Dodaj do ulubionych

Szukam puszystej, ale bardzo SEXY

14.07.05, 15:55
Obserwuj wątek
    • wysoka9 Re: Szukam puszystej, ale bardzo SEXY 14.07.05, 17:25
      jak puszysta to nie sexy!
      • tricky8 Re: Szukam puszystej, ale bardzo SEXY 14.07.05, 17:31
        puszyste i zgradne byly z czasach kiedy noszono gorsety....
        kobieta,byla sexy (zgrabna)tylko wizualnie, po zdjeciu gorsetu to juz calkiem
        inna historia.

        • karusia00 Re: Szukam puszystej, ale bardzo SEXY 14.07.05, 17:43
          Cześć ja jestem chętna,o co Ci konktetnie chodzi >??????????????????
          Aga
          • grzegorzlubomirski Re: Szukam puszystej, ale bardzo SEXY 15.07.05, 11:45
            Nie jestem az taki konkretny. Najpierw poznaje kogos a dynamika powstaje sama,
            ale jezeli jestes puszysta i sexy to watpie zebym potrafil zaspokoich sie
            rozmowa i milym obcowaniem, choc samo to jest bardzo wazne. Na pewno
            probowalbym Cie poderwac.
            • analityczka Re: Szukam puszystej, ale bardzo SEXY 15.07.05, 11:49
              :)
        • nochyba Re: Szukam puszystej, ale bardzo SEXY 14.07.05, 18:20
          a jak ty wyglądasz?? lepiej niz shrek?? wątpie!!!
          • grzegorzlubomirski Sprawa wygaldu jest chyba sorawa gustu 15.07.05, 11:42
            ale gdybym mial mozliwosc zeby cos w sobie zmienic w wygladzie to bym z niej
            nie skorzystal, ani w jednej rzeczy. W psychice tez niewiele, moze tylko dodal
            bym sobie troche wiecej zdecydwoania i podejmowania ryzyka, ale tak ogolnie to
            jestem zadowolony z tego jaki jestem. Trzeba nad soba pracowac a z tym co mam
            (psychicznie) i jaki jestem moge chyba osiagnac wszystko, a na pewno szczescie
            i zadowolenie (osiagac je caly czas, gdyz nic nie jest dane raz na zawsze).
            Pare moich cech dawaly mi popalic w zyciu, ale sa moje i tez wiele dobrego z
            nich wynikalo. Nigdy bym sie ich nie pozbyl.
    • elunia-lola Re: Szukam puszystej, ale bardzo SEXY 14.07.05, 17:46
      Lepiej puszysta niż k...To może ja?
    • hedonista.oswiecony dyktatura chudości 14.07.05, 18:23
      jestem pewnien, że grzegorz lubomirski wie co mówi i zna puszyste seksi
      kobiety. Nie rozumiem dlaczego miłośnicy kości obciągniętych skórą (bardzo
      szybko się marszczącą, tak tak) są tak bezlitośni dla lubiących inne walory.
      kłaniam się
      HO
      • nochyba Re: dyktatura chudości 14.07.05, 18:29
        popieram!!!!!!
        • nochyba Re: dyktatura chudości 14.07.05, 18:30
          czasy oświęcimia juz mineły!! jedzenie jest ogolno dostępne!!
    • jossie Re: Szukam puszystej, ale bardzo SEXY 14.07.05, 21:42
      hmm...no coz...nie chce tu trącić autoreklamą...ale...hmmm...pusiata jestem..i
      sexy podobno tez :P ciekawe po co Ci osóbka posiadająca takie walory...hm?
      pzdr
      • kon_by_sie_usmial Re: Szukam puszystej, ale bardzo SEXY 15.07.05, 03:10
        jossie napisała:

        > hmm...no coz...nie chce tu trącić autoreklamą...ale...hmmm...pusiata jestem..i
        > sexy podobno tez :P ciekawe po co Ci osóbka posiadająca takie walory...hm?
        > pzdr

        A ile kotletów zjadasz na obiad?

        koń
        • grzegorzlubomirski Troche wiecej szacunku dla kobiet 15.07.05, 03:39
          Chamstwa nie mozna tolerowac. Gdybys to powiedzial w obecnosci mojej i tej
          przeuroczej Pani to obilbymbym Ci morde, i temu od dowcipu z Osiwiecimiem tez.

          Ja mam taka olbrzymia slabosc do pieknych (znaczy puszystych) kobiet. Samo
          przebywanie, rozmowa z nimi jest przyjemnoscia.
          • kon_by_sie_usmial Re: Troche wiecej szacunku dla wielorybów? 15.07.05, 04:22
            Skoro lubisz tłuste, tzn. że jesteś nieudacznikiem bo nie masz wśród zwyczajnych, normalnych kobiet powodzenia. A skoro jesteś nieudacznikiem, to a priori zakładam, że to ja mógłbym Ci obić ryj, a nie odwrotnie.

            Zachwycaj się dalej tłustymi baleronami, które zamiast dbać o siebie wolą żreć kotlety. Przyjdzie czas że i dla Ciebie ich zabraknie. Ciekaw jestem tylko, czy chciałbyś mieć takiego wieloryba za żonę, czy tylko do "zanurzenia" jest Ci potrzebny, bo do seksualnej stymulacji potrzebujesz już tak silnych bodźców jak wsadzanie penisa w salceson.

            koń

            PS. I nie strasz, bo odważny jesteś zza monitora, bądź odrobinę poważny, bo na takiego się chyba kreujesz.
            • charity Re: Troche wiecej szacunku dla wielorybów? 15.07.05, 08:05
              To było delikatnie mówiąc niesmaczne...
              • kon_by_sie_usmial Re: To nie miało być smaczne, to nie kuchnia 15.07.05, 17:39
                charity napisała:

                > To było delikatnie mówiąc niesmaczne...

                Bo to nie miało być smaczne, to nie kotlet Małkowicza. Prawda czasami jest niewygodna i bolesna, ale powiedziana wprost jest chyba lepsza od zawoluowanej nieszczerości. A tłuściochom trzeba wprost mówić, że są tłuści i nieapetyczni w większości i niech nie biadolą nad swoim losem, tylko chipsy zamienią na rower.

                koń
            • wikied Re: Troche wiecej szacunku dla wielorybów? 15.07.05, 09:06
              Żal mi Ciebie i takich ludzi jak Ty:(((Skoro tak krytykujesz innych ludzi to
              znaczy, że jesteś bardzo zakompleksioną osobą i boisz się spoglądać w lustro. I
              jeszcze jedno jak nie masz nic do powiedzenia to się nie wypowiadaj.

              Aaa bym zapomniała nie jestem puszysta bo pewnie tak pomyślałeś.
              • kon_by_sie_usmial Re: Troche wiecej szacunku dla wielorybów? 15.07.05, 17:43
                wikied napisał:

                > Żal mi Ciebie i takich ludzi jak Ty:(((Skoro tak krytykujesz innych ludzi to
                > znaczy, że jesteś bardzo zakompleksioną osobą i boisz się spoglądać w lustro. I
                >
                > jeszcze jedno jak nie masz nic do powiedzenia to się nie wypowiadaj.

                Freud tą psychoanalizą byłby urzeczony :) Zrobiłaś z niej doktorat? :)

                To, że krytykuję innych ludzi oznacza, że coś mi się nie podoba i tyle. W lustro spoglądam czasami z większą, czasami z mniejszą przyjemnością. Teraz z dużą, bo jest lato, jestem ładnie opalony, zrobiłem sobie fantazyjną letnią fryzurkę i jest ok.

                A do powiedzenia mam dużo, bardzo dużo, choćby to, byś wzięłą się za swój tłusty baleron, przestała wpieprzać pączki, tylko zaczęła ruszać się. Bo później będziesz zdziwiona, że meża nie pociągasz seksualnie, że Cię zdradza, że ogląda panienki w necie, albo nie daj boże odejdzie do takiej, co zamiast hodować słoninę, dba choć trochę o linię i o własne zdrowie przede wszystkim.

                koń

                >
                > Aaa bym zapomniała nie jestem puszysta bo pewnie tak pomyślałeś.

                Pomyślałem tak, to fakt. A skoro nie jesteś tłusta, to nie wiem po co stajesz w roli adwokata w sprawie z góry przegranej.
            • wysoka9 Re: Troche wiecej szacunku dla wielorybów? 15.07.05, 09:21
              jestem za koniem. pozdrawiam
              • analityczka Re: Troche wiecej szacunku dla wielorybów? 15.07.05, 09:35
                Wysoka to nie odwiedzaj wogóle takich wątków jak ten-dobrze Ci radzę.Poczekaj
                jak będzie wątek pod tyt."żyję z anoreksją i jest mi dobrze" i tam komentuj do
                woli!
                • neita33 Re: Troche wiecej szacunku dla wielorybów? 15.07.05, 09:39
                  ha ha ha brawo Analityczka,lubię takie riposty:)))))
                  • analityczka Re: Troche wiecej szacunku dla wielorybów? 15.07.05, 09:45
                    Dziękuje:)
                  • kon_by_sie_usmial Re: Przytakiwał wieloryb wielorybowi :) 15.07.05, 17:44
                    neita33 napisała:

                    > ha ha ha brawo Analityczka,lubię takie riposty:)))))

                    Nie ma to jak znaleźć sojusznika wobec własnych słabości. Tłuste lenie.

                    koń
                • charity Re: Troche wiecej szacunku dla wielorybów? 15.07.05, 10:29
                  Gdzie ten wątek? Wreszcie się wyżalę do woli! ;)
                  • analityczka Re: Troche wiecej szacunku dla wielorybów? 15.07.05, 10:35
                    Będziesz sie integrować z wysoką?No nie mów charity!Mamy o Tobie dobre
                    zdanie,chyba nie chcesz tego zepsuć!:)
                    • charity Re: Troche wiecej szacunku dla wielorybów? 15.07.05, 10:38
                      Nie będę się z nią integrować!!! Mnie jedynie w dzisiejszym nastroju wątek
                      zaintrygował...:)))
            • grzegorzlubomirski Niewazne, kot komu by obil 15.07.05, 12:25
              wazne jest czy w slusznej sprawie. Przegrana w obronie slusznej sprawy nie jest
              nigdy kleska. Gdy wiesz ze cos jest sluszne nie mozesz postapic inaczej niz
              bronic tego. Gdy wiesz, ze wystapisz w nieslusznej sprawie, jak Ty teraz, to
              broniac jej zawsze przegrasz.
              Chyba wiesz, ze obrazajac ludzi w ten sposob nie robisz niczego dobrego. Robisz
              to tylko dlatego ze mozesz pozostac anonimowy, w rzeczywistosci nikomu kogo nie
              znasz nie powiedzilbys tego w twarz. Ja natomiast zawsze to mowie, a gdy widze
              fajna kobiete (takie jak lubie) to powiem jej niezobawizujacy komplement, bo
              uwazam ze na to zasluguje.

              Tak wiec widzisz to ty sie ukrywasz i jestes silny zza monitora. Moje slowa zza
              monitora i w rzczywistosci sa takie same twoje nie (jezeli jest inaczej to
              jestes zupelnym wrakiem czlowieka) dlatego taka sama logike musze zastosowac do
              twoich grozb, zza monitoru sa nic nie warte.

              Sadze ze powinienes przeprosic wszystkie kobiety, ktore tutaj obraziles.
              • kon_by_sie_usmial Re: Niewazne, kot komu by obil 15.07.05, 17:55
                grzegorzlubomirski napisał:

                > wazne jest czy w slusznej sprawie. Przegrana w obronie slusznej sprawy nie jest
                >
                > nigdy kleska. Gdy wiesz ze cos jest sluszne nie mozesz postapic inaczej niz
                > bronic tego. Gdy wiesz, ze wystapisz w nieslusznej sprawie, jak Ty teraz, to
                > broniac jej zawsze przegrasz.
                > Chyba wiesz, ze obrazajac ludzi w ten sposob nie robisz niczego dobrego.

                Wiesz co jest pierwszym krokiem przy wychodzeniu z nałogu? Powiedzenie sobie wprost, że jestem alkoholikiem, narkomanem, albo tłustym grubasem. Otyłośc to choroba i nałóg i trzeba tłuściochom mówić o tym wprost, bez eufemizmów, bez ogródek. Wtedy może zrozumieją, że robią sobie i innym z otoczenia krzywdę swoją otyłością, obżarstwem.


                > Robisz
                > to tylko dlatego ze mozesz pozostac anonimowy, w rzeczywistosci nikomu kogo nie
                >
                > znasz nie powiedzilbys tego w twarz.

                I tu się mylisz. Potrafię tak samo palaczowi na przystanku powiedzieć, żeby odszedł bo mu zaraz wyrzucę tego papierosa, jak i grubasowi żrącemu 10-cio gałkowego loda, by spojrzał w lustro i zobaczył jaki jest apetyczny. Ok, jestem może obcesowy, ale społeczne koszty leczenia otyłości i mnie i Ciebie uderzają po kieszeni. Nie mogę się do lekarza dostać, bo w kolejce 100 grubasów: jeden z bolącymi plecami, drugi z nadciśnieniem, trzeci z sercem, czwarty ze stawami etc. etc. Wiesz jakie to są koszty? Kilkudziesięciokrotnie wyższe w skali roku od kosztów leczenia narkomanii!!! Narkotyki są zakazane. Dlaczego? Bo sobie robisz krzywdę? Robisz. A nie robisz wpieprzając co popadnie i tyjąc z dnia na dzień? Robisz jeszcze większe. Sobie, rodzinie, bliskim, przyjaciołom.


                >Ja natomiast zawsze to mowie, a gdy widze
                > fajna kobiete (takie jak lubie) to powiem jej niezobawizujacy komplement, bo
                > uwazam ze na to zasluguje.
                >
                > Tak wiec widzisz to ty sie ukrywasz i jestes silny zza monitora.

                A jak mam Ci się pokazać?

                >Moje slowa zza>
                > monitora i w rzczywistosci sa takie same twoje nie (jezeli jest inaczej to
                > jestes zupelnym wrakiem czlowieka) dlatego taka sama logike musze zastosowac do
                >
                > twoich grozb, zza monitoru sa nic nie warte.
                >
                > Sadze ze powinienes przeprosic wszystkie kobiety, ktore tutaj obraziles.

                Ja ich nie obrażam, ja im w prostolinijny sposób obwieszczam prawdę o nich samych, którą zresztą one same doskonale znają, tylko wypierają i udają, że są szczęśliwe, a gdyby mogły to w 5 minut chciałyby zeszczupleć.

                koń
        • jossie Re: Szukam puszystej, ale bardzo SEXY 15.07.05, 13:37
          kon_by_sie_usmial napisał:

          > jossie napisała:
          >
          > > hmm...no coz...nie chce tu trącić autoreklamą...ale...hmmm...pusiata jest
          > em..i
          > > sexy podobno tez :P ciekawe po co Ci osóbka posiadająca takie walory...h
          > m?
          > > pzdr
          >
          > A ile kotletów zjadasz na obiad?
          >
          > koń


          zjadam jednego kotleta. :/
          • analityczka Re: Szukam puszystej, ale bardzo SEXY 15.07.05, 13:44
            A nawet jak zjadasz ich tysiące to Twoje kotlety,sama na nie pracujesz i nie
            tłumacz się komouś pokoroju tego człowieka bo nie warto:)
      • grzegorzlubomirski Re: Szukam puszystej, ale bardzo SEXY 15.07.05, 11:51
        Gdy jestem blisko takiej kobiety jakos krew mi szybciej krazy i staje sie
        strasznie niesmaily, choc przy chudych nic mnie zbije z pantalyku. To chyba
        znak ze ktos Ci sie podoba.

        Nie wiem, oczywscie sama puszystkosc i sex to nie wszystko, choc dla mnie
        bardzo duzo, ale jakis trzeba zaczac.

        Z doswidczenia wiem ze puszyste dziewczyny sa sympatyczniejsze, weselsze, mozna
        pogadac i sa nawet lepiej wyksztlcone - nie wiem dlaczego.

        Gdy Ci sie naprawde podoba jakis facet przeciez nawet sympatyczna rozmowa z nim
        jest wielka przyjemnoscia, czyz nie?

        Chyba rozumiesz?
        • analityczka Re: Szukam puszystej, ale bardzo SEXY 15.07.05, 11:59
          Jeśli próbowałeś drogi grzegorzu wyjaśnić to koniowi to marne szanse na
          zrozumienie...KOń jak to koń...ma klapki na oczach i łazi tylko wytyczonymi
          trasami...:)
        • koniczynka131 Re: Szukam puszystej, ale bardzo SEXY 15.07.05, 22:12
          wystarczy, że jest puszysta i sexy?

          czy ma jakieś inne szczególne cechy :))?

          kolor oczu, włosów.....
    • irish76 kocham okraglutkie! :) 15.07.05, 10:08
      niech zyja puszyste i mieciutkie!! :)
      • analityczka Re: kocham okraglutkie! :) 15.07.05, 10:34
        Jak znam życie to zaraz kolega koń wyjaśni Ci że wcale nie lubisz puszystych
        kobiet bo one są straszne hehehehe
        • irish76 Re: kocham okraglutkie! :) 15.07.05, 10:38
          ja lubie straszne
          niech wyjasnia!
          :))
          • analityczka Re: kocham okraglutkie! :) 15.07.05, 10:43
            Koniu!Koniu!Tutaj siedzi kolega i guzik wie na temat kobiet.Przybądź i uświadom
            go bo jeszcze biedak tak się zakocha w kobiecie puszystej że przestanie dbać
            jak ona o higienę,stanie się wiecznie źrącym chipsy i kotlety idiotą!Uchroń
            biedaka-Ty jako człowiek oświecony i wszystkowiedzący!
            • irish76 Re: kocham okraglutkie! :) 15.07.05, 10:44
              czekaja na konia skocze po chipsy
              • analityczka Re: kocham okraglutkie! :) 15.07.05, 10:49
                To jak je przyniesiesz daj znać.Bo ja narazie jestem czysta i nie utłuszczona
                jedzeniem więc nie pasuję do schemtu kobiety puszytej.
                • irish76 Re: kocham okraglutkie! :) 15.07.05, 11:07
                  i dobrze:)
                  bycie schematycznym jest gorsze niz zapisanie sie do SLD :)
        • charity Re: kocham okraglutkie! :) 15.07.05, 10:40
          miejmy nadzieję, że nie...należy wierzyć w to, że ludzie myślą nad tym co im
          powiedziano i wyciągają wnioski...ufajmy, że się zmieni i zaskoczy nas w miły
          sposób...
    • masazystakrakow Re: Szukam puszystej, ale bardzo SEXY 15.07.05, 12:17
      jak zwykle zamieszanie....jaki był wątek???
      • grzegorzlubomirski Re: Szukam puszystej, ale bardzo SEXY 15.07.05, 12:26
        Szukam puszystej, ale bardzo SEXY
        • masazystakrakow Re: Szukam puszystej, ale bardzo SEXY 15.07.05, 12:32
          acha...no właśnie, puszyste osoby- Panie mogą być sexy!!!dlatego życzę
          powodzenia w poszukiwaniach!!!ja na codzień wykonuję zabiegi wyszczuplające i
          osoby przy tak zwanej tuszy mogą być nawet bardzo sexy!!!Dlatego z pobłażaniem
          czytam te osoby które źle wypowiadają się na ich temat- zaglądnijcie w lustra i
          życzę wam tyle uśmiechu i pozytywnej energii jakie mają osoby puszyste!
          • emka_cafe Re: Szukam puszystej, ale bardzo SEXY 15.07.05, 13:46
            Ach, poszlabym na masaz. Choc nie jestem niestety puszysta.
            • emka_cafe Re: Szukam puszystej, ale bardzo SEXY 15.07.05, 14:35
              Taka mysl mnie troche napadla: dlaczego mowi sie "puszyste" co kojarzy sie milo
              i cieplo.
              Dlaczego sie mowi "chude wieszaki", "kosciotrupy", co nie kojarzy sie ... jak
              wyzej.
              Hmmm...
          • widasia Re: Szukam puszystej, ale bardzo SEXY 15.07.05, 13:46
            Koniu, zalosny czlowieczku, jestem puszysta i uwazam ze sexi... nie obrazaj
            prosze wielu Pan z nadmiarem kg...one maja swoj urok. zreszta nie wszystkie
            szczuple kobiety sa sexi...wiec prosze nie obrazaj nikogo ogolnikami
    • grzegorzlubomirski No i jeszcze nie znalazlem :( 15.07.05, 14:15
      Wiem ze macie ostre rwanie i taki forumowy gosc jak ja was nie interesuje ale
      nie dajcie sie prosic.
      • widasia Re: No i jeszcze nie znalazlem :( 15.07.05, 14:17
        Grzegorzu, nie daje sie prosic ... ;-)
      • analityczka Re: No i jeszcze nie znalazlem :( 15.07.05, 14:23
        My tu chętne ale Ty nieczuły na nasze wdzięki;)
        • widasia Re: No i jeszcze nie znalazlem :( 15.07.05, 14:25
          Na puszyste wdzieki :-)... Analityczka nie wiem jak Twoje czy tez puszyste ;-)
          • analityczka Re: No i jeszcze nie znalazlem :( 15.07.05, 14:28
            Jeden z forumowiczów uznał że powinnam iść do klubu fitness więc chyba
            się "kwalifikuję":))
            • widasia Re: No i jeszcze nie znalazlem :( 15.07.05, 14:30
              Moze na fotce nie zauwazyl miesni...;).... Cos nam Grzegorz zamilkl ;)
              • analityczka Re: No i jeszcze nie znalazlem :( 15.07.05, 14:34
                Przebiera oferty na skrzynce mailowej:)
                • gosia.pom Re: No i jeszcze nie znalazlem :( 15.07.05, 15:03
                  powodzenia grzegorz
                  podziwiam Twoja odwagę
                  w poszukiwaniu partnerki na forum
                  :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka