marta_nie_martka
09.01.07, 13:46
Próbowałam zawiązać Ignaśka na plecach, ale nijak mi to nie wychodziło.
Najpierw poćwiczyłam na Zosi, potem wzięłam się za Ignasia, i nic z tego nie
wyszło. Nie mogę go utrzymać na plecach. Korzystałam z instrukcji na
mamatoto. Ale zamin go zawiązałam, to wylazł mi pod pachą :) Albo się zsuwał,
albo wczepiał w moje włosy, i jeszcze przekręcił się głową w dół.
Jednocześnie Zośka próbowała zjeżdżać po moich plecach. Zabawa była przednia,
ale jakby nie o to chodziło ;)
Jak przekonać 11 miesięczniaka do współracy. Ignaś lubi być noszony, nosiłam
go od urodzenia, ale nigdy na plecach. Opiszę krpk po kroku jak go wiązałam
to może mi coś poradzicie.
Położyłam małego na swoich plecach, tak wysoko, że jego rączki zwisały mi na
ramionach. Nakryłam go chustą i zebrała ją z przodu na piersiach. Przełożyłam
kolejno ramiona chusty do tyłu, tak żeby mieć i z przodu i z tyłu X. I na tym
się skończyło. Ignaś nie doczekał, aż przełożę mu oba konce chusty pod
nóżkami, tylko dał nura pod pachą i wylądował na materacu. Kolejne próby
kończyły się jeszcze szybciej.