annafox
06.03.07, 02:04
To dla mnie i mego, wówczas 2,5 letniego, dziecka - spektakl przygoda.
Wyruszyłyśmy do Krakowa z Warszawy na jednodniową wyprawę. Pociąg o poranku,
gonitwa do kasy PKP i poranny piernik w InterCity. Przed 11:00 byłyśmy w
Grotesce. Spektakl, później obiad w barze dla studentów niedaleko teatru i
gorący oscypek na Rynku. Przed odjazdem do Warszawy o 16 zdążyłyśmy jeszcze
nacieszyć się atmosferą przedświątecznego Krakowa i zakupić bombkę smoka.
A spektakl... świetny. Bawiłam się równie dobrze jak córa. Ala najbardziej
reagowała na wilka bo momenty były. Teksty Brzechwy o tak jasnym przekazie
kulinarnym "Gdy w brzuchu burczy dostaje kurczy..." nie pozostawiał
wątpliwości co się stanie z Czerwonym Kapturkiem i Babcią. Ala przestraszyła
sie jednak dopiero gdy wilk zaczął biegać po widowni, chciała też bardzo
przez wilka być pogłaskana. Aktorzy przyjęli role z ogromnym zaangażowaniem i
taka grę aktorską docenia się i podziwia się. Lalki które ożywiali miały duże
głowy, cieniutkie gumowe ręce i nogi. Dłonie - rękawiczki dla aktorów,
stopy/buty lalek to buty aktorów - bardzo ciekawa forma animacji. Dzięki
takiemu zabiegowi ruch był płynny i mimo iż lalka nie zasłaniała całego
aktora to jego tak ewidentna obecność na scenie nie dekoncentrowała i nie
odciągała uwagi. Postaci przywodzą na myśl rysunki dzieci - takie głowonogi
wiec są małemu widzowi bardzo bliskie. Scenografia bardzo sprytna chce się
rzec - tak zmyślnie rozkładana. Taniec babci - schorowanej i starowinki
zadziwił calą zgromadzoną publiczność swoją dynamiką i energią - babcia
skakała jak nastolatka. Piosenka mamy Czerwonego Kapturka nadaje się niemal
na hymn Partii Kobiet: "Jestem matką, nie kreolką, ... ale zwykłą matką
Polką." Dało mi to do myślenia. Choreografia tańców wygibańców, ciekawe nowe
piosenki - wszystko dało razem piękny spektakl. Polecam.
Uwaga - dla młodszych dzieci dobrze robi wcześniejsze słuchanie bajek-
słuchowisk, jeśli są tego samego autora co sztuka teatralna a Czerwony
Kapturek jest. W ofercie Bajek-Grajek jest Czerwony Kapturek Jana Brzechwy.