republican 29.02.04, 01:09 Dlugosc wskazowki minutowej jest 4 jednostki, wskazowka godzinowa ma 3 jednostki. Jaka jest odleglosc miedzy koncami wskazowek w momencie najwiekszego przyspieszenia zmiany tej odleglosci? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kornel-1 Re: Zegar (znowu) 29.02.04, 16:17 Jeśli czegośś nie sknociłem: W siódmej minucie każdym przejściu wskazówki minutowej przez godzinową. Odległość 2.5 jednostki. Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: Zegar (znowu)- korekta 29.02.04, 16:29 kornel-1 napisał: > Jeśli czegośś nie sknociłem: Sknociłem. Źle odczytałem z wykresu. Miało być: W ósmej minucie po każdorazowym przejściu wskazówki minutowej przez godzinową (co 65 minut). Odległość ok. 2.78 jednostki. W 58 minucie maksymalne ujemne przyspieszenie (zdaje się równe co do modułu). Rzecz jasna, jeśli czegoś nie sknociłem. ;-) Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
republican Re: Zegar (znowu)- do Kornela 29.02.04, 21:04 kornel-1 napisał: > kornel-1 napisał: > > Jeśli czegośś nie sknociłem: > Sknociłem. Źle odczytałem z wykresu. Miało być: > W ósmej minucie po każdorazowym przejściu wskazówki minutowej przez godzinową > (co 65 minut). Odległość ok. 2.78 jednostki. W 58 minucie maksymalne ujemne > przyspieszenie (zdaje się równe co do modułu). Gratuluje szybkiej odpowiedzi, nie po raz pierwszy! Wynik bardzo zblizony do idealu (SQRT 7) Jak doszedles do tej odpowiedzi? Pozdrawiam R > Rzecz jasna, jeśli czegoś nie sknociłem. ;-) > Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
kornel-1 Re: Zegar (znowu)- do Kornela 29.02.04, 21:16 > Wynik bardzo zblizony do idealu (SQRT 7) > Jak doszedles do tej odpowiedzi? Excel... Jestem leniwy. Ograniczyłem się do 1-minutowych przedziałów czasowych. Stąd mała dokładność... pozdr, Kornel Odpowiedz Link Zgłoś
bbaju Re: Zegar (znowu)- do Kornela 29.02.04, 23:59 Tez się przymierzałam i nawet mam wynik, ale jest on zupełnie inny niż Wasz. W związku z tym, odpowiedzcie proszę, jak rozumieć "w momencie najwiekszego przyspieszenia zmiany tej odleglosci"? Ja wzięłam się do tego jak do przyspieszenia i po dwukrotnym zróżniczkowaniu odległosci (zmiennej w czasie), wyszło maksimum w momencie pokrywania się obydwu wskazówek. Pozdrawiam Baj Odpowiedz Link Zgłoś
republican Re: Zegar (znowu)- do Baj 01.03.04, 02:16 bbaju napisała: > Tez się przymierzałam i nawet mam wynik, ale jest on zupełnie inny niż Wasz. > W związku z tym, odpowiedzcie proszę, jak rozumieć "w momencie najwiekszego > przyspieszenia zmiany tej odleglosci"? Ja wzięłam się do tego jak do > przyspieszenia i po dwukrotnym zróżniczkowaniu odległosci (zmiennej w czasie), > wyszło maksimum w momencie pokrywania się obydwu wskazówek. > > Pozdrawiam Baj Twoja interpretacja "w momencie najwiekszego > przyspieszenia zmiany tej odleglosci" jet prawidlowa. Dwukrotne rozniczkowanie D(t) powunno Ci dac resultat. Maximum jest raczej przy 90 stopniach niz przy pokrywaniu wskazowek. Jakiego wzoru uzywasz? Pozdr R Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kornel Re: Zegar (znowu)- do Kornela IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 01.03.04, 07:46 bbaju napisała: > W związku z tym, odpowiedzcie proszę, jak rozumieć "w momencie najwiekszego > przyspieszenia zmiany tej odleglosci"? Ja wzięłam się do tego jak do > przyspieszenia i po dwukrotnym zróżniczkowaniu odległosci (zmiennej w czasie), Hm... Ja potraktowałem to zadanie bardzo intucyjnie ;-). Określenie "największe przyspieszenie zmiany odległości" zinterpretowałem tak: kiedy najszybciej ta odległość ulega zmianie i po ułożeniu tabelki: t(i) - Odpowiedz Link Zgłoś
bbaju Zegar (znowu)- d 01.03.04, 11:54 Jeżeli t jest czasem liczonym w godzinach, to d jest takie: d = sqrt[25 - 24cos(11*pi*t/6)] Co do d nie mam wątpliwości, ale samo różniczkowanie jest zabójcze i widać, że gdzieś musiałam palnąć byka. Jeszcze v i a jakoś szło, ale a' to juz horror. Otrzymałam takie coś: a'= -12*b^3*sinbt*[144(cosbt)^2 - 300cosbt + 193]/(25-24cosbt)^(5/2), b=11*pi/6 To w nawiasie kwadratowym się nie zeruje, zostaje więc tylko sinus. Sprawdzałam wielokrotnie, może Wy znajdziecie błąd. Pozd. Baj Odpowiedz Link Zgłoś
republican Re: Zegar (znowu)- do Baju 02.03.04, 02:33 bbaju napisała: > Jeżeli t jest czasem liczonym w godzinach, to d jest takie: > > d = sqrt[25 - 24cos(11*pi*t/6)] > > Co do d nie mam wątpliwości, ale samo różniczkowanie jest zabójcze i widać, że > > gdzieś musiałam palnąć byka. Jeszcze v i a jakoś szło, ale a' to juz horror. > > Otrzymałam takie coś: > > a'= -12*b^3*sinbt*[144(cosbt)^2 - 300cosbt + 193]/(25-24cosbt)^(5/2), b=11*pi/ > 6 > > To w nawiasie kwadratowym się nie zeruje, zostaje więc tylko sinus. > > Sprawdzałam wielokrotnie, może Wy znajdziecie błąd. > > Pozd. Baj Zgadzam sierownanie na d jest OK(kat w radianach oczywiscie) Rozniczkowanie to cholera, zgoda Chyba pare trickow trzeba Jezeli d^2 = 25 - 24cos(11*pi*t/6) i f=d^2 to f'=2d*d' f"= etc Pamietaj do uproszczenia ze d"=0 (max zmiana) Good Luck R Odpowiedz Link Zgłoś
bbaju Re: Zegar (znowu)- do Baju 02.03.04, 09:51 republican napisał: > Pamietaj do uproszczenia ze d"=0 (max zmiana) Jestem już w domu! Zerujesz drugą pochodną d, czyli pierwszą v, czyli maksymalizujesz v. I wtedy istotnie i mnie wychodzi d=sqrt7. Tylko, że podałeś w treści zadania, że chodzi o max przyspieszenia, czyli musisz zerować pochodną przyspieszenia a ono to dopiero d'', czyli musisz jeszcze się trochę pogimnastykować z różniczkowaniem. A Kornelowi też wyszło jak Tobie, bo i on pewnie badał zmianę prędkości. A tak naprawdę, pytałeś o maksymalną "zmianę przyspieszenia", czyli delta(a). Ale jak to ugryźć - pojęcia nie mam, być może jeszcze raz zróżniczkować. Ale teraz juz mówie PAS. > Chyba pare trickow trzeba > Jezeli > d^2 = 25 - 24cos(11*pi*t/6) > i > f=d^2 > to > f'=2d*d' Nie bardzo uciekniesz przed d'' i d'''. Pozdrawiam, Baj Odpowiedz Link Zgłoś
bbaju Re: Zegar (znowu)- do Baju 02.03.04, 10:02 bbaju napisała: A tak naprawdę, pytałeś o maksymalną "zmianę przyspieszenia", czyli delta(a). Pardon, nie pytałeś, to inna zmiana. Baj Odpowiedz Link Zgłoś
republican Re: Zegar (znowu)- do Baju 02.03.04, 14:41 bbaju napisała: > republican napisał: > > > Pamietaj do uproszczenia ze d"=0 (max zmiana) > > Jestem już w domu! > > Zerujesz drugą pochodną d, czyli pierwszą v, czyli maksymalizujesz v. I wtedy > istotnie i mnie wychodzi d=sqrt7. Tylko, że podałeś w treści zadania, że > chodzi o max przyspieszenia, czyli musisz zerować pochodną przyspieszenia a ono > > to dopiero d'', czyli musisz jeszcze się trochę pogimnastykować z > różniczkowaniem. A Kornelowi też wyszło jak Tobie, bo i on pewnie badał zmianę > prędkości. > > A tak naprawdę, pytałeś o maksymalną "zmianę przyspieszenia", czyli delta(a). > Ale jak to ugryźć - pojęcia nie mam, być może jeszcze raz zróżniczkować. Ale > teraz juz mówie PAS. > > > Chyba pare trickow trzeba > > Jezeli > > d^2 = 25 - 24cos(11*pi*t/6) > > i > > f=d^2 > > to > > f'=2d*d' > > Nie bardzo uciekniesz przed d'' i d'''. > > Pozdrawiam, Baj > > > > Gratuluje i przepraszam za definicje, chodzilo mi o max zmiane odledlosci w czasie. Serdecznie pozdrawiam R Odpowiedz Link Zgłoś
republican Re: Zegar (znowu)- do Kornela 02.03.04, 02:25 Bardzo interesujace i sosunkowo bezbolesne. Dzieki R Odpowiedz Link Zgłoś