Dodaj do ulubionych

Wiązania na plecach

09.01.07, 13:46
Próbowałam zawiązać Ignaśka na plecach, ale nijak mi to nie wychodziło.
Najpierw poćwiczyłam na Zosi, potem wzięłam się za Ignasia, i nic z tego nie
wyszło. Nie mogę go utrzymać na plecach. Korzystałam z instrukcji na
mamatoto. Ale zamin go zawiązałam, to wylazł mi pod pachą :) Albo się zsuwał,
albo wczepiał w moje włosy, i jeszcze przekręcił się głową w dół.
Jednocześnie Zośka próbowała zjeżdżać po moich plecach. Zabawa była przednia,
ale jakby nie o to chodziło ;)

Jak przekonać 11 miesięczniaka do współracy. Ignaś lubi być noszony, nosiłam
go od urodzenia, ale nigdy na plecach. Opiszę krpk po kroku jak go wiązałam
to może mi coś poradzicie.

Położyłam małego na swoich plecach, tak wysoko, że jego rączki zwisały mi na
ramionach. Nakryłam go chustą i zebrała ją z przodu na piersiach. Przełożyłam
kolejno ramiona chusty do tyłu, tak żeby mieć i z przodu i z tyłu X. I na tym
się skończyło. Ignaś nie doczekał, aż przełożę mu oba konce chusty pod
nóżkami, tylko dał nura pod pachą i wylądował na materacu. Kolejne próby
kończyły się jeszcze szybciej.
Obserwuj wątek
    • visenna2 Re: Wiązania na plecach 09.01.07, 15:18
      Mam podobny problem:)
      Zuzia długo nie była noszona na plecach, ostatnio próbowałam ją tak zawiązać i
      było to samo co u Was - wierzganie, przekręcanie i totalna olewka wysiłków
      matki:)))
      Nawet miałam taki wątek założyć bo nie wiem co robić:)))
      Dołączam do pytania:)
      • marta_nie_martka Re: Wiązania na plecach 09.01.07, 17:39
        Dzisiaj udało mi się go zawiązać, jednak tak się wiercił w chuście, że nie
        miałam odwagi nawet wstać z nim z nad materaca. Wygina się do tyłu, przechyla
        na boki usiłując sięgnąć dywanu itd.
        • guruburu Re: Wiązania na plecach 09.01.07, 18:26
          A tak próbowałaś -
          www.thebabywearer.com/articles/HowToO/WrapCrossCarryChestBelt.htm ?
          duży plus to to, że dziecko jest szybko już stabilniej przytwierdzone. Minus -
          dziecko jest trochę niżej na plecach (tj. to jest minus dla dziecka które MUSI
          koniecznie widzieć ponad ramieniem)
    • ithilhin Re: Wiązania na plecach 09.01.07, 18:37
      ja bym na te pierwsze wiazania zatrudnila meza, ktory by dopingowal dziecie do
      pozostania w jednej pozycji, liczac, ze po kilku razach potomstwo zalapie o co
      chodzi w tej zabawie i bedzie pozostawalo w miare w miejscu.
      wiecej nie poradze, chyba, ze teoretycznie, bom niedoswiadczona w plecowych
      wizaniach - maz nie chce a ja nie moge jak wiece jeszcze nosic.
    • mamalina Re: Wiązania na plecach 09.01.07, 22:11
      ciekawe, mnie z zarzucania na plecy od gory wychodzi syn calkiem wysoko...
      druga metoda, jaka stosuje, to taka z mamatoto.org - pokazana na filmiku z przekladaniem z tylu na
      przod i odwrotnie
      w kazdym razie obwiazuje sie czlowiek chusta z przodu w pasie pojedynczo, tak zeby srodek byl z tylu
      potem wezel sie przekreca na plecy, dziecko wklada z przodu, pilnujac, zeby mialo odpowiednio
      wysoko podciagnieta szmate pod pachami i pupa itd.
      po czym sie calosc powoli przekreca, trzymajac jedna reka za wezel, druga za dziecko juz ulokowane w
      chuscie - na ogol na 2-3 raty i juz dziecko jest na plecach, wtedy nalezy wezel podciagnac nad piersi i
      (szybciutko) kontynuowac wiazanie plecowe z pasem piersiowym
      proste?
      brzmi skomplikowanie, ale po kilku probach jest git!
      tu filmik, jak pani zmienia pozycje z przodu na tyl
      www.mamatoto.org/videos/FWCC2BWCC.MPG
      a tu pani sobie radzi z rozbrykanym dzieckiem za pomoca smoczka
      www.mamatoto.org/videos/BWCCFussyToddler.MPG
      powodzenia!
      • guruburu Re: Wiązania na plecach 09.01.07, 22:31
        Tzn. ja też mogę sobie córkę umieścić na plecach dowolnie wysoko, tylko, że jak
        wiążę supeł nad piersiami to ona i tak trochę 'osiada'. Może dlatego, że niska
        jest ciągle, albo dlatego, że ja jestem długa ;)? Jeśli wiążę zwykły plecak to
        mogę ją nosić o wiele wyżej.
    • mysia125 Re: Wiązania na plecach 10.01.07, 00:18
      > Jak przekonać 11 miesięczniaka do współracy. Ignaś lubi być noszony, nosiłam
      > go od urodzenia, ale nigdy na plecach.

      wiazac w pozycji siedzacej, wyjsciowa wyglada tak:
      www.kasiamarcin.com/online/zblog.nsf/pictures/KZAI-6SGJGZ
      nie mam juz dzis sily, ale jak jutro znajde sily, to wklepie opis na stronke.
      Jedyny problem, jaki jest w wiazaniach na plecach przy starszych dzieciach to
      to, zeby dobrze przylegaly do Twoich plecow - maja tendencje do wychylania sie
      do tylu, a wtedy napiecie chust nie jest wystarczajace. Dlatego caly trik polega
      na takim naciagnieciu chusty, gdy sie jeszcze siedzi, ze gdy podniesiesz sie z
      malcem, on juz nie poszaleje ;)

      dlatego m.in. nie wszystkie instrukcje netowe moim zdaniem sa poprawne - do
      wiazan z przodu jeszcze ok, ale te plecaczkowe musza byc dosc poprawnie
      zrobione, zeby byly wygodne.

      no i musisz go ewentualnie zaintereswoac czyms, zeby na poczatku nie ciagal cie
      za wlosy ;) ja swojemu dawalam kota pluszowego, a teraz, gdy ma glupawke mowie,
      zeby sie przytulil. on sie przytula, a ja wykorzystuje zaskoczenie i dociagam ;)


      --------------------------------------
      Kasia & Felix 23/01/2005
      Felix for beginners
    • wroba Re: Wiązania na plecach 10.01.07, 11:54
      U mnie wiązanie na plecach odpada, zaczęłam Pawła nosić w chuście późno bo
      około roku i nigdy nie nosiłam go na plecach, teraz ma już prawie 16 miesięcy i
      jak próbowałam go kilka razy zawiązać na plecach to zupełnie mi to nie
      wychodziło. Młody się denerwował, wyginał, uciekał, więc dawałam za wygraną bo
      był w kombinezonie i nie chciałam, żeby się upocił przed wyjściem. Wydaje mi
      się, że od początku trzeba dziecko przyzwyczajać do różnych pozycji, bo jak
      później podrośnie i na przód będzie za ciężkie to może się okazać, że ta
      nieznana dla nigo pozycja jest z góry negowana, tak jak w przypadku mojego
      łobuziaka.
      Ja popełniłam ten błąd i teraz żałuję, bo Paweł jest już dla mnie ciężki (12kg)
      do noszenia z przodu, a z tyłu tak jak pisałam nie chce :(
      • ithilhin Re: Wiązania na plecach 10.01.07, 12:02
        no to prawda, ze trzeba przyzwyczaic, ale przeciez dla Was nic straconego -
        sprobuj w domu w atmosferze zabawy. moze najpierw bez chusty wez go na plecy,
        niech zobaczy, ze to fajne jest.
    • marta_nie_martka Re: Wiązania na plecach 10.01.07, 14:09
      Próbuję dalej. Ignaśma 11 miesięcy i waży prawie 11kg, jest co nosić.

      Kasiu, bardzo dziękuję za radę, dzisiaj miałam spróbować wiązania z tej
      pozycji, staram się nie męczyć syna wiecej jak jedną metodą dziennie. Tak mi
      sie wydawało, że jak będzie mocno przylegał do moich pleców, to wreszcie się
      nam uda. Jak oglądałam zdjęcia, to miałam wrażenie, że dziecko lepiej przylega
      jak je położę na swoich plecach ,a tu okazuje się, że nie.

      mamalina - podoba mi się Twój opis, nie oglądałam wszystkich filmów na
      mamatoto, i ten mi umknął. Sprubuję jutro.

      Przyszło mi jeszcze do głowy, że ponoszę go na plecach w chuście kółkowej, to
      jest bardzo proste i łatwo jest naciągnąć mocno materiał. Niech się przyzwyczai
      do noszenia z tyłu, to może nie będzie to dla niego taka nowość. Choć na
      plecach wolałabym mieć go w wiązanej.
      • ithilhin Re: Wiązania na plecach 10.01.07, 15:42
        Marta, w tym sposobie podanym przzez Mysie chodzi o to, ze jak wstajesz to juz
        masz dziecko umotane w chuscie i wtedy sie pochylasz i dociagasz material.
        maluch ma mniejsze szanse na glupie pomysly w stylu nur pod pache :-)
        • guruburu Re: Wiązania na plecach 10.01.07, 16:02
          a ja jeszcze pomyslalam zeby go wziac na psychologie...
          nie wiem, czy to zrobi na nim jakiekolwiek wrazenie, ale moze uwiaz sobie
          jakiegos misia na plecach w chuscie wiazanej i pochodz troche tak po domu,
          opowiadajac rozne historyjki, jak to misiowi jest fajnie, co widzi itd itp. W
          sumie masz starsze dziecko to pewnie sie lepiej znasz na tego typu podjazdach
          niz ja :) A spróbować nie zaszkodzi.
          • marta_nie_martka Re: Wiązania na plecach 10.01.07, 20:58
            guruburu, już tego próbowałam i to nie z misiem a z jego siostrą, która jest
            najważniejszą osobą w jego króciutkim życiu. Bardzo mu się podoba Zośka w
            chuście, grucha radośnie, albo sięzaśmiewa, ale traci zainteresowanie chust jak
            tylko wyjmę z niej Zośkę.

            Jeszcze o wiązaniu na siedząco. Dziecko mam owinąć siedząc, a potem wstac i
            dociągnąć materiał?
            • guruburu Re: Wiązania na plecach 10.01.07, 21:39
              rozkładasz chustę np w fotelu, albo na kanapie. Sadzasz dziecko na srodku,
              siadasz przed nim, tak, zeby mieć dziecko za plecami i teraz zależnie od
              wiązania - końce albo pod ramionami albo na ramiona, dociągnąć ile się da, tak,
              zeby spokojnie móc wstać razem z dzieckiem na plecach. No i dociągnąć na stojąco
            • ithilhin Re: Wiązania na plecach 10.01.07, 21:47
              musisz polozyc chuste na fotelu albo kanapie, potem sadzasz dziecko tak mniej
              wiecej aby material byl ta, gdzie trzeba, bierzesz pasy w obie rece i dociagasz
              do siebie i potem wstajesz, pochylasz sie (lepiej nad ta kanapa czy materacem na
              poczatku i dociagasz.
              u Mysi sa dwa zdjecia co dalej:
              www.kasiamarcin.com/online/zblog.nsf/pictures/KZAI-6SGJH2
              www.kasiamarcin.com/online/zblog.nsf/pictures/KZAI-6SGJH3
              a tu macie filmik z jeszcze jednym wiazaniem:
              www.youtube.com/watch?v=dtOUR6EJuNA
              a tu patent z przechodzeniem z wiazania z przodu do wiazania z tylu, tylko
              dziecku chya sie sam moment przenoszenia niezbyt podobal (moze nie lubi byc
              "ruszane"):
              www.youtube.com/watch?v=09ciLNrBAUs&mode=related&search=
              • mysia125 Re: Wiązania na plecach 11.01.07, 11:05
                ithilhin napisała:

                > musisz polozyc chuste na fotelu albo kanapie, potem sadzasz dziecko tak mniej
                > wiecej aby material byl ta, gdzie trzeba, bierzesz pasy w obie rece i
                >dociagasz do siebie

                zanim dociagniesz do siebie musisz naprezyc kazdy z pasow, lapiac kawalek po
                kawalku material. Jesli tego nie zrobisz, dziecko bedzie ci zwisac. Utrzymujesz
                naprezenie wstajac,podtrzymujesz pupe i podsuwasz na okreslona wysokosc i mozesz
                albo pasy z przodu skrecic i dopiero wtedy przelozyc na krzyz, albo bez
                skrecania przelozyc na krzyz i dopiero wtedy do tylu.



                --------------------------------------
                Kasia & Felix
                Felix for beginners
    • marta_nie_martka Udało się!!! 12.01.07, 23:09
      Na fotoforum zdjęcia. A na mojej stronie kilka fotek pokazujących jak do tego
      doszłam.

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,47543113,55431687.html
      oppamama.fm.interia.pl/wnpl.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka