Dodaj do ulubionych

HUMOR : Tłumaczenie absolutnie doskonałe

28.08.03, 16:25

Nowy rok szkolny za kilka dni więc mała powtórka z języka obcego. Oto
najlepsze tłumaczenie angielskiego tekstu jakie kiedykolwiek widzieliście, co
prawda jako idealnie wierne nie jest piękne ale to nie zmienia faktu, że jest
absolutnie doskonałe!

Codzienne rozmowy małżonków.

Husband: Honey, I'm home!
Mąż: Miodzie, jestem domem!

Wife: Is that you Tommy? Finally! What took you so long?
Żona: Czyż jesteś to ty Tomy? Finalnie! Co cię wzięło takiego długiego?

Husband: Come, come, Jennifer, don't get upset.
Mąż: Przybądź, przybądź, Jenniferze, nie uzyskuj przewagi jednego seta w
meczu tenisowym.

Wife: Why, you've certainly taken your time this time?
Żona: Dlaczego, ty z pewnością zabrałeś swój czas tymczasem?

Husband: It's a jungle out there, my dear. Traffic jams every freaking five
minutes, pardon my French. How was your day, by the way?
Mąż: To jest dżungla tam na zewnątrz, moja zwierzyno płowa. Dżemy sklepików
tytoniowych każde zakręcone pięć minut, ułaskaw mojego Francuza. Jak był twój
dzień na poboczu drogi?

Wife: Nothing out of the ordinary. Your mother called to complain that you
don't call her often enough. Your son broke another two front teeth playing
ice hockey. The garbage people are on strike. I washed the kitchen floor and
now my back is killing me. My allergies are a pain-in-the-neck as well. And
this foul weather gives me a hell of a pleasant feeling to boot. Other than
that, my life is a typical suburban housewife ran its everyday course
smoothly today. In any case, dinner is served.
Żona: Nic poza obrębem czegoś ordynarnego. Twoja matka wołała narzekać że ty
ją wołasz nie często dosyć. Twój syn złamał jeszcze jedne dwa zęby frontowe
grając na hokeju z lodu. Śmieciarze są na uderzeniu. Wyprałam kuchenne piętro
i teraz mój tył zabija mnie. Moja alergia jest bólem-w-szyi jako studnia. I
ta niesportowa pogoda daje mi piekło proszącego czucia do buta. Inne niż to,
moje życie jako typowej podurbanistycznej domowej żony biegło swój
każdodzienny kurs gładko dziś. W dowolnym futerale, obiad jest obsłużony.

Husband: Can you fix me a stiff drink first?
Mąż: Możesz ty zreperować mi jakis sztywny napój, po pierwsze?

Wife: Out of question. The food is getting cold. Besides, why don't you fix
one for yourself? I have my hands full, tossing the salad.
Żona: Na zewnątrz pytania. Żywność jest dostająca chłodu. Obok, dlaczego ty
nie zreperujesz jednego dla siebie sam? Ja mam ręce pełne, podrzucając sałatę.

Husband: All right then. I'll get myself a can of Bud from the icebox. What
are we having tonight?
Mąż: Wszystko na prawo wtedy. Dostanę sobie puszkę Pąku z lodopudła. Co
jesteśmy mający tej nocy?

Wife: You didn't expect anything fancy, did you? What we have tonight is ever-
so-popular hamburgers and fries from Burger King. There's nothing like the
regular meat-and-potato kind of stuff. (Aside) I think I'm gonna throw up.
Żona: Ty nie oczekiwałeś żadnej wymyślnej rzeczy, oczekiwałeś ty? Co my mamy
dziś, to są zawsze-tak-popularni szynkowi mieszczanie i smażonki z
Mieszczanina Króla. Tam jest nicość przypominająca regularny mięsno-
kartoflany rodzaj substancji. (Leżąc na boku) Myślę, że jestem gonną w
trakcie rzutu wzwyż.
Obserwuj wątek
    • Gość: VIP-1 a ty bozenko po co sie tu przywloklas? i klamiesz IP: *.mt.sfl.net 28.08.03, 16:40
      bozena_l napisała:

      >
      > Nowy rok szkolny za kilka dni więc mała powtórka z języka obcego. Oto

      co ten text ma wspolnego z rokiem szkolnym?

      > najlepsze tłumaczenie angielskiego tekstu jakie kiedykolwiek widzieliście,

      nie przesadzaj, lepsze widzialem

      co
      > prawda jako idealnie wierne nie jest piękne ale to nie zmienia faktu, że
      jest

      gowno prawda, wcale nie jest idealnie wierne
      przeczytaj se dokladnie

      > absolutnie doskonałe!

      jak twoje dziewictwo

      >
      > Codzienne rozmowy małżonków.

      chyba w twoim domu
      • Gość: artko13 Re: i klamiesz??? IP: *.ipt.aol.com 29.08.03, 05:58
        klamie???
        no to pod sad babe,

        co to ma wspolnego z rokiem szkolnym..
        if you read carefully the first line maybe you will get it,
        ...naaaah, you won't

        how about buing yourself some sense of humor? Buffoon.
        • Gość: VIP-1 Re: i klamiesz??? IP: *.mt.sfl.net 29.08.03, 13:26
          nobody asked you to stick your nose
          where it doesn't belong, you moron
    • Gość: Yorick Credits IP: *.torun.dialup.inetia.pl 28.08.03, 16:49
      It's just a small fragment

      of a larger text 'Honey' I'm Home' by S.Barańczak, published in GW not so long
      ago.
      rgdz
      • bozena_l @ Yorick 28.08.03, 18:25
        Gość portalu: Yorick napisał(a):

        > It's just a small fragment
        >
        > of a larger text 'Honey' I'm Home' by S.Barańczak, published in GW not so
        long
        > ago.
        > rgdz

        Mozliwe. Znalalem to na necie bez zadnego copyrightu.

        :)
    • Gość: azm Re: HUMOR : Tłumaczenie absolutnie doskonałe IP: *.acn.pl 28.08.03, 23:43
      autor: Stanisław Barańczak.
      Widziałem ten tekst w "Dużym Formacie" w roku 2001 albo 2002.
      Matko-dziewico narodów, nieładnie pomijać autora, oj, nieładnie...
      • Gość: artko13 Re: do azm IP: *.ipt.aol.com 29.08.03, 05:52
        a dlaczego nieladnie? przeciez kobieta nie twierdzi, ze
        jest autorka tego tekstu, to nie jest praca naukowa gdzie
        trzeba sie rozliczyc z kazdego zdania, to jest tylko
        glupia strona na internecie,
        ale przyczepic sie do kogos, tak po naszemu,
        bezinteresownie, to przyjemnie, prawda?
        • Gość: mika_69 Re: do azm IP: *.chello.pl 29.08.03, 09:17
          Mam prośbę,czy moze mi ktoś podać likna do strony,na której znajdę cały
          wspomniany tekst.
          Mika:)
          przyda mi się na warsztaty.
          • butter_fly Re: do azm 29.08.03, 10:58
            Gość portalu: mika_69 napisał(a):

            > Mam prośbę,czy moze mi ktoś podać likna do strony,na której znajdę cały
            > wspomniany tekst.
            > Mika:)
            > przyda mi się na warsztaty.


            groups.yahoo.com/group/socjologia/message/541
    • Gość: Karen Re: HUMOR : Tłumaczenie absolutnie doskonałe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.03, 13:34
      to było głupie. Żałosne.
      • butter_fly Re: HUMOR : Tłumaczenie absolutnie doskonałe 29.08.03, 14:11
        Gość portalu: Karen napisał(a):

        > to było głupie. Żałosne.

        But was it supposed to be wise or a highly intellectual piece of work? I don't
        think so. Well, let me put it tis way: S.B. is a Somebody so he can afford to
        play like that. And when a Nobody decides it's just ridiculous - well, does
        S.B. give a damn?
        • ballerinapl Re: HUMOR : Tłumaczenie absolutnie doskonałe 29.08.03, 16:44
          Wlasnie. Dobrze ze ktos to powiedzial za mnie. Jak mozna
          wogole obrazac tlumaczenie Baranczaka, nawet jak jest "na
          jaja"? Tosz to trzeba byc ignorantem, moronem, pimpem i
          idiotem w jednym. Wzburzylam sie.
          • Gość: VIP-1 Re: HUMOR : Tłumaczenie absolutnie doskonałe IP: *.mt.sfl.net 29.08.03, 16:52
            a dlaczegoz to nie mozna czegos skrytykowac?
            ciekawe spojrzenie na swiat
            ja tak mysle wiec wszyscy maja myslec tak samo
          • mitrop Re: HUMOR : Tłumaczenie absolutnie doskonałe 29.08.03, 16:56
            Ja osobiście nie widze nic zabawnego w takim dosłownym tłumaczeniu z
            angielskiego. Na dobrą sprawę mógłby zrobić to każdy kto ma słownik pod ręką,
            tyle, że by go w Dużym Formacie (czy gdziekolwiek to się ukazało) nie
            wydrukowali.

            Czy mam się tym zachwycać tylko dlatego, że podpisał się pod tym Barańczak?
            Jak dla mnie jego nazwisko nie czyni tego tekstu ani trochę śmieszniejszym.
            • Gość: mika_69 Re: HUMOR : Tłumaczenie absolutnie doskonałe IP: 212.160.138.* 29.08.03, 18:29
              Przy okazji tematu polecam przejżeć przekład "Lolity" i porównac go z
              oryginałem.

              A i dziekuję,za linka.
            • butter_fly Re: HUMOR : Tłumaczenie absolutnie doskonałe 29.08.03, 20:06
              mitrop napisał:

              > Ja osobiście nie widze nic zabawnego w takim dosłownym tłumaczeniu z
              > angielskiego. Na dobrą sprawę mógłby zrobić to każdy kto ma słownik pod ręką,
              > tyle, że by go w Dużym Formacie (czy gdziekolwiek to się ukazało) nie
              > wydrukowali.
              >
              > Czy mam się tym zachwycać tylko dlatego, że podpisał się pod tym Barańczak?
              > Jak dla mnie jego nazwisko nie czyni tego tekstu ani trochę śmieszniejszym.

              Yeap, OK, I can see your point. It makes no difference who writes things. It's
              just a matter of having some sense of humour. OK, you wouldn't laugh at this
              stuff but then you'll find different things hilarious.
              Would you laugh at Luis de Funes? I wouldn't. I can't stand him, I find him
              ridiculous... And he is said to be a great comedian.
              • bozena_l @ butter_fly 29.08.03, 20:29
                butter_fly napisała:

                > Would you laugh at Luis de Funes? I wouldn't. I can't stand him, I find him
                > ridiculous... And he is said to be a great comedian.

                De Funes jest swietny ! Mysle ze jakbys znal francuski to bys zmienil zdanie.
                Nie widzielem jego filmow po polsku ale widzialem po angielsku wcale nie byly
                tak smieszne jak w wersji orginalnej.

                :)
                • butter_fly Re: @ butter_fly 31.08.03, 09:22
                  bozena_l napisała:

                  > butter_fly napisała:
                  >
                  > > Would you laugh at Luis de Funes? I wouldn't. I can't stand him, I find hi
                  > m
                  > > ridiculous... And he is said to be a great comedian.
                  >
                  > De Funes jest swietny ! Mysle ze jakbys znal francuski to bys zmienil zdanie.
                  > Nie widzielem jego filmow po polsku ale widzialem po angielsku wcale nie byly
                  > tak smieszne jak w wersji orginalnej.
                  >
                  > :)

                  OK, I don't know French, but yesterday I talked to someone who lives in France
                  and is fluent in French. Luis de Funes doesn't appeal to him either. On the
                  other hand my son, who doesn't know French, loves de funes. Yes, we have a
                  different sense of humour:)
            • ballerinapl Re: HUMOR : Tłumaczenie absolutnie doskonałe 30.08.03, 11:19
              Oczywiscie ze kazdy by mogl, ale on akurat na to wpadł.
              Mam wrazenie ze Ci sie to nie podoba tylko dlatego ze nie
              Ty jestes autorem :)

              A pan Baranczak jest przemilym facetem i nie wiem jak
              wogole mozna go krytykowac.. i bede sie trzymala tej
              wersji. Oczywiscie, moga sie NIE PODOBAC jego przeklady
              czy nawet ten silly text. Ale zeby od razu mowic ze to
              jest zalosne? Ja tam nie przepadam za Emily Dickinson np.
              ale nie twierdze ze jest zalosna... Tak dla przykladu.

              I nadal uwazam ze tekst jest milutki!
    • bozena_l A Bozenki prosze sie nie czepiac 29.08.03, 19:37
      Ludzie, znalazlem to na necie bez zadnego kopirajtu. Nie znam zadnego
      Baranczaka po prostu uwazalem ze ten tekst jest smieszny gdyz wiele polakow
      robi takie bledy i nie tylko. Zawsze uczac sie jezyka ludzie robia bledy i
      uwazam ze autor mial niezle poczucie humoru.

      Na razie !

      A Bozenki prosze sie nie czepiac bo jest ona przedstawicielka polonijnej
      powiesci katolicko erotycznej. Jakbyscie poczytali troche jej stronke to byscie
      wiedzieli !

      :)
      • butter_fly Re: A Bozenki prosze sie nie czepiac 29.08.03, 20:11
        bozena_l napisała:


        > A Bozenki prosze sie nie czepiac bo jest ona przedstawicielka polonijnej
        > powiesci katolicko erotycznej. Jakbyscie poczytali troche jej stronke to
        byscie
        >
        > wiedzieli !
        >
        > :)
        >

        Ta stronka? Hmm, i to jest wlasnie chwila kiedy ja powiem: TO JEST ZALOSNE!!!
        • bozena_l @ butter_fly 29.08.03, 20:27
          butter_fly napisała:

          > Ta stronka? Hmm, i to jest wlasnie chwila kiedy ja powiem: TO JEST ZALOSNE!!!

          Mamy inne poczucie humoru.

          Nie wiem gdzie mieszkasz ale jakbys przypadkiem kiedys byl w jackowie w chicago
          czy na greenpoint w NY to bys zrozumial znaczenie tej strony a takze tego
          tekstu co poslalem. Jakbys poznal ludzi mieszkajacych po 20 lat w USA i nie
          znajacych jezyka ang. ... szkoda gadac ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka