chmura_gradowa
11.01.07, 20:08
Mam wizana chusta Hoppediza i wielkie plany jak to bede smigac z malym -
matka niezalezna z wolnymi rekami.... i po domku smigam - chusta super,
czasem naprawde zycie ratuje zwlascza jak mieszkanie zapuszczone juz do
granic mozliwosci a maly trzeci dzien z kolei sprawdza ile matka jescze
wytrzyma....tylko mam jedna podstawowa watpliowsc ktora wlasciwie skutecznie
zniecheca mnie do wyjsc na zewnatrz - jak ubierac malucha ? w domku wlasciwie
nosze go tylko w bodziaku i skarpetkach, a i tak mam wrazenie ze mu za
cieplo. Dzisiaj zabralam malego na zakupy i po 15 minutach zgrzal sie jak
szczurek, a byl tylko w pajacu bawelnianym, no i z zakupow nici. Na dworze
sie stresuje ze od brzuszka sie zaparza a po nereczkach wieje.....Jak wy
ubieracie wasze pociechy? Jak czegos nie wymysle to byle do wiosny....:(
Pozdrawiam i czekam niecierpliwie na sugestie wszelkie od doswiadczonych
Uzytkowniczek tego wspanialego wynalazku:)