ja.dorcia
17.09.16, 10:00
Pomóżcie - potrzebuję ugotować dobry, prawdziwy, esencjonalny rosół, bez pomocy żadnych kostek rosołowych. Przyznam bez bicia, że sam rosół wychodzi mi dobry, ale finalnie jakoś zawsze dorzucam jedną kostę, bo smakuje mi jakoś wodniście. Teraz ma być bez tej kostki. Co powinnam zmienić w moim przepisie?
Zazwyczaj na 3 litrowy garnek, wrzucam:
- ćwiartkę kurczaka (czyli udko + podudzie)
- 4 marchewski
- 3 pietruszki
- cebula lub por tak ze 20 cm
- seler tak okolo polowe lub 1/4 jak bardzo duzy
- 3 liście selera
- pieprz, ziele, liść laurowy
Próbuję zazwyczaj po około 3-4 godzinach - pływają ładne oka, ale smak taki dalej troche wodnisty, więc dodaję wtedy zazwyczaj jedną kostkę i już jest ok. No ale chciałabym ją całkowicie wyeliminować.