Gość: gatta IP: *.provider.pl / *.provider.pl 16.08.05, 17:52 znajomi namówili mnie na tegoroczny festiwal szekspirowski w Gdańsku. I okazalo się, że to straszna kicha. Oprócz klatowego "H." nic wartego uwagi tam nie było. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: brokatisdead Re: festiwal szekspirowski IP: *.chello.pl 17.08.05, 01:31 festiwal szekspirowski ma okreslony target moze to i mieszczanska wrazliwosc, ale zaiste dajmy i filistrom zyc (czasami). tym baridzej ze zdarzaja/zdarzaly sie prawdziwe perelki wiec ostroznie z ta kicha tym bardziej ze klatowe H. to dopiero kicha pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bj Re: festiwal szekspirowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 21:58 > tym bardziej ze klatowe H. to dopiero kicha a coż ta kicha oznacza?? Odpowiedz Link Zgłoś
brokatisdead Re: festiwal szekspirowski 18.08.05, 23:14 Gość portalu: bj napisał(a): > > tym bardziej ze klatowe H. to dopiero kicha > > a coż ta kicha oznacza?? kicha oznacza ze to niedobry spektakl jest Odpowiedz Link Zgłoś
brokatisdead Re: festiwal szekspirowski 18.08.05, 23:23 brokatisdead napisała: > kicha oznacza ze to niedobry spektakl jest wlasciwie zamiast "niedobry" niechaj bedzie "kiepski", bardziej pasuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bj Re: festiwal szekspirowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 16:00 > wlasciwie zamiast "niedobry" niechaj bedzie "kiepski", bardziej pasuje ale dlaczego kiepski? bez cienia ironi pytam. ot - babska ciekawość:) bo dla mnie spektakl był rewelacyjny. być może to zauroczenie i nie dostrzegłam wad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brokatisdead Re: festiwal szekspirowski IP: *.chello.pl 19.08.05, 16:50 nie wiem czy babska ciekawosc mnie az tak neci zeby sie tu rozpisywac ;) ale niech bedzie h. jest zle skomponowany. rezyser zupelnie nie panuje nad swoim rozbuchanym intelektem. materialu w tym spektaklu bylo na 3 kolejne. co z tego ze sie przegania widzow z jecdneo ladnego do drugiego ladnego miejsca, skoro nic z tego nie wynika bo nawet jesli mysl ciekawie koresponduje z miejscem, to niestety nie jest to nic ponad tautologie jak wiekszosc rzeczy w tym przedstawieniu przede wszystkim ten hamlet to nic nowego. oprocz fajnego (i nic wiecej) miejsca, to to jest hamlet po bozemu. tylko poloniusz jest w miare swiezy. poza tym - wszystko juz bylo, nuda, droga na ostroleke nawet jesli pojawia sie jakas ciekawa refleksja na temat wspolczesnosci, to ginie w potoku gagow, zywych koni i tragicznych trup ze stolicy karygodne jest potraktowanie stoczni w taki sposob w jaki zostala wykorzystana. czyli w zaden tak samo nijakie jest aktorstwo, no ale moze nie o kreacje sceniczne tu szlo ale i nie odmawiam zalet temu przedstawieniu. byc-albo-nie-byc jest fantastyczne, bardzo interesujacy jest zwiazek hamlet-ofelia (osobno juz nie daja rady) i sciezka dzwiekowa jednym slowem bardzo duze rozczarowanie. wielka szkoda. pewnie dlatego sie tak rozpisalam. prosze o wybaczenie, jesli zdublowalam jakis topik to dlaczego h. jes rewelacyjny? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bj Re: festiwal szekspirowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.05, 17:29 Dziękuję za zaspokojenie ciekawości;-)) Jak dla mnie kompozycja spektaklu jest płynna. Zmiana scenerii znakomicie wiąże sie ze zmianą nastroju (przynajmniej mojego). Doceniam także to, że reżyser wykorzystał stoczniową przestrzeń, bo gdybyśmy się nie przemieszczali zapewne byłabym rozczarowana. Materiał mnie nie przytłoczył, wręcz przeciwnie, chłonęłam wszystko jak jamochłon;) Hamlet hamletem, oczywiście... ale czy wszystko już było? Przyznam, tego nie wiem, bo niewielu hamletów w swoim życiu widziałam. Odniosłam się do 'H.' przez pryzmat teraźniejszości i wypadło rewelacyjnie. A puenta długo dźwięczała mi w uszach... 'i gdzie to wszystko?' pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: festiwal szekspirowski IP: *.interecho.com / *.interecho.com 25.08.05, 23:48 alez sie ucieszylem jak to przeczytalem! mi tez H sie zupelnie nie podobal, ale jak dotad nie spotkalem nikigo, kto by podzielil moj poglad. wyobraz sobie, ze nawet zupelnie niezaleznie przyszlo mi na mysl slowo 'gagi' w odniesieniu do kolejnych scen tego knota. moim zdaniem problem tego spektaklu polega na nieslychanym nagromadzeniu niekonwencjonalnych rozwiazan - do tego stopnia, ze staja sie konwencja. przedstawienie jest poprowadzone w taki sposob, ze jesli 2 kwestie aktor wyglosi normalnie, to juz trzeca musi wywrzeszczec, albo wyglosic skaczac przez skakanke, albo plywajac w basenie. takie stezenie 'efektow specjalnych' zupelnie zabilo moja wrazliwosc. natomiast na festiwalu bardzo podobal mi sie ukrainski ludowy makbet. mial fantastyczny klimat i byl super pomyslany pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
jakusia Re: festiwal szekspirowski 20.08.05, 22:52 Mnie się udało wybrać jedynie na "Sen nocy letniej" , Węgry. jedyne czego naprawdę żałowałam, to, że nie znam węgierskiego, bo napisy leciały z tak zawrotną szybkością, że kiedy zaczynałam czytać pierwszą linijkę to przeleciały dwie kolejne ;-) Spektakl był w miarę, ale popisu aktorskiego się nie doczekałam... Odpowiedz Link Zgłoś