zetka50 18.03.11, 22:45 Czy któraś z was nie ma w domu telewizora? Czytam FK i tam często piszą że nie posiadają. Ja nie wyobrażam sobie życia bez TV, jak to jest u Was może znacie takie osoby? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
awanturnica_73 Re: Tak zapytam :) 18.03.11, 23:07 Ja nie mam telewizji, a telewizor służy jako duży monitor, np. do oglądania filmów czy zdjęć. Bardzo sobie chwalimy takie rozwiązanie, nawet chłop - wcześniej uzależniony od telewizora. Odpowiedz Link
kol.3 Re: Tak zapytam :) 18.03.11, 23:08 Myślę, że można żyć bez telewizora i to całkiem nieźle.. Jeśli ktoś pracuje, a jeszcze nie daj Boże dużo, to po prostu na TV nie ma czasu. Odpowiedz Link
kasia-em Re: Tak zapytam :) 19.03.11, 00:03 Nie mam i nie zamierzam mieć Znam też wiele osób, które nie mają. Nie wyobrażam sobie życia z telewizorem w domu - i tak żyję w totalnym niedoczasie. Im jestem starsza tym więcej mam zainteresowań, a czasu ciągle za mało. Informacje i filmy/seriale mnie interesujące czytam i oglądam w necie - kiedy chcę i jak chcę - z dogodnymi dla mnie przerwami i przede wszystkim bez durnych reklam. Odpowiedz Link
mama.rozy Re: Tak zapytam :) 19.03.11, 08:35 my mamy telewizję,zwykłą,tzn.bez satelity,w sumie dla programów dziecięcych,bo my z mężem,jak juz coś oglądamy,to tylko programy podróżnicze.a że i tak rzadko mamy czas,to wychodzi,że widzimy coś raz na kilka miesięcy. seriali nie oglądamy,informacje mamy w radiu. mamy znajomych,paru,którzy z założenia nie mają tv.i żyją. Odpowiedz Link
agata_abbott Re: Tak zapytam :) 19.03.11, 08:37 Mam mały telewizor, kupiony mi w prezencie jak wybierałam się na studia. Jakieś 15'' ma Stoi gdzieś wciśnięty w kąt, wyciągamy go mniej więcej raz na miesiąc przy okazji jakichś wydarzeń sportowych typu mecz siatkówki czy Kubica (czyli w sezonie Kubicowym częściej). Nie mamy kablówki, odbieramy sygnał z anteny naziemnej, więc mamy tylko 5 programów i to w niezbyt dobrej jakości) Oprócz tego - monitor podłączany do laptopa i filmy/seriale na dvd. Odpowiedz Link
kasiamat00 Re: Tak zapytam :) 19.03.11, 09:45 Nie mam telewizora od jakichś 10 lat. Wśród moich znajomych opcja "bez telewizora" jest chyba popularniejsza niż "z". Odpowiedz Link
cibora Re: Tak zapytam :) 19.03.11, 10:05 Nie mamy w domu telewizji. Od razu po ślubie zdecydowaliśmy z mężem, że w domu telewizji nie będzie. I nie ma już prawie 13 lat. Mamy się świetnie Czasem dziecku puszczamy bajkę na laptopie. Moja siostra z mężem nie mieli telewizji ponad 10 lat. Ale moja mama oglądająca telewizję raz na pół roku wygrała w konkursie telewizor niestety i powędrował do siostry. W dzieciństwie ze cztery lata nie było telewizji w domu, bo coś się zepsuło w antenie i nikomu się nie chciało naprawić Żyjemy wszyscy, jesteśmy normalni rodzina moja i siostry to mole książkowe. Moje dziecko (nie ma jeszcze trzech lat) jak ma do wyboru bajkę czy książeczkę wybiera książeczkę I tak nie mam czasu, a jakbym miała jeszcze telewizor w domu? Pozdrawiam. Agnieszka -- Staś (03.05.2008) Odpowiedz Link
ofelia1982 Re: Tak zapytam :) 19.03.11, 10:53 Ja nie mam od jakichś 8 lat. Po prostu jak przyjechałam studiować w Wawie to nie miałam - ze względów finansowych oraz "upierdliwości" przy corocznych (zazwyczaj) przeprowadzkach. Teraz już mamy swoje mieszkanie, mamy nawet telewizor jako sprzęt (oglądamy na nim filmy), ale nie mamy TV jako telewizji. Jakoś nie tęsknimy oboje. Ja nie lubię tych wszystkich seriali, reklam przerywających filmy, miernych show z polskimi celebrytami..Za to pewnie więcej internetu uzywamy ehh.. Odpowiedz Link
budzik11 Re: Tak zapytam :) 19.03.11, 12:10 Mamy telewizor, a nawet dwa - bo mąż jest uzależniony. Ja spokojnie mogłabym sie obywać bez, jak m. nie ma - TV nie włączam, słucham radia robiąc coś w domu. Filmy mozna oglądać na kompie. Ale zaciekawiło mnie - co to jest FK? Odpowiedz Link
ko_kartka Re: Tak zapytam :) 24.03.11, 11:34 > Mamy telewizor, a nawet dwa - bo mąż jest uzależniony. Ja spokojnie mogłabym si > e obywać bez, jak m. nie ma - TV nie włączam, słucham radia robiąc coś w domu. To prawie jak u mnie, tylko my jeden telewizor mamy, bo po kilku latach nieposiadania tego uległam mężowi. Nam obydwojgu się przydaje w momencie włączenia kina domowego, co u nas dość regularnie ma miejsce, więc nie narzekam zbytnio. Odpowiedz Link
kasia-em Re: Tak zapytam :) 19.03.11, 12:21 Znam rodzinę, która jednego roku nie pojechała na wakacje, bo zadecydowali, że kupują super extra wypaśny telewizor na kilka tysi. To dopiero paranoja - imo oczywiście Odpowiedz Link
otterly Re: Tak zapytam :) 19.03.11, 12:47 Telewizji nie dość, że nie mam, to nigdy nie miałam Wychowałam się w domu bez TV i uważam, że jest to jeden z bardziej bzdurnych i niepotrzebnych wynalazków. Mam telewizor, który służy do oglądania filmów, robi za duży monitor. Oglądam co chcę i kiedy chcę, bez przerw, reklam. Odpowiedz Link
anu_anu Re: Tak zapytam :) 19.03.11, 12:48 Ja nie mam, od prawie dwudziestu lat. Wszyscy zdrowi na ciele i umyśle... Zlikwidowaliśmy świadomie. Odpowiedz Link
happy_time Re: Tak zapytam :) 19.03.11, 14:20 Oo zetka, myślałam, że pomyliłam forum, niespodziewałam się ciebie tutaj Mam telewizor, a nawet dwa. Czasami oglądam, ale jak bym nie wyobrażała sobie życia bez tv to bym się zaczęła o siebie martwić. Poważnie Odpowiedz Link
zetka50 Re: Tak zapytam :) 19.03.11, 14:41 happy_time napisała: > Oo zetka, myślałam, że pomyliłam forum, niespodziewałam się ciebie tutaj > Mam telewizor, a nawet dwa. Czasami oglądam, ale jak bym nie wyobrażała sobie ż > ycia bez tv to bym się zaczęła o siebie martwić. Poważnie Bo ja lubię to forum, jest miło i często tu zaglądam , nawet kilka wątków tu napisałam Mam w domu 3 telewizory ale to nie tak, że oglądam non stop, po prostu lubię jak "coś gada" czasem można się czegoś dowiedzieć, seriali nie oglądam, szkoda czasu i tylko jedno i to samo ( miłość, zdrady i problemy). A w sypialni to musi być spokój i ciemno bo bym nie zasnęła więc tam nie mam TV Odpowiedz Link
johana75 Re: Tak zapytam :) 19.03.11, 17:05 Ja mam telewizor 1 stary ponad 15 letni ;P, na razie jeszcze dycha ...ogladam jeden ulubony serial, a i tak nie każdy odcinek bo leci raz w tygodniu a mnie nieraz 2 razy w miesiacu nie ma w domu i nie mam mozliwości go zobaczyć... Z tym że musze ograniczyć neta...bo widze że może byc problem ;P jak mam wolną chwile to czytam i piszę...nie weim kiedy net staje sie uzależnieniem? A wyszystko przez to że kupuje mniej gazet, wiec czytam w necie. Odpowiedz Link
misself Re: Tak zapytam :) 29.03.11, 12:10 zetka50 napisała: > Mam w domu 3 telewizory ale to nie tak, że oglądam non stop, po prostu lubię ja > k "coś gada" Ja do "gadania" włączam radio. Zdarzyło mi się parę razy odwiedzać domy, w których "coś gadało" (telewizor, OFC) podczas posiłków i spotkań towarzyskich. To jest wg mnie nie tylko brak wychowania, ale i niepokojący objaw niemożności usiedzenia w ciszy. Odpowiedz Link
madzioreck Re: Tak zapytam :) 19.03.11, 17:15 Ja nie mam Mam tuner TV w kompie czy jak to się tam nazywa, więc jak raz na pół roku biorę się do prasowania, to czasem włączę jakieś TVNStyle, ale w sumie to chyba szkoda kasy na abonament przy takiej częstotliwości Odpowiedz Link
dwapsyikot Re: Tak zapytam :) 19.03.11, 19:07 a ja pod prąd....... mamy telewizor i to duży, dobrej jakości i cyfre premium. Korzystamy rozsądnie, ale czesto jest właczone tvn24. poza tym filmy, oraz programy podróżnicze, w wysokiej rozdzielczości ogląda się z przyjemnością.......w końcu wszystkojest dla ludzi telewizja tez........ czasem mam wrazenie, że deklaracje o nieoglądaniu są mocno nieszczere........ Odpowiedz Link
meliana Re: Tak zapytam :) 20.03.11, 09:31 rzadko tu piszę, ale Twoja wypowiedź o nieszczerości wypowiedzi innych ludzi mnie zmoblilizowała: 1. deklaracje, zwłaszcza te składane obcym przez internet, są generalnie rzecz biorąc mało wiarygodnym źródłem informacji o prawdziwych zachowaniach. 2. jeżeli ktoś deklaruje nieoglądanie, to na jakiej podstawie podważac tę opinię? Jeżeli byśmy nie wierzyli, w to co inni piszą w necie, dyskutowanie nie miałoby sensu. A zresztą: niektórzy piszą o dużo bardziej kontrowersyjnych zachowaniach (vide wątki o czystości ) i jakoś tam nie pojawają się opinie: "nie wierzę, że to robisz" 3. "wszystko jest dla ludzi" - o ile pamiętamy, że "wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi mi korzyśc" Czy TV jest aż takim dobrem, że każdy musi z niego korzystac?? PS: to pisze osoba, która twierdzi, że nie ma w domu TV od lat Odpowiedz Link
kasia-em Re: Tak zapytam :) 20.03.11, 16:31 No właśnie, co akurat w tej deklaracji nieszczerego? Mam niedowiarków zaprosić do domu i pokazać im, że miejsce w którym niby powinien stać TV (na wprost sofy), zajęte jest przez półkę z książkami, duży kwiat doniczkowy i obraz? Nie kumam Zresztą, zawsze mogę na szybko upchać TV do szafy, ze wstydu, że kłamstwo wyszło na jaw TV w moim domu to taki sam gadżet jak te wypisane w wątku czego nie macie - jego brak traktuję na równi z brakiem suszarki elektrycznej czy eleganckiej zastawy na pińcet osób. Odpowiedz Link
dwapsyikot Re: Tak zapytam :) 20.03.11, 18:38 nie chodziło mi o to, że wypowiedzi powyżej są nieszczere, tylko o to, że jest jakaś moda na nieprzyznawanie sie do oglądania telewizji( nie tylko w necie)I ta moda mnie trochę śmieszy, bo telewizja to nie tylko durne programy i teleturnieje ale również mnóstwo bardzo ciekawych programów chociażby przyrodniczych lub podróżniczych. Jak byłam mała to w telewizji były tylko dwa programy, i teraz jestem w stanie docenić rozwój tego medium. pomyśl, czy to, że większość filmów powstających na świecie jest głupkowata powoduje,że przestajesz w ogóle akceptować kino? Odpowiedz Link
kasia-em Re: Tak zapytam :) 20.03.11, 19:46 Pytanie autorki wątku brzmiało :"Czy któraś z was nie ma w domu telewizora?" Każda z nas odpowiada zgodnie ze stanem posiadania i własną opinią na ten temat. Napisałam, że nie mam telewizora i nie oglądam telewizji, a to co mnie interesuje znajduję w internecie, w tym także programy przyrodnicze i podróżnicze, o których wspominasz. Doceniam wartość medium jakim jest internet, dający mi dużą swobodę w doborze tego, co chcę czytać/oglądać - w przeciwieństwie do telewizji, która ściśle narzuca mi czas i sposób odbioru. To nie jest tak, że przestaję akceptować ideę filmu, serialu czy ciekawego programu. Nie akceptuję po prostu papki, w postaci której jest mi to podawane za pośrednictwem telewizji. Odpowiedz Link
dwapsyikot Re: Tak zapytam :) 22.03.11, 18:22 oglądanie przez internet programów przyrodniczych albo filmów ma swoje zalety ale również i wady, bo ekran komputera jest przeważnie mniejszy, a i HD nie za bardzo się ogląda. Poza tym, że sama wybierasz porę oglądania to czym się właściwie rożni?? Ja naprawdę wierzę, że niektórzy w ogóle nie oglądają telewizji, ale zwróciłam tylko uwagę na to , ze często są to deklaracje nieszczere, bo tak wypada, dotyczy to zresztą też repertuaru, nikt nie ogląda tańców z gwiazdami, a oglądalność mają, że hej.. Odpowiedz Link
otterly Re: Tak zapytam :) 24.03.11, 10:21 dwapsyikot napisała: > oglądanie przez internet programów przyrodniczych albo filmów ma swoje zalety > ale również i wady, bo ekran komputera jest przeważnie mniejszy, a i HD nie za > bardzo się ogląda. Można podłączyć komputer do telewizora. Wtedy masz wszystkie wymienione przez siebie zalety, a nie masz podstawowej wady: sieczki informacyjnej, pożeracza czasu, durnych reklam. Odpowiedz Link
kotwtrampkach Re: Tak zapytam :) 29.03.11, 23:42 dwapsyikot napisała: > ale zwróciłam > tylko uwagę na to , ze często są to deklaracje nieszczere, bo tak wypada, dotyc > zy to zresztą też repertuaru, nikt nie ogląda tańców z gwiazdami, a oglądalność > mają, że hej.. hmm ja znowu lubię mysleć, że na TUTAJ wypowiedzi są szczere. JAk któaśnapisze, ze nie ma TV, a w innym wątku będzie pluć na zachowanie jury jakiegoś teleturnieju czy omawiać kolejne odcinki seriali - to to zostanie jej wytknięte i pójdzie w pięty Jest parę osób poza mną, które traktują to forum jak miejsce wymiany informacji i kontaktu z ludźmi - większosć moich realnych znajomych aktualnie rozmawia o nóżkach, kupkach i nocniczkach, mam inną wytrzymałość, wiec uciekam sobie tutaj. a do rzeczy - takie wątki mogą wydawać sie jednostronne. Ja nie odezwałabym się, bo TV mam i nie umiem przekonać faceta do wyrzucenia, (jedyne co wyegzekwowałam to jeden wieczór bez i właczanie po godz.20.. Byłam szczęśliwa bez tego wynalazku swego czasu) -ale jak zapytasz, czy oglądam teraz to szczerze napiszę, ze nie - jest za moimi plecami, mogę tylko słuchać Odpowiedz Link
misself Re: Tak zapytam :) 30.03.11, 12:38 kotwtrampkach napisała: > JAk któaśnapisze, ze > nie ma TV, a w innym wątku będzie pluć na zachowanie jury jakiegoś teleturnieju > czy omawiać kolejne odcinki seriali - to to zostanie jej wytknięte i pójdzie w > pięty Jedno drugiemu nie przeszkadza - akurat seriale i reality show są dostępne w sieci, i to legalnie i bezpłatnie. Pytanie w wątku nie brzmiało: czy oglądacie telewizję, tylko czy macie telewizor Odpowiedz Link
madzioreck Re: Tak zapytam :) 20.03.11, 20:31 Ale wiesz, niekorzystanie z telewizji jako takiej nie wyklucza oglądania ciekawych filmów czy programów przyrodniczych. Tyle, że ja do tego nie potrzebuję telewizora na pół ściany, wystarczy i monitor komputera. Jasne, że w telewizji są i ciekawe programy oprócz tysiąca tasiemcowych seriali, tylko, że ja nie mam możliwości usiąść sobie przed ekranem o konkretnej godzinie, a programu nagranego chyba jeszcze nigdy nie udało mi się obejrzeć. Odpowiedz Link
anu_anu Re: Tak zapytam :) 21.03.11, 09:02 A mnie dziwi powszechny zwyczaj oglądania "na okrągło", gdzie by nie wejść. Nawet zaproszenie gości nie powstrzymuje gospodarzy przed włączeniem TV! Ale jednocześnie znakomita większość deklaruje oglądanie wyłącznie ambitnych programów Odpowiedz Link
kasia-em Re: Tak zapytam :) 21.03.11, 09:23 Racja... nie ma to jak imieniny czy inne spotkanie towarzyskie w asyście "Tańca z gwiazdami", podgłaszanego co i rusz.... (Marian, daj głośniej bo przecież MÓWIĄ!!!) A wzrok gospodarzy wlepiony w TV zamiast w gości - bezcenne Odpowiedz Link
otterly Re: Tak zapytam :) 21.03.11, 09:59 O tak! A telewizor w knajpie? Kiedy spotyka się ze znajomymi, żeby podgadać, pobyć razem, a tu wszyscy (ja też, bo to odruchowe) wlepiają wzrok w tandetna teledyski z Vivy. Ten telewizor u teściów tez u nas funkcjonuje. I kłótnie o pilota, bo teść chce Teleexpress, a siostra męża serial. Po takim spotkani mam wrażenie, że spotkałam się z telewizorem, nie z ludźmi. Przecież wszyscy wiemy jaką oglądalność mają "Fikołki z gwiazdami" czy inne tego typu shity. Nie wszyscy oglądają tylko Discovery. Sama po sobie widzę, że jak przez dwa tygodnie w roku mieszkam w mieszkaniu, w którym jest telewizja (opiekuję się kotami ), to oglądam. Włączam nie tylko Discovery, ale np. TVN Style i lecę przez pół dnia. Może mam słabą samokontrolę, ale nie chciałabym wsiąkać przed Tv w domu. To trochę jak z tą czekoladą, której wolą nie mieć, bo zjem. Odpowiedz Link
zetka50 Re: Tak zapytam :) 21.03.11, 11:16 Też mnie to denerwuje, wczoraj byłam u teściów, i jeszcze ich znajomi. Telewizor włączony i teście wgapieni na " jaka to melodia" i inne tam... U mnie tak nie jest, albo przyjmuję gości i ich szanuję, rozmawiam albo nie zapraszam i oglądam TV. Odpowiedz Link
misself Re: Tak zapytam :) 29.03.11, 12:15 dwapsyikot napisała: > a ja pod prąd....... mamy telewizor i to duży, dobrej jakości i cyfre premium. > Korzystamy rozsądnie, ale czesto jest właczone tvn24. poza tym filmy, oraz prog > ramy podróżnicze, w wysokiej rozdzielczości ogląda się z przyjemnością...w > końcu wszystkojest dla ludzi telewizja tez........ czasem mam wrazenie, że dek > laracje o nieoglądaniu są mocno nieszczere........ Owszem, jest dla ludzi, ale mowa jest nie o telewizji, tylko o telewizorze Telewizora nie mam, korzystam ze stron z VOD, oglądam seriale i programy, które mnie ciekawią. Nie zostałam wychowana w kulcie dla szklanego ekranu, więc włączam sobie to, co chcę wtedy, kiedy chcę. Nie lubię jak coś leci w tle, cenię sobie ciszę, a przy włączonym TV w pokoju wzrok wszystkich obecnych automatycznie ucieka w stronę tego kolorowego, co się rusza. Jak jestem u Rodziców (mają duży telewizor i kablówkę), to potrafię pół dnia skakać po kanałach, ale też fakt, że tam nie bardzo jest co innego do roboty Odpowiedz Link
mabel20 Re: Tak zapytam :) 20.03.11, 07:09 Ja nie mam. Ale, gdy starcza czasu i sił, to oglądam filmy na DVD i przez internet. I seriale przez internet czasem też. Odpowiedz Link
tia-dalma Re: Tak zapytam :) 20.03.11, 09:58 nie mam już od 8 lat Czasem w pracy lubię podrażnić kolegów marketingowców, że do takich ludzi jak ja to ciężko im trafić - nie mam TV, w przeglądarce reklamy poblokowane, gazet praktycznie nie czytam... Odpowiedz Link
pierwszy_poruszyciel Re: Tak zapytam :) 20.03.11, 14:37 Już nie mogę powiedzieć, że telewizora nie mam, bo chłop kupił do konsoli i robi mu za duży monitor Oglądamy też na nim filmy. Natomiast programów telewizyjnych nie oglądamy - nie płacimy abonamentu i generalnie w teorii o każdej porze dnia może się pojawić miły pan/miła pani żeby sprawdzić, czy na pewno żadna antena nie jest do TV podłączona. Telewizora na stałe nie mam od lat. Jak poszłam na studia to pierwszy rok mieszkałam w akademiku - był tam nawet tzw. pokój telewizyjny, ale tam byłam raz, w środku nocy w trakcie jakiejś imprezy Potem przez jakiś czas miałyśmy TV (który zresztą dostałam od rodziców) w kuchni - całkiem niezłe to było rozwiązanie. Potem przeprowadziłyśmy się do innego mieszkania i telewizor wylądował w kącie, bo w pokoju go nie chciałyśmy, a w kuchni nie było gdzie. Wyjęty i podłączony został chyba raz, na jakiś wieczór wyborczy Mnie czasem korci zakupienie jakiegoś pakietu cyfrowego, coby te wszystkie Discovery móc oglądać, ale szkoda mnie kasy - bo musiałabym TV kupić (mąż ze swojego "monitora" nie zrezygnuje), abonament opłacać i jeszcze za cyfrową TV płacić... I po co? Żeby jeszcze mniej czasu mieć? Odpowiedz Link
lola_kr Re: Tak zapytam :) 20.03.11, 18:25 Sama jestem taką osobą. Telewizora nie posiadam. W czasie malowania został wyniesiony na strych i już nie wrócił. Znalazł nowego właściciela. Ulubiony serial oglądam przez internet. Odpowiedz Link
4-ghoost Re: Tak zapytam :) 20.03.11, 22:58 Nie mam telewizora i jest mi z tym dobrze, może to trochę złe sformułowanie telewizor mam ale w bagażniku w samochodzie jeździ od dwóch miesięcy i jakoś zapominamy na wsi wyciągnąć. Od roku natomiast nie był oglądany a przy okazji przeprowadzki jakoś nie wnieśliśmy go na górę. Ba ja nawet anteny telewizyjnej nie mam, ani karty telewizyjnej w laptopie. Natomiast jak przyznaje się do tego w towarzystwie to zawsze pada pytanie "zepsuł Ci się?". Otóż nic mi się nie zepsuło nie liczyć mojego mózgu. I przyznam się szczerze że od czasu pozbycia się "paki" jestem zdrowsza - a tak zawsze sobie leciał w tle i człowiek chcąc nie chcąc słyszał jakieś brednie najczęściej wiadomości z "cyrku" na wiejskie. A tak nic mi nie zakłóca spokoju. Odpowiedz Link
ladyjm Re: Tak zapytam :) 21.03.11, 07:59 nie mam tv. dla rozrywki ogladam filmy dvd itp. Odpowiedz Link
hela6 Re: Tak zapytam :) 21.03.11, 09:19 Mieszkam w bloku i życia bez telewizora sobie nie wyobrażam. Nie żebym szczególnie oglądała ale służy do zagłuszania sąsiadów. Sprawdza się lepiej niż radio choć nie wiem dla czego. W dzień wystarcza radio. Odpowiedz Link
danuu Re: Tak zapytam :) 22.03.11, 11:44 Od 1,5 roku nie mam i w nowym mieszkaniu też nie planuję mieć, choć słyszę, że przydałby się właśnie do planowanej konsoli. Ale z pewnością na konsolę kasy nam po remoncie nie starczy, więc nie mam się o co na razie martwić. Teraz mieszkam u rodziców, gdzie jest dużo otwartej przestrzeni i dwa telewizory nadaja przez cały wieczór. MASAKRA! Nie słyszę własnych myśli (( Ale ja pracuję w dość głośnym openspace'sie (hałas potworny), w dodatku "przy mediach", więc jestem na bieżąco w newsami To nie tak, że zaszywam się w domu, owijam pled z juty i czytam wyłącznie powieści noblistów Odpowiedz Link
sirja Re: Tak zapytam :) 22.03.11, 13:51 Mamy telewizor, od kilku miesięcy nie mamy telewizji i przyznam, że czasem mi jej brakuje bo nie zawsze mam dostęp do internetu ale ogólnie nie narzekamy. Mieliśmy już kiedyś taki dłuższy okres nietelewizyjny i w sumie dobrze go wspominamy. A na Taniec z gwiazdami chodziliśmy "w gości" do rodziny w zasadzie oficjalnie . Bawiliśmy się świetnie jako "drugie" jury, a jakie było oburzenie jak nam się nasze oceny nie zgadzały z ich ;p. Kiedyś próbowałam obejrzeć ten program sama i w tej wersji był beznadziejny. A z jakich stron korzystacie do oglądania filmów?? Interesują mnie takie, które nie maja limitów. Odpowiedz Link
zetka50 Re: Tak zapytam :) 22.03.11, 22:14 " Taniec z gwiazdami" rzadko , ciekawa była tylko pierwsza edycja, teraz nie oglądam. Seriali nie lubię czasem interesuje mnie " na wspólnej'. Fakty u mnie sa ważne lub wiadomości, trzeba się w końcu czegoś dowiedzieć co w świecie się dzieje. Diskovery często oglądam, ciekawy program Odpowiedz Link
misself Re: Tak zapytam :) 29.03.11, 12:20 sirja napisała: > A z jakich stron korzystacie do oglądania filmów?? Interesują mnie takie, które > nie maja limitów. Onet VOD, na przykład. Odpowiedz Link
mareszka Re: Tak zapytam :) 22.03.11, 23:45 Nie mamy, nie mięliśmy, nie planujemy. Z wyboru, odkąd jesteśmy rodziną (w naszych domach rodzinnych tv były). Odpowiedz Link
sajolina Re: Tak zapytam :) 24.03.11, 21:18 Ja mam, ale prawie nie używam przyzwyczaiłam się w czasie studiów, wcześniej oglądałam TV codziennie wieczorem. Teraz telewizję włączam na Mam Talent jak akurat jestem w domu i czasem na wiadomości. Też lubię jak coś do mnie gada, ale tu zdecydowanie wygrywa radio, mogę słuchać cały dzień i w pracy i w domu. Filmy i seriale oglądam tylko w Internecie i 1-2 razy w tyg, zazwyczaj właśnie na monitorze telewizora. Odpowiedz Link
misself Re: Tak zapytam :) 29.03.11, 12:02 Ja nie mam. Po co? Co takiego jest w tej telewizji, czego nie można załatwić przez gazety, radio i komputer? Odpowiedz Link
corneliss Re: Tak zapytam :) 29.03.11, 13:50 ja mam ale i tak nie uzywam, sporadycznie wlacze BBC News. Odbiornik jest stary, ma zepsutego pilota, wiec trzeba przelaczac go recznie dziecko rano przed wyjsciem do szkoly oglada bajki moglby nie istniec dla mnie co chce znajde w necie, i zastanawiam sie nad opcja podlaczenia kompa do jakiegos wiekszego monitora niz 21 cali i bardzo drazni mnie wlaczony odbiornik podczas wizyt u znajomych czy rodziny, rozprasza, rozkleja nastroj, rozmowe, a czasami trudno zasugerowac wylaczenie jesli ktos tv uwaza za centrum informacyjne domu. Odpowiedz Link