agamamaani
21.07.07, 21:01
wracając dziś z Mamaliną z pól mokotowskich przypomniało mi się dlaczego ja w
ogóle pomyslałam o chuście..
po doświadczeniu z Anią, która włożona do "chusty" robionej z szalika
natychmiast zasypiała już jak byłam w ciązy z Frankiem wiedziałam, ze chustę
będę mieć.
chciałam mieć ją po to aby.. miec spokój. aby mieć czas dla siebie, dla
starszego dziecka, dla zrobienia czegoś w domu. chusta dla mnie równała sie
sen i spokój niemowlaka.wydawał mi się to najprostszy sposób aby jednocześnie
zaspokoić potrzeby małego i mieć duzo czasu dla starszej. spacerowanie
bezwózkowe było na początku kontynuacją pierwotnej idei )czyli chusta aby
jednocześnie mieć duzo czasu dla obu dzieci i móc jeszcze coś w domu i wokół
siebie zrobić.
a co spowodowało, ze Wy pomyślałyście o chustach??