Dodaj do ulubionych

jak chusta pomogla :)

06.01.08, 11:05
Akurat tego dnia zdesydowalam sie wyjsc bez wozka, a zazwyczaj
traktuje chuste jako uzupelnienie, wiec wychodze z wozkiem i chusta.
Dzieki temu moglam pomoc pewnej starszej osobie. Staruszka zgubila
sie, byla przemarznieta i kompletnie zagubiona. Na szczescie
pamietala swoj adres (nie miala zadnych dokumentow). Znalazlam
ulice, dom, przjelam klucze i probowalam otwierac wszystkie drzwi po
drodze, bo kobieta byla juz tak zmeczona i rokojazona, ze nie
pamietala, ktore jest jej mieszkanie. Gdzybym wziela wozek bylby
spory problem, nieciekawa brama i wysokie, drewniane schody z
kantem, a tak wzielam ja za reke i zanalazlysmy mieszkanie. :)
Czasami mam wrazenie, ze zyciem wcale nie rzadzi przypadek :)))
Obserwuj wątek
    • nelles Re: jak chusta pomogla :) 06.01.08, 12:12
      Pewnie tak miało być:))). Ja wierzę że niesamowite zbiegi okoliczności nie biorą
      się same z siebie. A pomyśl że gdyby nie Ty to ta historia mogłaby się źle
      skończyć bo wśród nas panuje wielka znieczulica:((
    • ithilhin Re: jak chusta pomogla :) 06.01.08, 12:42
      piekna historia.
      a zyciem wcale przypadek nie rzadzi, ale to dobrze, prawda?
    • kobraluca Re: jak chusta pomogla :) 06.01.08, 16:10
      jasne,ze nic nie dzieje sie przypadkiem,szczerze w to wierze.

      A ty dobre serducho masz:)Nie przez przypadek los zeslal tej
      babulince wlasnie ciebie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka