crybabygirl
15.01.05, 12:00
moj chlopak pali marihuane i od czasu do czasu bierze amfetamine, probiwal
tez innych specyfikow ale tylko jednokrotnie!jest wspanialym
czlowiekiem...tzn byl, bo w tej chwili jest juz zupelnie inna osoba, jest
nerwowy i nie panuje nad soba!wszyscy jego znajomi tez biora narkotyki,wiec
caly czas ma z tym kontakt i trudno mu przestac.on nie widzi zla w tym co
robi...uwaza ze to niegrozna zabawa...jednak niestety tak nie jest.zaczal
zawalac szkole, kluci sie z rodzicami.oni tez sie o niego boja, zapisali go
na terapie,ale on nie chce tam chodzic. w tej chwili ma 19 lat. jak moge mu
pomoc?wiem,ze moze miec normalne zycie, bo naprawde jest dobrym
czlowiekiem.nie chce zeby sie zniszczyl...poza tym nie chce go stracic, a
widze ze powoli przestaje mu na mnie zalezec,liczy sie tylko zabawa!dawniej
widzialam ze mnie kocha...naprawde bardzo!prosze powiedzcie jak mozna mu
pomoc.czy ktos z was pomogl kiedys takiej osobie?jesli tak-jak to zrobic...