Dodaj do ulubionych

Mei Tai marzen :-)

30.07.07, 21:51
meitaibaby.com/designboard.html
sobie mozna pobrobowac co by sie chcialo i nawet zamowic jak ktos ma fundusze :-)

fajna idea.

przesuwa sie panel na mientaja i potem trzymajac shifta powieksza sie do
wlasciwej wielkosci.
Obserwuj wątek
    • mysia125 Re: Mei Tai marzen :-) 30.07.07, 21:53
      i potem trzymajac shifta powieksza sie do
      > wlasciwej wielkosci.

      w rogu trzymajac.

      --
      Kasia & Felix & Chustomania
      www.kasiamarcin.com
      • tiruriru @&%$$#@!! 31.07.07, 08:57
        To z tym trzymaniem shifta w rogu i próbą powiększenia, to jakaś zabawa z
        serii "człowieku, nie irytuj się"? :-)))
    • annzala Re: Mei Tai marzen :-) 31.07.07, 09:09
      mt jest tylko dla dzieci,które siedzą,czy może jest jakaś wersja noworodkowa?a
      jeśli nie,to w czym Chinki nosiły swoje niesiedzące dzieci?tak z ciekawości pytam;)
      • ithilhin Re: Mei Tai marzen :-) 31.07.07, 10:44
        wedlug tego co ja czytalam i co mnie przekonalo to MT jest dla dzieci. ktore juz
        umieja samodzielnie usiasc.

        gdzies tam na swiecie sa mamy, ktore noworodka wsadza w MT na plecy a
        4-miesiecziaka przodem do swiata tez w MT.

        Chinki byc moze nosily i dwumiesieczniaki (bo przez 40 dni zdaje sie tak jak w
        wielu kulturach mloda mama miala obowiazek tylko lezec i karmic - ale nie jestem
        pewna, wiec jesli pisze bzdury w tym momencie to mnie poprawcie), ale nie wiem
        czy w MT czy w czyms innym i w jakiej pozycji.

        wszystko trzeba dostosowac do wlasnej kultury i do wiedzy.

        stad w naszej zachodniej nieporadnosci kolka przy chustach i 5 metrow szmaty
        zamiast 2 czy trzech albo siatki noszonej na glowie :-)

        rownoczesnie mamy tez wiedze i wiemy jaki splot i jakie ulozenie materialu
        lepiej podtrzymuje dziecko i co jest dobre dla jego kregoslupa czy bioder.
        dlatgo korzystamy z dobrodziejstw przeszlosci ale dostoswujemy do tego co sami
        umiemy i wiemy.

        no i tak mi sie wydaje, ze moze na przyklad taka Chinka umaialaby nosic swe
        dziecko tak aby krzywdy mu nie zrobic (nawet male w MT) czy rdzenna mieszkanka
        Papui Nowej Gwinei w bilum (to ta siatka, ktorej pasek jest na glowie a dziecko
        na plecach) ale ja na przyklad niekoniecznie - bo bark mi pewnosci budowanej
        przez pokolenia tak noszace dzieci.
        • marta_nie_martka Re: Mei Tai marzen :-) 31.07.07, 11:12
          Ithil, świetnie napisane :) Szczególnie o korzystaniu z dobrodziejstw i
          dostosowaniu do potrzeb i wiedzy :)

          Dodam jeszcze, że przejrzałam wszystkie znane mi instrukcje noszenia
          nowychrodków w mt i prawie wszystkie mały węzeł zawiązany na wysokości pleców,
          co dyskwalifikuje takie wiązanie. I generalnie widać było, że dzieci za luźno są
          zawiązane, ale wynika to z konstrukcji mt, i nie da się poprawić innym sposobem
          zawiązania.

          Może w podegu można by nosić noworodka, tak jak w kieszonce? Jak myślićie? Mam
          poda Dionei i lalkę wielkości noworodka to poćwiczę, a jak coś mi wyjdzie, to
          wkleję zdjęcia :)
    • hanti Re: Mei Tai marzen :-) 31.07.07, 11:05
      cuuuuda :)))) no i chyba znów do maszyny usiądę :) ale to już po powrocie z
      urlopu :)
      • marta_nie_martka zdjęcie dla Hanti :) 31.07.07, 11:17
        www.mypouchbaby.com/ zakładka "how it works" :) Choć Wy w każdym
        szczególe wyglądacie ładniej :)
    • annzala Re: Mei Tai marzen :-) 31.07.07, 11:14
      zakochałam się,następny będzie MT ;),ale chyba samoróbka,bo cholernie drogie
      cudeńka!czemu?;(
    • mysia125 Re: Mei Tai marzen :-) 31.07.07, 13:38
      Mam stare zdjecia mejtajowe z Chin, ale na zadnym nie ma noworodka.
      Inna sprawa, ze tamtejsze dzieci rodza sie malenkie. Felix mial 49 cm i nasza
      znajoma Tajka mowila, ze czego ja chce, przeciez to "takie duze dziecko" ;)

      wracajac do zdjec:
      niektore z nich przedstawiaja dzieci unieruchomione - w powijakach powkladane do
      MT lub podegow. Czasem widac, ze maja nozki wyprostowane i polaczone razem (w
      pozycji na plecach mamy).

      Gdzies sa wyniki badan robionych w powojennej Japonii, a wlasciwie pod koniec
      zeszlego wieku. Wtedy okazalo sie, ze praktycznie nieznane schorzenia stawow
      biodrowych sa wykrywane coraz czesciej - naukowcy robiacy badania
      zinterpretowali to odchodzeniem od tradycyjnego noszenia na rzecz rosnacej
      popularnosci wozkow. Ze zdjec japonskich natomiast mozna wnioskowac, ze dzieci
      noszone byly zabkowo.

      Ale ja sie nie znam, specem etnografem jest (chyba?) guru guru.
      Natomiast mam na stanie dziewiecdziesiecioletnia babcie Japonke mojej
      przyjaciolki - musze z nimi pogadac.


      --
      Kasia & Felix & Chustomania
      www.kasiamarcin.com
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka