, co stanowi zaledwie
1,5 proc. całego rynku funduszy inwestycyjnych.

Udział funduszy zagranicznych w Polsce jest zaskakująco niski w porównaniu z
innymi krajami Europy Środkowo-Wschodniej. Dla porównania na Słowacji fundusze
zagraniczne reprezentują blisko 19,5 proc. aktywów netto wszystkich funduszy
dystrybuowanych na terenie Słowacji (dane na koniec III kwartału 2006 r.); w
Czechach wskaźnik ten wynosił 46 proc. na koniec 2006 r. O przewadze lokalnych
funduszy w Polsce mogło przesądzić relatywnie późne pojawienie się graczy
międzynarodowych w stosunku do stopnia rozwoju rynku. W przypadku wymienionych
graczy międzynarodowych istotną przeszkodą w pozyskiwaniu klientów może być
również brak własnego banku o rozwiniętej sieci oddziałów w Polsce.

Dystrybucja

W Polsce fundusze inwestycyjne dystrybuowane są głównie poprzez sieci
oddziałów banków. Banki mogą oferować zarówno własne fundusze, jak i obce
(tzw. otwarta architektura), ale mogą również ograniczyć ofertę inwestycyjną
do własnych funduszy (tzw. zamknięta architektura). Wybór partnerów, których
produkty oferowane są w ramach otwartej architektury, niejednokrotnie podlega
surowym restrykcjom. Banki oceniają doświadczenie towarzystw w zarządzaniu
funduszami, wyniki osiągane przez poszczególne fundusze i ich stabilność oraz
perspektywy rozwoju danego funduszu.

Strategię otwartej architektury stosuje między innymi Deutsche Bank PBC,
który, oprócz funduszy DWS z własnej grupy kapitałowej, wprowadził do oferty
inne fundusze polskie i zagraniczne. Aktualnie w ofercie tego banku znajduje
się blisko 100 funduszy inwestycyjnych zarządzanych przez 8 krajowych
towarzystw funduszy inwestycyjnych i 3 zagraniczne spółki zarządzania
aktywami. Spośród lokalnych graczy znajdziemy tu m.in. fundusze Arki BZ WBK,
ING, AIG, Skarbca, Union Investments czy Legg Mason. Zagraniczne fundusze
dystrybuowane przez Deutsche Bank PBC obejmują Franklin Templeton, BlackRock
Merrill Lynch oraz Superfund.

Internetowy mBank proponuje klientom usługę Supermarketu Funduszy
Inwestycyjnych. Jednak aby z niej skorzystać, trzeba najpierw otworzyć konto w
tym banku. W ramach Supermarketu można nabyć nie tylko fundusze zarządzane
przez TFI należące do grupy kapitałowej BRE, ale również fundusze innych graczy.

Zaletą zakupu funduszy inwestycyjnych przez internet jest niejednokrotnie
rezygnacja banku z pobierania prowizji za zakup czy odkupienie jednostek
uczestnictwa. Złożenie dyspozycji zajmuje co najwyżej kilka minut i pozwala
uniknąć oczekiwania w kolejce. Przykładem banku, który zdecydował się na
zastosowanie zamkniętej architektury może być Pekao SA, który w swojej ofercie
ma jedynie fundusze zarządzane przez TFI należące do jego grupy kapitałowej.

Obok banków popularnym kanałem dystrybucji jednostek uczestnictwa funduszy
inwestycyjnych są pośrednicy finansowi, jak Xelion, Open Finance czy Expander.
Xelion, należący do grupy kapitałowej UniCredit, nastawia się przede wszystkim
na dystrybucję produktów inwestycyjnych - aktualnie w ich ofercie można
znaleźć fundusze zarządzane przez 9 towarzystw funduszy inwestycyjnych, w tym
3 zagranicznych. Open Finance oraz Expander pośredniczą w sprzedaży funduszy
zarządzanych przez odpowiednio 16 i 12 TFI.
    • axel40 Re: ciąg dalszy 08.07.07, 12:31
      Fundusze inwestycyjne są dystrybuowane również przez domy maklerskie, chociaż
      ich udział w sprzedaży jednostek uczestnictwa zdecydowanie odbiega od wolumenów
      osiąganych przez banki. Zarówno CDM Pekao SA jak i DM PKO BP oferują fundusze
      własne i obce: CDM współpracuje z 9 towarzystwami funduszy inwestycyjnych
      (aktualnie 86 funduszy w sprzedaży), natomiast DM PKO oferuje fundusze
      zarządzane przez 10 TFI (79 funduszy). Od niedawna jednostki uczestnictwa
      funduszy inwestycyjnych można kupić również na Poczcie Polskiej - na razie
      oferta jest dosyć ograniczona, jednakże będzie stopniowo rozszerzana w
      zależności od wyników pilotażowego programu dystrybucji funduszy poprzez
      placówki poczty. Docelowo do końca roku w programie ma uczestniczyć kilkaset
      placówek.

      Struktura dystrybucji w Polsce zasadniczo nie odbiega od wzorców stosowanych
      przez naszych sąsiadów: w Czechach zdecydowana większość jednostek uczestnictwa
      dystrybuowana jest za pośrednictwem sieci oddziałów banków; również w Rosji i na
      Ukrainie banki wiodą prym w sprzedaży funduszy. W Rosji, podobnie jak w Polsce,
      na popularności zyskuje otwarta architektura - zdecydowanym liderem w sprzedaży
      funduszy inwestycyjnych jest Citibank, którego udział w dystrybucji funduszy
      oceniany jest przez lokalnych graczy na blisko 30 proc. wszystkich funduszy
      sprzedawanych poprzez banki. Tak wysokie wyniki Citibank uzyskuje dzięki
      intensywnym szkoleniom swoich agentów i motywacyjnym systemom wynagrodzeń.
      Jednocześnie bank stosuje restrykcyjną politykę w ocenie potencjalnych partnerów.
      czytaj dalej


      Inwestor

      W ocenie jednego z towarzystw funduszy inwestycyjnych blisko 85 proc. inwestorów
      aktywnych na rynku funduszy inwestycyjnych w Polsce to klienci indywidualni (pod
      względem wartości zainwestowanych aktywów). Struktura klientów funduszy
      inwestycyjnych przedstawia się zgoła odmiennie na młodych rynkach, takich jak
      Ukraina, Rumunia czy Rosja, gdzie dominują klienci korporacyjni. Dla przykładu,
      na Ukrainie ponad 70 proc. wszystkich aktywów zainwestowanych w fundusze
      inwestycyjne (poza funduszami typu venture) należy do klientów korporacyjnych;
      podobne udziały charakteryzują rynek rosyjski i rumuński. Taki podział wynika z
      relatywnie krótkiej historii funduszy inwestycyjnych w tamtych krajach, niskiej
      świadomości inwestycyjnej społeczeństwa oraz stosunkowo jeszcze niskiego dochodu
      do dyspozycji przypadającego na statystycznego obywatela.

      W ciągu kilku lat?

      Oczekuje się, że dynamiczny wzrost rynku funduszy inwestycyjnych w krajach
      Europy Środkowo-Wschodniej utrzyma się również w najbliższych latach. Rynki
      relatywnie słabo rozwinięte - jak Rumunia czy Ukraina, będą w przyszłości
      zbliżać się do polskiego modelu zarówno pod względem struktury klientów, jak i
      strategii dystrybucji. Niski obecnie udział funduszy zagranicznych w portfelach
      Polaków i Rumunów (w Rumunii sprzedaż pierwszych funduszy zagranicznych miała
      miejsce dopiero na początku bieżącego roku) będzie stopniowo wzrastał. W Rosji
      aktualnie prawo nie zezwala na publiczną sprzedaż funduszy zagranicznych, nie ma
      jednak ograniczeń w przypadku sprzedaży takich funduszy w ramach indywidualnie
      skonstruowanej oferty - w praktyce skierowanej do wąskiego grona najbardziej
      zamożnych klientów. Również na Ukrainie sprzedaż funduszy zagranicznych nie jest
      dozwolona, jednak biorąc pod uwagę aspiracje tego kraju w kwestii przystąpienia
      do Unii można oczekiwać stopniowego łagodzenia prawa i otwarcia rynku.

      Na wszystkich analizowanych rynkach kluczem do sukcesu wydaje się dobrze
      rozwinięta sieć dystrybucji i na tym aspekcie koncentrują się działania
      największych graczy. Otwarta architektura sprzedaży coraz bardziej będzie
      zyskiwać na popularności, ponieważ to właśnie ona pozwoli sprostać rosnącym
      oczekiwaniom klientów i zaoferować portfel usług najlepiej dostosowany do ich
      indywidualnych wymagań.

      Małgorzata Mysiałkiewicz, Tomasz Pol
      Autorzy są konsultantami w Centrum Kompetencyjnym Usług Finansowych Roland
      Berger Strategy Consultants



      Źródło informacji: Gazeta Bankowa
Pełna wersja