Kupiłam dwie kolby, takie z liśćmi i w domu odkryłam, ze jedna jest
równomiernie jaśniutkożółta - a druga łaciata, od kremowego po intensywny
żółty. Ugotowałam obie w jednym garnku - ta równomierna zrobiła się
intensywnie żółciutka, jak żółtko jaja kury karmionej kukurydzą

i
słodziuchna. Natomiast druga - łaciata - okazała się być twardawa, koloru
nabrała mniej i była lekko gorzkawa.
Zali wżdy? No dlaczego, noooooo?