kicho_nor
24.05.09, 22:23
Przychodzi baba do lekarza,
e tam, żaden kawał
od początku:
Przychodzi baba (sąsiadka) do lekarza
bo ją łupie
nie nie tam…
w kręgosłupie
na rehabilitacje jak co miesiąc czekała
i wyczekała
Dr kazał aby baba po gabinecie przechadzała
Co miała zrobić, więc posłuchała
Ale wyczuła swym instynktem babskim
Że ja ogląda jak konia na aukcji w Janowie Podlaskim
Koniec wizyty, wszystko bardzo ładnie
rehabilitacja przebiega poprawnie