Dodaj do ulubionych

zapach butów w przedpokoju

18.11.08, 08:01
Co z nim zrobić? Jak było ciepło często otwierałam drzwi i wietrzyłam, ale
teraz jest za zimno. Pierwsze co czuć, kiedy się wchodzi to buty - przy
zachowaniu należytej higieny nóg i czystości obuwia. Pryskam różnymi sprajami,
ale to nie na wiele się zdaje. Czy może postawić coś na stałe? Tylko nie
bardzo wiem co.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • niya Re: zapach butów w przedpokoju 18.11.08, 08:03
      proponuję zamykaną szafkę na buty smile a jak masz zamykaną i nadal czuć to
      niestety widać macie ogromny problem z butami....
      • sadosia75 Re: zapach butów w przedpokoju 18.11.08, 09:13
        Piekna masz Kici Kotke. Jak to dziewczynka to ja chetnie wyswatam ja z moimi
        Panami big_grin

        A co do butow to mielismy ten sam problem, wlozylysmy do nich gazety, ktore niby
        maja wyciagac zapach. no i niby wyciagaja bo juz nie ma zadnych bucianych
        zapachow. Ma byc "miekka" gazeta a fakt idealnie sie do tego nadaje smile
        • niya Re: zapach butów w przedpokoju 18.11.08, 09:19
          Sadosia kotka kotka smile a tu z potomkiem big_grin

          https://lh6.ggpht.com/_GkIBgvvKQDo/SR59Ky4QG1I/AAAAAAAADU8/iBnyuf-M_xY/s720/P1000218.JPG
          • sadosia75 Re: zapach butów w przedpokoju 18.11.08, 09:21
            Niya to wpadnijcie wszyscy na kawke wink Serniczek upieke, moze jakies jeszcze
            ciasteczko. Kociki ugosci sie smaczna szyneczka ( wczoraj upieklam a koty nie
            liczac sie z glodnymi w domu zezarly polowe wiec juz im 3 kg szynki oddalam )

            A potomek sliczny smile Tylko wiesz nic moim Panom nie mow, ze to Panna z odzysku
            bo sie zgorsza wink takie moherowe berety z nich big_grin
            • niya Re: zapach butów w przedpokoju 18.11.08, 09:24
              Sadosia, ale to czarno białe to też kotka big_grin

              tu w pełnej krasie

              https://lh5.ggpht.com/_GkIBgvvKQDo/SSFuZO4bZcI/AAAAAAAADng/ghM_gLZkrk0/s640/P1000382.JPG

              https://lh6.ggpht.com/_GkIBgvvKQDo/SSFubfuTqeI/AAAAAAAADno/doI6WhL8CdM/s640/P1000389.JPG
              • sadosia75 Re: zapach butów w przedpokoju 18.11.08, 09:27
                Jaka piekna! Puchata taka. Cudo po prostu.
                Jestem tradycyjna kocia mama.. Kocham koty i moglabym miec ich stado ( co pewnie
                niejako wyjasnia moj obecny stan kotow sztuk 4 )
                Ciezko takiego kota utrzymac w czystosci? i jak z sierscia? my mamy krotkowlose
                ale jak zaczna "lysiec" to mamy w domu tyle siersci, ze futro dla najmlodszej
                corki moglabym zrobic na zime.
                • niya Re: zapach butów w przedpokoju 18.11.08, 09:32
                  wiesz co nie wiem, bo nasz kocica ma dłuższe futro ( jak była mała miała
                  identyczne jak ten czarno biały teraz) , okociła się pierwszy raz pół roku temu,
                  miała 6 kotów, 2 czarne, 3 całe rude i ten jeden czarno biały, wszystkie miały
                  krótką sierść, tylko ten jeden ma taką długachną i puszystą smile. Ogólnie obydwa
                  kotki dbają o swoją sierść, na zimę dodatkowo przybrały, ale nie lenią się
                  bardzo, ja je codziennie wyczesuję i nawet na szczotce wiele sierści nie ma smile.
                  • sadosia75 Re: zapach butów w przedpokoju 18.11.08, 09:39
                    Wstyd sie przyznac ale moje to straszne brudasy. Myja sie moze dwa razy
                    dziennie. jest ich kilka wiec ciagle sie bawia razem, wycieraja mi kurze w
                    korytarzu smile wygladaja jakby w ogole nie wiedzialy co to higiena smile
                    wyczesuje je dwa razy na tydzien, to zalezy czy sie dadza bo do tego nie sa zbyt
                    chetne. a siersci mam pelno wszedzie. albo jej tyle gubia albo sobie wzajemnie
                    wyrywaja big_grin
                    • niya Re: zapach butów w przedpokoju 18.11.08, 09:41
                      ja wyczesuję codziennie chyba tylko dlatego, że obie to uwielbiają, jak biorę
                      szczotkę do ręki to obie mi się na kolana ryją smile.

                      Nie wiem jak z ich czystością będzie dalej bo na razie myją się nawzajem, ale
                      powoli zaczynają na siebie syczeć i unikać swojego towarzystwa.

                      Ale obie zarąbiście czyszczą przestrzenie za meblami big_grin
                      • sadosia75 Re: zapach butów w przedpokoju 18.11.08, 09:46
                        U nas tez jeden syczy na wszystkich. Nawet na biednego chomika, ktory nic mu nie
                        zrobil. Ogolnie to taki samiec alfa ( choc jest najmniejszy, najslabszy i w
                        ogole naj, ale ma ambicje na bycie alfa w stadzie ) wet mi powiedzial, ze chyba
                        kot przechodzi kryzys dojrzewania big_grin
                        poki co syczy tylko, maz ( on jest od wychowywania ja zupelnie nie mam reki do
                        wychowywania zwierzat ) przeprowadza rozmowy z kocikami big_grin
                        poki co nie bija sie, ale na wszelki wielki zmienilismy im polozenie misek z
                        jedzeniem. bo glownie o jedzenie chodzilo. za blisko siebie miski staly.
                        u nas wyczesywania nie ma. tylko przy odkurzaniu nakladamy taka miekka szczotke
                        okragla i koty wtedy szaleja z radosci bo cos im wciaga a to ogon a to siersc.
        • nini6 sadosia75 18.11.08, 09:33
          Chcesz kotka? Tutaj czeka mnóstwo kotów na nowy dom:
          forum.miau.pl/viewforum.php?f=13
          do wyboru, do koloru.
          • sadosia75 Nini 18.11.08, 09:41
            Dzieki Ci Kochana smile
            W prawdzie jeszcze jeden kot i maz mnie chyba spakuje i za drzwi wystawi ale
            korci mnie, zeby przygarnac te bidy smile
            Pozatym znajomi szukaja teraz kocikow dla swoich synow wiec na pewno znajda sie
            chetni.
            Dzieki jeszcze raz za linka smile
            • nini6 Re: Nini 18.11.08, 09:44
              > W prawdzie jeszcze jeden kot i maz mnie chyba spakuje i za drzwi wystawi ale
              > korci mnie, zeby przygarnac te bidy smile

              Znam to, mam trzy koty, w tym jednego z miau a jednego z ulicy - miał być kotem
              tymczasowym ale został na stałe....
              Polecam przygarnianie kotów z miau - jest tam tyle kocich bied, że serce się
              kraje... Poza tym mój kot z miau to 300% kota w kocie, maksymalny przytulak smile
              • nini6 Re: Nini 18.11.08, 09:45
                Eeee i tego.... nie mów mężowi, od kogo masz namiar na miau wink
                • sadosia75 Re: Nini 18.11.08, 09:49
                  Nie powiem obiecuje smile
                  Ja swoje z ulicy pozbieralam. maz powiedzial, ze jestem jak alfons zbieram z
                  ulicy co popadnie. a ja tylko koty przygarniam smile
                  300% kota w kocie? To moje maja chyba niecaly 1% kota w kocie. albo jakies
                  problemy psychiczne ( podobno jaka pani taki kot i te problemy to z mojej winy
                  ale ja sie wypieram :] ) koty nie potrafia okreslic sie na konretny gatunek
                  zwierzecia. raz to psy raz kanarki ( wieszaja sie niesamowicie po firankach ) a
                  raz leniwce.
                  czasem sie zastanawiam skad u nich tyle osobowosci smile
                  I troszke obawiam sie, ze moga nie zaakceptowac nowego mieszkanca. ale z tym
                  mozna sobie dac rade smile chyba smile
                  • nini6 Re: Nini 18.11.08, 10:04
                    300% kota w kocie bo:
                    nie odstepuje mnie na krok - naprawdę! Siedzi zawsze obok mnie na kanapie,
                    przytulona do mojego uda albo włazi mi na kolana. Jak siedzę przy kompie to
                    siedzi na biurku i wpatruje mi sie w oczy, albo włazi mi na kolana i łapka
                    zaczepia, żeby ją głaskać. Towarzyszy mi w łazience - siedzi na pralce - jak się
                    kąpię, w toalecie ( jak idę w nocy to plącze mi się pod nogami, można wywinąć
                    orła), śpi ze mną, często jak się budzę to mam ją zwinięta w kłebek na klatce
                    piersiowej smile
                    Jak tylko ja dotkne to włacza głośny motorek i wywala brzuch do miziania.
                    Nigdy, ale to nigdy nie zdarzyło sie jej nabrudzić poza kuwetką, zawsze starnnie
                    zakopuje po sobie, jakby chciała pokazać jak z niej porzadna kotka mimo, że ze
                    schroniska smile Ogólnie bardzo wdzięczny za dom kociak. Mam ją 1,5 roku, jest
                    rewelacyjna!
                    Ma tylko problem z jedzeniem - trafiła do mnie mocno wychudzoana i teraz
                    nadrabia zaległości - jak jej nie dozuję jedzenia to zjada za dużo i wymiotuje...
                    • nini6 Re: Nini 18.11.08, 10:07
                      to ona:
                      images28.fotosik.pl/187/c87f6581c5874a7e.jpg
                      • sadosia75 Re: Nini 18.11.08, 10:11
                        Piekna jest! i grubiutka jaka smile
                        My mamy taki problem, ze zbiera sie cale stado w lazience bo uwielbiaja odglos
                        wody. jak tylko leje sie woda do wanny to odrazu wisk, pisk wrzask pod drzwiami.
                        siedze obok wanny i gapia sie. odwazniejsze wskakuja na nia i lapki maczaja w
                        wodzie.
                        a jak wode spuszczamy i zaczyna sie "chowac" w odplywie to dostaja szalu z
                        radosci, ze cos sie dzieje.
                        Helmus pozniej siada w wannie i patrzy w odplyw i czeka smile nie wiem na co ale
                        potrafi tak siedziec z godzine i warowac smile
            • jag_2002 Re: Nini 18.11.08, 22:40
              skad jestes? szukam domu dla dwoch bied (musza byc razem), maja ze 2 miesiace
    • nini6 Re: zapach butów w przedpokoju 18.11.08, 09:12
      W zamkniętym pomieszczeniu wszelkie zapachy długo sie utrzymują, nie ma rady.
      Postaw sobie odświeżacz powietrza, ja mam taki, który sam się włącza co
      określony czas - ambi pur. U mnie pomaga - ja co prawda nia narzekam na buty ale
      mam w przedpokoju kuwetkę kocią i te zapachy maskuję smile
    • sagittarius_84 Re: zapach butów w przedpokoju 18.11.08, 09:25
      Ja również polecam zamkniętą szafkę + odświeżacz.
      Szafka przede wszytskim wygląda estetyczniej.
    • mareszka Re: zapach butów w przedpokoju 18.11.08, 16:14
      Ja jeszcze dorzucę: dobre droższe skarpety.
      Z mężem był ten problem. Mimo częstej zmiany, wkładek antyzapachowych,
      rozmaitych preparatów po prostu było czuć. Teraz nie kupujemy skarpetek tańszych
      niż 10zł za parę i problem zniknął jak ręką odjął. A wcale drożej nie wychodzi,
      bo lepsze skarpetki dłużej służą.
      • pitahaya1 Re: zapach butów w przedpokoju 18.11.08, 17:07
        A ja dorzucę...koci zwirek, najlepiej silikonowy, wrzucony do stylonowej podkolanówki (wiecie, takiej damskiejsmile. Kilkanascie minut i po wolgoci i zapachu.
        Ja tym sposobem osuszałam buty jesienią i zimasmile
        Rewelacja. Poten ten zwirek trzeba szczelnie zamknąć (ja trzymam w pudełku) bo wchłania wilgoć.
        Taki "pakunek" z podkolanówki do wykorzystania wielkrotniesmile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka