ewax100
08.11.06, 20:07
Czy to normalne dla dziewczyny 20 letniej która oznajmia że nie wierzy w
miłośc,uczucia,dobre serce ze nie chce sie zakochiwac bo nie warto.Mówi,że
miłości nie ma na swiecie.Zaznaczam że nikt jej nie odtrącił że ma
kochajacego chłopaka,choć mówi że go nie kocha.Ma kochajacych ją
rodziców.Mówi tez że chce być sama nie chce męża w przyszłości ani dzieci?Czy
to jest normalne?Jestescie w podobnym wieku czy Wy też macie takie dziwne
przekonania?Jeszcze jedno mówi że najwazniejsze są dla niej pieniadze i
kariera.Przeciez życie bez uczuć jest wewnetrzną pustką a jak Wy to
odczuwacie?