Dodaj do ulubionych

świetlica

06.10.13, 17:09
Czy u Was w szkołach też Panie od Świetlicy pracują jak za karę? W tym roku posłałam dziecko do 1 klasy i niestety świetlicy. O ile sama szkoła i panie uczące ok, o tyle świetlica dramat. Dzieci dużo, Panie od Świetlicy najchętniej zaganiają dzieci do odrabiania lekcji a same w tym czasie nos we własną książkę (widziałam osobiście) lub na dwór niech się same bawią albo niech dzieci same się sobą zajmują, a one tylko siedzą przy komputerze. Nie tak wyobrażałam sobie świetlicę, myślałam, że może panie będą dzieciom czytać, coś robić z papieru...A może się czepiam?
Obserwuj wątek
    • monikaa13 Re: świetlica 06.10.13, 17:14
      Norma. Panie w świetlicy tylko dzieci pilnują, nie ma mowy o zabawie, grach, malunkach itp.
      • pasik Re: świetlica 06.10.13, 17:18
        hehe a u nas odwrotnie zamiast odrabiania lekcji - bawią się, malują, chodzą na salę gimnastyczną, na plac zabaw.
        I weź tu dogódź rodzicomtongue_out
    • julka-4 Re: świetlica 06.10.13, 18:15
      Wychodzą z paniami na dwór,maja zorganizowane zajęcia,malują,bawią się,panie czytają im książki,wymyślają ćwiczenia,zawody itp.Młoda jakby mogła siedziałaby w świetlicy cały dzieńwink
      • monikaa13 Re: świetlica 06.10.13, 18:32
        No to fajnie macie.
      • zofijkamyjka Re: świetlica 06.10.13, 19:22
        julka-4 napisała:

        > Wychodzą z paniami na dwór,maja zorganizowane zajęcia,malują,bawią się,panie cz
        > ytają im książki,wymyślają ćwiczenia,zawody itp.Młoda jakby mogła siedziałaby w
        > świetlicy cały dzieńwink

        A moja tez lubiła świetlicę bo mogła wreszcie sie z koleżankami nabawić, brały swoje zabawki do szkoły, umawiały sie która co przyniesie. Panie ze świetlicy tłumaczyły także, że one widza wyraźnie potrzebę u dzieci zabaw tzw. swobodnych. Dzieci zmęczone po lekcjach przychodziły do świetlicy, żeby sie ze soba pobawić. Oczywiscie były tez zajecia zorganizowane ale wcale nie tak duzo dzieci chciala na nie chodzić smile
    • tusia-mama-jasia Re: świetlica 06.10.13, 18:51
      U nas różnie bywa - trochę zależy od tego, na którą panią trafi się w dany dzień. Generalnie dzieci w świetlicy jest dużo /dość duża szkoła, a przy tym mająca dobrą sławę najlepszej w mieście - co nie jest przesadzone, ale skutkuje dużym zainteresowaniem oczywiście i licznym gronem wychowanków/. Z jednej strony podziwiam panie /i dzieci/ jak wytrzymują w bezustannym rejwachu, który panuje pomimo podzielenia dzieci na kilka pomieszczeń /"cicha" sala bez zabawek do odrabiania lekcji, sala "relaksacyjna" z materacami, poduchami itp, zwykła sala z zabawkami i przyborami plastycznymi, "harcówka" do zabaw ruchowych i "sala zabaw" czyli mały kulkoland/. Dużo pomieszczeń, ale każde z nich niewielkie, więc wrażenie tłoku jest nieuchronne. OCzywiście przy sprzyjającej aurze dzieci wychodzą na boisko/plac zabaw.
      Panie - cóż, są dwie takie, które wręcz krzyczą na dzieci /na ile to skutek zmęczenia wieloletnią pracą w takich warunkach, a na ile rozminięcie się z zawodowym powołaniem - nie wiem/, są i takie, które czytają dzieciom, robią z nimi prace plastyczne, prowadzą zajęcia historyczne czy np. na temat krajów Unii Europejskiej itp. Przynajmniej jedne takie fajne zajęcia są w większość dni. Ale jak dziecko spędza w świetlicy kilka godzin, to "efekt przechowalni" jest nieuchronny...
      To z mojego punktu widzenia - syn jakkolwiek wrażliwy na hałas i początkowy z tego względu niechętny świetlicy, teraz - w II klasie - bardzo ceni fakt, że może tam spotkać na dłużej kolegów z innych klas i zwyczajnie się pobawić, podobno też chętnie otacza opieką pierwszaki /tak twierdzą panie świetliczanki/. Nie on jeden po pewnym czasie polubił świetlicę, więc chyba nie jest tak źle.
    • maderta Re: świetlica 06.10.13, 22:09
      Nie, nie czepiasz sie. Akurat jestem pania od swietlicy I o ile odrabianie lekcji jest jednym z punktow pracy takowej, o tyle praca dzieci bez kontroli jest czyms karygodnym To samo jesli chodzi o zabawy dowolne, dzieci pozostawione same sobie wyrabiajs cyrki, ciezko mi wyobrazic sobie siebie siedzacej z ksiazka, gdy 40 dzieciakow biega po sali, brrrr.

      U nas swietluca wyglada tak: zapisanych dzieci okolo 100,, nie wszystkie dzieci chodza regularnie, srednio na zmianie II jest w sali 40, rano jest lepiej, bo okolo 15. Dzieciaki maja czas na zabawy dowolne, odrabianie lekcji oraz jest czas pracy, jak na zajeciach. Co tydzien nowy temat, do ktorego mamy pogadanki, piosenki, wierszyki, zabawy ruchowe, prace plastyczne. Dzieciaki wykonuja rowniez dekoracje do sali. Wszelka aktywnosc dzieci odbywa sie pod nadzorem n-la, nawet te zabawy dowolne.
    • mama-ola Re: świetlica 07.10.13, 08:53
      U nas jest chyba nawet jakiś program nauczania w świetlicy. Konkursy, przedstawienia.
    • mw144 Re: świetlica 07.10.13, 09:07
      U nas panie ze świetlicy cały czas organizują dzieciakom wycieczki, konkursy plastyczne, zabawy, zawody sportowe itp. Syn spędza tam 4 h dziennie, nigdy nie słyszałam, żeby się nudził. Sama jestem w szoku, za moich czasów (lata 70-te) panie na świetlicy pierdziały w stołki i pilnowały tylko żeby się towarzystwo nie powybijało.
    • wrzesniowamama07 Re: świetlica 07.10.13, 10:42
      U nas jest program pracy świetlicy rozpisany na cały rok. Ostatni tydzień upłynął pod znakiem ziemniaka, wcześniej był tydzień związany z Dniem Ziemi. Młody przychodzi do domu z nowymi piosenkami, opowiada o grach i konkursach. Jak jest pogoda idą na plac zabaw, i tam też trochę się bawią swobodnie, a trochę czasu mają zorganizowane gry - np. piłką. U nas świetlica jest super.
    • jagabaga92 Re: świetlica 07.10.13, 11:07
      Dla chętnych odrabianie lekcji, ale są też zabawy dowolne, pani czyta dzieciom książki, wychodzą na dwór, przygotowują przedstawienia (na Dzien Babci+Dziadka, na Dzień Matki). Młody negocjuje każde 5 minut spędzone w świetlicy (na korzyść świetlicysmile). W szkole są 2 grupy świetlicowe i do tej drugiej pani syn nie poszedłby za żadne skarby. Dzieci z tamtej grupy tez skarżą sie do siebie na panią.
    • dzielnamama85 Re: świetlica 07.10.13, 20:46
      Ciasno, dużo dzieci w porównaniu do świetlicy zerówkowej w tej samej szkole. Odrabianie lekcji według życzenia rodziców, ja nie wyraziłam zgody, wolę sama z córką zrobić w domu, mimo że wrcamy dość późno, na razie w I klasie nie ma dużo zadawane. Są kółka i zajęcia płatne w normalnych salach lekcyjnych. Codziennie pod koniec jest tv włączona, często odbieram tuż przed 17, więc widzę. Panie proponują różne zajęcia, czasami wychodzą na boisko. Moja córka woli zabawy dowolne bez udziału pań, wcześniej ma 4 lub 5 lekcji pod nadzorem nauczycielki, a po powrocie do domu nie ma czasu na podwórko czy wizyty u koleżanek, zwłaszcza o tej porze roku, więc świetlica to jedyny czas na wybawienie się do woli.
    • slonko1335 Re: świetlica 07.10.13, 21:29
      Świetlica w szkole mojego dziecka to tragedia. Mnie załamuje zupełnie i generalnie ciągle zastanawiam się jakby coś z tym zrobić...nie chodzi o niechęć pań, ich lenistwo czy tym podobne ale o brak miejsca. Dzieci jest stanowczo za dużo na małej powierzchni, jest za głośno-tam nie ma jak poprowadzić jakichkolwiek zajęć-to po prostu nierealne. Młoda należy do spokojnych dzieci ale swojego syna w przyszły roku to sobie tam nie wyobrażam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka