polski_francuz
21.05.06, 20:17
Poprzekraczalem w ubieglym tygodni kilka dobrze strzezonych granic. I sobie
zaczelem rozne takie przekroczenia przypominac.
W latach 70, do Ojczyzny Ludu, jak sie pogranicznicy w pociagach
wyjezdzajacych z Imperium koncentrowali na szukaniu zlota i pierscionkow.
Troche pozniej w podrozy do Izraela, jak taki mlody przepytywacz z ElAl nie
mogl zrozumiec po jaka cholere Polak do Izraela jedzie. Musial wzywac swojego
managera, ktory mu wytlumaczyl (ze Polak to podroznik:).
Ostatnia podroz: odciski palcow (za kazdym razem jak sie wjezdza do Stanow).
I jeszcze wjazd do Quebecu, jak sie pogranicznik uwzial sie, zeby mi
udowodnic ze nie jestem kim za kogo sie podaje. I nie miescilo sie w jego
zakutym lbie, ze polskobrzmiacy podroznik przyjezdza tylko na 3 dni do kraju,
ktorego granic broni.
Uczcijmy minuta milczenia ciezka prace pogranicznikow.
A wy macie tez ciekawe przekroczenia granic?
PF