25.01.08, 10:53
wszyscy pochowali się do mysiej dziury.
już na łikend, wedle wschodniej kultury?

Obserwuj wątek
    • tutti.caputti Re: Zdumiony 25.01.08, 11:01
      Chciałem kupić pomarańczę, tak się do mnie uśmiechała.
      Ale niestety, w skrzynce, obok podobnych sobie leżała.
      A skrzynka leżała obok ciała Araba.
      A Arab drzemkę postanowił, w skrawku cienia, jaki posiadał.
      ...
      Ni słowa nie zrozumiałem,
      jednak wzburzone gesty, właściwie odczytałem.
      Co do transakcji:
      kupno pomarańczy się nie odbyło,
      a to jednak w środku tygodnia było.
    • tutti.caputti Re: Zdumiony 25.01.08, 11:08
      Łikend można robić dowolnie, bierzcie przykład choćby z Cygana.
      A Wy tak tradycyjnie, ciśnie się słowo, banalnie, już w piątek od rana.
      • azaheca Re: Zdumiony 25.01.08, 12:59
        Ja wcale jeszcze nie łikenduję
        do wieczora dziś pracuję
        był już yorczek,szwarc-charakterek
        jak go ostrzygłam,włożył sweterek
        będzie golden przed wystawą
        to po yorczku jest zabawąwink
        • azaheca Re: Zdumiony 26.01.08, 12:47
          Dzisiaj taka jest wichura
          że najlepsza mysia dziura
          ciepła kołdra albo koc
          czy przespana była noc?
          w całej Polsce ostro wiało
          mnie dość kiepsko się dziś spało.
    • liczydelko liczydełko... 27.01.08, 22:32
      ...zdumione,
      patrzy w każdą stronę,
      musi trochę nadgonić czytanie
      oraz Wasze, tu, wesołe rymowanie
      smile
      • azaheca Re: liczydełko... 27.01.08, 22:38
        Kiedyś pisane były tu sagi
        czy nam zabrakło chęci,odwagi
        by te historie ciągnąć ciurkiem
        może z fantazją mamy pod górkę?
        • liczydelko Re: liczydełko... 27.01.08, 22:48
          fantazji widzę nie brakuje
          pięknie się w nią, rym wpisuje,
          w rozmowie, w słowie, wersie,
          pisanie płynie tu wierszem...
          smile
          • azaheca Re: liczydełko... 28.01.08, 13:45
            Trochę Maria tu brakuje
            on pomysły generuje
            dla nas bywa wciąż natchnieniem
            czyżby się okazał leniem?
            bo ostatnio nie ma go wcale
            ja z Alice aż się palę
            by Maria dalej ciągnąć wątek
            ma na tym forum spory zakątek..wink
            • tutti.caputti Re: liczydełko... 28.01.08, 13:53
              Dopóki się Mario nie pojawi,
              to ja mogę siedzieć na kanapie
              i udawać, że się na Liczydełko oraz Madurkę
              nie gapię.
              • azaheca Re: liczydełko... 28.01.08, 14:07
                Samo siedzenie nic tu nie da
                z tematami chyba bieda
                tylko Mario nas inspiruje
                co się pojawi,to zaskakuje
                pisze o Czechach albo psychuszce
                o uwiedzionej nowej dziewuszce
                najczęściej żonę swoją wspomina
                że to depresji Maria przyczyna
                w daleką podróż często wyrusza
                a refleksjami swymi tak wzrusza
                że przypływ weny z siostrą miewamy
                i o Mario wciąż gadamy..wink)
            • madurka madurka 28.01.08, 22:54
              Nie przeczytałam jeszcze wszystkiego
              wiec nie znam Maria, tu wychwalanego,
              wierzę Gospodyni na jej dobre słowo,
              że Mario duszę ma wyjątkową.

              Imię - Maria, bliskie mnie jest też troszeczkę,
              tworzy bowiem moją, własna, połóweczkęsmile
              nie ma wizytówki liczydełko ni madurka,
              zatem pięknie się kłania, ta bez mundurka:

              Maria Magdalena
              • azaheca Re: madurka 28.01.08, 23:56
                Wizytówkę zróbcie wspólną
                mało dokładną,taką ogólną
                szkoda czasu i zachodu
                chyba nie ma też powodu
                by akurat robić dwie
                rozumiemy przecież sięsmile
                • madurka Re: madurka 29.01.08, 00:36
                  jedna kapryśna dama,
                  gdy ważne sprawy miała,
                  tak zawsze powiadała:
                  będę o tym jutro myślałasmile
                  • azaheca Re: madurka 29.01.08, 00:52
                    A tej damy pomysł stary
                    uszyć suknię z tej kotary
                    co przy oknie się marnuje
                    służka wierna fastryguje
                    jakieś koronki i fiszbiny
                    dama straszne stroi miny
                    bo w gorsecie się nie mieści
                    jak kaszalot więc popieści
                    kibić niestety ciut szeroką?
                    jutro pomyśl o tym głęboko..wink
                    • madurka dobranoc 29.01.08, 01:30
                      madurce suknia się podobała,
                      też by taki kolor chciała,
                      w zieleni podobno jej do twarzy
                      czy takie kotary są w sprzedaży?smile

                      Jutro o tym pomyślimy,
                      gdy o świcie się zbudzimy!
                      smile
                    • kaszalot-net Re: madurka 29.01.08, 08:08
                      W Zakopanym urlop miałem
                      U hrabiny tam mieszkałem
                      Tam hrabina salon miała
                      W którym gości przyjmowała
                      Bidersofa i muśliny
                      A na ścianach gobeliny
                      Delikatnie jak u pliszki
                      W witryn-kredens dwa kieliszki
                      Tu się kończą piękne baje
                      Bo ta sofa gniotła w j…
                      Gobeliny jak wyliny
                      A za nimi do majątku
                      Pewnie mieszka sto pająków.
                      • madurka Re: madurka 29.01.08, 10:12
                        nie o hrabinie tu pisałyśmy,
                        tylko damie myślałyśmy..
                        co to głupia bardzo była,
                        miłość sobie wymarzyła..
                        Jednak o kochanku jej wyobrażenia,
                        nie miały nawet realności cienia.
                        • madurka na dobranoc 30.01.08, 00:32
                          Harlequin teraz leci
                          • hizsna Re: na dobranoc 30.01.08, 00:52
                            Jeszcze sobie na dobranoc ze mnie zakpiła.
                            Ale co by nie powiedzieć, Madurka jest przemiła.
                            • azaheca Re: na dobranoc 30.01.08, 01:09
                              O mało Scarlett nie zagrałam
                              ale kiepskiego Retta dostałam
                              bo nie z wyboru,chłop był z przydziału
                              więc wycofałam się pomału
                              z pewnego projektu sylwestrowego
                              nie miałam przebrania wówczas żadnego
                              kiepską być Scarlett,z nudnym Butlerem?
                              więc odrzuciłam pomysł w cholerę!
                • madurka postanowienie 29.01.08, 10:14
                  Azo, gospodyni dobra,
                  nie wymagaj od madurki,
                  kolorowej wizytówki,
                  madurka już postanowiła
                  zostanie szewcem, co to,
                  bez butów własnych drepcze.
                  smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka