Dodaj do ulubionych

dlaczego chusta??

21.07.07, 21:01
wracając dziś z Mamaliną z pól mokotowskich przypomniało mi się dlaczego ja w
ogóle pomyslałam o chuście..
po doświadczeniu z Anią, która włożona do "chusty" robionej z szalika
natychmiast zasypiała już jak byłam w ciązy z Frankiem wiedziałam, ze chustę
będę mieć.
chciałam mieć ją po to aby.. miec spokój. aby mieć czas dla siebie, dla
starszego dziecka, dla zrobienia czegoś w domu. chusta dla mnie równała sie
sen i spokój niemowlaka.wydawał mi się to najprostszy sposób aby jednocześnie
zaspokoić potrzeby małego i mieć duzo czasu dla starszej. spacerowanie
bezwózkowe było na początku kontynuacją pierwotnej idei )czyli chusta aby
jednocześnie mieć duzo czasu dla obu dzieci i móc jeszcze coś w domu i wokół
siebie zrobić.

a co spowodowało, ze Wy pomyślałyście o chustach??
Obserwuj wątek
    • vega_k_w Re: dlaczego chusta?? 21.07.07, 21:10
      ja miałam bardzo "ciężką" ciążę, musiałam leżeć, nie mogłam nawet jechać kupić
      wyprawki dla małego więc buszowałam po internecie :)
      znalazłam na allegro premaxa i bardzo mi się spodobała idea noszenia dziecka w
      tym czymś :) bo pierworodnego non stop nosiłam na rękach - i to wcale nie
      dlatego, że się tego domagał, tylko dlatego, że ubóstwiam maleńkie dzieci :) i
      uważam, że są stworzone do noszenia :) a premax miał mi to ułatwić.
      Polowałam na jakąś okazję z używek (jeszcze wtedy nie było ich tak dużo) i
      przez przypadek trafiłam na aukcję hoppa. No i zdjęcia uśmiechniętego feliksa i
      jakby nie było bardzo profesjonalnie przygotwana aukcja Mysi skłoniły mnie do
      zakupu hoppa.

      Tak więc podsumowując chusta miała mi ułatwić długie noszenie dziecia na
      rękach :)
      aha, mój dzieć nie raczy zasypiać w chuście :) (zrobił to raz na warsztatach)
    • anifloda Re: dlaczego chusta?? 21.07.07, 21:22
      Moje starsze dziecko kategorycznie odmawiało jazdy w wózku, na nosidełko było za
      małe, więc sprawiłam sobie chustę kółkową. Cała reszta, włącznie z rezygnacją
      wózka, określonym stylem życia, podejściem do rodzicielstwa i zakupem sześciu
      chust przyszła potem sama.
      • guruburu Re: dlaczego chusta?? 21.07.07, 21:30
        Bo lubimy psuć małe dzieci ;)
        • vega_k_w Re: dlaczego chusta?? 21.07.07, 21:46
          tak, tak :) uwielbiam psuć małe dzieci :)
          szkoda, że tak szybko rosną :(
    • magia Re: dlaczego chusta?? 21.07.07, 23:00
      Potrzebowalam cos do przemiaeszczania sie na lotniskach. Wozek dosc uciazliwy
      zwlaszcza przy gate'ach.
      No i znalazlam na allegro premaxxa, wiec kupilam.
      • abepe Re: dlaczego chusta?? 22.07.07, 00:53
        Moja przyjaciółka z Wiednia urodziła ponad 5 lat temu synka i nosiła go w
        chuście, nie miała wózka. Baaaaardzo mi sie podobało. Gdy urodził się
        Grześ,niespełna 4 lata temu chciałam bardzo chustę mieć. Cena wiedeńska wydała
        mi się horrendalna, więc poszukałam w polskiej sieci. Znalazłam tylko to
        poradnia-dla-matek.republika.pl/chusty1.html
        Kupiłam ale Grześ bardzo nie chciał w kołysce a inaczej na początek się nie
        dało. Szkoda, bo Grześ był z tych co inaczej niż na rękach nie mogą. Dopiero gdy
        zaczął siedzieć mogłam go nosić. Chętnie w chuście zasypiał. Ale wkurzało mnie
        to, że muszę go przytrzymywać. Nie dało się nic z nim w domu zrobić a na spacery
        tez mi się nie chciało z nim chodzić ciągle zabezpieczając.Nie było problemów z
        wózkiem nigdy, więc jeździł.

        Gdy miał się urodzić Kacper - napomknęłam męzowi, że może jednak taką jak Magda
        (ta z Wiednia) kupimy. Teraz cena 50€ nie wydawała mi się juz taka straszna
        (wtedy mieliśmy dość duży dół finansowy). Mąż stwierdził, że może wypróbujemy
        tę, którą mamy. I niestety była porażka -Kacper w kółkowej nie chciał w kołysce.
        A mi się marzyły spacery po plaży bez konieczności ciągnięcia wózka. Lizzy
        rozwiała moje wątpliwości i na początek zdecydowałam się na przeceniona
        Nati:))No i mamy. Chociaż wózka nie wyrzucam, wczoraj np.łaziłam po sklepach i
        trudno mi wyobrazić sobie kupowanie spodni w chuście:)) A co dopiero kupowanie
        stanika:))Kacpra po domu nosić nie trzeba, bo jest dzieckiem zadwolonym z
        samodzielnej zabawy, więc chusta raczej na spacery.

        Dziś rozmawiałam z teściową, której bardzo podobał się Kacper śpiący w chuście
        (nie mógł zasnąć w obcym domu, w chuście od razu:))Powiedziała, że gdybyśmy
        wtedy przy małym Grzesiu wspomnieli o tej chuście to by nam chętnie dołożyli,
        żeby wiązaną kupić,ech...

        Mam dwa pytania w związku z tym co powyżej.
        Kiedy w Polsce pojawiły się chusty wiązane? (te cztery lata temu naprawdę na nic
        nie trafiłam).
        Czy w każdej kółkowej trzeba siedzące dziecko przytrzymywać? Czy tylko ta, która
        mam taka nędzna?
        • anifloda Abepe 22.07.07, 08:31
          Ja też miałam tę chustę z poradni dla matek! Zresztą jeszcze ją mam, bo żal mi
          sprzedać, albo wyrzucić. Moja jest granatowa. I dokładnie tak, jak u Ciebie -
          Helena na leżąco nie lubiła i dopiero, jak mogłam już ją posadzić, to zaczęłam
          na dobre nosić. Ponad dwa lata w niej nosiłam i nie wiedziałam, że jest coś
          lepszego...
          • abepe Re: Abepe 22.07.07, 18:16
            Agatko - moja z poradni też granatowa. Fatum jakieś czy co (Nati też:)?
    • aaacapulco Re: dlaczego chusta?? 22.07.07, 06:21
      hmmm...jestem istotą wędrującą :-) w mieście mi ciasno...a jak tu łazić po
      górach z wielkim wózkiem? zaczęłam więc szukać czegoś co nas uniezależni od
      czterokołowca i tak oto pojawiła się chusta acapulco ;-) wózka uzywamy nadal,
      zainstalowaliśmy nawet licznik rowerowy, który wybija kolejne kilometry
      przejechane po stolicy i okolicach, ale na dalsze wyprawy- tylko chusta. za 2
      tygodnie ruszamy w beskid :-)
    • ikabg Re: dlaczego chusta?? 22.07.07, 08:56
      Ja pomyślałam o chuście, ponieważ moja mała, obecnie 3 mies i tydz., od
      dłuższego czasu nie toleruje wózka. Wychodzimy na spacery na 20 min, z czego w
      wózku jest jakieś 10 i reszta na rękach. Wypróbowałam już wychodzenie po
      jedzeniu, w czasie aktywności, w czasie drzemki i zawsze efekt jest ten sam-chce
      na ręce, a po włożeniu do wózka krzyczy jakby co najmniej ją parzaył...Myślałam,
      żeby wypróbować spacerówkę ale na nia jest jeszcze za malutka, w ogóle jest
      drobniutka.W domu całkiem ładnie sie bawi na leżąco i nie jest zbyt płaczliwa,
      może wózek jej sie nie podoba:)
      Chustę dopiero co zamówiłam i wiążę z nią wielkie nadzieje. Mażą mi się znowu
      dłuższe spacery z małą i większa swoboda poruszania się po mieście. (Sama tez
      nie przepadam za wózkiem i za jego gabarytami:))
      • kajkasz1 Re: dlaczego chusta?? 22.07.07, 09:43
        U mnie myśl o chuście pojawiła się po kilku kurasach z wózkiem po schodach. Mąż
        ciągle w pracy, ja po porodzie dosyć słaba, a Kacpra trzeba było "odstawić" do
        przedszkola. Z początku myślałam o nosidełku, ale przez przypadek otworzyłam
        stronę sklepu, który obok nosidełek miał "fasolkę" Babybean. Kolory mi nie
        pasiły, zaczęłam szukać w necie i znalazłam Bebelulu. Kliknęłam i po dwóch
        dniach miałam Lulu. U nas to był strzał w dziesiątkę, bo Kuba był chory (o czym
        dowiedziałam się później) i dużo spał. Zresztą nasza pasiasta Lulu to do
        dzisiaj moja ulubiona kółkowa. Tylko na lato trochę za ciepła.
    • kruszynka301 Re: dlaczego chusta?? 22.07.07, 10:12
      1). mieszkam w małym miasteczku, gdzie do większości sklepów i urzędów wchodzi się po małych schodkach - więc z pierwsza córą nie wybierałam się wogóle do miasta.
      2). 7 lat temu, nie wiedząc o takim wynalazku jak chusta, nosiłam Agusię na biodrze do 3-ego roku życia (córeczka mając 6 miesięcy znienawidziła wózek), co naprawdę łatwe nie było, teraz będąc w ciąży, za wszelką cenę chciałam uniknąć powtórki, i szukałam rozwiązania;).

      Chusta dla mnie jest idealnym rozwiązaniem, Iza też uwielbia być noszona.
    • kachna2001 Re: dlaczego chusta?? 22.07.07, 11:12
      tata hanki w maju mial operacje przepukliny a my mieszkamy na 4 pietrze, wiec w
      pewnym momencie kregoslup od ciaglego noszenia i dzwigania praktycznie
      wszytskiego zaczal mi sie wyginac w druga strone. zreszta po powrocie ze spaceru
      trzeba tez bylo zrobic zakupy i szukalam sposobu, zeby zaoszczedzic sobie pracy
      i ciaglej bieganiny po schodach. trfailam na to forum, a potem juz polecialo:)
      wynik? nati, 2 hoppy i pouch z chusty.pl, no i sie nie zarzekam, ze to juz
      koniec:)))
    • magdalenas2 Re: dlaczego chusta?? 22.07.07, 11:36
      Mnie od samego początku chodziło o bliskość mojego drugiego dziecka. Przy
      starszym synku nie znałam chusty a "psułam" go niemożliwie nosząc ciągle na
      rękach, przytulając, całując, śpiąc z nim itd.Jest dzisiaj bardzo otwartym i
      szczęśliwym 4latkiem i chciałam to powtórzyć przy mojej córci mając przy okazji
      "wolne ręce" dla starszego :)
    • trzy_misie Re: dlaczego chusta?? 22.07.07, 13:10
      Ja poszukiwałam czegos, co pozwoliłoby mi przeniesc niemowlaka z dworu (altanka
      na wózek) na 5 pietro naszej kamienicy (brak windy) i miec przy tym wolne ręce
      zeby ewentualnie jakas torbe z zakupami wtachac.
      Zaczełam poszukiwania - jak to nie znajaca sie na rzeczy przyszła mama - od
      nosidła sztywnego.. Dosc szybko jednak trafiłam na forum chustowe, stad
      bezposrednio na strony dotyczące chust m.in. na 'chustomanię' i się
      zachwyciłam. Najpierw sie balam mezowi pokazac co to ja najlepszego wymyslilam,
      ale ciekawosc jego reakcji zwyciezyla... o dziwo pomysł go zachwycił i tak oto
      mamy Hopp'a Dehli + 2 pouche dla mnie i dla niego :)

      Teraz, juz zaopatrzeni, czekamy na syna ktory się pojawi za 3 tygodnie i jestem
      bardzo ciekawa jak jemu się ten pomysł spodoba ;-))))))))))
      • trzy_misie Re: dlaczego chusta?? 22.07.07, 13:15
        ps.

        ...... oczywiscie zastosowanie chust zostanie poszerzone o inne atrakcje niz
        tylko spacery po schodach :))
        .. no i sie obawiam ze nasza piekna pomaranczowa fura dla syna nie zostanie w
        pełni wykorzystana... choc moze uda sie to pogodzic, koporystycznie Delhi
        pasuje do wozka idealnie :))
    • yrden11 Re: dlaczego chusta?? 23.07.07, 00:03
      Juz gdzieś o tym pisałam, ale u nas przeważył fakt, że Paulinka od pewnego
      momentu przestała akceptowac wózek. Skończyły sie spacerki i stanęłam przed
      wyborem: albo znajde jakies rozwiazanie albo przestaniemy chodzic na spacery. O
      chuscie myslalam z resztą juz wczesniej. Jak widze na forum, nie my jedne mamy
      ten problem. Uff, bo myślałam, ze cos z Paulinką nie tak. Brakowalo mi tylko
      pewnosci, ze to dla dziecka dobre. Teraz chusta sprawdza sie swietnie. Trochę w
      upały tylko ciezko w niej nosic, bo mimo "izolacyjnej pieluszki" pocimy sie
      bradzo. Dzis po raz pierwszy małzonek wybral sie z po raz pierwszy dzieckiem na
      krotkie wyjscie w chuscie. I chwala mu za to, bo to ze matka ma lumbago nie moze
      oznaczac, ze dziecko przestanie wdychać świeże powietrze.
      • ikabg Re: dlaczego chusta?? 23.07.07, 11:19
        Twój post dodaje mi dodatkowej nadziei na to, że chusta i u nas sie sprawdzi..
        To ja pisałam o wózkowych problemach. Czytałam, że pojawiają sie u niemowlaczków
        ok 4-go miesiąca życia i potem przechodzą, u nas jakoś nie przechodzi na razie
        niestety...
        Mam nadzieję, że do zimy przejdzie, bo nie wyobrażam sobie noszenia malucha w
        chuście jak jest bardzo zimno.
        • yrden11 Re: dlaczego chusta?? 24.07.07, 00:06
          ikabg napisała:

          >> ok 4-go miesiąca życia i potem przechodzą, u nas jakoś nie przechodzi na razie
          > niestety...

          Paulinka ma na razie 3 miechy wiec jeszcze ma miesiąc :) Tak na prawdę, to juz
          dawno nie probowaliśmy jej załadować do wózka i mężnie dziś stwierdziliśmy, ze
          czas znów podjąć kolejna próbę. Ostatnio chcieliśmy oszukać małą pałąkiem z
          zabawkami, ale nasz córka nie dala sie omamić świecidełkami. Wozek to wózek i
          nic tego nie zmieni. Zobaczymy jak wypadnie kolejna próba. Teraz możemy
          podchodzić do sprawy bezstresowo, bo w odwodzie jest chusta, w której malutka
          prawie zaraz zasypia.
          • ikabg Re: dlaczego chusta?? 24.07.07, 07:28
            Moja ma 3 mies i tydzień, a kryzys zaczął się jak miała jakieś 2,5
            miesiąca..Więc to różnie bywa z tym wiekiem. Właśnie licytuje pałąk do wózka,
            ale widzę, że i on może nie pomóc...Moja Nati już jedzie, ale czy ona sie nadaje
            jak jest ponad 20 stopni...
            • yrden11 Re: dlaczego chusta?? 24.07.07, 13:24
              Ja mam amaznasa. Troche sie grzejemy w upalne dni. Nie wiem jak nati sie
              zachowuje w temp. powyżej 20 stopni. Tu powinny sie wypowiedzieć bardziej
              doświadczone chustomotaczki. Ja wkładam pieluszkę miedzy siebie a dziecko,
              dzięki czemu mała nie poci sie ode mnie.
    • morrigann dlatego bo ponieważ: 23.07.07, 14:03
      • morrigann Re: dlatego bo ponieważ: 23.07.07, 14:13
        cholerka znów ten enter:)
        1. wróciłam do pracy i bardzo mi żal że nie spędzam z córką tyle czasu ile ona
        potrzebuje -sama bym chciała, więc chociaż po pracy mam możliwość bycia z Nią
        tak długo ile zechce, wykonując to co zrobić muszę.
        2. uwielbiam nosić moją córę
        3. mieszkam w centrum miasta gdzie chodniki są w opłakanym stanie, samochody
        zaparkowane na byle jak i możliwość przejazdu majbachem nie istnieje
        4. uwielbiam nosić moją córę
        5. nie cierpię wózka osobiście i podejrzewam iż moją agresję do tego ustrojstwa
        przeniosłam na Pimpę ze zdwojoną siłą :P
        6. chusta działa uspokajająco na małą i ustąpiły problemy neurologiczne
        7. ja naprawdę UWIELBIAM nosić moją córę!!!
        a poza tym lubię dziwowanie ludzi i ich reakcję na chustę :)
    • fiabei Re: dlaczego chusta?? 23.07.07, 14:32
      1. Poczatkowo chusta miała pomóc nam zdobywac górskie szczyty we trójkę -
      wiadomo, ze wózkiem, to tlyko nad Morskie Oko można się dostac. ;)
      2. Bgaznik auta malutki, więc na wyjazdy tylko chusta.
      3. Eliza nie chce jeździc ostatnio w wózku, tlyko biega sama, a jak się zmęczy,
      to chce na ręce - w tym wypadku jednak musze sobie uszyc kółkową.
      • alexkieszek Re: dlaczego chusta?? 31.07.07, 10:18
        Chustę chciałam zakupić zaraz po porodzie, ale jakieś straszne choróbska nas
        wzięły i to się przesunęło. Po wizycie u ortopedy, który stanowczo zakazał,
        kupiliśmy BabyBjorna, ale nie byłam ani ja zadowolona ani Franio. I tu nagle na
        styczniówkach pojawił się post o chustach i stwierdziłam teraz albo nigdy :)
        No i zakupiłam. Franio na drugim spacerku w chuście zasnął na godzinkę :)
        Dzisiaj też wychodzimy chustowo bo zimno, a tak przy mamusi się zagrzeje.

        A czemu chusta: Bo dzieci trzeba nosić, ja lubię chodzić po galeriach, górach,
        sklepach, wystawach, ect. A jak tu z wózkiem pchać się do miasta, gdzie nawet
        wind ani zjadów nie ma dla mam :( Więc chusta w mieście i na wakacjach to jest to :)
    • rosal Re: dlaczego chusta?? 31.07.07, 13:50
      To i ja się pozwierzam :-)


      Pierwsze zetknięcie z chustą - 4 lata temu moja przyjaciółka wróciła z podróży
      po Afryce i Azji. Dziecię swoje wiązała w kawał materiału i robiła obiad czy
      szła na spacer :-)

      Drugie - ponad rok temu na chrzcinach jedna z kuzynek przyszłą z 2miesięcznym
      dzieciem w chuście.

      I od wtedy wiedziałam, że jak będę miała dziecko, to do chusty na 100% pójdzie.
      Potem poczytałam n.innymi to forum, poszukałam w necie i wybrałam wiązaną.

      I tak mój czterotygodniowy wówczas Kuba dostał swoją pierwszą chustę :-)
      Minął miesiąc, a ja zachorowałam na nowe kolory, coby do strojów moich pasowały
      :-). Dziś przyszły i się piorą :-)


    • mary-anne Re: dlaczego chusta?? 31.07.07, 22:01
      Chciałam swobodnie zejść z trzeciego piętra z niemowlakiem i dwulatkiem, jakoś
      zainstalować niemowlaka w wózku, później, po spacerze, wykonać operację odwrotną
      - w tym celu zakupiłam kółkową.
      Okazało się, że niemowlak jest bardzo mamocentryczny, nie przepada za wózkiem,
      często raczy zasnąć tylko przy mamie. Do tego z łolopowatym wózkiem nie zawsze
      można wszędzie wejść, podróżować trudno, a my niezmotoryzowani - no i
      zdecydowaliśmy się na wiązaną i lekką spacerówkę dla dwulatka. Teraz sama będę
      mogła się gdzieś z dziećmi wybrać, pociąg i autobus coraz mniej mnie przerażają :)
      • seala1 Re: dlaczego chusta?? 31.07.07, 23:11
        Ja już dzisiaj sama nie wiem dlaczego....ale dziękuję Bogu że ją mam. Lena ma
        prawie 6 miesięcy, właśnie zostałam z nią sama w domu. Sama tzn bez taty bo tata
        pracuje w innym mieście (daleko daleko od nas, cale 500 km) i jest tylko na
        weekendy. Z chustą mogę wszystko. Mogę jechać na zakupy,mogę iśćdo urzędu, mogę
        wyskoczyć coś na szybko załatwić. Samemu z dzieckiem jest ciężej, a
        chustaumożliwia mi normalne funkcjonowanie. Poza tym to strasznie przyjemne jak
        dziecinka się tak słodko przytula i zasypia. Kiedyś Lena nie przytulała się
        wcale, podejrzewałam nawet wzmożone napięcie mięśniowe. Odkąd ją noszę w
        chuście mam wrażenie że jest spokojniejsza, mniej nerwowa, kiedy chce to zasypia....
        Na naszych wakacjach chusta uratowała nam życie, gdyby nie chusta nie wiem jak
        dalibyśmy sobie radę z całą toną bagaży, małym dzieckiem i przemieszczaniemsię
        po lotniskach
    • mala300 Re: dlaczego chusta?? 01.08.07, 09:50
      ja bylam w ciazy to trafilam na chuste.pl i kupilam ichnia-mieszkam na 4
      pietrze i czasem oprocz dziecka trzeba zakupy zatachac.ale maly wyl jak go
      wsadzalam.no to luz,odpuscilam.

      ale ciagle w glowie mi kolatalo,zeby jeszcze sprobowac.poucha uzywalam jak
      potrzebowalam miec wolne rece,a maly jak podrosl to nawet polubil to krotkie
      chustowanie.


      i nagle objawienie MT.zakupilam,a ze dziecie typowo wozkowe to musial sie
      przyzwyczaic;)ale jest dzielny i widze, ze coraz bardziej mu sie to
      podoba.wczoraj byl juz zemczony jak wracalismy ze spaceru i tak fajnie sie
      wtulal we mnie;))
    • mamakio Re: dlaczego chusta?? 01.08.07, 11:26
      Przyznaję, że najpierw pomyślałam o chuście z pobudek czysto egoistycznych.
      Miała mi pomóc w wykonywaniu codziennych obowiązków bez miotania się między
      robotą a łóżeczkiem. Zwłaszcza, że mam jeszcze starszą córkę, która teraz w
      wakacje nie chodzi do przedszkola. Chustę mam raptem od 8 dni, a już bardzo nam
      pomogła. Ola, jak chyba każde dziecko uwielbia być na rączkach. I jest to
      bardzo przyjemne, ale niestety ogranicza funkcjonowanie. Niestety Ola mimo, że
      ma dopiero 2,5 miesiąca bardzo mało śpi w dzień. A właściciwie mało śpi w
      łózeczku, bo jak jest w chuście to od razu zasypia:-) Tata Oli, który normalnie
      nabijałby kilometry nosząc ją na rękach, teraz po prostu wiąże chustę i może
      zająć się czymś innym, np. starszą Kasią, komputerem, pianinem itp. Chodzi też
      zachustowany na zakupy i na spacer z Kasią. A ja dzięki chuście robię coś w
      domu. No i codziennnie jest obiad w porze obiadowej:-)
      Właśnie sobie uzmysłowiłam, że napisałam prawie to samo co agamamaani:-) i
      dodam ,ze tradycyjnie przy komputerze siedzę zamotana:-)
    • andziulindzia Re: dlaczego chusta?? 01.08.07, 21:07
      Zawsze nosiłam dzieci na rękach, bo uwielbiam przytulać się do dzieci i to
      ciepełko. Wózek i owszem przydatny był na zakupy, torby z zabawkami do
      piaskownicy i spanie w czasie spaceru. No ale ile można nosić na rękach?
      Dostałam od siostry nosidło, ale to była porażka. Po 5 minutach bolały mnie
      plecy, córka się darła i do tego zwisała dziwnie. Rzuciłam cudo w kąt. Dopiero
      przy drugim dziecku odkryłam uroki internetu i chusty. Pierwszą długą wiązaną
      zrobiłam sobie sama dzięki instrukcji z bloga mysi. I tak to się zaczęło :)
    • metoda_7 Re: dlaczego chusta?? 01.08.07, 22:52
      na wrześniówkach było pare postów o chustach, więc zapytałam na forum mojego
      miasta czy jakaś babeczka nie ma przypadkiem chusty, czy warto i czy by mi nie
      zademonstrowała co i jak. okazało się, że jedna kobietka ma :) nawet mi
      porzyczyła na dwa dni hoppa i jak jej go oddałam, to poczułam się jak bez ręki!
      odrazu zamówiłam i od tamtej pory nie używam wózka :) a tego samego dnia co
      zamawiałam dla siebie, jeszcze jedna dziewczyna się też dopytywała i dla niej
      też zamówiłam :)

      kocham mojego hoppa i nie wymieniłabym go na nic innego!!!
    • doro73 Re: dlaczego chusta?? 03.08.07, 14:30
      Starsza córa była dzieckiem bardzo lubiącym noszenie na rączkach. Wtedy jeszcze
      nie znałam chusty a szkoda. Będąc drugi raz w ciąży wolałam się "zabezpieczyć"
      niz nosić na rękach od rana do iweczora. Zakupiłam na początek chustę pl. I na
      tym pozostałam, poniewaz mój synek nie lubi noszenia na rękach z małymi
      wyjątkami. Chuste jednak lubię i nie wyobrażam sobie bez niej wyjazdów na wieś,
      no bo jak iść do lasu na grzyby z wózkiem? Spełniła a raczej nadal spełnia
      swoje zadanie jako usypiacz z czego jestem najbardziej zadowolona, ponieważ
      mały ma problemy z zasypianiem w nowym miejscu a wiadomo jak to jest w wakacje
      dziś tu jutro tam. Koszenie trawy na dizałce w sytuacji kiedy młody musi
      trzymac kosiarke też wychodzi znacznie łatwiej. Pewnie zdecydowałabym się na
      zakup jakiejś wiązanki, ale kiepściutko teraz u nas z kasą. A szkoda, bo jak
      sobie oglądam te Wasze cudeńka to nie troszke żal d..e ściska. No cóż,
      szczególnie teraz kiedy Bartek waży juz 12 kilo przydałoby się coś
      solidniejszego. Może jakoś męża namówię.
    • martina.15 Re: dlaczego chusta?? 03.08.07, 18:59
      a ja o pomysle slyszalam juz w ciazy, nawet moja siostra- chrzestna przyszlej
      potomki sprawila mi kolkowa zefira (przypomnialo mi sie, gdzies jeszcze musi
      byc). ale jak to wiadomo, z kolkowa bywa ciezko, poza tym niska jestem wiec
      Hania np 6miesieczna wisiala mi na biodrze duzo za nisko...

      juz jakis czas temu (czyt. ponad rok, Hania ma poltora) wpadlam na Mysie, na
      watek na fotoforum, na chustomanie... bardzo mi sie to podobalo ale jak do
      wszystkiego mam kiepska motywacje, radzilam sobie z tym co mam itp.
      az ktoregos razu w czerwcu widzialam w jeleniej kobiete z dzieckiem wlasnie w
      chuscie wiazanej- i stwierdzilam teraz albo nigdy. poszlam nastepnego dni do
      sklepu, nastepnie do mojego boyfrienda i u niego po raz pierwszy sie zmotalam.
      musze przyznac ze chyba ze starszym dzieckiem latwiej , wiec koala wyszla za
      pierwszym podrzutem i bylo SUPER

      naprawde codziennie widze uroki noszenia, zreszta nie tylko ja- Hani sie
      baaardzo to podoba, nawet w chuscie usypia nie o swojej porze :) a wczoraj
      chetnie i na dlugo zamotal sie Ukochany i nawet na chwilke dala sie moja mama z
      ktora mieszkamy.
      tylko szkoda ze Hania juz taka duza... :)
      • martina.15 Re: dlaczego chusta?? 03.08.07, 22:16
        o, mialam takie blekitne cus
        zefir.net.pl/chusta/
        a teraz mnie wciagnelo- mam rozowa samorobke, naturalnego amazonasa (vega :)) i
        dzisiaj za doslownie 2,5 zl na wage w lumpkach wyciagnelam kawalek 2,60x0,65 i
        zastanawiam sie czy nie kolkowej z niej nie zrobic :)
    • aniuki dlaczego - w sumie nie wiem :P 03.08.07, 19:48
      to znaczy oczywiśćie dlatego, że dziecko jest tak cudownie blisko, i tak łatwo
      usnęło natychmiast po włożeniu do pierwszej samoróbki, i dlatego że mogłam być
      "matką wyzwoloną", tzn nie odmawiać sobie różnych rzeczy wymagających dwóch rąk
      :), i nie musiałam koniecznie wszędzie wlec tej landary-wózka, której na
      początku tak się bałam - chusta to był mój i córki azyl już w 3tygodniu jej życia.

      ale tak właściwie - dlaczego ja tak szukałam chust w tym internecie????

      pierwsze było przypadkiem znalezione zdjęcie chusta.pl - zachowałam je na kompie
      z podpisem pozyteczny_wynalazek

      a potem tak długo COŚ mnie pchało do wiązanych, aż dogrzebałam się do forum, do
      strony Oppamamy....skończyło się szyciem, potem szkoleniem i zakupem.....i to
      może nie być koniec :)


      taaaak, jest parę decyzji w moim życiu, których nie umiem tak naprawdę
      racjonalnie wytłumaczyc... przeważnie to te dobre decyzje.
      może po prostu Ktoś mi pomaga.
      jeśli tak, to z tymi chustami miał bardzo dobry pomysł. Dzięki! :)
      • tolka11 Hmmm ......... 03.08.07, 20:01
        bo lubię jak mi tu i ówdzie kilogramów ubywa, a chusta z zamotanym dziecięciem
        [młoda ma teraz 8 m-cy i 10 kg] fantastycznie w tym pomaga;)
        • anggie2 Re: a ja ... 03.08.07, 21:01
          szukalam czegos co by;
          1- swobowdnie moc odebrac starszaka z przedszkola, bez tarmoszenia fotelika z samochodu z młodym, bo moj młodziak bardzo dobrze wyglada i fotelik mi ciązył.
          2- moc bez problemu wyjsc po południu na spacer z synkeim , nie stresujac sie płaczacym niemowlakiem w wózku, który sie obudził po krótkiej drzemce .

          no i wypatrzyłam chustę.pl , zamówiłam i bylam zachwycona. Igorek zasypaił po chwili, obserwował sobie swiat.

          Poxniej byla kółkowa Oppamama, a na koncu ku mojemu zdziwieniu zapragnęłam mieć wiazana....

          i tak to własnie było. Generalnie zeby uproscic sobie zycie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka