najanaja2
10.01.10, 14:32
Dość dobrze radzę sobie w kuchni ale od jakiegoś czasu czuję zniechęcenie.
Coraz częściej kiedy ugotuję obiad słyszę od męża że coś jest nie tak-a to za często mięso (dobre sobie, bo preferuję jarskie posiłki), albo mączne albo wogóle miałby ochotę na coś innego.
Kiedy pytam, na co miałby ochotę oburza się, że to go męczy i planowanie posiłków to moja sprawa. Próbowałam wytłumaczyć o co mi chodzi ale mogłabym równie dobrze gadać do ściany. Poza tym mąż jest całkiem znośnym facetem.Może macie na to jakieś pomysły bo nie chcę zaczynać wojny i wysyłać małża do restauracji.