Dodaj do ulubionych

A kiedy nauczyciele zajmną się nauczaniem??

IP: proxy / 192.168.14.* 29.12.02, 15:43
Ciekawe jak długo będziecie robili takie akcje? Ciekawe kiedy ktoś sie
wkurzy? Zarzucacie nauczycieli papierami, a oni nie mają czasu zajmować sie
uczeniem dzieci. Przez was przez wasze akcje!!!!! Zamiast przygotowywać sieę
do lekcji muszę przygotowywać jakieś bzdurne materiały do jakieś akcji, którą
wymyślil prawdopodobnie ktoś kto nigdy nie był związany ze szkołą.
Zastanówcie się o co tak właściwie chodzi w polskiej oświacie - o konkursy
czy o wiedzę uczniów?? Bo jak narazie to to drugie zchodzi na plan duzo
dalszy. Ciekawe czy mam racje??
Obserwuj wątek
    • Gość: Agata Re: A kiedy nauczyciele zajmną się nauczaniem?? IP: *.chello.pl 29.12.02, 16:37
      Moim zdaniem nigdy.
      Bedą pisać sprawozdania, wysłuchiwać bzdur, brac udział w akcjach i innych
      akademiach ku czci.., biegać z pracy do pracy ( zarobki), rozmieniac sie na
      drobne. O uczeniu raczej mowy nie ma.
      • Gość: Krzysztof Homan Re: A kiedy nauczyciele zajmną się nauczaniem?? IP: 62.233.233.* 29.12.02, 22:49
        Gość portalu: Agata napisał(a):

        > Moim zdaniem nigdy.
        > Bedą pisać sprawozdania, wysłuchiwać bzdur, brac udział w akcjach i innych
        > akademiach ku czci.., biegać z pracy do pracy ( zarobki), rozmieniac sie na
        > drobne. O uczeniu raczej mowy nie ma.

        Zawsze, lepiej lub gorzej, w dużej zależności od systemu oświaty.
        Co niektórzy chcą się pokazać publicznie.
        Udział w akcji jest dobrowolny.

        Pozdrawiam
        Krzysztof Homan, nauczyciel
        khoman@poczta.onet.pl
        • Gość: n-l z Legnicy Re: A kiedy nauczyciele zajmną się nauczaniem?? IP: *.lubin.dialog.net.pl 30.12.02, 09:38
          Zgadzam się z Krzysztofem: "udział w akcji jest dobrowolny". Ale zadam też
          pytanie: "Czy to szary nauczyciel zgłosił sie do tej akcji? NIE!!! Zrobiła to
          dyrekcja, której zależy na tytule "szkoły z klasą" i która potem zbierze laury.
          W większości szkół narzuciło się ją, jest obowiązkiem wpisanym w plan pracy
          szkoły na ten rok. I co? Spróbujmy postawić pałę na półrocze...Zje nas
          sumienie: przecież nie pracowałem jak należy, pochłonęła mnie "SZzK", nie
          wymagałem tyle, ile powinienen, nie starałem się, nie przyłożyłem się...No to
          na zdrowie - Aby polskie szkoły były lepsze...
          • caerme Re: A kiedy nauczyciele zajmną się nauczaniem?? 30.12.02, 22:14
            witaj,
            dokladnie wtedy kiedy lekarze zajma sie leczeniem itd, tzn wtedy kiedy beda
            mieli placone za efekty a nie pic na drazku pt nauczanie.
            co do akcji: pewnie nie raz nie dwa i nie trzy pisane bylo ze to owczy ped i
            nasza rnarodowa mania posiadania orederow szumnych tytulow zwyciestw w jakichs
            akcjach - im szumniejszych tym lepiej.
            a co do pal na polrocze: podejrzewam ze jesli tak sie zastanowia bedzie jako
            tako, ale spora czesc z nich po prostu wpisze i czesc. zepchna problem na kogos
            nnego, conajwyzej na kobniec roku przymuszeni tym czy innym postawia ocene 2=
            wpisza "mierny" czy inny "dopuszczajacy" i beda liczyli ze bnie dostana tej
            samej bandy ktora mieli do tej pory...
            pozdr
            piotrek
    • Gość: Marta D. Re: A kiedy nauczyciele zajmną się nauczaniem?? IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 30.12.02, 22:29
      Zgadzam się z Pania całkowicie. Nie jestem nauczycielką, ale wiem jak to jest.
      Najgorsze jest to , że nikt sobie z tego nie zdaje sprawy i każdy widzi tylko
      błędy nauczycieli.
    • jacek.strzemieczny Re: A kiedy nauczyciele zajmną się nauczaniem?? 02.01.03, 16:00
      Gość portalu: PCMG napisał(a):

      > Ciekawe jak długo będziecie robili takie akcje? Ciekawe kiedy ktoś sie
      > wkurzy? Zarzucacie nauczycieli papierami, a oni nie mają czasu zajmować sie
      > uczeniem dzieci. Przez was przez wasze akcje!!!!! Zamiast przygotowywać sieę
      > do lekcji muszę przygotowywać jakieś bzdurne materiały do jakieś akcji, którą
      > wymyślil prawdopodobnie ktoś kto nigdy nie był związany ze szkołą.
      > Zastanówcie się o co tak właściwie chodzi w polskiej oświacie - o konkursy
      > czy o wiedzę uczniów?? Bo jak narazie to to drugie zchodzi na plan duzo
      > dalszy. Ciekawe czy mam racje??


      Współczuję nauczycielom, którzy piszą sprawozdania – bo im dyrektor kazał,
      Zgadzam się, że to bez sensu. Mam nadzieję, że takich sytuacji jest jednak
      mniejszość i nie jest to Twój przypadek. Zaproponowane szkołom zadania są
      bardzo sensowne. A sprawozdania mają z jednej strony mobilizować do ambitnego
      przeprowadzenia zadań, a z drugiej pokazać społeczeństwu jak szkoły i
      nauczyciele pracują. Aby uzyskać wsparcie społeczne, szkoły i nauczyciele muszą
      pokazywać swoją pracę. Te sprawozdania mają temu służyć. Rankingi szkół tego
      nie załatwią, bo w uśrednionych wynikach sprawdzianów i egzaminów widać
      bardziej portfele rodziców i środowisko niż pracę nauczycieli.
      Liczę, że program Szkoła z klasą będzie dowartościowywał oświatę i edukował
      społeczeństwo, co znaczy dobra szkoła.
      Przy okazji: Wszystkiego dobrego dla uczestników tego forum.
      Jacek
      • Gość: Krzysztof Homan Re: A kiedy nauczyciele zajmną się nauczaniem?? IP: 62.233.233.* 02.01.03, 19:51
        jacek.strzemieczny napisał:

        > Aby uzyskać wsparcie społeczne, szkoły i nauczyciele muszą
        > pokazywać swoją pracę. Te sprawozdania mają temu służyć. Rankingi szkół tego
        > nie załatwią, bo w uśrednionych wynikach sprawdzianów i egzaminów widać
        > bardziej portfele rodziców i środowisko niż pracę nauczycieli.
        > Liczę, że program Szkoła z klasą będzie dowartościowywał oświatę i edukował
        > społeczeństwo, co znaczy dobra szkoła.

        Tego się obawiałem. Nie wierzę w działania oparte na "wsparciu społecznym". Nie
        wszyscy chcą wiedzieć, co i jak robi dana szkoła. Takie wsparcie jest też
        najczęściej wsparciem słownym. Nie wierzę, że przełoży się to na budżet.
        Dowartościowywać można słabe jednostki. Jeśli takie są w szkołach, to potrzebne
        jest coś innego niż akcja. Marne też to społeczeństwo skoro trzeba je edukować
        w temacie "co znaczy dobra szkoła".

        > Przy okazji: Wszystkiego dobrego dla uczestników tego forum.

        Dziękuję. Z wzajemnością.

        Pozdrawiam
        Krzysztof Homan, nauczyciel
        khoman@poczta.onet.pl
      • caerme Re: A kiedy nauczyciele zajmną się nauczaniem?? 02.01.03, 20:48

        witam,

        Zaproponowane szkołom zadania są
        > bardzo sensowne.

        ale przeciez znakomita czesc z tego co bylo zaproponowane to jest /u nas:
        powinno byc/ norma. to ze uczniowie sa sprawiedliwie oceniani to ze szkola jest
        przyjazna rodzicom itd itp.
        dla mnie czesc zadan brzmi jak propozycja dla zlodzieja: sluchaj nie bedziesz
        kradl a my ci zapomnimy stare winy, nagrodzimy itd...

        > A sprawozdania mają z jednej strony mobilizować do ambitnego
        > przeprowadzenia zadań, a z drugiej pokazać społeczeństwu jak szkoły i
        > nauczyciele pracują.

        sprawozdania pisanina papier zniesie wszystko. przeciez pan, panie jacku nawet
        1/100 czy 1./500 nie sprawdzi czy to co zostalo napisane jest akurat w
        rzeczywistosci, czy boisko trawiaste jest klepiskiem miedzy smietnikiem a
        tylnym wejsciem, czy sala komputerowa jest ogolniedostepna lub czy kolko
        historyczne nie sklada sie aby z samego historyka. pisac my umiemy. podejrzewam
        ze nawet ja bym splodzil [i nie tylko!] taki mily referacik po dwoch piwach w
        ktorym moja [niestenijaca] szkola by wygrala. za ilosc papieru na sprawozdania
        juz chyba kiedys gdzies rozliczali...

        >Aby uzyskać wsparcie społeczne, szkoły i nauczyciele muszą
        > pokazywać swoją pracę.

        szkoly pokazuja swoja prace, robia to codziennie np przez 35h w tygodniu ,
        przez zeszyty swpich uczniow przez kolejne paly i uwagi do rodzicow bo dziecko
        inaczej mysli. pokazuja poprzez anegdoty i rozmowy w gronie rowniesnikow
        poprzez poziom oceny rodzimych uczniow gdzies na roznych konkurach czy wreszcie
        przez ilosc ludzi ktorzy naprawde ucza bo chca, przez sposob rozmowy z rodzicem
        i td.

        > Przy okazji: Wszystkiego dobrego dla uczestników tego forum.
        > Jacek

        wzajemnie wzajemnie,
        klaniam sie adwersarzowi i pozdrawiam...
        piotrek
        • Gość: mycha program programem, ale ... IP: *.acn.waw.pl 07.01.03, 22:07
          Program programem, ale i tak ktos komus wreczy kolejny medal za "zaslugi" dla
          edukacji.
          Slyszeliscie cos o Programie rok "0" ksztalcacych n-li jezykow obcych i
          informatyki ? Ile z niego zostalo ? Najwazniejsze pytanie: jak i kto
          sie "zalapal"...
          nie bede komentowac i sie denerwowac tylko dlatego ze w tej "edukacji"
          i mnostwa "pseudo-programow" brak mi tylko mocnych plecow.
          Mnie odsylano uparcie do ODN-u, a ci powtornie do MENiS, bo podobno najlepiej
          zorientowani.
          Wszelkie programy majace uzdrowic edukacje (moze nauczycieli, bo juz sie gubie)
          nie maja sensu- przynajmniej na razie.
          Pozdrawiam
          • caerme Re: program programem, ale ... 07.01.03, 22:57
            witaj,
            bo jest tak jak piszemy: szkoly ocenia sie na podstawie ilosci a nie jakosci
            lub uczestnictwa tak naprawde [jak np ty i ja w tejze dyskusji] programach czy
            akcjach. aktualnie wyglada to mniej wiecej tak:
            ministerstwo / kuratorium / ktos [np gw] aglasza program pod dlugim i ambitnym
            tutulem wszyscy sie zapisuja otrzymuja jakies opotwierdzenie tego ze biora
            udzial a potem wszyscy sie modla: zeby pieniazki splynely zeby nasz kurator
            nasz dyrektor mial plecy a w nich "taaaaakie" przelozenie. bo to nie dyrektor
            decyduje o kasie ale ktos inny, dyr. moze conajwyzej polatac dziurki jakie
            wyskocza "po drodze". w krakowie podstawowek jest dobre poltorej setki
            gimnazjow liceum kolejna armia, do tego dochodzi wojewdztwo i ten caly korowod
            wali do kuratorium: po cos tam: pieniazki na taka czy inna akcje. i jak to ma
            wygladac: albo kazdy dostanie po "nic [no prawie np 230 zl] albo 20 czy 10
            wybrancow dostana po prawdziwie pieniadze. i te akcje pojda i noz - widelec
            [jak mawiala moja polonistka] cos sie urodzi. a inne beda jako pokazowka: my
            bralismy i zainijowalismy. teraz przemnoz to przez lata i dekady.
            syt 2. szkola prywatna kasa idzie ode mnie i uczacych sie panstwo dba
            [kuratorium np] o "linie programowa" i "ogolna linie ktora trzebe przeskoczyc"
            i ktos wpada na pomysl [operuje hitoria bo sie znam na niej] by np ciekawe
            tematy z rodzimej historii przeprowadzac dajmy na to w naturze, co oznacza np
            wyjazdy [srednio jeden w mc] dajmy na to do: lancuta, nowej huty i krakowa,
            pragi, wal pomorski itd, oraz spotkania z ciekawymi ludzmi [moze byc jako
            rozmowa z obomastronami] calodniowa na temat "...." . liczy liczy i wychodzi mu
            ze dajmy na to by pomysl zostal zrealizowany trzeba bedzie do czesnego co
            miesiac na dzieciaka doplacic 30 zl a idealnie 40 [wtedy bedzie wszystko
            zabezpieczone - lacznie z lekarzem w autobusie np] i stawia propozycje. po czym
            wie na czym stoi: i albo rodzice mowia: dobra, dolozymy to. to dyrektor
            uzgadnia wszystko i sie cieszy ze wyszlo. dzieciaki pisza tzw testy na koniec
            np semetru i sie okazuje ze to dalo cudowne rezultaty i jest super, albo nie i
            wtedy mowi co z tego wszystkiego da sie zrobic za tyle-a-tyle.
            roznica jedna: tam ktos dysponuje kasa i kaze dokonac niemozliwego a ja nie mam
            skad "dobrac pieniazkow", tu: ja mam kase i moge porosic sposorow [rodzicow] by
            dolozylo bo to da wymierne efekty.
            a w syt 2. opis: w rodzaju: wspolnymi dzialaniami wladz szkoly dyrekcji itd...
            zrealizowany pomysl ktory zaowcowal swietnymi postepami .... jest realnym
            swiatem a nie pobozna fikcja
            pozdr
            piotrek
      • Gość: joda Re: A kiedy nauczyciele zajmną się nauczaniem?? IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 21:02
        jacek.strzemieczny napisał:

        > Współczuję nauczycielom, którzy piszą sprawozdania – bo im dyrektor kazał

        Tu nie ma wyboru, jak nie napiszesz (bo wolisz w tym czasie przygotowywac
        lekcje dla dzieciakow) to od 30 sierpnia mozena szukac nowej szkoly.
        Tq sytuacja dotyczy szczegolnie stazystow.

        > Zgadzam się, że to bez sensu. Mam nadzieję, że takich sytuacji jest jednak
        > mniejszość
        [...]
        > co znaczy dobra szkoła.

        Dobra to znaczy normalna, tak?!
        To taka ktora zajmuje sie podmiotem - czyli uczniem?
      • Gość: Majka nooo.....:-(( IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 21:31
        Pan Jacek napisał: "Rankingi szkół tego nie załatwią, bo w uśrednionych
        wynikach sprawdzianów i egzaminów widać bardziej portfele rodziców i środowisko
        niż pracę nauczycieli. "

        Gorzko dziękuję za taką opinię, panie Jacku. Dziękuję w imieniu swoich uczniów-
        olimpijczyków , wszystkich uczniów szkoły, która jest w mieście z 40%
        bezrobociem i w rankingu Pespektyw zajęła 14 miejsce w Polsce. Dziękuję w
        imieniu własnym i wszystkich przyjaciół z pracy, którzy są dumni ze swoich
        uczniów.
        Bardzo nas pan uszanował.
      • mamosz Re: A kiedy nauczyciele zajmną się nauczaniem?? 12.06.03, 01:13
        jacek.strzemieczny napisał:

        > Gość portalu: PCMG napisał(a):
        >
        > > Ciekawe jak długo będziecie robili takie akcje? Ciekawe kiedy ktoś sie
        > > wkurzy? Zarzucacie nauczycieli papierami, a oni nie mają czasu zajmować si
        > e
        > > uczeniem dzieci. Przez was przez wasze akcje!!!!! Zamiast przygotowywać si
        > eę
        > > do lekcji muszę przygotowywać jakieś bzdurne materiały do jakieś akcji, kt
        > órą
        > > wymyślil prawdopodobnie ktoś kto nigdy nie był związany ze szkołą.
        > > Zastanówcie się o co tak właściwie chodzi w polskiej oświacie - o konkursy
        >
        > > czy o wiedzę uczniów?? Bo jak narazie to to drugie zchodzi na plan duzo
        > > dalszy. Ciekawe czy mam racje??
        >
        >
        > Współczuję nauczycielom, którzy piszą sprawozdania – bo im dyrektor kazał
        > ,
        > Zgadzam się, że to bez sensu. Mam nadzieję, że takich sytuacji jest jednak
        > mniejszość i nie jest to Twój przypadek. Zaproponowane szkołom zadania są
        > bardzo sensowne. A sprawozdania mają z jednej strony mobilizować do ambitnego
        > przeprowadzenia zadań, a z drugiej pokazać społeczeństwu jak szkoły i
        > nauczyciele pracują. Aby uzyskać wsparcie społeczne, szkoły i nauczyciele
        muszą
        >
        > pokazywać swoją pracę. Te sprawozdania mają temu służyć. Rankingi szkół tego
        > nie załatwią, bo w uśrednionych wynikach sprawdzianów i egzaminów widać
        > bardziej portfele rodziców i środowisko niż pracę nauczycieli.
        > Liczę, że program Szkoła z klasą będzie dowartościowywał oświatę i edukował
        > społeczeństwo, co znaczy dobra szkoła.
        > Przy okazji: Wszystkiego dobrego dla uczestników tego forum.
        > Jacek
        >
        Strasznie lubię takie naciąganie faktów do z góry założonej tezy i gratuluję
        organizatorom tej, co tu duzo gadać absolutnie chybionej, akcji dobrego
        samopoczucia.To miłe jak ktoś jest zadowolony z siebie w naszym,pełnym
        kompleksów społeczeństwie

    • rhemek Re: A kiedy nauczyciele zajmną się nauczaniem?? 11.01.03, 11:11
      szkoda ze tacy nauczyciele ucza nasze dzieci...
      • Gość: joda Re: A kiedy nauczyciele zajmną się nauczaniem?? IP: *.gliwice.sdi.tpnet.pl 09.06.03, 20:58
        rhemek napisał:
        > szkoda ze tacy nauczyciele ucza nasze dzieci...

        Jacy? Tacy ktorzy wola uczyc WASZE dzieci, niz wypisywac bzdurne sprawozdania?!
        To na tym Ci bardziej zalezy zeby dziecko ukonczylo szkole ktora dostala
        tytul "szkoly zklasa" czy na tym zeby nauczyciel mial czas i poswiecal go
        Twoim dzieciom!?

        Zdaje sie ze mylisz porzadki, no ale tak byc moze, bo moze Twoj wychowawca
        zamiast sie Toba zajmowac, musial na zlecenie Dyrekcji wypisywac jakies
        sprawozdanka....
        • Gość: n-ciel Re: A kiedy nauczyciele zajmną się nauczaniem?? IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 13:28
          oj Panie jacek! Siedzi Pan w CEO i nie ma Pan zielonego pojęcia o pracy szkoły.
          Szkoła ma uczuć, a nie zajmować się bzdurnymi akcjami. Czy jej zadaniem
          jest "pokazywać" się? Znieście programy nauczania, wtedy możecie wymagać
          uczestnictwa w akcjach i zobaczycie jak was doceniać będzie spoleczeństwo,
          które guzik obchodzi praca nauczycieli.
    • unsatisfied6 Re: A kiedy nauczyciele zajmną się nauczaniem?? 11.06.03, 19:00
      Gość portalu: PCMG napisał(a):

      > Ciekawe jak długo będziecie robili takie akcje? Ciekawe kiedy ktoś sie
      > wkurzy? Zarzucacie nauczycieli papierami, a oni nie mają czasu zajmować sie
      > uczeniem dzieci. Przez was przez wasze akcje!!!!! Zamiast przygotowywać sieę
      > do lekcji muszę przygotowywać jakieś bzdurne materiały do jakieś akcji, którą
      > wymyślil prawdopodobnie ktoś kto nigdy nie był związany ze szkołą.
      > Zastanówcie się o co tak właściwie chodzi w polskiej oświacie - o konkursy
      > czy o wiedzę uczniów?? Bo jak narazie to to drugie zchodzi na plan duzo
      > dalszy. Ciekawe czy mam racje??
      Masz rację .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka