kajkasz1 10.10.07, 21:26 Ale gratka www.bebelulu.pl/v2/index.php?lang=pl Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agamamaani Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 10.10.07, 21:32 hehe a obstawiałyśmy nazwę Wiązalu :) BTW .,. nie uważacie, żę ten chłopiec bidny jest źle zawiazany :/ cós mu się będzie wżynać niestety .. ale zdjęcie ładne.. Odpowiedz Link
ithilhin Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 10.10.07, 21:40 a pamietacie moj post z pierwszego kwietnia 2007? ja normalnie chustoprorokiem zostane :-) Odpowiedz Link
andziulindzia Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 10.10.07, 21:43 Ciekawe czy to przypadkiem nie jest elastyczna, bo taki obwiazany jest pan rehabilitant. Fajnie, ze mamy kolejnego producenta wiązanek w Polsce :) Odpowiedz Link
guruburu Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 10.10.07, 22:01 Z tego, co ja wiem to to nie jest elastyczna. POdoba mi się przymiotnik 'etniczny' ;) Odpowiedz Link
andziulindzia Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 10.10.07, 22:11 A czy ta chusta ma splot skośno-krzyżowy? Bo nigdzie nie znalazłam informacji na ich stronie o rodzaju tkaniny i jak się przyjżałam jak poowijany chustą jest pan zawitowski to nasunęła mi się myśl, że to elstik. Hmmmm Odpowiedz Link
kajkasz1 Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 10.10.07, 22:26 Ja tam się cieszę, bo lokalna patriotka jestem i jak na razie z produktów Bebelulu bardzo zadowolona. Ciekawa jestem jakie, z czego są i mam nadzieję, że cenowo będą bliżej Polekontu i Nati niż zagranicznych chust. Odpowiedz Link
seala1 Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 10.10.07, 22:50 eeeee.....expertem nie jestem,ale jakos mi sie widzi ze dziecko niezbyt dobrze zawiazane, jakos tak wydaje mi sie ze wisi.... Odpowiedz Link
petisu Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 10.10.07, 22:52 Faktycznie, troche wisi. No i kolorek mógł by byc atrakcyjniejszy....nie żebym marudziła. :) Odpowiedz Link
alexkieszek wiązanie tragiczne! 10.10.07, 23:11 co to w ogóle za wiązanie????? A teraz czepiam się dalej: Chusta ble :), szara ech :) nie podoba mi się, dalej... "Umożliwia noszenie niemowląt, ale najbardziej przydaje się przy dzieciach nieco większych, które ciężko już jest nosić na jednym ramieniu lub na rękach, a które wciąż chcą być blisko mamy i taty. " a co to małego dziecka nie można w wiązance????? Oj oj chyba nie bardzo to widzę a może ja zbyt upierdliwa zaczynam się robić, ale jeśli Zawitkowski coś firmuje to mógłby chociaż się porządnie omotać. Na szkolenie GO! :) Odpowiedz Link
kajkasz1 Re: wiązanie tragiczne! 10.10.07, 23:26 Z tego co wiem, Zawitkowski (jak i wielu innych fizykoterapeutów, nie tylko w Polsce) jest przeciwny zbyt wczesnemu pionizowaniu noworodków i niemowlaków, nawet podtzymywanych w wiązanych chustach. Tutaj to jednak dyskusja dla fachowców. A kolorek faktycznie bury. Mam nadzieję, że inne też będą. Odpowiedz Link
abepe Re: wiązanie tragiczne! 10.10.07, 23:38 Chyba się wybiorę jutro do pracy i pokażę dokładniej z małym w chuście kolegom po fachu pana Z. Ale do tego trzeba by dzis nie surfowac do 2 i wstać jutro przed 8, żeby z mężem sie zabrać:((((((( Odpowiedz Link
gdulaw Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 11.10.07, 09:11 Drążąc dalej można byłoby przyczepić się krawędzi chusty. Jednak takie dwukolorowe jak w Hoppie (pewnie w innych też, ale ja znam tylko tę) są niezwykle pomocne, zwłaszcza jak się mota bez lustra i w pośpiechu. Naszywki na środku też zdają egzamin, ale to ostatecznie można zrobić we własnym zakresie. Odpowiedz Link
lola125 Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 11.10.07, 10:21 Kolor chusty super-mnie się bardzo podoba!!! Odpowiedz Link
antusiowa_mama Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 11.10.07, 10:53 wisi ta chusta na nim i dzieciak też. Mnie to wygląda na coś elastycznego no ale zobaczymy. I kolorki by się przydały ładniejsze :) Odpowiedz Link
hki1 Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 11.10.07, 11:29 widzialam wiecej zdjec. PZ nie rozkalda materialu pod pupa (material jest pomarszczony), pewnie zeby nozki nie byly za szeroko. Tylko zastanawiam się, czy w takim przypadku material nie bedzie sie "wpijal" w krocze i czy nie powstanie efekt sinych nozek. Odpowiedz Link
ithilhin Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 11.10.07, 11:33 albo sinych jaderek. przepraszam, nie moglam sie powstrzymac. moze to nie jest koncowe zdjcie tylko jakis etap z instrukcji wiazania? a kolor fajny. Odpowiedz Link
monjan Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 11.10.07, 11:30 mi tez sie kolor podoba, taki meski ale widzialyscie o tej pozycji zabki-było niedawno na forum a oni znowu-nie mozna zbyt okrakiem sadzac dziecka!!dlatego tak wisi-to znaczy ze lepiej jak wisi??bzdury jakies!!! jakis inny front co do noszenia??? Odpowiedz Link
mamakio Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 11.10.07, 11:22 Ekspertem nie jestem, ale jakoś dziwnie się zamotał. Za to kolor bardzo mi się podoba. Super pasuje do czerwonych, bordowych i śliwkowych ciuchów:-) Odpowiedz Link
bonkreta Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 11.10.07, 13:47 Tez mi to wyglada na elastyczna, tkanina w ogóle sprawia na mnie wrażenie jerseyowej czy jakiejs takiej... Wiązanie faktycznie tragiczne, to chyba miała byc kieszonka z pasami w środku, ale niedociagnięta kieszonka to jakies nieporozumienie przecież. Materiał sięga dziecku najwyzej do połowy uda, jak mu ma byc wygodnie? I jeszcze taka mam refleksje, ze dziecko jak dziecko - ale Zawitkowski jakąś taką średnio szczęśliwa ma minę na tym zdjęciu ;-) Odpowiedz Link
pryderi Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 11.10.07, 15:43 dziecko wisi i miedzy nogami ma pomarszczony materiał który napewno uwiera go w jajka... a poza tym podejrzewam, że specjalnie jest mało rozkraczony ten dzieć, bo zawitkowski mocno krytykuje pozycję na zabkę... - "Noszenie dziecka w pozycji żabki, czyli w szerokim rozkroku np. w pionie z przodu lub na plecach rodzica nie ma ŻADNEGO uzasadnienia, ani ortopedycznego, ani funkcjonalnego. Miałoby ono sens tylko wówczas, gdyby mały człowiek był nieruchomym układem kości i stawów - wóczas zmuszanie nóżek dziecka do odwodzenia na boki (w chuście "na żabkę" czy przy szerokim pieluchowaniu) powodowałoby, że głowa kości udowej ustawiałby się idealnie w centrum panewki stawu biodrowego. Idealnie, gdybyśmy jeszcze poruszali się na czterech kończynach. Tymczasem chodzimy tylko na nogach i do tej sytuacji od początku swego życia musimy się przygotować. Pozycja żabki zabezpiecza stawy biodrowe w rzadkich przypadkach, gdy istnieje niebezpieczeństwo ich zwichnięcia. Ale nie wpływa pozytywnie na ich rozwój. Aparat ruchu kształtuje się właśnie…w ruchu, kiedy to mięśnie, stawy i kości poddawane są ciągłym naprężeniom i ćwiczeniom w każdej płaszczyźnie i kierunku. Bezruch upośledza jego sprawność, wydłuża okres zdobywania umiejętności (takich jak obroty na boki, siadanie, raczkowanie). Słowem – zmuszając dziecko do pozycji żabki czy profilaktycznie zakładając szeroką pieluchę, ingerujemy w nieuzasadniony i niekorzystny sposób w proces dojrzewania i zdobywania przez dziecko kolejnych umiejętności. Na szczęście dzieci mają tak doskonałe możliwości adaptacyjne, że przystosowują się do nowych warunków i neutralizują efekty naszych działań. Ale u jednych nastąpi to wcześniej, u innych później, konsekwencje zaś mogą być różne… Dla rodziców pierwsza zasada w asystowaniu rozwoju dziecka powinna brzmieć: nie przeszkadzać. A druga: oferować dziecku jak najwięcej doznań czuciowo-ruchowych – nosić je w różnych pozycjach, stosować różna chwyty podczas kąpieli, ubierania, podnoszenia, kładzenia i zabawy. Polecam również 3 następujące doświadczenia: 1. Proszę położyć się na brzuchu na podłodze i maksymalnie odwieść nogi na zewnątrz w zgięciu i rotacji zewnętrznej, z podkurczonymi po bokach rękami i głową ułożoną na boku. Następnie starać się ułożyć nogi tak aby były w jednej linii, a miednica jak najbardziej dotykała podłogi. Należy utrzymać tę pozycję przez 15 minut. Powodzenia 1b proszę w identycznej pozycji usiąść na wąskim stołku (dla państwa wygody na poduszce), możliwie najbliżej ściany (przylepić się do niej, tak aby miednica była jak najbliżej ściany. Szeroko, maksymalnie odwiedzione nogi, nawet oparte o podłoże, ręce po bokach, głowa w bok. Nogi muszą być odwiedzione maksymalnie. W tej pozycji należy utrzymać się przez 15 minut. 2. Proszę złożyć koc, tak aby móc go umieścić między nogami, pod miednicą i na brzuchu, od linii pasa z przodu, do linii pasa z tyłu. Proszę przewiązać tę konstrukcję szarfą, aby się nie zsuwała. Proszę położyć się na plecach i zaobserwować co czuje dziecko, na brzuchu, a następnie spróbować się obrócić bez pomocy rąk oraz kopać nóżkami. W podobnej konstrukcji można usiąść na stołku. Warto to poczuć. Poznanie empiryczne jest równie wiele warte co nauka wyniesiona z książek. Odpowiedz Link
padthai Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 11.10.07, 16:00 bardzo mi sie odobaj cwiczenia hehehehehehe czy jezeli dzici ssa palce u nog to nalezalo by im zabronic tego, w koncu dla wiekszosci doroslych taka elwilibrystyka skonczylaby sie w szpitalu. Rewlwacyjna logika kolor chusty ok, ale jajka pinie filetowe :DDDDD Odpowiedz Link
chustomania_marcin Fioletowe jajka [UWAGA: post-mniej-powazny!] 11.10.07, 16:23 Dziewczyny dlaczego mowicie o czyms czego nie macie ;)))) Jakie sa wasze doswiadczenia z fioletowymi jajkami? ;))) Przepraszam ale fioletowe jajka to hit maksymalny na forum w 99,99% zenskim. hue hue hue ! p.s prosze nie bic za ten wpis ;) Marcin (z jajkami w odmiennym kolorze) ;))) Odpowiedz Link
padthai Re: Fioletowe jajka [UWAGA: post-mniej-powazny!] 11.10.07, 16:30 no jajek to ja nie mam co najwyzej jajeczka, i w jajka nigdy nie dostalam, ale raz zarobilam w pipe :))))))))))) bolalo auuuuuuuu stare wczesno szkolne czasy hehehehe, wiec jak komus jajka sinieja to choc w przyblizeniu rozumiem ten bol a swoja droga jajka naszych synow sa w naszych rekach (mezow tez, choc tu moga byc odstepstwa) wiec ich kolor jest dla nas rownie wazny co... noooo wazny jak??? najwazniejsze zeby nie byly sine :DDDDDDDDD Odpowiedz Link
chustomania_marcin Re: Fioletowe jajka [UWAGA: post-mniej-powazny!] 11.10.07, 16:43 Przyznam sie ze mnie powalilas. Poplakalem sie! [..ciach...] > dostalam, ale raz zarobilam w pipe :))))))))))) bolalo auuuuuuuu [..ciach...] Marcin Odpowiedz Link
ithilhin Re: Fioletowe jajka [UWAGA: post-mniej-powazny!] 11.10.07, 16:30 ale synow mamy :-) i wyobraznie mamy :-) Odpowiedz Link
emarx Re: Fioletowe jajka [UWAGA: post-mniej-powazny!] 11.10.07, 23:24 chustomania_marcin napisał: > > Dziewczyny dlaczego mowicie o czyms czego nie macie ;)))) Ja myślę, że to przykład daleko idącej troski o przetrwanie gatunku. > Przepraszam ale fioletowe jajka to hit maksymalny na forum w 99,99% zenskim. Choinka za pasem a tu taka wielkanocna atmosfera się tworzy... :-) Pzdr, Marek Odpowiedz Link
ithilhin Re: Fioletowe jajka [UWAGA: post-mniej-powazny!] 12.10.07, 07:28 emarx napisał: > Choinka za pasem a tu taka wielkanocna atmosfera się tworzy... :-) padlam :-D Odpowiedz Link
chustomania_marcin Re: Fioletowe jajka [UWAGA: post-mniej-powazny!] 12.10.07, 08:33 Witam kolege! Coz za mila niespodzianka widziec jadro-czlowieka na tym forum! ;))) Marek jezeli sie kiedys spotkamy... przypomnij mi ze masz pyFko za twoj tekst! [ciach...] > Choinka za pasem a tu taka wielkanocna atmosfera się tworzy... :-) [...ciach] pozdrawiam serdecznie! Marcin ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Pierwszy meski doradca noszenia w chustach w Polsce i Europie. Zalozyciel Chustomanii Odpowiedz Link
ithilhin My tu gadu-gadu a tymczasem... 12.10.07, 09:03 jest nowy obrazek, jeszcze ciekawszy www.bebelulu.pl/v2/userfiles/Image/DSC_9669.JPG Odpowiedz Link
mamalina Re: My tu gadu-gadu a tymczasem... 12.10.07, 10:54 ani mama, ani dziecko nie są zadowoleni - i WCALE SIĘ NIE DZIWIĘ kolor chusty bardzo smakowity, przyppomina mi mój niegdyś ukochany szalik bebelulu, zróbcie dobre zdjęcia i instrukcję, pls pls pls - macie już bardzo fajną nazwę BTW bo mnie moje jajeczka fioletowieją w ramach niemęskiej solidarności… ps. dawno się tak jak nad tym wątkiem nie uśmiałam, ach Wy pisarze!!! Odpowiedz Link
padthai Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 11.10.07, 16:24 aaaa jeszcze raz przyjzalam sie zdjeciu przeczytala o nie rozkraczaniu i rozumiem dlaczego wisza dzieciu nozki, bo... gdyby rozlozyl chuste tak by podtrzymywala i pupe i uda to musialby zrobic zabe hehehehe, a tak nie jaja sinieja przciez on od plodnosci nie oj jest zlosliwa jestem, ale najszla mnie taka mysl czy on na krzesle siada podupkiem czy cala dupa wraz z udami Odpowiedz Link
padthai Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 11.10.07, 16:34 poziom mojej zlosliwosci rosnie dzisiaj, bo pomyslalam, ze dziecko wyglada jakby mu kto portki pod pachy naciagnal, chlopcy w szkole czasem bawia sie w takie podciaganie gaci hehehehe Odpowiedz Link
pryderi Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 11.10.07, 18:03 ja również jajej jako takich na wyposażeniu nie posiadam (dwóch synów i mąz w posiadaniu ), ale w szkole podstawowej bardzo chciałam chodzić na karate... rodzice się zgodzili płacąc bajońską sumę za ćwiczenia dziewczęcia w grupie męskiej... (nie pochodzę z warszawy tylko z małej pipidówki i trener ze stolycy przyjeżdżał więc się cenił) po pierwszym zaliczeniu kopa w wyżej wymienioną pipę zrezygnowałam. dodam że cały wzgórek łonowy siny miałam przec dwa tygodnie z hakiem. ból podejrzewam porównywalny, dlatego napomknęłam o jajkach Odpowiedz Link
bebelulu Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 11.10.07, 19:07 Drogie Panie, Bardzo cieszę się, że tak aktywnie przeglądacie naszą stronę internetową. No cóż, nie łatwo jest zrobić coś dobrego i pożytecznego dla innych, ale bardzo się staramy. Z pewnością występowanie Pawła Zawitkowskiego z chustą wiązaną czy jakimkolwiek innym produktem łączyć się musi raczej z wiarą w produkt i wynikać z wiedzy oraz świadomości, że pokazuje się coś dla tysięcy ludzi, którzy będą to oglądać oraz naśladować. Jest to duża odpowiedzialność jeżeli robi się to pod własnym, znanym już szyldem, a nie anonimowo. A na potwierdzenie "dużej odwagi, pracy i zaangażowania" Pawła Zawitkowskiego zapraszam do zakupu listopadowe Dziecka. Wracając do chust Bebelulu to zapewniam, że nie są one elastyczne, a z kolorów nie będzie dostępna tylko szara. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za miłe słowa, które czasami pojawiają się na tym forum pod naszym adresem. Jest to duże uznanie dla zaangażowanych w Bebelulu ludzi. Odpowiedz Link
agamamaani Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 11.10.07, 19:17 super, że coraz więcej wiązanek :) Bebelulu.. mam prośbę.. poprawcie to wiązanie.. jest tragiczne a chłopcu po jakimś czasie ( dłuższym od 15 minut ale nie wiele) te jajeczka naprawdę mogą zsiniec :/ Odpowiedz Link
visenna2 Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 11.10.07, 19:25 Aga, daruj sobie, to wiązanie zatwierdzone przez PZ osobiście, więc nie może byc złe... Jajca nieważne, grunt żeby żaby nie było;) <rotfl> mam naprawdę nadzieję ze to zdjęcie z jakiegoś pośredniego etapu wiązania a nie efekt końcowy. Odpowiedz Link
anifloda Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 11.10.07, 19:32 A są tkane skośnokrzyżowo? Będzie jakieś oznaczenie środka? Mi się ta szara bardzo podoba, a dla mojego męża w ogóle byłaby idealna :-). Wiązanie hmm, nowatorskie ;-), ale dużemu dziecku chyba nie zaszkodzi? Odpowiedz Link
visenna2 Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 11.10.07, 19:34 Ja bym tak żadnego dziecka nie wiązała, na kroczu wisi, nogi dyndają przed nogami noszącego. Odpowiedz Link
anifloda Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 11.10.07, 19:39 Vis, podważasz opinię fizjoterapeuty? ;-) Doceń wysiłek, nie tak łatwo zawiązać z przodu nie uzyskując grzesznej pozycji żabki ;-). Odpowiedz Link
visenna2 Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 11.10.07, 19:45 "Doceń wysiłek, nie tak łatwo zawiązać z przodu nie uzyskując grzesznej pozycji > żabki ;-)." <rotfl> :)))) Odpowiedz Link
agamamaani Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 11.10.07, 20:07 isenna2 napisała: > "Doceń wysiłek, nie tak łatwo zawiązać z przodu nie uzyskując > grzesznej pozycji > > żabki ;-)." > > <rotfl> > :)))) ee mogli na plecach zawiązac.. wtedy w prosty sposób można i bez żabki .. znaczy bez ropuchy :) bo jakiś okrak i tak zawsze będzie :D Odpowiedz Link
visenna2 ach śliczności jak zwykle 11.10.07, 19:22 Wiązanie autorskie PZ - "zwis na jajkach";) Nie widze różnicy między pozycja na tym zdjęciu a pozycja dziecka w sztywnym nosidle (ktorego PZ nie poleca, sama widziałam na tvn style:) Skoro to chusta polecana dla dużego dziecia a dzieć ma nogi bez rozkroku to rodzic chodząc może trącać dyndające nogi dziecka, to jak mniemam jest bardzo zdrowe dla bioder i nie tylko;) A pomijając to niefartowne połączenie (PZ + chusta wiązana) cieszę się że są na rynku nowe chusty wiązane. Ciekawe czy sa tkane splotem skośno-krzyżowym? Odpowiedz Link
rassia Re: ach śliczności jak zwykle 11.10.07, 19:50 wątek bombowy ;) Kolejna wiązanka na naszym rynku-świetnie.Można się spodziewać,że produkt będzie dopieszczony jak wszystkie inne produkty bebelulu. Ciekawe czy będzie równie droga? Chętnie pomacam jak się pojawią w hurtowni,nawet ta szara mi się podoba i świetnie się komponuje z elegancką męską siwizną pana Pawła. Inna sprawa to kontrowersyjna pozycja żabki. Mam wrażenie,że bebelulu w ten sposób walczy jedynie z konkurencją i sieje zamęt wśród zatroskanych rodziców którzy chcą dla swych dzieci jak najlepiej i nie kierują się przy wyborze własnym rozsądkiem ale opiniami znanego fizjoterapeuty.Moim skromnym zdaniem dziecko na zdjęciu nie jest zainstalowane w sposób dla niego komfortowy ,efekt rzeczywiście prawie taki jak w nosidle. Dziecko co prawda owinięte jest miękkim materiałem poprowadzonym w różnych kierunkach jednak mam wrażenie ,że w jakiś kosmiczny sposób próbowano uniknąć pozycji żabki i efekt jest taki ,że dzieciątko siedzi na kości łonowej( i tych wyżej wymienianych w przypadku chłopca ;))przez co zapewne kręgosłup również inaczej pracuje.We mnie taka pozycja nie budzi zaufania... Odpowiedz Link
magme Re: ach śliczności jak zwykle 11.10.07, 20:15 Wątek extra! Uśmiałam sie do łez zwłaszcza z wypowiedzi Padthai i Marcina.. hehehe A co Bebelulu , mogliby sie postarać pokazać jakąś bardziej prawidłową pozycję, przecież temu dziecku na sto procent wygodnie nie jest, wisi na kości łonowej... PZ się bardzo boi tej żaby.. Tak trudno sie przyznać do błędu ? A ponoc doszliśmy do porozumienia (my = chustomamy forumowe z PZ) że żaba to nie ropucha.. Odpowiedz Link
mary-anne Re: ach śliczności jak zwykle 11.10.07, 21:06 No własnie też mam wrażenie, że kilka osób z panem Pawłem na temat dwóch nie bardzo ze soba spokrewnionych żabek rozmawiało (Michałkowa i ktoś jeszcze chyba) i doszli do wspólnego wniosku, ze pozycja opisywana na stronie Bebelulu jest ina niż ta, którą dziecko osiąga w wiązance. Co do samej chusty - ciekawa jestem, czy jest skośnokrzyżowa i jakie ceny będą. Odpowiedz Link
hki1 Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 11.10.07, 21:22 z mojego dowswidczenia wynikia, ze brak żabki w wiazance dosc latwo uzyskac: wystarczy naciagnac krawedzie (w koali albo kieszonce) i jednoczesnie troche poluzowac srodek chusty. Dzieki temu kat miedzy kolanami moze byc mniejszy niz 90 stopni i dziecko nie wisi (bo chusta od kolana do kolana). Ciekawe, czemy fizjoterapueta teggo nie zrobil... Dodatkowo didymos w swojej inatrukcji poleca cwiczenie (co by w temacie cwiczen)- stan na jednej nodze i zlap sie w polowie uda (tej drugiej nogi). Postój chwile i sprawdz, czy wygodnie. Potem jeszcze raz tylko zlap sie pod kolanem. Po tym cwiczeniu, latwo stwierdzic, czy rozciagac chuste od kolana do kolana, czy nie. Odpowiedz Link
padthai drogie bebelulu 12.10.07, 09:46 ZW to dobry specjalista, ale nie mozna byc specjalista od wszystkiego itak jak z przyjemnoscia korzystalam z "jego" chwytow przy przewijaniu tak z chusta skiepscil, wg niego to wszyscy inni jada pod prad ;) Odpowiedz Link
377sil Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 12.10.07, 10:06 Dziwię się jednej rzeczy: skoro "żabka" tak bardzo upośledza stawy biodrowe czy nawet może spowodować zwichnięcie, jak wspomina P.Z, to dlaczego ortopedzi i to wysokiej klasy polecają właśnie tą pozyję i szerokie pieluchowanie. I to pieluchowanie, w którym pielucha obejmuje oba uda od kolanka do kolanka.( kilka tetrowych pieluch składa się na pół przekłada między udami i mocuje na górze przy pasie malucha. W końcowym efekcie pieluchy są złożone "na cztery") Właśnie takie pieluchowanie jest zalecane zwłaszcza wtedy, gdy bioderka nie rozwijają się prawidłowo. Kilka tygodni w takim pieluchowaniu uratowało mojego Krzysia przed aparatem na biodra. No, ale wtedy nie znałam chust. Misia noszę w chuście i ortopeda był bardzo zadowolony z pozycji chustowych. A chusta Bebelulu niczego sobie jeśli chodzi o kolor. Byle ceną nie zabili... Odpowiedz Link
trzy_misie Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 12.10.07, 10:09 Z tego co się orientuję, P. Zawitkowski jest równiez przeciwnikiem szerokoego pieluchowania. Nie wiem natomiast co proponuje gdy dzieci maja problemy z bioderkami... Odpowiedz Link
antusiowa_mama A może PZ by tu wpadł na chwilę 12.10.07, 11:49 i poczytał co myslimy o jego wiązaniu i fioletowych jajkach (no może już niekoniecznie jego - a szkoda :P) Tylko nie bardzo wiem jak go tu zaprosić :) No i może by powiedział co tu robić z tymi bioderkami jak coś nie tak jest? Ja byłam na klontroli w poradni już chyba z 3, 4 razy i nawet wynik AA już mamy a i tak pani nam ciągle mówi, dwie pieluchy, na brzuszek i dawaj - ćwiczyć żabki do upadłego. Zdecydowanie wolę chustowanie :) Odpowiedz Link
visenna2 Re: A może PZ by tu wpadł na chwilę 12.10.07, 13:06 " poczytał co myslimy o jego wiązaniu i fioletowych jajkach (no może już > niekoniecznie jego - a szkoda :P) " Khem khem, jemu to chyba -nomen omen - wisi;))) Odpowiedz Link
antusiowa_mama Re: A może PZ by tu wpadł na chwilę 12.10.07, 14:25 visenna2 napisała: > > Khem khem, jemu to chyba -nomen omen - wisi;))) ano wisi niestety :/ Niech zawiesi chustę na jakimś drążku i nie sobie siądzie tak, żeby mieć ją miedzy nogami a nogi w powietrzu. Zobaczymy czy mu zsinieją (nie nogi oczywiście:P) i jak się będzie z tym czuł - może zmieni zdanie :P Dostałam właśnie nowe Dziecko, zaraz poczytam co tam wypisują o tej żabce. Odpowiedz Link
bebelulu Re: A może PZ by tu wpadł na chwilę 12.10.07, 15:10 Drogie Panie, Jak już wcześniej wspomniałam więcej informacji w niedługim czasie będziecie mogły przeczytać w poradniku Pawła Zawitkowskiego, a myślę, że na portalu www.rozwojdziecka.pl, który jest w trakcie tworzenia znajdziecie długi i wyczerpujący artykuł na temat stawów biodrowych, szerokiego pieluchowania, czy chociażby sposobu układania dziecka w chuście w lekkiej bocznej rotacji, co być może nie jest zbyt dokładnie pokazane na tym zdjęciu. Jeżeli dacie więc szanse autorowi to wyjaśni Wam, dlaczego delikatne skręcenie miednicy dziecka na bok raz w jedną raz w drugą stronę,powoduje lepsze utrzymywanie kręgosłupa i jest lepsze dla stawów biodrowych dziecka niż pozycja "żabki". Już za miesiąc te i inne pytania będziecie mogły zadać bezpośrednio autorowi poprzez forum eksperckie e-dziecko. Polecam również bezpośredni kontakt z Pawłem Zawitkowskim podczas warsztatów w Multibabykino. Szczegóły podamy w niedługim czasie. Zapraszam serdecznie! Odpowiedz Link
padthai Re: A może PZ by tu wpadł na chwilę 12.10.07, 16:59 ciekawa jestem tego spotkania z Pawłem Zawitkowskim 1. chusty w Polsce to ciagle nowosc, wiec prawdziwych ekspertow- ortopedow to chyba jeszcze nie ma, bo skad niby maja miec w tej dziedzinie doswiadczenie 2. PZ swoja teorie oparl niewatpliwie na swojej wiedzy, ale bez przeprowadzenia badan, jak mniemam, wiec skad jego pewnosc co do slusznosci wyboru wiazania??? Czyzby zagraniczni eksperci sie do tej pory mylili? 3. PZ wyrzuca do kosza doswiadczenia wielu pokolen matek noszacych w chustach i ich dzieci ktore wyrastaja, mimo wszystko, na zdrowych i prostych ludzi. 4. Mam nadzieje, ze w dykusji nie bedzie wytepowal jako ekspert, bo napewno jezeli chodzi o chusty nie jest nim, a moze sie myle, wiec jak? Bedzie przekonywal, ze tylko on ma slusznosc, czy bedzie sluchal i uczyl sie od inncyh? Odpowiedz Link
visenna2 Re: A może PZ by tu wpadł na chwilę 12.10.07, 17:28 "PZ swoja teorie oparl niewatpliwie na swojej wiedzy, ale bez > przeprowadzenia badan, jak mniemam, wiec skad jego pewnosc co do > slusznosci wyboru wiazania??" PZ sie nie myli;) "PZ wyrzuca do kosza doswiadczenia wielu pokolen matek noszacych w > chustach i ich dzieci ktore wyrastaja, mimo wszystko, na zdrowych i > prostych ludzi" On chyba uważa że wyrośli na prostych i zdrowych ludzi MIMO tego że matki im w tym przeszkadzały:) Sam tu napisał że dziecko jest jak silikon czy jakos tak, odporne na nasze działania. Czym wspaniałomyslnie nas pocieszył: możemy sobie tak nosic jak nosimy, dzieciom to raczej nie zaszkodzi;) tu masz link do jego wypowiedzi: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44603&w=57606036&a=57725590 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44603&w=57606036&a=57723606 Odpowiedz Link
azzurrina Re: No, no,Zawitkowski we wiązanej Bebelulu 12.10.07, 13:13 Fajnie, że będą nowe chusty. Może ta ładna szarość to początek wprowadzania większej ilości "miejskich" wzorów? Chodzi mi o to, że chusty wiązane mają często etniczne pasy, dość żywe barwy. I fajnie - są śliczne - ale to się nie nadaje na wszystkie okazje, przynajmniej nie w moim wypadku. Bo ja już mam swoje latka ;-), garderobę taką zdecydowanie nie hippy i marzą mi się chusty w stonowanych kolorach albo takie jak np Ellaroo - czarna z kolorowymi kwiatami, czy chusta kółkowa z delikatnym kwiatowym motywem... I nie chodzi mi tu o typ nosidełka tylko o materiały. Odpowiedz Link
nelles można wiązać po swojemu:) 12.10.07, 14:23 Na szczęście nie muszę wiązać tak jak w instrukcji. Jeśli kiedyś kupię sobie wiązaną bebelulu to zawiążę ją po swojemu z żabką i już... Mnie się kolorek podoba i cieszę się że kolejne wiązanki (i to Polskie) będą na naszym rynku. Mnie się zdjęcia jako takie podobają ale co do wiązania na zdjęciu to nic dodać nic ująć - wszystko co myślę już powiedziałyście. Och przepraszam: powiedzieliście:)) Odpowiedz Link
agamamaani no i sobie "dziecko" kupiłam 12.10.07, 18:15 a w dziecku listopadowym PZ wypowiada sie o żabce mówiąc wyraźnie że są dwie żabki :) fizjologiczna (prawidłowa) i ta druga :) hehe bądź mądry człowieku którą zabkę my robimy w chuście :D Odpowiedz Link