Dodaj do ulubionych

zapasy w spiżarni

22.09.08, 09:18
panie piszą o zakupach na zapas i uważają to za cholizm.
Co ja biedna kobieta mam zrobić na wsi. Nieopatrznie kupiliśmy domek z dużym
ogrodem; drzewa owocowe, krzewy, warzywnik.
Wszystko pięknie rośnie , dojrzewa.Robię przetwory ,robię , robię ,suszę ,
gotuję , kiszę .
Potem czekam ,kiedy pojawią się dzieci-żeby chciały wziąć i zjeść.
Czasami zrobią łaskę i wezmą , a pozostałe wydaję lub wyrzucam .
Ogromna niegospodarność/ cukier, gaz, czas/.
O wywiezieniu do miasta i sprzedaży trudno mówić ,bo transport, placowe to
akurat "zysk".
Sąsiedzi nie chcą . Mają ten sam problem
Obserwuj wątek
    • calama Re: zapasy w spiżarni 22.09.08, 11:04
      napisz skąd jesteś, może jakies miastowe WDPD chętnie podjadą i
      opróżnią spiżarnię, a podwyzszą stan konta. smile
    • sadosia75 Re: zapasy w spiżarni 22.09.08, 11:06
      calama ma racje smile
      ja bym chetnie cos przygarnela z takiej spizarni smile u mnie swieci praktycznie
      pustkami. nie zdazylam zrobic juz dziecki z mezem wysuszyly spizarnie z zapasow.
    • altu Re: zapasy w spiżarni 22.09.08, 11:13
      ja również byłabym chętna na takie zapasy z prawdziwej spiżarni wink
      uwielbiam domowe przetwory. tym bardziej z własnego ogródka wink
      sama nie mam aż takich umiejętności, i czasu też brak..
      • wacka1 Re: zapasy w spiżarni 22.09.08, 19:57
        Mam o mam.Suszone owoce,płatki kwiatów
        ,dżemy.powidła,konfitury,soki,kompoty,pikle do wyboru i koloru.Mam duży ogród i
        sad.Mieszkam za miastem.Kocham zbierać i zamykać w słoiczki.Mieszkam z córką.Nie
        ma problemu jak zrobię i postawię na stole,zeby nie było zjedzone.6 buż się
        uśmiecha.
    • danutaessen Re: zapasy w spiżarni 22.09.08, 22:04
      To ja tez z tej spizarni chcesmile
    • ivon444 Re: zapasy w spiżarni 23.09.08, 09:06

      Ja również chętnie kupię .....Napisz proszę gdzie mieszkasz.....
      • gos85 Re: zapasy w spiżarni 23.09.08, 21:07
        napisz napisz.. moja spiżarnia to tylko jeden słoik powideł śliwkowych..smile
        • aga-kosa Re: zapasy w spiżarni 23.09.08, 21:28
          na skraju puszczy noteckiej.
          Chodzi mi nie tyle o to komu wydać - jest dom dziecka -ile o to ,że naciągam sie
          jak kto głupi na koszty /emerytura i to wcale nie wysoka/,stoję przy garach ,
          gaz, cukier i wszystko dlatego ,że nie wypada żeby sie zmarnowało pod drzewem -
          mam takie staroświeckie nałogi .Jak to zwalczyć .Czasami siadam na podłodze ,
          bezsilnie tłukę pięściami w podłogę, wołając; jestem na odwyku , a po godzinie
          idę do ogrodu.
          To się leczy?
          • gazetowy.mail Re: zapasy w spiżarni 23.09.08, 21:39
            zatem policz gaz cukier i robocizne i sprzedawaj. ludzie jezdza po
            miod do pasieki to po dzemy, powidla czy soki nie przyjada ?? wink

            a i dorobisz sobie. powodzenia.

          • aska90 Re: zapasy w spiżarni 23.09.08, 21:40
            Ago, a nie można nieprzetworzonych owoców wstawić do domu dziecka? Miejscowej
            szkoły? Stołówka dla bezdomnych/biednych? Szpital już pewnie odpada, mogą mieć
            swoje wymogi.
          • sarna73 Re: zapasy w spiżarni 24.09.08, 08:14
            sprzedaj na allegro

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka