shoah 12.10.03, 21:01 Mój A. uklęknął przede mną i zapytał czy za niego wyjdę:) Popłakałam się ze szczęścia!!! Teraz wciąż z niedowierzaniem spoglądam na to cudo na palcu i jest mi tak dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chiara76 Gratulacje !! 12.10.03, 21:11 Moje wielkie gratulacje !! Pamiętam, jak to u nas było, to jeden z przyjemniejszych dni w moim życiu:) Życzę, żeby ten dzień był tylko zapowiedzią następnych jeszcze lepszych dni.Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
kasienka80 Re: Zaręczyny ----> ale jak? 13.10.03, 10:44 Sluchajcie, jak wygladaja zareczyny? tzn chodzi mi juz o te przed rodzicami. kiedy sie dostaje pierscionek? chyba wtedy jak sie tobie oswiadcza ukochany, tak? a potem w domu to jak? kwiatki dla tesciowej i poprosic o reke? nie wiem jak a pewnie mnie to tez niedlugo czeka :-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
nicolle gratulacje:)))))))))) 13.10.03, 10:50 super,strasznie sie ciesze:))))))) cmoki Nicolle Odpowiedz Link Zgłoś
ariel23 Re: Zaręczyny ----> ale jak? 13.10.03, 10:53 Ostatnio pare par z moich znajomych sie zareczylo. I w kazdym przypadku sie zareczali bez rodzicow. Rodzice zostali poinformowani po fakcie i przyjeli to do wiadomosci. Odpowiedz Link Zgłoś
kasienka80 Re: Zaręczyny ----> ale jak? 13.10.03, 11:01 No tak, ale moi rodzice sa tradycyjni i chcieliby bardzo zeby wlasnie moj narzeczony poprosil o moja reke tak jak to kiedys bywalo....wiec jak? Odpowiedz Link Zgłoś
ariel23 Re: Zaręczyny ----> ale jak? 13.10.03, 11:31 No to tu Ci nie pomoge, bo sie nie znam. Ale moze by ich zaprosic na jakas kolacje? Czy to trzeba w domu rodzicow prosic? (to chyba moze byc stresujace dla narzeczonego, wiec fajnie by bylo gdyby to zrobil w jakiejs restauracji, albo w miejscu gdzie sie czuje pewnie) Odpowiedz Link Zgłoś
kasienka80 Re: Zaręczyny ----> ale jak? 13.10.03, 11:43 O to czy w domu czy w restauracji to nie ma znaczenia, bo w domu sie Sebek dobrze czuje. Stresujace dla niego to bedzie na pewno, bo on jest Francuzem i bedzie to musial zrobic po polsku hahaha chodzi mi glownie o to jak to przebiega....z moja przyjaciolka sie tez zastanawiamy i doszlyszlysmy do wniosku, ze pierscionek to sie dostaje na oswiadczynach a nie zareczynach. Na zareczynach: formulka, kwiatek, buzi i juz ....uffff to bedzie piekne ale stresujace i dla mnie tez :-) Odpowiedz Link Zgłoś
shoah Re: Zaręczyny ----> ale jak? 13.10.03, 16:05 Kasieńko wcale nie było stresujące, to była chyba jedna z najpiekniejszych chwil moejgo życia:) Nie chcieliśmy zaręczyn przy rodzicach, bo oni są naszemu związkowi przeciwni i prawdę mówiąc nie mam ochoty nawet na ślub ich zapraszać. Ale jeśli Twoi rodzice są Wam przychylni, to możecie zaręczyć sie w domu przy nich. Chociaż dla mnie to i tak by była niepotrzebna szopka, nawet gdyby moi byli za nami. Rodzicom oczywiście powiedziałam. Została nam jeszcze tylko kwestia formalnego spotkanie sie z nimi. Pewnie mój narzeczony kupi mamie jakieś tam kwiatki i kieliszek szampana razem z rodzicami wypijemy. Mam tylko nadzieję, ze wszystkiego nie zepsują... Chwile po zaręczynach zadzwoniłam do mamy i zaczęłam jej opowiadać pełnym zachwytu głosem o pierścionku, a ona na to czy mój brat już do mnie dojechał. Poczułam sie jakbym dostała w twarz. Mam jednak nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze sie ułoży. Wybrałasś Sebastiana, czy nadal go zdradzasz z tym drugim? Odpowiedz Link Zgłoś
kasienka80 Re: Zaręczyny ----> ale jak? 13.10.03, 19:43 drugi jest kompletnie zapomniany i po raz pierwszy czegos tak naprawde zaluje. do tej pory zawsze mowilam: tak mialo byc !! a teraz jakbym mogla to bym cofnela czas i nigdy by sie to nie wydarzylo. tamten to daleka przeszlosc...zero kontaktu. po prostu nic cale moje serce, mysli i wszsystko co robie jest dla Sebastiana !!! Odpowiedz Link Zgłoś
shoah Re: Zaręczyny ----> ale jak? 13.10.03, 21:07 Cieszę się Kasieńko:) Teraz musi Ci być strasznie ciężko z myślą o tym, że oszukiwałać i zdradzałaś swojego przyszłego męża. Najważniejsze to umieć sobie wybaczyć. To klucz do szczęścia, wiem coś o tym. Życzę Ci samego dobrego:) Powodzenia. Ustaliliśmy z A. że do rodziców nie pojedziemy razem. Skoro oni nas tak traktują, to przecież nie będziemy udawać, że jesteśmy głupsi niz jesteśmy. No nie? Odpowiedz Link Zgłoś
kasienka80 Re: Zaręczyny ----> ale jak? 14.10.03, 10:09 Ano latwo nie jest...nie ma dnia zebym sobie nie wypominala i nie zalowala, ale trzeba zyc dalej i zapomniec zapomniec zapomniec !!!! sluchaj, Tobie musi chyba byc strasznie smutno, ze twoi rodzice nie akceptuja A. i waszego zwiazku...bo to przeciez Twoi rodzice, w koncu najblizsze ci osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
camina Re: Zaręczyny 14.10.03, 14:35 Gratulacje! Moje zaręczyny wspominam ze śmiechem i trochę żalem, ze nie były takie wymarzone...To było w moje urodziny, ja wściekła, obrażona zmywałam po sobotniej nieudanej imprezie, na której mój ukochany przesadził z alkoholem i przez niego szybciej sie skończyła. wyszedł na chwilę z domu. Wrócił z przepięknym bukietem róż i pierścionkiem i klęknął pzrede mną, stojącą pzry tym zlewie, na mokrej i brudnej podłodze. Tego widoku nie zapomnę do końca życia!!! "Schorowany", z miną niczym zbity pies zaczął mnie na zmianę przepraszać, prosić o rekę, a ja oczywiście obrażona- nie!!!!wyjechałam na kilka dni i dopiero po powrocie dałam sie udobruchać kolejnymi pzreprosinami i kolejnym bukietem. Teraz razem sie z tego śmiejemy. Odpowiedz Link Zgłoś
shoah Re: Zaręczyny 14.10.03, 20:31 Moje zaręczyny też sie odbyly w moje urodziny:) ciekawe jakie jeszcze historie mogliby nam ludzie opowiedzieć???? Odpowiedz Link Zgłoś
bukfa Re: Zaręczyny 15.10.03, 02:10 A u mnie bylo bardzo malo romantycznie. Stalismy wlasnie samochodem na swiatlach czy przed znakiem stop, juz nie pamietam, a moj przyszly siegajac do kieszeni zapytal: "no ot jak, chcesz ten pierscionek?" ja przytaknlam, on wyjal, podal mi do reki i zaraz wrocil do prowadzenia samochodu. Szczyt sentymentalnosci :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
chiara76 Re: Zaręczyny 15.10.03, 11:37 Mój Mąż mnie zaskoczył. Oświadczył mi się nic wcześniej nie zapowiedziawszy. Zaprosił mnie na kolację do siebie, ponieważ wcześniej byłam chora na grypkę i nie chciałam nigdzie jescze wychodzić więc ubrałam się bardzo na luzie, nic tam super eleganckiego. Wchodzimy do pokoju, a tam uroczyście przez niego przybrany stół...i piękne kwiaty, róże na stole. Moja pierwsza myśl była "Zapomniałam o jakiejś naszej rocznicy?" ale nie. Był bardzo przejęty i to zaczęło naprowadzać mnie na temat. Pamiętam, że szybko wyjął pierścionek i coś do mnie długo mówił i się mnie o coś pytał:) Chyba powiedziałam "Tak", bo już prawie 4 latka po Ślubie jesteśmy. Mojej Mamie powiedziałam po powrocie do domu, a teściom następnego dnia, ale jak zawsze nie opłacało się, byli wściekli, więc szczerze mówiąc w ogóle żałuję, że się dowiedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
moniqueee Re: Zaręczyny 15.10.03, 15:01 No wlasnie, opiszcie swoje zareczyny! Tak fajnie czytac o takich wyjatkowych momentach w zyciu! Sama sie zastawnaiam jak bedzie u mnie... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: Zaręczyny 26.10.03, 17:12 Eeee, a skąd my możemy wiedzieć jak będzie u Ciebie?! A wątek o tym jak wyglądały zaręczyny to już tutaj był pt. "Oświadczyny:. Odpowiedz Link Zgłoś
moniqueee Re: Zaręczyny 26.10.03, 22:45 ann.k napisała: > Eeee, a skąd my możemy wiedzieć jak będzie u Ciebie?! A wątek o tym jak > wyglądały zaręczyny to już tutaj był pt. "Oświadczyny:. Czemu od razy tak nerwowo? Ale ja przeciez wcale nie chcialam by ktos filozofowal jak bedzie to wygladalo u mnie :-( Poza ttym nie wiedzialam, ze watek juz byl :-( ale przeciez nie by nie szkodzilo jakby ktos napisal tutaj...? Odpowiedz Link Zgłoś
moniqueee Re: Zaręczyny 26.10.03, 22:47 > pt. "Oświadczyny:. Moge prosic o link? Bo jakos nie znalazlam pod tym tytulem :-( Odpowiedz Link Zgłoś
ann.k Re: Zaręczyny 27.10.03, 11:06 Przepraszam, ale chyba mi się pomieszały fora. Jest tu obok forum "młode mężatki" i to chyba tam był taki wątek. Tematyka na obu jest bardzo podobna, dlatego czasem mi się myli co było na którym forum :). Ale nie zmienia to faktu, że tutaj dziewczyny nie podchwyciły tematu. Odpowiedz Link Zgłoś