Dodaj do ulubionych

Ogródki pod blkiem

28.02.12, 22:59
Dziewczyny, natchnieta wątkiem butów i totalnie rozczulona rozwieszonymi gaciami gdzieś tam w stolicy chciałabym zadać Wam pytanie dotyczące samozwańczych ogródków pod blokiem...
Z góry uprzedzam, że nie lubię kwitnących kwiatów a już bezmyślne połączenia doprowadzają mnie do szału... i tu mam pecha bo mieszkam w bloku gdzie średnia mieszkańców to 30 do 100 z czego większość Pań uwielbia zagarniać przestrzeń i wsadzać różne ciekawe (zazwyczaj usychające w dość szybkim czasie) koszmarki... i żeby było weselej upomina mnie, że jestem młoda więc powinnam im pomóc albo przynajmniej się dołożyć...
Jednej z sąsiadek na zaczepkę odpowiedziałam, że mojej mamie nie udało się nakłonić mnie do zabawy w glebie przez trzydzieści kilka lat, więc nie sądzę aby jej się udało - jednak dzisiaj znowu mnie zagadnęła o zbliżającej wiośnie a przecież my mieszkamy na parterze więc ogórdek jest pod naszym oknem. Odparowałam że rzadko wyglądam przez te okna...
I co mam z nimi zrobić aby się ode mnie odczepiły. Mam swoj ogródek z drugiej strony gdzie nie mam ani pół posadzonego kwiatka (jakieś samosiejki zapewne od sąsiadek smile czasem się trafią... Najchętniej poszłabym do spółdzielni aby zakazać im tworzenia tych beznadziejnych sadzawek (wylęgowisko komarów) z paprotkami i zdechniętymi papirusami...
Obserwuj wątek
    • maria10344 Re: Ogródki pod blkiem 28.02.12, 23:27
      Oj,działaj szybko,bo samozwańczo powstanie Ci pod oknami miejsce piknikowe ,może nawet "gryl" dla wnuków i pociotków i będą Ci babiny pod oknami dziamgolić całe dnie i wieczory.Spódzielni właściwie to na rękę,bo ma ileś tam mniej do koszenia.
    • wadera3 Re: Ogródki pod blkiem 29.02.12, 00:34
      Może cichcem zabetonuj w nocy, co się da, wtedy na pewno babiny nic nie wsadzą.
      Miejscami, zanim beton zwiąże, powtykaj potłuczone talerze i lustereczka, tam komary na pewno się nie wylęgną.
      I ładnie będzie i praktycznie.
    • claratrueba Re: Ogródki pod blkiem 29.02.12, 00:43
      Ja gacie na sznurkach kocham. Zawsze przypominają mi okrzyk dawnego sąsiada do dawnej sąsiadki: "Niech pani zdejmie majtki bo ksiądz idzie". "Ze sznura, kobieto, ze sznura."
      Do spółdzielni można chodzić ale bywa różnie. Moja teściowa nie wygrała- "tak, tak, przyjdziemy, zagospodarujemy." Nic nie zrobili, za to sąsiedzi- jak u Ciebie jakieś cuda na kiju, co to więdły upiornie, bo za wodę trzeba płacić, a tu susza. Za to miała korowody sąsiadek rozmawiających jak to więdnie wszystko. W końcu kupiła jałowiec płożący, drapaka, że dotknąć się nie da. I spokój ma, i ładnie.
      • kefkas Re: Ogródki pod blkiem 29.02.12, 09:10
        Claratrueba :"Niech pani zdejmie majtki bo ksiądz idzie". "Ze sznura, kobie
        > to, ze sznura."
        Dziękuję Ci za ten tekst - dawno się tak nie uśmiałam smile
    • kanzashi Re: Ogródki pod blkiem 29.02.12, 13:26
      Nasza spółdzielnia wywiesza co jakiś czas okolicznościowe informacje o tym, że jeśli ktoś już zrobił sobie ogródek, to ma obowiązek o niego dbać pod groźbą likwidacji. Rzeczywiście usuwają później drzewka, które rosną za blisko budynków, albo przekopują coś tam. Czasem. Więc jeśli Ci to przeszkadza - co szkodzi iść do spółdzielni i zapytać, czy tematu nie da się jakoś uregulować?
      Natomiast na napastliwość nie ma rady innej niż asertywna, konsekwentna odmowa.
    • kasiak37 Re: Ogródki pod blkiem 29.02.12, 14:14
      widze same sprzecznosci w Twoim poscie,z tej strony bloku nie zyczysz sobie zadnych ogrodkow wrecz straszych checia pojscia do spoldzielni zeby ich zakazali a za chwile sama przyznajesz ze masz swoj ogrodek z drugiej strony bloku.
      O co Ci chodzi?
      Czy uwazasz ze kazdy ma robic ogrodki takie jak Tobie sie podobaja?A jak nie, to won?
      • kefkas Re: Ogródki pod blkiem 29.02.12, 14:39
        Ja mam kupione mieszkanie z tarasem i ogródkiem - za tą przestrzeń płacę, mam ją ogrodzoną i tak wyglądają mieszkania parterowe w naszym bloku - po jednej stronie są ogrodzone kawałki ziemi - co tam kto ma to jego sprawa... natomiast wejście od strony klatki to ziemia którą my wszyscy po jakimś kawałeczku mamy w posiadaniu jako członkowie spółdzielni... i tu mamy wolną amerykankę z koszmarami typu zasuszone papirusy czy stawiki na workach po śmieciach...
    • misiowazona Re: Ogródki pod blkiem 29.02.12, 15:11
      Jeżeli standardem są ogródki pod oknem, to na Twoim miejscu posiałabym elegancką trawkę. Chyba nie da się wyzwolić od upraw, jeśli to norma. A jeśli nie lubisz domorosłych aranżacji, najlepsza będzie zwykła, zielona trawka, ale trzeba ją ogrodzic i zabezpieczyć przed zadeptaniem. Jeśli nic nie zrobisz i zostawisz samosiejne byle co, ktoś to pewnikiem zagarnie i będziesz mieć pod oknem obcych ludzi i ich radosną, ogródkową twórczość (jak wyżej ktoś straszył- byc może grill).
      • f.l.y Re: Ogródki pod blkiem 01.03.12, 11:07
        jeśli nie kwiaty, to może jakieś krzewy kwitnące i np dające owoce na jesieni dla ptaków, nic nie trzeba robić przy nich - tylko podlewać (lub same dadzą sobie radę)

        natomiast 'oczka wodne' kazałabym zlikwidować lub sama bym je zlikwidowała, właśnie ze względów na owady i kisnącą w nich wodę..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka