obywatel_korowiow 12.10.12, 21:47 szybka akcja, wynik = http://fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3255149,2,2,Maja.html fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3255149,2,3,Maja.html ;) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
obywatel_korowiow Cośnie poszło z pierwszym linkiem 12.10.12, 21:48 fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3255143,2,2,Maja.html Odpowiedz Link
obywatel_korowiow Re: Piękna decyzja! Gratulacje! 12.10.12, 22:22 Zona zobaczyła i powiedziała tylko jedno słowo "jedź". I pojechałem. 1022km w te i wew te w jeden dzień;). Ale warto było :). Odpowiedz Link
maby-baby Re: Piękna decyzja! Gratulacje! 12.10.12, 22:29 Dla żony wszystko :) Opowiedz troszkę o nowym nabytku, bom ciekawa wielce :) Odpowiedz Link
obywatel_korowiow Re: Piękna decyzja! Gratulacje! 12.10.12, 22:50 Niewiele można jeszcze powiedzieć, prócz tego, że zastanawiamy się nad przemianowaniem Mai na "Pirania" ;). Doktor Lecter na czterech łapach;). Pociecha z niej jak z każdego szczeniaka. Ciekawa świata, odważna, wszędobylska. Póki co zabrałem Vikę do innego mieszkania, zeby psy nie miały kontaktu zanim Maja nie nabierze pełnej odporności. Ma 8 tygodni, niepohamowany apetyt, jest ładniutka i co ciekawe, w pierwszy dzień nauczyła się sikać na matę. Żona twardo po każdym przebudzeniu stawiała ją na matę i gdy cel został osiągnięty - nagroda. Jeden dzień a mała Majka gdy chce siku biegnie do "kibelka". Swietna jak każdy szczeniak :). "Flaszka zawsze będzie lepsza od terapeuty. Jest tańsza. Nie gada bzdur. I zdecydowanie starcza na dłużej." Odpowiedz Link
an3czka2 Re: Piękna decyzja! Gratulacje! 13.10.12, 14:28 Śliczności!!!!. Umaszczenie super, słodki pysiu i diabły w oczach:). Jesteś super, taka decyzja w chwilę:) i jada tysiąca km, to na prawdę BRAWO!!!. Malutka Maja na pewno się odwdzięczy ogromną miłością:). Powodzenia dla całej rodzinki, i buziaki od moich dziewczyn dla waszych:). Ania. Odpowiedz Link
maria0511 Re: Piękna decyzja! Gratulacje! 15.10.12, 13:38 kwarantanna:U nas w domu jak [nabywamy] powiększa się rodzinka zwierząt to szczeniaczki wychowują się z pozostałymi pieskami i kotami do grona trafiła moja Shih a po roku wnuczki Maltańczyk w tym roku mieliśmy od naszej Yorki maluszki i też biegały razem wszystkie po ogrodzie matka od szczeniąt też wychodzi na spacer za potrzebą i przynosi zarazki.Jeżeli dorosłe pieski są zdrowe i szczepione nie izolujemy szczeniaczka.Może nie mam racji, ale nasze maluchy na tym zyskały może Viki prędzej się przyzwyczaiła do małej. Pozdrawiam Maria Odpowiedz Link
obywatel_korowiow Re: Piękna decyzja! Gratulacje! 15.10.12, 15:29 Zdania są podzielone. Kłopot w tym, że jeśli trafi się na parwowirusa w momencie luki immunologicznej to szczenię ma nikłe szanse na przeżycie, co więcej parwowiroza to choroba, która nie dość, że w 80% prowadzi do śmierci to przysparza zwierzęciu wielu cierpień. Sam miałem szczeniaka, kóry po dwudniowej walce przegrał. Obecne szcepionki są dla szczeniąt bardziej komfortowe i pozwalają na wcześniejszą socjalizację, jednak nie podjąłbym ryzyka i nie pozwolił na kontakt nie upewniwszy się, że szczeniak zyskał pełną odporność. Wszystko ma swoje dobre i złe strony, podejmując ryzyko kłądę na szalę potencjalne zyski i straty. W tym przypadku myślę, że dłuższa kwarantanna jest bezpieczniejszym rozwiązaniem. Drugie szczepienie Maja otrzyma w poniedziałek 22 i wtedy rozpoczniemy "proces socjalizacji" ;) Bardzo jestem ciekaw jak długo będzie trwała praca nad przełamaniem lęku u Viki. Wiem, że lekko nie będzie ale jestem dobrej myśli. :) Odpowiedz Link
maria0511 Re: Piękna decyzja! Gratulacje! 15.10.12, 23:56 Zdania podzielone: masz rację że dłuższa kwarantanna jest bezpieczniejsza,ale myślałam o Viki one tęsknią a potem bywają długo obrażone, jak moja po powrocie z wakacji nie była z nami więc długo była na nas obrażona. Maria Odpowiedz Link
obywatel_korowiow Re: Piękna decyzja! Gratulacje! 16.10.12, 07:59 Tu może być kłopot. Ponieważ Vikę mogłem zabrać dopiero nazajutrz po przyniesieniu Mai, zdązyła dać nam przedsmak tego co nas czeka. Obowiązki podzieliliśmy tak, że żona zajęła się Mają a ja Viką, każde swój pokój, ogólnie izolacja. Otóż Vika większość czasu spędzała pod kanapą (to jej azyl gdy się boi). Gdy już spod niej wyszła byłem zdecydowanie faworyzowany, do żony nie chciała przyjść, nawet smakołyku od niej nie wzięła. Powiedziałbym totalna ignorancja jednym słowech foch przez duże "F". Obawiam się, że gdy przyjedziemy nie będzie inaczej. Mieszkanie będzie przesiąknięte zapachem Mai więc sądzę, że Vika będzie mocno zdezorientowana. Wiem, że nie będzie łatwo ale mamy morze cierpliwości. Myślę, że wcześniej czy później, gdy Vika zorientuje się, że Maja nie stanowi żadnego zagrożenia a do tego każdy kontakt będzie wiązała z nagrodą to przełamie wreszcie lęk, ciekawość weźmie górę a wtedy będzie już z górki ;). 22.10 wracamy i wtedy nastąpi "chwila prawdy". Po powrocie opiszę co i jak. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link
maria0511 Re: Piękna decyzja! Gratulacje! 16.10.12, 12:57 Dacie radę mądrze podchodzicie do sprawy swoich dziewczyn.Życzę wytrwałości i spokoju. Czekam na wiadomość spotkania dziewczyn. Pozdrawiam Maria Odpowiedz Link
maria0511 Re: Piękna decyzja! Gratulacje! 13.10.12, 23:49 Oj warto było prześliczna !!!!!! Maria Odpowiedz Link
iwona.jg Re: Szybka decyzja 14.10.12, 17:14 Cudna Maja! Pięknie umaszczona. Zazdroszczę :) Ciekawa jestem jak sunie na siebie zareagują. Koniecznie daj znać Pozdrawiam Odpowiedz Link
marta13sar Re: Szybka decyzja 15.10.12, 09:12 Daj znać ja sunie będą już razem. Jak Viki się w tym odnajdzie. Życzę powodzenia i wiele radości (a o radość przy tych psiakach to nie trudno). Odpowiedz Link
kami_aicha Re: Szybka decyzja 15.10.12, 11:20 jest śliczna!! :) gratuluję decyzji :)) ale prawdziwe cudo to będzie jak zmini kolorek :))) moja mała też jak była małym szczeniaczkiem tak wyglądała a teraz to "rasowa blondynka" ;) pozdrawiamy serdecznie!! :) Odpowiedz Link
obywatel_korowiow Re: Szybka decyzja 16.10.12, 08:07 Też mi się tak wydaje. Vika jako szczeniak była zdecydowanie ciemniej ubarwiona choć nie tak jak Maja. Podejrzewam, że umaszczeniem bardzo będzie przypominać Twoją laskę;). Co jakiś czas wzrzucę jakąś fotkę. Póki co liczymy dni do powrotu i opracowujemy strategię na przełamanie barier ;). Odpowiedz Link