Dodaj do ulubionych

walka ze słodyczami

13.01.15, 11:26
Każdego dnia obiecuje sobie nie kupię żadnego batobika itp.Guzik batonik ląduje w żolądku.Co zrobić żeby mieć niechęć na słodycze.Jak wyglądaja wasze walki ze słodyczami?Nie mam nadwagi ale waga powolutku idzie w górę wiec czas to zmienic.
Obserwuj wątek
    • pamana Re: walka ze słodyczami 13.01.15, 11:37
      Może odpowiedzią jest regularny ruch?
      zdrowsze słodkości? niestety trzeb aby je robić w domu samodzielnie, wiele "zdrowych" batoników, nawet te na dziale dla sportowców to syf.
      Słodycze to efekt złej diety czy nałogu/przyzwyczajenia?

      Niczego oprócz silnej woli nikt jeszcze nie opracował- i wiem co mówię, bo walczę ze słodkościami od zawsze big_grin
    • misiowazona Re: walka ze słodyczami 13.01.15, 11:45
      Ja mam taką metodę, że po prostu nie kupuję słodyczy, jak nie ma w domu - to nie jem. W moim przypadku jest tak, że po jakimś czasie takiej abstynencji, możliwość zjedzenia czegoś słodkiego staje się możliwością abstrakcyjną, egzotyczna, jak na przykład możliwość kąpieli w przeręblu z własnej woliwink Robienie sobie zdrowych ciasteczek z płatków owsianych i banana, to nie dla mnie - pod pozorem, że to zdrowe zjadam dużo i d... i tak rośnie. Poza tym tu chodzi o jakieś takie uwrażliwienie się na słodki smak. Nawet nietuczące słodkie to jednak ten słodki smak, pożąda się go więcej i więcej, jak jest jakakolwiek zachęta, próbka tego smaku. Mnie jest łatwiej nie jeść wcale niż ograniczać się.
      • dunia34 Re: walka ze słodyczami 13.01.15, 11:59
        nie ma w domu więc nie ma pokus, po jakimś czasie organizm się odzwyczaja tak jak od soli. Mnie czytanie składu różnych słodkości skutecznie zniechęciło do ich kupowaniawink
    • chris1970 Re: walka ze słodyczami 13.01.15, 12:24
      Prawdopodobnie ze stresu kupujesz słodycze, bo organizm domaga się dostawy cukru.
      Proponuję na zachcianki kupować zdrowsze przekąski. Chrupać orzechy, pestki dyni, przegryzać jabłkiem, figą, suszoną śliwką. w tych sytuacjach, kiedy sięgasz po słodycz.
      Organizm będzie czuł, że coś dostał. Żołądek będzie wypełniony i wysyłał sygnały, że coś ma w środku. Popić wodą niegazowaną albo herbatką ziołową.
      Nie można oszukiwać organizmu czymś zupełnie bezkalorycznym, ale takim produktem, żeby oprócz cukrów w miejszej ilości niż batonik było coś więcej, np. błonnik, witaminy i składniki mineralne.
      Oprócz stresu, przyczyną może być niedobór witamin z grupy B, szczególnie wit. B6, która bierze udział w metaboliźmie energetycznym. To jest takie błędne koło, które powoduje kompulsywne jedzenie, brakuje witaminy B6, więc organizm domaga się więcej pożywienia, więcej pożywienia, zwiększa się zapotrzebowanie na witaminę B6 i tak w kółko.
    • leszkowa Re: walka ze słodyczami 13.01.15, 12:33
      Nie chcę cię martwić, ale jedyny sposób to silna wola...Mnie ochota na słodycze przeszła, gdy odstawiłam chleb, ziemniaki i makaron- gdy wróciłam do zwykłej diety pojawiła się znowu. Kupowanie do domu "bo może ktoś wpadnie" to samooszukiwanie.
      Metody koleżanek - dokładne analizowanie składu w ramach"obrzydzania" i zamiana na owoce,
      - przeliczanie ceny kg na upragnioną książkę, ciuch itp
      - wrzucanie np 5zł do skarbonki za każdy dzień bez słodkiego z przeznaczeniem na "szaleństwo"
      na które nas nie stać
      Ja długi czas trzymałam się w ryzach, ale ub rok przyniósł tak ciężkie doświadczenia, że każdy sposób poprawienia nastroju był dobry sad Teraz zbieram się do kupy i zaczynam walkę na nowo...

      • bestraga Re: walka ze słodyczami 13.01.15, 12:47
        Jeżeli chodzi o batoniki i inne byle jakie słodycze to absolutnie pomaga mi wiedza z czego są zrobione, od razu mnie brzydzą te tanie tłuszcze z byle czego. .
        Słodycze lepszej jakości na ogół są w "lepszych sklepach " a tych na szczęście nie ma na mojej ulicy. A jak mam okazje do kupienia , to baaardzo się staram kupić mało - 10 -15 deko, oczywiście potem w domu żałuję ze nie mam więcej. Ale i tak nagle w nocy nie wytrzymuję i co jakiś czas robię kogel-mogel , czyli utarte żółtko z cukrem i cytryną!
      • ajaksiowa Re: walka ze słodyczami 13.01.15, 12:48
        Mnie przekonują zdrowe przekąski które proponuje chris, szczególnie suszone śliwki bo się żuje,żuje.....smile
        • chris1970 Re: walka ze słodyczami 13.01.15, 15:00
          Właśnie też o to chodzi, że batonik można pożreć na raz, a pestek dyni, czy suszonych owoców to tak od razu się nie połknie, trzeba poprzeżuwać, wymieszać ze śliną, czyli jedzenie czasochłonne pomaga w zapobieganiu tycia. Zjemy powoli garści dwie takich pestek i dopiero wtedy mózg dostaje sygnał, że żołądek jest pełny. To działa z opóźnieniem około 5 minut.
          Generalnie, stara szkoła mówi, że od posiłku powinno się wstawać z lekkim odczuciem niedosytu.
    • budzik11 Re: walka ze słodyczami 13.01.15, 12:47
      Po pierwsze primo wink "zdrowe słodycze" też są tuczące. To jest mit, że jak coś jest zrobione w domu, to nie tuczy.
      Po drugie primo wink chęć na słodycze jest zwykle spowodowana jedzeniem "złych", prostych węglowodanów (chleb, ogólnie biała mąka, ryż, kukurydza w dowolnej postaci, owoce i warzywa o wysokim indeksie glikemicznym np. winogrona, banany, buraki, ziemniaki; i oczywiście słodycze). Jak się zje coś ww., to cukier gwałtownie rośnie i gwałtownie jest zbierany z krwi przez insulinę, a to spowoduje - znów - gwałtowny spadek poziomu cukru we krwi i chce nam się słodkiego. To się nazywa "huśtawka insulinowa". Ale również długie przerwy między posiłkami - człowiek już tak jest skonstruowany (i nie ma tu co mieć pretensji do siebie, to taki atawizm) że jak jest głodny, to w pierwszej kolejności sięga po słodkie i tłuste, bo to daje najwięcej kalorii.
      Czyli najprościej - jeść dobre węglowodany (złożone - brązowy ryż, pełnoziarniste pieczywo i zboża np. w muesli czy kaszach, odstawić białą mąkę wszelkiego pochodzenia, jeść owoce i warzywa o niskim IG - tu tabelka: dietamm.com/indeks-glikemiczny ) i nie dopuszczać do uczucia głodu, jadać mało a często. Jak człowiek wygłodniały, to nie rzuci się na surówkę, tylko np. na racucha wink
      A podobno na "ograniczenie łaknienia słodyczy" pomaga chrom. Mnie nie pomaga, ale możesz spróbować smile
      Aaaaa i jeszcze mi się przypomniało - jak już kupować słodycze i w ogóle cokolwiek gotowego (keczup, konserwy, majonez, dżem, cokolwiek!) to czytać etykiety i nie kupować nic, co zawiera syrop glukozowo-fruktozowy. To świństwo kompletnie rozwala przemianę materii i hamuje odczuwanie sytości, człowiek by tylko żarł i żarł. Odkąd lobby producentów kukurydzy w USA (produkują kukurydzę na syrop) wymogło na producentach napojów gazowanych zastąpienie w nich cukru syropem glukozowo-fruktozowym (tańszym od cukru, więc nie musieli się specjalnie starać) w latach 70-tych, amerykańskie społeczeństwo tyje na potęgę. polecam, jakby ktoś miał okazję obejrzeć, film "Kto nas tuczy" (można znaleźć w sieci). Mam za sobą 2-letnią walkę z nadwagą (z sukcesami), uwielbiam słodycze, uwielbiam piec domowe ciasta, więc trochę się na ten temat naczytałam wink
      • pamana Re: walka ze słodyczami 13.01.15, 14:28
        Jasne, że zdrowe tez tuczy, ale niesie też wartości odżywcze, słyszałam kiedyś, ze jesli chcesz batonika to kup np. snikersa -ma przynajmniej orzechy.
        Jem kasze różne 4-5 razy w tygodniu a i tak slodkie mnie ciągnie smile chrom mi nie pomagał bo czułam ssanie, a przy próbie zjedzenia czegokolwiek mnie odrzucało i tak w kółko.
        Pomaga mi picie wody, mała butelka koniecznie pod ręką, w zasięgu wzroku.

        Co do syropu glu- fruk. - to mam świra na jego punkcie i nie kupuje nic z tym świństwem, a jest praktycznie wszedzie od lodów M, po parówki B. i musztardy chyba P.
        • budzik11 Re: walka ze słodyczami 13.01.15, 14:40
          pamana napisała:

          > Jasne, że zdrowe tez tuczy, ale niesie też wartości odżywcze,

          no ale tu wątek jest o tyciu, a nie o braku wartości odżywczych wink

          słyszałam kiedyś,
          > ze jesli chcesz batonika to kup np. snikersa -ma przynajmniej orzechy.

          o, orzechy, zwłaszcza te ze snickersa - ziemne - są bardzo dobre dietetycznie smile PRrrzede wszystkim, to w ogóle nie są orzechy, tylko warzywo strączkowe. Obniżają poziom cholesterolu, mają bardzo niskie IG, są sycące i po zjedzeniu garści fistaszków nie chce się jeść. Są kaloryczne, ale kalorie nie są tak ważne w odchudzaniu jak cukry. Oczywiście mowa o niesolonych i nieoklejonych tłuszczem orzechach. Nawet Nutella, ze wzgl na ich wkład ma całkiem znośne IG smile Masło orzechowe, ale takie bez tłuszczów trans, cukry, syropu glukozowo-fruktozowego (nie ma takiego na rynku wink trzeba sobie zrobić samemu, ale to nie sztuka, wystarczy dobry malakser!) jest też bardzo zdrowe smile


          > Jem kasze różne 4-5 razy w tygodniu a i tak slodkie mnie ciągnie smile

          kasza kaszy nie równa. Manna, kukurydziana czy kuskus mają b. wysokie IG. podobnie jak drobna kasza jęczmienna. Im kasza grubsza, mniej przetworzona, tym lepsza. Ja np. b. lubię gryczaną, a ona w ogóle nie jest zbożem, tylko "rośliną, która należy do rodziny rdestowatych
          (tak jak szczaw i rabarbar)" www.lubiekasze.pl/wszystko-o-kaszy/rodzaje-kasz
          i ma właściwości korzystnie wpływające na poziom insuliny.

          > Co do syropu glu- fruk. - to mam świra na jego punkcie i nie kupuje nic z tym ś
          > wiństwem, a jest praktycznie wszedzie od lodów M, po parówki B. i musztardy chy
          > ba P.

          No właśnie. Jaku już kupować gotowce, to lepiej te ze zwykłym cukrem.
      • dzedlajga Re: walka ze słodyczami 13.01.15, 15:44
        Z tą huśtawką insulinową to święta racja. Pamiętam miałam taki okres w życiu, kiedy często chodziłam na hamburgera. Zawsze miałam zjeść tylko bułę, ale wychodząc tak mi się chciało słodkiego, że wychodziłam z shakiem.

        Co do ograniczenia słodkiego, to rzeczywiście silna wola, żeby nie kupować i po jakimś czasie rzeczywiście przestaje ciągnąć. Mnie czasem pomaga magnez, szczególnie gdy chce mi się konkretnie czekolady, ale nie tylko - czasem może to być znak, że brak magnezu. Więc albo poszukać co ma magnez, ale ja raczej idę na łatwiznę, zjadam opakowanie tabletek i jest git.
    • budzik11 Re: walka ze słodyczami 13.01.15, 13:31
      korniz napisała:

      > Nie mam nadwagi ale waga powolutku idzie w górę wiec czas to zmieni
      > c.

      No właśnie - nikt nie jest szczupły, aż pewnego razu nagle budzi się z 30kg nadwagi. To zwykle tak wygląda, że waga powolutku i niepostrzeżenie idzie w górę uncertain
    • squirk Re: walka ze słodyczami 13.01.15, 18:21
      korniz napisała:

      > Każdego dnia obiecuje sobie nie kupię żadnego batobika itp.Guzik batonik ląduje
      > w żolądku.Co zrobić żeby mieć niechęć na słodycze.Jak wyglądaja wasze walki ze
      > słodyczami?

      Wcale - nie cierpię słodyczy, nie znoszę, brrr, mdli mnie na samą myśl. Zjem czasem jakiś owoc (nie wszystkie jem) i piję co jakiś czas trochę soku owocowego pół na pół z wodą (grejfrutowy też za słodki), z rozsądku kostka gorzkiej czekolady co dwa-trzy tygodnie.
      Kiedyś uwielbiałam słodkości do szaleństwa, wrąbać całą czekoladę w ciągu kilku minut to był pikuś a za ptysia dałabym sobie rękę...noo, może nie uciąć, ale trochę podrapać. Pomógł mi chrom organiczny.
      smile
      • dunia34 Re: walka ze słodyczami 13.01.15, 19:06
        tu www.katsuumi.pl/2015/01/jak-nie-podjadac-miedzy-posikami.html są sposoby na podjadanie dotyczy też słodyczy
        • squirk Re: walka ze słodyczami 13.01.15, 19:20
          dunia34 napisała:

          > tu www.katsuumi.pl/2015/01/jak-nie-podjadac-miedzy-posikami.html są sposoby na podjadanie dotyczy też słodyczy

          Sposoby takie, jak wszędzie, te blogi ze "złotymi radami" chyba wg jakiegoś szablonu powstają a nie potrzebuje ich nikt myślący bo na takie rewolucyjne pomysły jak "jedz regularnie" czy "pij wodę" to jednak przeciętnie inteligentny człowiek sam wpadnie.
          Rada dot. deserów w lokalu jest słaba - większość ludzi uzna, że jak już się wyszło i jest okazja zjeść coś dobrego to czemu nie zaszaleć, raz się żyje, przecież nie chodzi się do takich miejsc codziennie a należy im się, pracują na to żeby czasem móc się porozpieszczać.
          smile
    • mala30latka Re: walka ze słodyczami 13.01.15, 21:16
      Nie walczę wcale z ochotą na słodycze. Po prostu lubię do kawy coś słodkiego przegryźć i już - nie zamierzam sobie tej przyjemności odmawiać. Najczęściej jest to kawałek ciasta, czasem batonik, cukierek, wafelek. Prawie każdego dnia jem coś słodkiego i od 18 roku życia ważę 50 kg (+/- 2 kg), przy wzroście 160 cm (a obecnie mam już podwójną osiemnastkę na karku wink ). Nigdy się nie odchudzałam, jem praktycznie wszystko. Za to codziennie dużo się ruszam - nie są to żadne aerobiki czy zumby, tylko ruch podczas pracy (nalatam się sporo), ruch w domu (bo wiadomo, że zawsze jest coś do zrobienia) - ogólnie lubię wszelką aktywność, a nie wielogodzinne siedzenie na kanapie i tycie.
    • klamkas Re: walka ze słodyczami 13.01.15, 22:20
      Zacząć od porządnego zbilansowania diety - 5 posiłków, odpowiednio ułożonych, bogatych w złożone węglowodany i roślinne tłuszcze. Potem - przestać jeść produkty dosładzane - kupne owocowe jogurciki, "zdrowe" migdały w czekoladzie, nie słodzić herbaty i kawy, puszkowane warzywa (ostatnio widziałam kukurydzę w puszce, dosładzaną, z taką ilością węglowodanów, że musieli do niej dodać kilka łyżek cukru) - nauczyć się czytać składy produktów. Jak już musisz - jedz orzechy, albo naturalnie suszone owoce (chociaż te przy prawdziwym uzależnieniu od cukru też nie są dobre). Zacznij regularnie uprawiać sporty - zwykle to zmienia nawyki codzienne, a uzależnienie od sportu wyprze uzależnienie od cukru wink.
      • budzik11 Re: walka ze słodyczami 14.01.15, 09:02
        klamkas napisała:

        > ostatnio widziałam kukurydzę w puszce
        > , dosładzaną, z taką ilością węglowodanów, że musieli do niej dodać kilka łyżek
        > cukru

        ja ostatnio czytałam skład "bezsmakowych" płatków kukurydzianych f-my na N. Same płatki to bomba węglowodanowa, a tu dodatkowo "cukier, sól, glukoza, cukier brązowy, syrop cukru inwertowanego, melasa cukru trzcinowego". Masakra.
    • marzeka1 Re: walka ze słodyczami 14.01.15, 09:08
      Kup sobie skarbonkę i codziennie wrzucaj do niej tyle pieniędzy, ile wydajesz na batoniki- szybko zobaczysz, ile to wywalanie kasy. Bo ok, co jakiś czas, ale codziennie to nie jest zwyczajnie zdrowe.
    • autumna Re: walka ze słodyczami 14.01.15, 09:15
      Mój mąż kiedyś wcinał słodycze na potęgę, teraz do ust nie bierze (terapia szokowa, choroby w rodzinie, zaczął się interesować zdrowym żywieniem). Co więcej, przestały mu smakować, działa mechanizm "im mniej jesz słodkiego, tym mniej ci się chce".
      • ana119 Re: walka ze słodyczami 14.01.15, 11:55
        Uzależnienie od cukru. Serio. Mozna z tego wyjść odstawiajac definitywnie. Zwroccie uwagę do ilu gotówcow odawany jest cukier
    • yo_anka Re: walka ze słodyczami 19.01.15, 14:58
      łączę się w bólu!
      Też walczę ze słodyczami, ciężka sprawa.....

      Nawet jak nie kupuję, aby nie kusiło, to piekę zwykle raz w tygodniu i głownie potem sama konsumuję
      Suplemetuje się chromem i Assuminem, ale to tylko tak dla równowagi, ze coś z tym robię.
      Bo jak przyciśnie stres to nie ma jak kawałek ciasta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka