truscaveczka 30.09.10, 10:01 technologie.gazeta.pl/internet/51,104663,8342226.html?i=3 A co u Was siedzi w komputerach? U mnie system nadzorowany przez tego gościa: Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mujer_bonita Ubuntu rulez! 30.09.10, 11:06 Również Ubuntu - funkcjonalnie, logicznie i bez kłopotów Służbowo niestety Winda ale o nią martwi się informatyk. Odpowiedz Link
misself Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 30.09.10, 13:24 Winda XP I wbrew pozorom jestem zadowolona (Sama się o nią "martwię".) Odpowiedz Link
emily_valentine Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 30.09.10, 15:19 Nic nie rozumiem, czy można prosić o powtórzenie pytania? I co to jest "winda"? Odpowiedz Link
truscaveczka Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 30.09.10, 17:56 Winda zwana także winzgrozą to windows. Pytałam, kto ma windowsa, a kto nie Odpowiedz Link
ruda.ja Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 30.09.10, 16:49 Na szczęście jest pingwin Odpowiedz Link
mkaroli Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 30.09.10, 16:55 Winda xp domowa edycja, a komputerek to Eee PC, różowy Odpowiedz Link
blankaz Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 30.09.10, 19:32 U mnie niestety Windows, obecnie 7, bo większość używanego do pracy oprogramowania wymaga windowsów. Odpowiedz Link
misself Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 30.09.10, 20:47 blankaz napisała: > U mnie niestety Windows Ależ czemu niestety? Ja miałam kiedyś taki komputer, który się lubił tylko z Windowsem i to tylko z ME, które uznane zostało za wielki niewypał. Komputer ma 10 lat i chodzi do dziś. Próbę uszczęśliwienia go Linuksem ledwie przeżył, w ogóle nie chciał działać. Windows nie taki straszny, jak go malują, tak jak Neostrada Odpowiedz Link
blankaz Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 30.09.10, 22:48 Nieno, na windows da się pracować Sama o sobie mówię, żem okienkowa, ale czasem brakuje mi większego oblatania w linuksie, a nie mam czasu, żeby się tym bawić dla przyjemności. Może kiedyś Odpowiedz Link
mujer_bonita Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 01.10.10, 17:09 misself napisała: > Ależ czemu niestety? (...) > Windows nie taki straszny, jak go malują, tak jak Neostrada Przeżyć się da ale jak mając porównanie z ulgą w domu włączam Ubuntu Odpowiedz Link
misself Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 02.10.10, 11:46 mujer_bonita napisała: > misself napisała: > > Ależ czemu niestety? > (...) > > Windows nie taki straszny, jak go malują, tak jak Neostrada > > Przeżyć się da ale jak mając porównanie z ulgą w domu włączam Ubuntu > Ja mam porównanie z Linuksem sprzed jakichś 8 czy 10 lat. Z ulgą włączam Windowsa Przynajmniej wiem, od czego tu zacząć Odpowiedz Link
mujer_bonita Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 02.10.10, 22:13 misself napisała: > Ja mam porównanie z Linuksem sprzed jakichś 8 czy 10 lat. > Z ulgą włączam Windowsa Przynajmniej wiem, od czego tu zacząć Porównywanie tego co jest w jakimkolwiek systemie operacyjnym teraz z tym co było 8 do 10 lat temu nie ma kompletnie sensu Ubuntu od kilku miesięcy obsługuje moja mama postawiona pod ścianą z konieczności*. Nie ma najmniejszych problemów * konieczność wynikała z faktu ciągle strajkującego Windowsa, którego nie byłam jej w stanie 'naprawiać' przez telefon Odpowiedz Link
misself Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 03.10.10, 19:50 mujer_bonita napisała: > > Porównywanie tego co jest w jakimkolwiek systemie operacyjnym teraz z tym co by > ło 8 do 10 lat temu nie ma kompletnie sensu Wiem Ale jednak uraz pozostaje Odkąd pamiętam, nie miewam problemów z różnego rodzaju urządzeniami elektronicznymi, począwszy od automatów z grami w latach 80 Przed Linuksem te parę lat temu siadłam i gapiłam się jak cielę na malowane wrota. Sądzę, że duże znaczenie miał fakt, że korzystałam wcześniej z DOSa i Nortona, no i z kilku edycji Windowsa, jak również fakt, że to było jakieś takie coś, gdzie trzeba było wpisywać polecenia zamiast klikać, a ja oczywiście tych poleceń nie znałam. Póki nie będę potrzebowała zmiany (mam legalnego XP od dobrych paru lat i naprawdę nie narzekam na mój komputer, kosmetyczny format raz do roku i śmiga), to nie zamierzam się na nic przesiadać. Ot, przyzwyczajenie Odpowiedz Link
mujer_bonita Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 04.10.10, 08:30 misself napisała: > i naprawdę nie narzekam na mój komputer, kosmetyczny format raz do roku i śmiga No i właśnie tego nie rozumiem - konieczność 'kosmetycznego formatu' raz do roku oznacza dla mnie, że system jest po prostu do d... Odpowiedz Link
truscaveczka Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 04.10.10, 11:22 Nie robiłam formatu od 6 lat Odpowiedz Link
misself Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 04.10.10, 12:55 mujer_bonita napisała: > No i właśnie tego nie rozumiem - konieczność 'kosmetycznego formatu' raz do rok > u oznacza dla mnie, że system jest po prostu do d... Czy konieczność sprzątania oznacza, że pokój jest do d...? Dla mnie raczej, że właściciel jest bałaganiarzem Napisałam "kosmetyczny" właśnie dlatego, że ten format nie jest niezbędny - robię go tylko dlatego, żeby się pozbyć śmieci, które sama gromadzę. A porządek w komputerze jakoś ciężko mi utrzymywać. Format co jakiś czas (różnie to bywa, ostatnio robiłam 2 lata temu i jakoś się tak zebrać nie mogę) zmusza mnie do usunięcia programów, których już dawno nie używam i o których zapomniałam, przesegregowania plików i zrobienia kopii zapasowych. Odpowiedz Link
anu_anu Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 30.09.10, 21:39 Windowsy rządzą. Standard korporacyjny, więc nie mam wyboru - ale też nie narzekam. Odpowiedz Link
figrut Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 30.09.10, 22:30 Na dzieciowym (z którego teraz piszę) windows NIESTETY. Na laptopie gdzie trzeba skopiować dysk na pamiątkę (po teściowej, więc nie chcę skasować na amen) jeszcze windows również NIESTETY. Na moim któremu dysk padł definitywnie było ubunku (koliberek) i mandriva zdaje się 2010, bo dysk spartycjonopwałam. Pokochałam ubuntu, kiedy mój dysk zaczął szwankować i nie dało się żadnym sposobem wgrać windy. Poszłam na całość, ściągnęłam hardego (ubuntu oczywiście) i wgrałam bez problemów tego "okropnie trudnego i do dupy linuxa, po czym zakochałam się w tym śmiesznie prostym, bardzo przejrzystym systemie. Niestety, co nie sprawia problemów, zaczyna robić się nudne i człowiek szuka czegoś, z czym będzie mógł powalczyć, więc podzieliłam mocno uszkodzony dysk i wgrałam mandrivę do powojowania (również śmiesznie prosta) i koliberka. Pochodził na tym rozwalonym dysku ponad rok (windy nawet się wgrać ponad rok wcześniej nie dało), po czym wyzionął ducha na amen. Jak wymienię kompa, to z miejsca wgrywam ubuntu i coś jeszcze, żeby nudno nie było, ale nie windę. Odpowiedz Link
k1a2t3h4s5 Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 30.09.10, 22:46 Na moim lapku koliberek. U Małegożonka winda7, niestety... Bałam sie tego Linuxa straszliwie, a teraz kocham ponad wszystko. Odpowiedz Link
claratrueba Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 01.10.10, 06:47 mam i linuxa i windows Vista. Linux słuzy do codzinnej pracy, windowsa odpalam okazjonalnie. Odpowiedz Link
joanka-r Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 01.10.10, 20:48 Od lat tylko windows, zaczynałam od 98, po przez Xp-eka, viste a teraz 7 i jestem chyba najbardziej zadowolona Odpowiedz Link
green_shamrock Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 01.10.10, 22:10 u mnie sidux w trakcie przejścia na nowe 'nazwisko ""-aptosid WE TRÓJKĘ KOCHAMY GO przeszliśmy już przez sporo dystrybucji linuxa , była mandriva , debian stabilny,ubuntu i teraz najdłużej sidux . Linux w hierarchii ważności/ miłości dla mojego M zajmuje miejsce zaraz po córce jeszcze przede mną Odpowiedz Link
emily_valentine Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 01.10.10, 23:38 acha, no to mniej więcej wiem o co chodzi U nas na szczęście mąż się zajmuje takimi rzeczami. Mnie jest wszystko jedno jakie jest oprogramowanie. Ważne by był prąd, internet i duży monitor A w temacie, to mam vistę. Odpowiedz Link
pojola Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 03.10.10, 20:16 Żeby korzystać z Linuxa, Ubuntu itp trzeba go kochać ponad wszystko. Żeby korzystać a Windowsa trzeba kupić jego legalną wersję. Odpowiedz Link
green_shamrock Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 03.10.10, 23:20 Żeby korzy > stać a Windowsa trzeba kupić jego legalną wersję. niekoniecznie ale można miec legalnego i linuxa i viste a wybrać linuxa ,tak też jest u nas. Odpowiedz Link
amelkalexi WinVista i 7.... 04.10.10, 10:45 przynajmiej wszystko z windowsem działa...i trzeba przyznać, jest łatwy w obsłudze i przyjemny...dla oka Odpowiedz Link
truscaveczka Re: WinVista i 7.... 04.10.10, 11:20 A co takiego działa z windowsem? Kget? K3b? a może KMyMoney? Linuks jest z całym oprogramowaniem, jakie można sobie wymarzyć, wszystko legalne i za darmo - a na windowsa trzeba kupować albo używać dem i shareware'ów. Plus od kilku lat nie mam firewalli i antywirów. Słyszałam że były dwa wirusy na linuksa - podobno Odpowiedz Link
misself Re: WinVista i 7.... 04.10.10, 12:59 truscaveczka napisała: > A co takiego działa z windowsem? MS Office? Odpowiedz Link
green_shamrock Re: WinVista i 7.... 04.10.10, 15:43 misself napisała: > truscaveczka napisała: > > > A co takiego działa z windowsem? > > MS Office? a na linuxa Openoffice.org jest za free i nawet na windowsa można go wrzucić , bo na licencji LGPL Odpowiedz Link
green_shamrock a taki ładny jest linux 04.10.10, 15:46 www.youtube.com/watch?v=w6fiOIdow_8 i tylko linux Odpowiedz Link
misself Re: WinVista i 7.... 05.10.10, 09:52 green_shamrock napisała: > misself napisała: > > > truscaveczka napisała: > > > > > A co takiego działa z windowsem? > > > > MS Office? > > a na linuxa Openoffice.org jest za free i nawet na windowsa można go wrzucić , > bo na licencji LGPL Ale ja nie pracuję na Open Office, tylko na MS Office. I tak się składa, że mimo że Adobe Reader i Open Office są bezpłatne, to jednak standardem dokumentowym jest .doc, a nie .odt czy .pdf. I naprawdę nie widzę potrzeby - poza komputerowym slow foodem, który popieram w całej rozciągłości, a do którego Linuks niewątpliwie należy - żebym te dziesiątki dokumentów, które mam na dysku, zmieniała teraz na .odt. Jeśli ktoś chce, proszę bardzo Ale nie uznaję dogmatu wyższości niczego nad niczym, bo ta wyższość zawsze jest zdeterminowana przez warunki Odpowiedz Link
white.apple Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 04.10.10, 11:06 W pracy i na komputerze w domu Win (XP, 7). Nie narzekałam dopóki nie poznałam Leoparda na Maku. Teraz najchętniej klepię w MacBooku. Odpowiedz Link
brattby Re: Komputerowo - mój ostatni windows... 05.10.10, 10:23 Ja też używam ubuntu, ale mam też zainstalowany XP - w razie czego jeśli coś się nie otworzy w Wine (np. IKEA home planner nie działa najlepiej ) u mnie nie ma w tym głębszej ideologii - po prostu obecnie użytkuję eee pc, w wersji aktualnej, czyli z jednordzeniowym procesorem. Ubuntu działa na nim szybciej, zdecydowanie szybciej niż Windows. Następne eee (bo pozostanę mu wierna ) będzie już z tych nowszych z dwoma rdzeniami - może będzie lepiej działał z 7, a jak nie to sobie doinstaluję ubuntu i po kłopocie Odpowiedz Link