an3czka2
18.11.13, 11:23
Kurcze nie minął rok od leczenia Lili i znowu problem. Wczoraj kąpałam grubasinkę i szok ...znowu łyse miejsce na lewym boku tułowia. Pod paszką, a właściwie na wysokości pachy łysy placek i to dość spory. Znowu się zaczyna, dziś jadę do jej lekarza i zobaczymy co dalej. Nie myślę aby to było od karmy, bo przecież je hypoalergiczną i po 3 m-cach to mało możliwe. Zobaczę co powie d. Wojciech, ale boję się. Chyba znowu zwiększy dawkę sterydów itd. Tydzień temu zdjęłam jej obrożę bayera, bo miała zaognioną szyję, i to chyba był początek problemu. Trzymajcie kciuki dziewczyny, oby znowu nie pogonił mnie na Kliniki, bo to jest horror. Ma opisy wysłane przez profesora po leczeniu więc może uda się ominąć to, bo nie bardzo mam na to ochotę.
Pozdrawiam Ania.