Dodaj do ulubionych

Wizyt(acja) Rodziny. Amibitne podejście.

23.09.08, 13:17
Mojde Drogie smile

w najbliższy weekend - wizyta Rodziny Niemęża.
A ja ambitna WDP oczywiście poza absolutnym klarem na pokładzie,
krzątaniem się w bieluśkim haftowanym fartuszku wink... przez żołądek
do sreca chcę poczynić.
I pytanie, prośba do Was.
Czy możecie mi polecić, jakieś sprawdzone i oczarowujące potrawy na
obiad niedzielny?

Będe wdzięczna za Wasze rady.

M.
Obserwuj wątek
    • wake Re: Wizyt(acja) Rodziny. Amibitne podejście. 23.09.08, 13:30
      Jak chcę zabłysnąć i jednoczesnie nie paść na pysk podaję na obiad coś co da się
      przygotować wcześniej, a generalnie robi się w piekarniku. Mam wtedy czas żeby
      zrobić się na bóstwosmile) Ostatnio na takiej imprezie były roladki z kurczaka
      (faszerowane pieczarkami i serem, pieczone kartofelki i sałatka z czerwonej
      kapusty. Mniamsmile
      • gemini50 Re: Wizyt(acja) Rodziny. Amibitne podejście. 23.09.08, 13:36
        Jak wrócę do domu, to podam przepis na coś pysznego, a co robi się w
        piekarniku i z powodzeniem można zrobić to dzień wcześniej. Co
        prawda robiłam tylko raz, ale smak tej potrawy mnie oczarował big_grin
        • f.l.y Re: Wizyt(acja) Rodziny. Amibitne podejście. 23.09.08, 13:39
          proponowałabym Ci, abyś zrobiła coś, w czym jesteś dobra i co jest
          dobre tzn co Wam, Tobie i niemężowi smakuje

          nowy przepis może się nie udać i będzie klapa, chyba że zrobisz
          próbę generalną smile
          • e.milia Re: Wizyt(acja) Rodziny. Amibitne podejście. 23.09.08, 20:33
            Dokładnie, polecam sprawdzone dania na taką okazję smile
      • iv26 Re: Wizyt(acja) Rodziny. Amibitne podejście. 24.09.08, 18:23
        Wake...czy mogłabyś podać przepis na te roladki z kurczaka?
        Będę wdzięczna smile

        pozdrawiam
        • wake Re: Wizyt(acja) Rodziny. Amibitne podejście. 03.10.08, 19:40
          Przepraszam, że z tak dużym opóźnieniem, ale dopiero teraz przeczytałam Twoją
          prośbę Ivsmile
          Pierś kurczaka dzielimy na 2- 3 części, mniej więcej takie jak na kotlety,
          delikatnie rozbijamy, solimy pieprzymy. ! cebulę pokrić w kostkę, zeszklić na
          niewielkiej ilości oleju/oliwy. Pieczarki pokroić w plasterki, dorzucić do
          cebuli, podsmażyć razem przez 2-3 minuty. Dodać troszkę wegety, pieprzu i czego
          tam kto jeszcze chce. Na rozbitą pierś nakładamy farsz pieczarkowo-cebulowy, a
          na to słupek sera żółtego. Zawijamy ścisło, spnając wykałaczkami. Nie ma się co
          martwić, że troszkę farszu może wypadać bo tak przygotowaną roladkę obtaczamy w
          bułce tartej i hop na patelnie. Smażymy szybko na złoty kolor, przekładamy do
          naczynia żaro, przykrywamy i do piekarnika na ok. 30 - 40 min. Podczas pieczenia
          roladki dojdą - nie będą surowe, przenikną aromatem wszystkich składników i
          jeszcze świetny sosik wydzieląsmile)
          Smacznego
          • iv26 Re: Wizyt(acja) Rodziny. Amibitne podejście. 05.10.08, 20:03
            Dziękuję bardzo smile
    • monia76 Re: Wizyt(acja) Rodziny. Amibitne podejście. 23.09.08, 16:31
      moim daniem popisowym są żeberka w chińskim sosie, nad którymi pieją
      absolutnie wszyscy. w dodatku nie ma łatwiejszego dania do
      przygotowania na proszony obiad.
      zeberki w porcjach lekko solę i pieprzę, układam w naczyniu
      żaroodpornym, dodaję listek laurowy i ziele ang. dzień przed imprezą
      piekę na prawie miękko, co zajmuje ok. godziny. przed imprezą
      zalewam gotowym sosem Woh Hop czosnkowym z miodem (dostępny w każdym
      sklepie) i piekę w 180 stopniach jeszcze jakieś 30 min. do tego
      można dać pieczone ziemniaki albo pure, w zależności od ilości gości
      i wybór sałat i warzyw. sukces gwarantowany; nie było jeszcze nikogo
      kto by się nie zachwycił, a robota przy tym żadna.
    • gemini50 Re: Wizyt(acja) Rodziny. Amibitne podejście. 23.09.08, 21:36
      Oto przepis na pieczęń rzymską:

      3 szklanki ugotowanych ziemniaków
      50 dag mielonego mięsa wieprzowego
      2 łyżki rosołu (może być z koncentratu)
      2 jajka
      2 duże cebule
      2 łyżki musztardy
      2 łyżki posiekanej natki pietruszki (może być mrożona)
      sól
      pieprz
      majeranek
      plasterki tłustego, wędzonego boczku

      Podsmażone na tłuszczu części cebuli, ziemniaki i mięso
      przepuszczamy przez maszynke (wydaje mi się, że wystarczy ugnieść
      takim czymś do ugniatania ziemniaków). Do masy dodajemy jajka,
      musztardę, pozostałę przyprawy (z przewagą majeanku), posiekaną
      natkę. Całość wyrabiamy, formujemy zgrabny klops. Brytfannę/naczynie
      żaroodporne wykładamy plasterkami boczku, kładziemy na nie
      uformowany klops i wstawiamy na 40 min do gorącego, nagrzanego do
      200 stopni piekarnika. Gdy mięso lekko się zarumieni, polewamy
      rosołem i pieczemy jeszcze 20 minut. Sos do pieczeni możemy doprawić
      niewielką ilością keczupu i śmietany.
      Pokrojone porcje pieczeni polewamy sosem. Podajemy z ziemniakami i
      sezonową surówką.

      WDPD - naprawdę warto! Palce lizać (a ja jestem bardzo wybredna...).
      Moje uwagi - ja piekłam nieco dłużej i pod koniec pieczenia odlałam
      sporą ilość rosołu (żeby ta pieczeń była pieczenią, a nie ugotowany
      mięsem).

      SMACZNEGO!
      • ola25 Re: monia76 26.09.08, 11:05
        Gdzie można dostać ten sos Woh Hop czosnkowy z miodem. Byłam w 3
        sklepach i nici... Gdzie szukać?
    • marmelada Dziękuję :) za już :) 24.09.08, 09:40
      • marmelada I wrócili do domu. 30.09.08, 10:11
        Bardzo udane spotkanie rodzinne smile

        A na stole wylądowała:
        - karkówka (przepis z galeri potraw)
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,75534534,76183914,0,2.html?v=2
        - pieczone ziemniaczki
        2 kg kartofli obranych i pokrojonych w talarki cieniutko
        w misce polane oliwą, przyprawy i na blasze wyłożonej papierem do
        pieczenia wylądowały pod karkówką

        I to co powyżej robiło się równocześnie w piekarniku smile.

        - kasza gryczana (szybko samo się robi i bezproblemowo, a dla
        wszystkich "atrakcja" bo to smak dzieciństaw nie jest częśto na
        naszych stołąch )
        - do karkowki sosy zrobione domowo: czosnkowy, czerwony, musztardowy
        na słodko
        - sałatki
        - ogórki kiszone
        - piwko wink

        Może nie brzmi to najbardziej wykwintnie, bo nie było to przyjęcie
        koktajlowe ale rodzinna biesiada smile i to bardoz udana smile.

        A na deser ciasto poduszki też galeria potraw
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,84381230,84991493,0,2.html?v=2
        pozdrawiam i dziękuję za Waszą chęć pomocy smile

        M.
    • gemini50 Re: Wizyt(acja) Rodziny. Amibitne podejście. 30.09.08, 10:53
      Marmelada - jak się udała "impreza". Jakie smaczności zrobiłaś na
      obiad?
      • gemini50 Re: Wizyt(acja) Rodziny. Amibitne podejście. 30.09.08, 10:55
        Oj, sorki nie zauważyłam, że już to napisałaś wink
    • gemini50 Re: Wizyt(acja) Rodziny. Amibitne podejście. 06.10.08, 09:36
      Zrobiłam tą karkówkę. Mąż zachwycony!!! Ja nieco mniej. Spotkałam
      się z problemem, jakiego się nie spodziewałam - "aromat" pieczonej
      soli przyprawiał mnie o mdłości! Śmierdziało mi jak nie wiem co!!!
      Jedząc mięsko niestety czułam ten zapach, więc niezbyt mi smakowało.
      Coś niecoś zostało z obiadu, więc nałożyłam zimne na kanapki i
      smakowało mi duuuużo lepiej!
      Robiłam w ten sam sposób szynkę i też nieźle wyszłosmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka