Dodaj do ulubionych

krwawa sobota w chuście

08.09.07, 13:47
po pierwsze NIC SIE NIE STALO !!!
proszę nie wyobrażać sobie wszytskiego co najgorsze - to nie wątek o
wypadkach w chuscie a o jej zbawiennym wpływie:
wczoraj wiyta lekarza i odkrycie, ze mala nie przybrała prawie w
ogole od ostatniego wazenia wiec zlecenie natychmiastowej
morfologii. dzis sobota - najblizsze otwarte laboratorium w
Katowicach wiec mala w samochod i jazda. Po tym jak wczoraj dostala
histerii na widok lekarki, ktora dotychczas baaardzo lubila i
obdarzala usmiechami wolalam sie przygotowac na najgorsze w
laboratorium i postanowilam zastosowac amortyzator w postaci chusty.
Mala wmaszerowala do laboratorium w chuscie, super Pani laborantka
(pozdrawiamy Panie z Koszarowej ;-) do której nalezało najgorsze
zadanie nie miala nic przeciwko kłuciu w chuście : powiedziała, ze
ona sie dostosuje byle maluszek nie cierpial - nawet sama
zaproponowała, żebym stała, i zaczęliśmy misję pn.pobór krwi u 9-
miesięczniaka...
Najpierw Matylda obserwowała uważnie każdy ruch rąk w białych
rękawiczkach, potem z niedowierzaniem spojrzała na mnie "mama -
boli ?", potem juz nie potrzebowała potwierdzenia i wybuchnęla
płaczem a następnie zamilkła ! Pani maltretowała paluszek, zeby
cokolwiek utoczyc a mała z załzawionymi oczami ale cichutko
obserwowała co robi albo usmiechala (!!!) sie do taty, ktory dwoil
sie i troił obok. Krzyknęla jescze raz przy drugim nakłuciu ale ciąg
dalszy sie powtórzył: wtulona obserwowałą przebieg zdarzeń.
Na koniec podczas mycia paluszka z krwi obdarzyła panią laborantkę
tak szerokim uśmiechem, ze staRCZYŁO jeszcze dla pani
recepcjonistki. I tak się skonczyło - teraz trzymajcie kciuki, by
wyniki były dobre.
PS. Nie musze pisac, ze jestesmy przeraźliwie dumni z naszej córki -
za odwagę i z siebie - za chustę '-)
Obserwuj wątek
    • visenna2 :) 08.09.07, 14:01
      Respekt dla całej dzielnej rodziny:) Mam nadzieję ze wyniki będą
      dobre:)
    • ithilhin Re: krwawa sobota w chuście 08.09.07, 14:08
      no to teraz trzymamy kciuki za wyniki!
      pozdrowienia dla dzielnej Matyldy!
      • opium74 Re: krwawa sobota w chuście 08.09.07, 14:10
        trzymam kciuki za wyniki i BRAWA dla dzielnej małej pacjentki
      • abepe Re: krwawa sobota w chuście 08.09.07, 14:14
        Brawo!!!
        Ale dlaczego z palca? My musimy zrobić badanie morfologii, bo Kacper ma
        powiększone węzły chłonne pod pachą. I lekarka stwierdziła, że z palca dłużej
        trwa, więc będzie z żyły.
        Uch, w poniedziałek zobaczymy, jak wygląda pobieranie krwi u czteromiesięczniaka:(
        • lola_22 hmmm 08.09.07, 14:19
          nie jestem pewna, dotychczas wszyscy mowili ze ma za male żyły i nie
          da sie wkłuć a z palca na morfologie starczy (ale juz na grupe krwi
          nie). Ale jesli ty masz 4-miesięczniaka... Natomaist jest faktem, ze
          troche to trwa i jesli dziecko wyrywa rączkę to jest trudno cos
          utoczyc.
          Tr\ymam kciuki za badanie!
          • mamuk1 Re: hmmm 08.09.07, 14:27
            Moja Basia miała w piątym miesiącu pobieraną krew do morfologii z palca. Obyło
            się bez histerii. Chyba troszeczkę zaplakała, ale zaraz sie uspokoiła. W każdym
            razie musiało być nieźle, skoro szybko o tm zapomniałyśmy:)
            Pozdrowienia dla dzielnej Matyldy, oby wyniki były dobre:)
          • abepe Re: hmmm 08.09.07, 14:59
            lola_22 napisała:

            > nie jestem pewna, dotychczas wszyscy mowili ze ma za male żyły i nie
            > da sie wkłuć a z palca na morfologie starczy (ale juz na grupe krwi
            > nie). Ale jesli ty masz 4-miesięczniaka... Natomaist jest faktem, ze
            > troche to trwa i jesli dziecko wyrywa rączkę to jest trudno cos
            > utoczyc.
            > Tr\ymam kciuki za badanie!

            Będą aż 3 fiolki-morf, rozmaz i CRP, więc może dlatego.Ja na pulchnej rączce nie
            widzę żył wcale. Ale będą te same pielęgniarki, które pobierały starszemu, gdy
            miał roczek i robiły fachowo. Zastanawiam się nad chustą. Zaczynam mieć
            cykora:((Dzięki za trzymanie kciuków.
    • martina.15 u nas tez byla krwawa sobota w chuscie 08.09.07, 14:59
      4 tygodnie temu Hania i moj Piotr zaliczyli wywrotke, Hani jak sie potem okazalo
      puscilo wiezadelko pod gorna warga- ale krew kapala z buzki, ja mialam caly czas
      koale na sobie zawiazana ktora robila za calun (teraz sie ciesze ze wtedy
      wybralam rozowa chuste bo bym bezowej chyba nie doprala). wiec stresy wielkie
      ale chusta dzielna :)

      teraz juz tylko rozowa blizenka zostala na brodce :)
      • abepe Re: u nas tez byla krwawa sobota w chuscie 12.09.07, 12:53
        martina.15 napisała:

        > 4 tygodnie temu Hania i moj Piotr zaliczyli wywrotke, Hani jak sie potem okazal
        > o
        > puscilo wiezadelko pod gorna warga- ale krew kapala z buzki, ja mialam caly cza
        > s
        > koale na sobie zawiazana ktora robila za calun (teraz sie ciesze ze wtedy
        > wybralam rozowa chuste bo bym bezowej chyba nie doprala). wiec stresy wielkie
        > ale chusta dzielna :)
        >
        > teraz juz tylko rozowa blizenka zostala na brodce :)

        Uffffff, to dopiero historia!!!
    • aj-a Re: krwawa sobota w chuście 08.09.07, 15:29
      buziaczki i uściski dla dzielnej Matyldy i jej rodziców i oczywiście trzymamy
      kciuki za wyniki :)
    • primamama Re: krwawa sobota w chuście 08.09.07, 19:08
      To gratulacje dla małej pacjentki!
      My w takim razie mieliśmy krwawy piątek i niestety tym razem nie było tak lekko.
      Patryk miał już trzeci raz pobieraną krew w odstępach 1,5 miesięcznych.Pobierają z żyły jak trzeba więcej krwi- my mieliśmy morfologię, rozmaz i OB. Dwa poprzednie razy cykorzyłam sie okropnie a poszło raz dwa. Pani się wkłuła i Patryk nie zauważył nawet co się stało :) zapłakał przy ukluciu i po wszystkim. Więc jednak się da :).
      Niestety wczoraj nie dawało się wkłuć w żyłę. Pani w przychodni rejonowej kłuła go trzy razy i szukała żyłki pod skórą. Mały w płacz a mi ciśnienie rośnie... W końcu pani pielęgniarka stwierdziła, że lepiej jak pójdę do przychodni na drugim końcu miasta i zaczęła oglądać mu dłonie. To ja łaps za dziecko i mówię że chyba będzie lepiej jak faktycznie tam podskoczę.
      Małego do chusty i biegiem roztrzęsiona przez miasto- nawet zapomniałam o istnieniu autobusów :((.
      Miałam nadzieję że tam bardziej doświadczone panie poradzą sobie jak zawsze bez problemu. Niestety kolejne trzy kłucia i w końcu wykapały mu tą krew z dłoni. Myślałam, że ja się popłaczę :((. Patryk był baaardzo dzielny. Uspokoił się praktycznie od razu w przeciwieństwie do mnie. Całe szczęście, że mieliśmy chustę to mogłam się do niego tulić i tulić całą drogę powrotną :).
      Podsumowując:
      - nawet 3miesięczniakowi można pobrać bez problemu (nawet jak tłuściutki)choć niestety nie jest to regułą
      -jak na takie badania to tylko w chuście- czasem bardziej niezbędna dla roztrzęsionej matki niż dziecka ;))- w każdym razie niezastąpiona :)
    • mala.meg Re: krwawa sobota w chuście 08.09.07, 20:16
      Uściski dla Matyldy i pozdrowienia dla Mamy i Taty, dzielni
      jesteście!
      • anggie2 Re: krwawa sobota w chuście 08.09.07, 20:49
        super jednak w chuscie najbezpieczniej bo najblizej mamy:)
    • aniuki Re: krwawa sobota w chuście 08.09.07, 23:14
      gratulacje i trzymam kciuki za dobre wyniki!

      co do kłucia w chuscie, to przerabiałyśmy to na szczepieniu.
      faktycznie, matka uspokaja sie znaaaacznie dluzej niz zachustowane dziecko ;)


      • kad78 Re: krwawa sobota w chuście 08.09.07, 23:38
        Do pobierania krwi i szczepień polecam gorąco maść przeciwbólową
        Emla. Dostępna bez recepty. Kosztuje ok.20 zł za tubeczkę, która
        starcza na dwa razy. Ważne, żeby w aptece dostac do niej min. 2
        plastry i instrukcję, bo za pierwszym razem nie do końca wiadomo, z
        czym to się je.
        Ja smarowałam starszą córeczkę od urodzenia przed każdym kluciem,
        teraz smaruję młodszą. Dzięki temu nie mają żadnych złych skojarzeń
        i niepotrzebnie nie cierpią, a i same zabiegi przebiegają spokojniej
        i sprawniej. Maść jest całkowicie bezpieczna, bo znieczula miejscowo
        i płytko, ale wystarczająco, żeby nic nie bolało.

        Nie wiem dlaczego lekarze o tym nie mówią, ale naprawdę warto.

        Podrawiam

        Aga
        • primamama Re: krwawa sobota w chuście 08.09.07, 23:50
          no to byłby super wynalazek! Coś mi się zdaje że niedługo ją wypróbuję- za jakiś czas napewno czeka nas kolejne badanie kontrolne. byloby świetnie gdyby u nas się sprawdziła. Nie chciałabym przed 40tką osiwieć ;))
          • abepe krwawy wtorek... 12.09.07, 12:49
            ...był u nas. Panie znalazły żyłkę przy drugim wkłuciu. I siknęło na podłogę.
            Emla nic by u nas nie dała, bo Kacper się zestresował już jak go pani złapała za
            rączkę. Ale na kolejne szczepienie chyba kupię.
            Chusty nie braliśmy. Jechaliśmy z mężem, więc mały u taty na kolanach a ja i
            jeszcze jedna pielęgniarka do pocieszania:))Szybko się uspokoił, dzielny
            maluszek:))Dziś wyniki.
            • abepe Re: krwawy wtorek... 13.09.07, 17:29
              No i wyszło, że jest stan zapalny a dziecko na zdrowe wygląda. Teraz się zaczną
              poszukiwania winnego, buuuuuuuuuuu
              • primamama abepe 14.09.07, 23:17
                a jak tam Wasz stan zapalny? Mam nadzieję, że jest dobrze :)
                • abepe Re: abepe 14.09.07, 23:27
                  Nasza lekarka nie przyjmuje w piątki dzieci zdrowych a do chorych nie chcę się z
                  nim ładować, więc czekamy do poniedziałku. Nadal wygląda na zdrowego, choć
                  białych krwinek ma za dużo i białko C reaktywne w surowicy tez za wysokie.
                  Podejrzewam, ze zaczniemy od moczu. Jak wszystko będzie ok to będzie zagwozdka
                  dopiero. Gdzie moze być stan zapalny, żeby go nie było widać??????? A węzełki
                  spore:((
                  • primamama Re: abepe 14.09.07, 23:43
                    no faktycznie może mieć pani doktor problem. Trzymamy kciuki
    • lola_22 dziękujemy za trzymanie kciuków 14.09.07, 22:45
      wyniki prawie dobre -tzn. podejrzenia o lekka niedokrwistość ale nie
      jest zle ! Aha i co ciekawe okazalo sie, ze nieprzybieranie na
      wadze, od ktorego to wszytsko sie zaczelo to byl tylko blad wagi i
      roztrzepanie lekarki ;-P Teraz szykujemy sie na diete bogata w
      zelazo i powinno byc ok.
      A jakby co to polecam - wszelkie klucie tylko w chuscie !
      • abepe Re: dziękujemy za trzymanie kciuków 14.09.07, 22:54
        Gdyby chcieli Matyldzie zapisać żelazo - koniecznie Ferrum Lek- bezpieczne dla
        ząbków i smaczne. Samą dietą trudno niekrwistość wyrównać. Mój Grześ długo brał
        żelazo:(
        • primamama Re: dziękujemy za trzymanie kciuków 14.09.07, 23:15
          abepe napisała:

          koniecznie Ferrum Lek- bezpieczne dla
          > ząbków i smaczne.

          faktycznie smaczne :). Patryk zajada syropek aż miło mimo, że narazie wszelakiemu rozszerzaniu diety powiedział- nie ;). Już trzeci m-c i mu się nie nudzi :)
    • lola_22 cd. ! 17.10.07, 18:16
      sorry za odgrzewany wątek ale musze to napisac:
      dziś znow to samo laboratorium i to samo badanie i dziecko znow
      siedzi w chuscie a sytuacja trudniejsza, bo chyba cos kojarzy z tym
      miejscem... Zagadujemy, pani kłująca kłuje czekamy na pisk w nadziei
      ze poczatek najtrudniejszy a potem bedzie juz tylko lepiej, a tu
      niespodzianka : MATYLDA NAWET SIE NIE SKRZYWILA, O PŁACZU TO JUZ W
      OGOLE NIE BYLO MOWY ! Siedziala zadowlona patrzac wszystko z góry i
      zastanawiając się co też jej robią z tym palcem ;-D Wymaszerowaliśmy
      stamtąd 3 cm nad ziemią puchnąc z dumy, niosąc w chuscie zadowolone
      usmiechnięte dziecko z nalepką "..więcej niż dzielny pacjent" na
      czapce (nie mogłam się opanować ;-) A pani kłująca chyba uzna chustę
      za niezbedne wyposazenie laboratorium ;-)
      • abepe Re: cd. ! 18.10.07, 00:11
        Brawo dla Matyldy i dla chusty:))

        To jeszcze nasz cd:))
        Pisałam kilka postów wyżej o stanie zapalnym i powiększonych
        węzełkach. Kacper dostał antybiotyk, zniosł go dzielnie. Nadszedł
        czas kontrolnego pobrania krwi. Wysmarowałam małemu rączki Emlą,
        zapakowałam chustę do torby i pojechaliśmy, ale tym razem nie do
        naszej przychodni ale do szpitala na odział dziecięcy. Pielegniarka
        zaangazowała mnie do pomocy. Emla niestety okazała się zupełnie
        zbyteczna, bo pielęgniarka wzięła się do pobierania krwi z żyłki na
        dłoni (tam nie posmarowałam). Ja miałam trzymać małego powyżej
        nadgarstka i "pompować". O chuście zapomniałam. A mały, jak Matylda,
        ani się nie skrzywił. Leżał i sie usmiechał:)) Po całej operacji
        poszliśmy z Kacprem na chustowy spacer. Pielęgniarka jeszcze zdążyła
        się zachwycić:))

        Stanu zapalnego już nie ma. Ale wyszła anemia i OB jakoś dziwnie
        niskie.
    • lobuz28 Re: krwawa sobota w chuście 18.10.07, 12:35
      No dzielni jesteście baaardzo! My też jesteśmy po krwawym czwartku, tj. było
      tylko szczepienie ale byłam w chuście. A że była nowa/inna pani w punkcie
      szczepień to się mi naprzyglądać nie mogła! A ja się obnoszę z chustą!
      Trzymam kciuki za wyniki. Moja Milka dopiero od miesiąca ładnie przybiera, i
      nawet ciut nadrobiła, wcześniej było kiepsko, tez była morfologia, tez z
      paluszka, ale wtedy byłam niechustowa i tylko mała karmiłam a pani wyciskała.
      Dlaczego na grupę krwi nie może być pobrania z palca?
      Raz jeszcze wszystkiego dobrego!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka