Dodaj do ulubionych

no dobra, mam pytanie :oD

05.05.09, 11:10
Czy dziecka ważącego ok 17 kg i mającego prawie 3,5 roku można zaczac nosić w
chuście?
Nie śmiejcie się, chodzi mi o sytuacje pod tytułem "dziecka pada na długim
spacerze" lub "dziecko zasypia u znajomych" a matce ręce odpadają od noszenia.
Jak tak to co polecacie?
Obserwuj wątek
    • agamamaani Re: no dobra, mam pytanie :oD 05.05.09, 11:26
      ja na takie "donaszanie" polecałabym poucha - tanie i mało miejsca zajmuje ;)
      ja tak donaszam Franka jak mi pada z nóg - na długie spacery już w chuście
      raczej nie pochodzi a takie coś na chwile się przydaje zawsze ;)
      • ithilhin Re: no dobra, mam pytanie :oD 05.05.09, 11:30
        pouch jest fajny.
        tez polecam.
        albo zwykly kawał materiału przez ramie.
    • kosmosik Re: no dobra, mam pytanie :oD 05.05.09, 12:26
      Ja mojego noszę czasem w Mei Taiu - nie wiem ile ten Mei Tai
      wytrzyma takie noszenie ale na razie nieźle nam idzie ;) Ale
      generalnie jak mi dziecko usypia a muszę z nim gdzies pójść to
      dziecko jest budzone a na długim spacerze to praktykujemy jazdę na
      barana. Ten Mei Tai wyjątkowo teraz jest w użyciu, bo się
      siostrzyczka urodziła i on tez czasem chce byc dzidziusiem.
      • roneczka Re: no dobra, mam pytanie :oD 05.05.09, 14:57
        no więc dobra: chusta jak najbardziej - każde wiązanie z tyłu
        MT - wiązanie z tyłu
        nosidło ergonomiczne - z tyłu
        kółkowa i pouch to w tym przypadku w ostateczności.
        Jestem fanką poucha, ale przy 17-kilowym obciążeniu jednej strony,
        kręgosłup odczuje nawet po krótkim marszu. Ja mam 15 kilowego chłopca
        i wzdrygam się na myśl, żeby go instalować do poucha (no ale nie
        wolałabym tachać na rękach). Za to z powodzeniem noszę synka w MT lub
        w nosidle ergonomicznym, to zupełnie inna bajka niż nosidła
        jednoramienne. W chuście nie noszę bo nie mam i tylko dlatego.
        Także według mnie pomyśl o MT (zwróć uwagę, żeby pasy naramienne były
        wypełnione, żeby był kapturek (zagłówek niekoniecznie), no i żeby był
        odpowiednio szeroki). No chyba że masz chustę, to wrzuć synka na
        plecy!
        Powodzenia, daj znać czy na coś sie zdecydujesz!
        • psychogirl Re: no dobra, mam pytanie :oD 05.05.09, 18:57
          Dzięki za wszystkie rady... To ja może doprecyzuję:
          Na barana nie lubię nosić.
          Kostek lubi jak go noszę ( i ja też tak lubię) przodem do mnie, pośrodku, nogami
          mnie "obejmuje" i trzyma się rękoma za szyję. Tylko mi ręce podtrzymujące jego
          tyłek szybko się meczą.
          No i ta jego waga 17 kilo to nie na biodro, na pewno.
          Z tego co widziałam to pouche są do 15 kilo najcześciej zresztą.
          Mei tai jakoś mnie nie przekonują (ze zdjęć) - nie wiem czemu, ale może mi
          wyłożycie plusy dodatnie i plusy ujemne? ;o)
          Może jeszcze jakieś pomysły?
          • budzik11 Re: no dobra, mam pytanie :oD 05.05.09, 22:11
            Ja swoją córkę, wówczas wprawdzie 2,5 letnią, ale ważącą prawie 19kg, nosiłam w
            wiązance na plecach. To nie to samo co "na barana". Oczywiście nie nosiłam jej
            często, ale właśnie czasem wracając z dłuższego spaceru, jak jej nogi odmawiały
            posłuszeństwa. Zdarzyło jej się nawet usnąć mi na plecach. Było mi bardzo
            wygodnie, fakt, że czułam ciężar, ale porównywalnie z niesieniem dużego acz
            wygodnego plecaka - nic nie uwierało, nie gniotło, plecy nie bolały.
            Mei Tai jest fajny, bo zasada ułożenia dziecka ta sama co w chuście czy nosidle,
            ale zakłada się prościej od chusty i jest tańszy i piękniejszy od
            "przemysłowych" nosideł ergonomicznych, bo szyty zwykle na zamówienie, ew.
            bardziej kolorowy czy wzorzysty niż firmowe nosidła.
            • roneczka Re: no dobra, mam pytanie :oD 05.05.09, 22:32
              budzik11 napisała:


              > Mei Tai jest fajny, bo zasada ułożenia dziecka ta sama co w chuście
              czy nosidle,
              > ale zakłada się prościej od chusty i jest tańszy i piękniejszy od
              > "przemysłowych" nosideł ergonomicznych, bo szyty zwykle na
              zamówienie, ew.
              > bardziej kolorowy czy wzorzysty niż firmowe nosidła.

              Porównywanie MT do ergonomika mija się z celem. To niby prawie to
              samo, ale prawie to wielka różnica to raz a pozatym nie każdy jest aż
              tak infantylny, żeby mieć jakiś tam kolorowy MT z niewiadomo czym na
              panelu. Ach... można gadać i gadać na ten temat i tak każdy będzie
              miał inne zdanie lub prawie takie same!
          • roneczka Re: no dobra, mam pytanie :oD 05.05.09, 22:21
            a jakiego wzrostu jest Twoje dziecko?
            Noszenie z przodu dużych dzieci jest o tyle nie fajne, że zasłaniają
            ci drogę, no i nie widzisz nic pod nogami.
            Jak jest długi to chusta odpada na noszenie z przodu, za dużo zachodu
            zresztą, nosidło ergonomiczne drogie, no i na długo Ci już służyć nie
            będzie, tu kwestia do rozważenia, zależy czy liczysz się z kasą.
            MT byłby ok! Naprawdę wporzo i on tylko na zdjęciach wygląda tak jak
            wygląda, ale komfort noszenia jest zadawalający, naprawdę dobry!
            A skoro dziecko i tak trzyma się ciebie jak małpka to może faktycznie
            z tym pouchem można spróbować, można w nim też nosić w takiej
            pozycji, w jakiej opisywałaś, z przodu.

            A właściwie to czemu nie na baranka? Starsze dzieci uwielbiają z tyłu
            siedzieć i przez ramię zerkać. I nie jest ciężko tachać.
            Właściwie, jeżeli chodzi o tylko podnoszenie czasami to pouch albo
            kółkowa. No i właściwie to kółkowa, bo podociągasz jak ci pasi, a
            pouch musi być naprawdę dopasaowany. Jakikolwiek luz "dodaje"
            kilogramów Twojemu dziecku.
            Reasumując: skoro nie MT, to kółkowa byłaby chyba dobrym rozwiązaniem
          • morepig bejbe moja droga! 06.05.09, 00:49

            kup sobie nosidlo porzadne, na Twojego klocka i Twą wątłość
            (komplement!) to manducę przymierz... ;-)
            w niczym innym to ja Cie nie widze, w pouczu sie złamiesz ;-) pod
            ciezarem.
            albo dobry mejtaj... albo najlepiej chustomejtaj ;-)
    • michalkowa1 Re: no dobra, mam pytanie :oD 05.05.09, 21:29
      Mój 4-letni Michałek chusty już nie uznaje, ale za to nosidła ergonomiczne
      (Manduca, Ergo) to sam mi przynosi. Prosi, żeby go ponosić trochę na plecach,
      dla zabawy i dla pobycia blisko z mamą lub tatą.
      • sowa_m Re: no dobra, mam pytanie :oD 06.05.09, 07:31
        manduca to może być na styk, uszyj u gosi foks nubigo - nosidlo
        ergonomiczne konkretnie pod twoje dziecię zwymiarowane. plus dodatni
        dodatkowe - pół ceny manduki:)
        www.nubik.pl
        • elgoch84 tylko mei tai!!!! 06.05.09, 17:02

          • kanga_roo Re: tylko mei tai!!!! 06.05.09, 21:29
            a ja powiem tak: zabieranie na każdy spacer nosidła by mi się nie
            uśmiechało. chustę wiązaną cechuje wszechstronność, może być
            kocykiem piknikowym, obrusem, hamakiem, liną do przeciągania,
            szalem, gdy chłodno, oraz chustą do zawiązania. ostatnio w celach
            pokazowych nosiłam Jasia na biodrze, w krótkiej wiązanej, on jest
            mniej więcej w wieku Kostka. natomiast na spacerach, kiedy się
            zmęczy, po prostu biorę go na plecy, bez chusty. na barana nie
            cierpi jechać, ale u mnie na plecach siedzi jak przywiązany. zostało
            mu po chustowaniu :-) najgorzej, jeśli zaśnie, bo przestaje sie
            trzymać.
            i powiem Ci, ze o ile na rękach, z przodu, mogę go przenieść z
            trudem z samochodu do domu, to na plecach spokojnie sobie wędruję,
            była juz nawet opcja Iga w chuście z przodu i Jan na plecach. więc w
            sumie wszystkie pomysły na ulokowanie na plecach są OK, ale ja bym
            na Twoim miejscu wypróbowała co sie da przed zakupem.
            aha, był tu kiedyś wacik o sytuacjach awaryjnych, typu chore
            dziecko, pobyt na izbie przyjęc etc - wtedy uwiązanie z przodu czy
            na biodrze może się bardzo przydać, nawet dla starszego dziecka -
            uspokaja.
    • dvoicka Re: no dobra, mam pytanie :oD 06.05.09, 23:42
      mi się nasuwa krótka wiązanka - najwygodniej dla noszącego na prosty plecak
      (taki prosty, że nawet ja umiem zawiązać) albo, jeśli faktycznie to ma
      zastępować trzymanie na rękach, to kangurek z przodu.
      a jak już będziesz miała tę wiązankę, to możesz poeksperymentować z wiązaniem na
      biodrze i kupić kółka i zrobić kółkową bez szycia. :)
      a jak Ci się nie będzie chciało wiązać, to będziesz miała taki, powiedzmy,
      trzymetrowy obrus :D
      • kanga_roo Re: no dobra, mam pytanie :oD 07.05.09, 08:47
        ale zdecydowanie powyżej 3m, ja z krótszej plecaka nie zrobię, wiążę
        tylko na biodrze (do tego zresztą miała być)
        • psychogirl Re: no dobra, mam pytanie :oD 07.05.09, 09:10
          ja raczej myslę o chuście, czymś co można do torebki upchnąć itp
          bo generalnie mój syn chodzi dużo i chętnie, ale czasem jest gorszy dzień i
          padaka...

          Kanga, a jesli chustę typu po prostu chusta, to jaką proponujesz (wymiary itp)?
          Ja mam 171 cm wzrostu i jestem raczej szczupła (z wyj. okolic oponki brzusznej)
          a Kostek ma 105 cm wzrostu...
          Nie chcę też na to wydać za dużo kasy, bo są ważniejsze wydatki..
          • morepig Re: no dobra, mam pytanie :oD 07.05.09, 09:42
            idz na spotkanie jakies ;-)
            a oponki to Ty nie masz... ;-P
            • psychogirl Re: no dobra, mam pytanie :oD 07.05.09, 22:05
              nie widziałaś mnie w samej bieliźnie - ja się sprytnie maskuję ;oP
              • kanga_roo Re: no dobra, mam pytanie :oD 08.05.09, 11:24
                ja mam potwornie długą, zawsze mi ogony wiszą, i do torebki deczko
                duża (stąd pojawiła się druga, krótka - 270 cm).
                proponuję wejść tu:

                www.didymos.de/english/index.php?s=tying_methods&t=tying%20methods

                wybrać metodę wiązania, która Ci się na oko podoba, i sprawdzic tu:

                www.didymos.de/english/index.php?s=groesse&t=sling%20sizes
                jaki rozmiar potrzebujesz.
                myślę, że optymalne byłoby od 4 do 5, jeśli chcesz, mogę Jaśka
                zawiązać i sprawdzić, ile zużywam materiału. tylko napisz, jakie
                wiązanie. mam podobne gabaryty, aczkolwiek oponkę trudno mi
                zamaskować :-)

                • guruburu Re: no dobra, mam pytanie :oD 08.05.09, 14:36
                  Raczej tylko w czyms drozszym i "porzdniejszym" bedzie Ci wygodnie tzn jeli nie
                  bede to wiazana lub dobrze uszyty MT czy ergonomiczne. tzn mozna kupic uzywana
                  wiazana nie tak drogo - ale do torebki tak latwo sie nie miesci ;)
                  Powiedziala bym wiec raczej, zebys nauczyla sie wiazac grubszy szal ;) Ja mam
                  takie ze sklepu indyjskiego - calkiem szerokie, uzywam jako szalikow w zimie.
                  Serio - koszt nieporownywalny, zmiesci sie wszedzie, zawiarzasz i na biodrze i
                  na plecach i na brzuchu. Super lekko nie bedzie, ale wszak chodzi tylko o
                  donaszanie. za rece zawsze troche odciazy. Moja starsza mlodz tyle samo wazy,
                  choc krotsza - tak ja nosilam jeszcze w sierpniu (choc fakt - wtedy bylo jej o
                  1,5 kg mniej ;p):
                  http://i299.photobucket.com/albums/mm300/kawalekszmaty/IMG_5335.jpg

                  To co prawda krotki didymos, ale to bawelniane indio, wiec nosnosc przy takich
                  gabarytach dziecka juz raczej porownywalna z kazda inna szmata :)
          • maka2003 Re: no dobra, mam pytanie :oD 08.05.09, 11:46
            ja nosze w długiej wiązanej moja 6 letnią niepełnosprawną córkę -
            stosuje 2X z przodu. Moja Hanka jest pewnie taka wiotka jak twój
            synek kiedy śpi ;)
            jak młoda zasypia wkładam łapki w chustę, zabezpieczam jedna poła
            głowe - jak przy maluszki...

            a wyglada to tak:
            fotoforum.gazeta.pl/3,0,1494630,2,3.html
            na wypadach za miasto wytrzymuje do 3 godzin

            pozdrawiam, marta
            • morepig ot do maka2003 08.05.09, 14:02

              czy to jest maruyama? jak tak to neizla ma nosnosc, a mowia ze dla
              maluszka tylko ;-)
              • maka2003 Re: ot do maka2003 12.05.09, 08:31
                tak, maruyama,
                myslę, że dobrze zawiązana i podociągana posłuzy nam jeszcze kilka
                lat...
                m
                • psychogirl Re: ot do maka2003 12.05.09, 20:43
                  Guruburu i Maka2003 - dzięki za konkretne odpowiedzi :o)
                  Teraz to się i tak wstrzymam, bo wysłałam dziecię na wakacje do dziadków. Wrócę
                  do tematu jak i dziecek wróci.
                  btw. bardzo podoba mi się rapalu czarna w kwiatki ;o)
    • psychogirl kopu kopu 18.06.09, 21:48
      wykopuję wacik i w pas się kłaniam Morepig za pożyczenie mi chusty (nawet nie wiem jaka to?) - teraz to mi się przyda, zwłaszcza że synal chory i podejście do najbliższego sklepu = "mama, na lęce, zmęcyłem się" spróbowałam tak tylko po domu na chwilę podwójny X z przodu i mały sceptyk stwierdził że mu tak fajnie i się przytulał...
      jeszcze trochę i kupię chustę ;o) hehehe
      • roneczka Re: kopu kopu 18.06.09, 22:59
        Ekstra:-)))
        Powodzenia i niech chustowanie wam służy:-)))
        Fotka z zamotanym dzieciem obowiązkowa. Wstaw koniecznie, bo
        starszak w 2X to dla niektórych ciekawostka:-)))
        • psychogirl Re: kopu kopu 19.06.09, 10:31
          Tylko to moje wiązanie mało idealne heh ;o) Mam wrażenie że on ma pupę za wysoko, ale niżej nie mogę bo mi chusty braknie (4,60?) może za śłbo dociągam.
          Próbowałam też plecaczek, też bardzo mu się podobało, ale tylko po domu na razie.
          • 377sil Re: kopu kopu 19.06.09, 12:02
            Nosiłam mojego średniaka i w chuście na plecach i w MT.Do poucha czy
            kółkowej nie byłam przekonana przy takim klocku, a mój kręgosłup
            pewnie by odmówił posłuszeństwa. MT szybciej mi się zakładało, bo
            często gęsto z przodu miałam jeszcze Miśka. Teraz Grzechu musi
            najczęściej sam drałować, ale zeszłej zimy dużo sie nanosiłam i
            jednego i drugiego. Mój Mt okazał się bardzo wytrzymały, bo ostatnio
            niosłam Krzyśka -najstarszego- spory kawał drogi.
            Nogę sobie zranił:o(
            Myślę, że jak popróbujesz, znajdziesz dla siebie coś odpowiedniego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka