aguar
09.06.13, 10:52
Choruję od kilkunastu lat (mam 39), mam chore stawy, głównie kolanowe, problemy z chodzeniem. Od dwóch lat nie pracuję, pogorszyło mi się, nie dawałam już rady. Poszłam na zwolnienie, wykorzystałam 182 dni, potem zaczęłam się starać o świadczenie rehabilitacyjne.
W ZUS-ie dwukrotnie (najpierw lekarz orzecznik, potem komisja) uznawali mnie za zdolną do pracy. Złożyłam odwołanie do sądu. Sprawa toczyła się prawie rok. W końcu sąd uznał mnie za niezdolną do pracy, ale nie przyznano mi świadczenia rehabilitacyjnego z uwagi na niepewne rokowanie. Sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia przez ZUS.
I moje pytanie - czego ja się mogę teraz spodziewać? Jest nadzieja, że ZUS np. przyzna mi rentę skoro jestem niezdolna do pracy i nie rokuję? Czy jest możliwe przyznanie mi jej na okres wstecz (bo ja już jestem ponad rok bez żadnych pieniędzy)? Czy może będą mnie znów wzywać? (Wizyty w ZUS wspominam jako traumatyczne, zawsze mój stan się pogarszał po badaniu przez tych lekarzy).