Dodaj do ulubionych

DLA WIZJONEROW: jaki scenariusz rozwoju bez UE

05.12.02, 10:31
Poniewaz wedlug niektorych UE jest taka zla i niedobra
prosze tych wizjonerow o scenariusz wspanialego i
swietlanego rozwoju poza UE.
Oczywiscie granice z UE znowu zostana przymkniete.
Wszystkie ulatwienia w handlu z UE, ktore juz mamy
zostana cofniete.
Poniewaz ok. 1/3 naszej produkcji idzie do UE, to
prosze o propozycje komu te towary opchniemy, ktorych
nie sprzedamy w UE itd. itd.
Obserwuj wątek
    • Gość: prowokat Re: DLA WIZJONEROW: jaki scenariusz rozwoju bez U IP: *.chello.pl / *.chello.pl 05.12.02, 10:44
      wprowadzić kapitalizm, nie "społeczny kapitalizm" czy "społ gospodarkę
      rynkową" a kapitalizm prawdziwy taki jaki jest na Tajwanie, w Singapurze czy w
      jaki tworzy się w Chinach, ostatecznie może być taki jak w Irlandii to pomoże.
      Zgadzam się z Tobą w kwesti, ze tak dalej być nie może, ale zauważ, że wejście
      do UE wzmocni obecne układy w Polsce i będzie coraz gorzej.
      • Gość: kai Re: DLA WIZJONEROW: jaki scenariusz rozwoju bez U IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 11:03
        Gość portalu: prowokat napisał(a):

        > wprowadzić kapitalizm, nie "społeczny kapitalizm" czy "społ gospodarkę
        > rynkową" a kapitalizm prawdziwy taki jaki jest na Tajwanie, w Singapurze czy
        w
        > jaki tworzy się w Chinach, ostatecznie może być taki jak w Irlandii to
        pomoże.
        > Zgadzam się z Tobą w kwesti, ze tak dalej być nie może, ale zauważ, że
        wejście
        > do UE wzmocni obecne układy w Polsce i będzie coraz gorzej.

        A kto w Polsce wprowadzi ten "kapitalizm"? I kto nam uskośni oczka?
        • Gość: prowokat Podobno jest tak IP: *.chello.pl / *.chello.pl 05.12.02, 11:40
          że gdy człowiek nie ma innych możliwości to wtedy postępuję rozsądnie; sami go
          wprowadzimy gdy wszystkie inne możliwości zostaną wyczerpane (ze swojej strony
          mam nadzieję, że będzie to wcześniej)
      • heimer Re: DLA WIZJONEROW: jaki scenariusz rozwoju bez U 05.12.02, 11:06
        Gość portalu: prowokat napisał(a):

        > wprowadzić kapitalizm,

        Pytanie bylo nie co tylko jak (scenariusz),

        > nie "społeczny kapitalizm" czy "społ gospodarkę
        > rynkową" a kapitalizm prawdziwy taki jaki jest na
        > Tajwanie, w Singapurze czy w jaki tworzy się w Chinach,

        Byles tam kolego? Ja pracowalem na Tajwanie 5 m-cy.
        Gwarantuje Ci ze bys tam dlugo nie popracowal. Szybciutko
        bys wrocil do Polski, zeby powyzywac leni, obibokow i
        politykow i mniej pracowac.
        Na Tajwanie widoczne bogactwo ma niewielka grupa ludzi,
        reszta zyje przecietnie lub ponizej przecietnej (w
        kategoriach azjatyckich duzo gorszych od europejskich).
        Ale to nie trzeba na Tajwanu, w Polsce tez to juz mamy.

        > że wejście do UE wzmocni obecne układy w Polsce i
        > będzie coraz gorzej.

        Zupelnie sie z Toba nie zgadzam. Chociazby pieprzone
        urzedniczki beda Cie musialy traktowac inaczej.
        • Gość: ¥ To tam trzeba pracowac? IP: w3cache:* / *.radom.net 05.12.02, 12:49
          heimer napisał:

          > Byles tam kolego? Ja pracowalem na Tajwanie 5 m-cy.
          > Gwarantuje Ci ze bys tam dlugo nie popracowal.

          To tam trzeba pracowac?
          Niebywale!
          To skandal!
          Teraz rozumiem dlaczego jestes za wstopieniem do UE!
          W bratnim socjalistycznym kolchozie, nie trzba pracowac, wszystko samo rosnie a
          ludzie szczesliwie i w dostaku zazywaja relaksu.
          O to wszystko dba Panstwo, ktore rekami swoich madrych i uczciwych Komisarzy
          stwarza optymalne warunki dla wszechstronnego rozwoju wszystkich klas w duchu
          tolerancji, demokracji i praw czlowieka.

          Moze wysli swoj lewicowy narzad mozgopochodny i zastanow sie dlaczego tam (w
          azji), ludziom oplaca sie pracowac i moga to robic bez rzadnych przeszkod a w
          UE jest bezrobocie?

          Tylko nie opowiadaj mi bzdur o ludziach pracujacych po X godzin za n.p. 200
          pieniedzy, bo:
          1. Ludzi u nas tez potrafia pracowac i co najwazniejsze chcieliby pracowac a
          nie moga. Ale ci co pracuja niejednokrotnie robia to tak samo dobrze ja azjaci.
          2. Za 200 dolarow (te przykladowe), mieszkaniec azji moze niejednokrotnie
          utrzymac wielodzietna rodzine, u nas ta kwota niejednokrotnie nie starczyla by
          na czynsz i oplaty za media, nie mowiac o jedzzeniu chociazby dla jednej osoby.

          > Na Tajwanie widoczne bogactwo ma niewielka grupa ludzi,

          W europie do niedopomyslenia!
          Jakas sprawiedliwosc musi byc!
          Chocby Janosikowa.

          > reszta zyje przecietnie lub ponizej przecietnej

          Ile procent to jest ta "reszta"?
          Bo widzisz, moj ty mentorze, w polsce ponizej przecietnej europejskiej zyje 90%
          ludzi.

          > (w
          > kategoriach azjatyckich duzo gorszych od europejskich).

          Kategorie azjatyckie?
          A co to takiego?
          • heimer Re: To tam trzeba pracowac? 05.12.02, 14:41
            No i coz ja moge Tobie odpowiedziec nie uzywajac inwektyw.
            W zasadzie niewiele.
            Dziw tylko, ze taki madrala i spec od wiedzy wszelakiej
            gnije i narzeka. Do roboty bys sie moze wzial?
            Ale nie u kogos kto da Ci tylko 200$. Ale sam. Zaloz
            firme. Zrob majatek. I zatrudnij kilkuset przyzwoitych
            Lepperdzykow takich jak Ty. Daj sobie i innym dobrobyt
            bez ogladania sie na Rzad, UE. Nie mozna? Nie warunkow?
            Facet wiesz ilu ludzi zrobilo w Polsce uczciwie duze
            pieniadze?
            No tak Ty i tak w to nie uwierzysz.
            Wszystko Ci oczywiscie bedzie w tym przeszkadzalo. A to
            UE, a to siasiadka, a to susza, itd.....
            Wszystko bylo jest i bedzie beeee. Bo Ty tak mowisz. I juz.
            • Gość: ¥ Re: To tam trzeba pracowac? IP: *.radom.net 05.12.02, 15:16
              heimer napisał:

              > No i coz ja moge Tobie odpowiedziec nie uzywajac inwektyw.
              > W zasadzie niewiele.

              To juz wiem.

              > Dziw tylko, ze taki madrala i spec od wiedzy wszelakiej
              > gnije i narzeka.

              Wiec ja gnije i narzekam?
              A Pan Heimer, coz za pretensjonalny nick, zna mnie na tyle aby to stwierdzic?

              > Do roboty bys sie moze wzial?
              > Ale nie u kogos kto da Ci tylko 200$. Ale sam. Zaloz
              > firme.

              Tak wlasnie zrobilem, jakies 3 lata temu i jakos leci, pomimo nawet tego ze
              prowadze swoja dzialalnosc w takim kraju jak Polska.
              Ale to nic.
              Juz niedlugo, po wstapieniu do UE, bedzie lepiej. Rozwina sie szerokie
              perspektywy dla takich drobnych przedsiebiorcow jak ja.
              Kimmijki mi to obiecal, a dlaczego mam mu niewierzyc?

              > Zrob majatek.

              W obecnym systemie troche to potrwa.
              Bo widzisz, ja nie mam tatusia w PSL a mamusi w Urzedzie skarbowym, nie mam
              takze stryja w ZUSie czy kuzyna w Ministerstwie Skarbu.
              Nie moge tez liczyc na zamowienia rzadowe jak Pan minister Tober czy agent
              Wiatr.

              > I zatrudnij kilkuset przyzwoitych
              > Lepperdzykow takich jak Ty.

              Kilkuset?
              Czlowieku, kazdy kto zaczyna z takim rozmachem konczy w Polsce najczesciej jako
              bankrut.
              Chyba ze jest zagranicznym inwestorem zwolnionym na 10 lat z podatkow.
              A po wtore to, wiem ze takiego kolka ja ty, to zdziwi ale daleko mi do LPR czy
              Samoobrony, wiec sie nie wysilaj.

              > Daj sobie i innym dobrobyt
              > bez ogladania sie na Rzad, UE. Nie mozna? Nie warunkow?
              > Facet wiesz ilu ludzi zrobilo w Polsce uczciwie duze
              > pieniadze?

              No ilu?
              Jaki promil spoleczenstwa?
              I, to najwazniejsze, co to sa dla ciebie DUZE PIENIADZE?
              Ile?

              Oto moja strona:
              emilian.radom.net/
              I moi klienci (niekorzy); troche firma malych, troche srednich i ze 3 naprawde
              duze.
              Znam tych ludzi dobrze i, zareczam ci, nie ma wsrod nich krezusow.
              To nie Taywan, tu trzeba zapierdalac aby przezyc a nie zapierdalac aby sie
              rozwijac.
              Zastanawiam sie tylko ile z tych moich klientow padnie po tym wstapieniu do UE.
              Nie wytrzyma tel tfu "liberalnej" gospodarki czyli wiekszych podatkow, wiekszej
              biurokracji i wiekszej korupcji?

              Kto?
              Napewno "K" - oni pracuja dla rzadu i duzych korporacji.
              Napewno "Z" - to PSLowcy, juz sie staraja o te koncesje na produkcje paliw z
              rzepaku.

              Ale reszta .....





              • heimer Re: To tam trzeba pracowac? 05.12.02, 15:31
                Gość portalu: ¥ napisał(a):

                >
                > W obecnym systemie troche to potrwa.
                > Bo widzisz, ja nie mam tatusia w PSL a mamusi w
                > Urzedzie skarbowym, nie mam takze stryja w ZUSie
                > czy kuzyna w Ministerstwie Skarbu.
                > Nie moge tez liczyc na zamowienia rzadowe jak Pan
                > minister Tober czy agent Wiatr.
                >
                > > I zatrudnij kilkuset przyzwoitych
                > > Lepperdzykow takich jak Ty.
                >
                > Kilkuset?
                > Czlowieku, kazdy kto zaczyna z takim rozmachem konczy
                > w Polsce najczesciej jako bankrut.


                Tak jak myslalem.
                Wszystko Ci przeszkadza. Wszystko jest zle.
                Wszyscy sa przeciwko Tobie. Dookola jest beeee...
                (Ale w UE bedzie jeszcze gorzej.)
                Ty bys dopiero zrobil dobry interes gdybys mial tatusia w
                PSL, mamusie w Izbie Skarbowej, wsparlby Cie wujek z
                ZUSu, a wszystko by przypilnowala by kuzynka z
                Ministerstwa Skarbu.
                Dopiero bys rozwinal skrzydla. Dopiero bys pokazal swiatu.
                • Gość: ¥ Re: To tam trzeba pracowac? IP: *.radom.net 05.12.02, 15:37
                  heimer napisał:

                  > Tak jak myslalem.
                  > Wszystko Ci przeszkadza. Wszystko jest zle.
                  > Wszyscy sa przeciwko Tobie. Dookola jest beeee...

                  No wlasnie.
                  Tez to zauwazyles?
                  Chyba powinienem sie leczyc.
                  Nie znasz jakichs europejskich tabletek na depresje?

                  > (Ale w UE bedzie jeszcze gorzej.)

                  Nie jest oczywiscie jakis pewnik.
                  Moze sie myle?
                  Moze to to moje czarnowidztwo?

                  > Ty bys dopiero zrobil dobry interes gdybys mial tatusia w
                  > PSL, mamusie w Izbie Skarbowej, wsparlby Cie wujek z
                  > ZUSu, a wszystko by przypilnowala by kuzynka z
                  > Ministerstwa Skarbu.
                  > Dopiero bys rozwinal skrzydla. Dopiero bys pokazal swiatu.

                  Noooo!!!
                  Napewno nie mial by powodow do narzekan.
                  A kto wie .... moze nawet zaglosowalbym na TAK .....

                  • heimer Re: To tam trzeba pracowac? 05.12.02, 15:45
                    Gość portalu: ¥ napisał(a):

                    > No wlasnie.
                    > Tez to zauwazyles?
                    > Chyba powinienem sie leczyc.
                    > Nie znasz jakichs europejskich tabletek na depresje?

                    Moze to tylko depresja jesienno-zimowa? Moze na wiosne
                    samo przejdzie? :)


                    >
                    > > (Ale w UE bedzie jeszcze gorzej.)
                    >
                    > Nie jest oczywiscie jakis pewnik.
                    > Moze sie myle?

                    Niestety nie wiem. Mam tylko gleboka nadzieje, ze sie
                    jednak mylisz. Niestety gwarancji nikt nikomu nie da.

                    >
                    > > Ty bys dopiero zrobil dobry interes gdybys mial tatusia w
                    > > PSL, mamusie w Izbie Skarbowej, wsparlby Cie wujek z
                    > > ZUSu, a wszystko by przypilnowala by kuzynka z
                    > > Ministerstwa Skarbu.
                    > > Dopiero bys rozwinal skrzydla. Dopiero bys pokazal
                    swiatu.
                    >
                    > Noooo!!!
                    > Napewno nie mial by powodow do narzekan.
                    > A kto wie .... moze nawet zaglosowalbym na TAK .....

                    ;))
    • Gość: Krzysztofsf Re: DLA WIZJONEROW: jaki scenariusz rozwoju bez U IP: 213.155.166.* 05.12.02, 10:49
      heimer napisał:

      > Poniewaz wedlug niektorych UE jest taka zla i niedobra
      > prosze tych wizjonerow o scenariusz wspanialego i
      > swietlanego rozwoju poza UE.
      > Oczywiscie granice z UE znowu zostana przymkniete.
      > Wszystkie ulatwienia w handlu z UE, ktore juz mamy
      > zostana cofniete.

      Ja tu mam pytanie. Dlaczego jestes pewien, ze WSZYSTKIE ULATWIENIA ZOSTANA
      COFNIETE ? Podpisywalismy traktaty gospodarcze, w ktorych nie ma wzmianek, ze
      sa warunkowane przynaleznoscia do unii.
      Pamietaj, ze wymiana idzie w obie strony i w unii tez duzo osob straciloby
      prace a firm dochody, gdyby doszlo do takich drastycznych ciec. Tak wiec
      sygnalizowany proces moze trwac bardzo dlugo, dajac czas na sensowna
      restrukturyzacje gospodarki (chyba, ze cala para rzadu pojdzie w gwizdek
      kolejnych kampanii i corocznych referendow przedakcesyjnych)


      > Poniewaz ok. 1/3 naszej produkcji idzie do UE, to
      > prosze o propozycje komu te towary opchniemy, ktorych
      > nie sprzedamy w UE itd. itd.

      A gdzie idzie ta czesc z tych 2/3 ktora nie idzie na rynek unii ani wewnetrzny?
      Bo tu juz takie glosy padaja, jakby unia byla naszym jedynym partnerem

      Krzysztof

      • heimer Re: DLA WIZJONEROW: jaki scenariusz rozwoju bez U 05.12.02, 11:00
        Gość portalu: Krzysztofsf napisał(a):

        >
        > Ja tu mam pytanie. Dlaczego jestes pewien, ze WSZYSTKIE
        > ULATWIENIA ZOSTANA COFNIETE ?
        >

        Pewien nie jestem, tylko przypuszczam. A to na tej
        podstawie, ze sami to spowodujemy, bo sami zamkniemy sie
        przed ich towarami. To UE wymusila na Polsce zniesienie
        wielu barier. Sami sobie znowu wprowadzimy podatki na
        auta itd. Jak my nie kupimy ich towarow, bo beda cla
        zaporowe (bo przeczez ich towary sa dotowane) to oni
        zamnkna sie przed nami.

        > Podpisywalismy traktaty gospodarcze, w ktorych nie ma
        > wzmianek, ze sa warunkowane przynaleznoscia do unii.

        Jasne. Ale traktaty nie maja deklaracji, ze sa wieczne.
        Zawsze mozna je wypowiedziec - z jakims okresem
        wypowiedzenia zapewne.


        > Tak wiec sygnalizowany proces moze trwac bardzo dlugo,
        > dajac czas na sensowna restrukturyzacje gospodarki

        Moze masz racje. Ale watpie. Moim zdaniem temat skonczyl
        by sie szybciutko. Przeczez duzo lepsze warunki handlu by
        byly z Czechami, Sloweniu czy Litwa.

        > (chyba, ze cala para rzadu pojdzie w gwizdek kolejnych
        > kampanii i corocznych referendow przedakcesyjnych)

        No to chyba jest oczywiste, ze tak wlasnie by bylo.


        > A gdzie idzie ta czesc z tych 2/3 ktora nie idzie na
        > rynek unii ani wewnetrzny?
        > Bo tu juz takie glosy padaja, jakby unia byla naszym
        > jedynym partnerem

        Nie wiem ale wiem, ze do USA i Ameryki Srodkowej idzie
        zaledwie 3-4% naszych obrotow handlowych.
    • wienczyslaw Alternatywa dla Polski poza Unia 05.12.02, 11:21
      heimer napisał:

      > Poniewaz wedlug niektorych UE jest taka zla i niedobra
      > prosze tych wizjonerow o scenariusz wspanialego i
      > swietlanego rozwoju poza UE.

      OK, to bedzie nizej. Najpierw korekta bledow ktore sa w twoim pytaniu.

      > Oczywiscie granice z UE znowu zostana przymkniete.

      Handel swiatowy reguluja postanowienia Swiatowej Organizacji Handlu (WTO) - nic
      takiego nie bedzie mialo miejsca.

      > Wszystkie ulatwienia w handlu z UE, ktore juz mamy
      > zostana cofniete.

      Umowa stowarzyszeniowa gwarantuje strefe woolnego handlu miedzy polska a ue.
      Glownym beneficjentem wolnego handlu sa panstwa Unii. Saldo obrotow handlowych
      na ich korzysc idzie w miliardy euro rocznie. To Unia byla by stratna gdyby
      doszlo do przywrocenia cel.



      > Poniewaz ok. 1/3 naszej produkcji idzie do UE, to

      Nawet wiecej: ok. 60 %

      > prosze o propozycje komu te towary opchniemy, ktorych
      > nie sprzedamy w UE itd. itd.

      Jasno sie wyrazilem wyzej? Handel pozostanie wolny.



      No a teraz: jak nie Unia to co:

      Alternatywa dla Polski poza Unia Europejska

      Nie jest chyba juz dzis dla nikogo tajemnica ze propozycje Brukseli oznaczaja
      dla Polski czlonkostwo II kategorii. Szczegolnie niebezpieczne dla naszego
      kraju sa warunki stawiane przez Unie w dziedzinie rolnictwa:

      - limity produkcyjne, majace z Polski uczynic importera unijnych nadwyzek, a
      jednoczesnie setki tysiecy ludzi pozbawic jedynego zrodla dochodu (wyrugowac z
      ziemi poprzez niskie "limity produkcyjne")

      - nierowne warunki konkurencji (ponad dwukrotnie wyzsze doplaty dla unijnych
      producentow - co musi prowadzic do bankructw nawet duzych i nowoczesnych
      gospodarstw produkujacych na rynek (o ktore rzad sie rzekomo szczegolnie
      martwi).

      Krotko rzecz ujmujac - wsi polskiej (a rykoszetem - nam wszystkim) grozi w
      najblizszych kilku latach socjalna eksplozja i niepokoje spoleczne na wielka
      skale.


      Dlatego wazne jest by istnial takze jakis Plan "B" na wypadek gdyby propozycje
      Brukseli okazaly sie ostateczne i narod (na co wskazuja niezalezne sadaze) w
      referendum powiedzial "NIE".

      Jak powinien wygladac alternatywny scenariusz?

      I. Na podstawie wielu osiagnietych w trakcie negocjacji akcesyjnych
      kompromisow, Polska podejmuje z UE pertraktacje nt. przystapienia do
      Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

      (Europejski Obszar Gospodarczy (EOG) - angielska nazwa European Economic Area:
      secretariat.efta.int/euroeco/ ) - uklad w ramach ktorego dobrodziejstwa
      Wspolnego Rynku (tzw. cztery wolnosci) obejmuja panstwa spoza Unii.

      Obowiazuje:

      1. wolny przeplyw towarow przemyslowych,
      2. wolny przeplyw kapitalu,
      3. wolny przeplyw uslug i
      4. wolny przeplyw sily roboczej.

      Ostatni - 4 - punkt ma dla Polski znaczenie kluczowe, o ile bowiem w ramach
      Ukladu Stowarzyszeniowego Polske obejmuja juz pierwsze 3 wolnosci, o tyle jak
      dotad Polacy nie moga bez ograniczen podejmowac pracy w Unii Europejskiej.

      Do EOG naleza wszystkie panstwa Unii, Norwegia (dochod narodowy - PNB - taki
      jak Polska - ok. 170 mld USD wg. Banku Swiatowego), Islandia i Liechtenstein.

      Panstwa poza-Unijne nalezace do EOG zachowuja wlasna polityke rolna, i moga
      chronic wlasny rynek rolno-spozywczy (co pozwoliloby Polsce w sposob ewolucyjny
      transformowac i modernizowac polskie rolnictwo w sposob nie powodujacy kryzysu
      socjalnego na wsi).

      panstwa poza-Unijne nie uczestnicza w finansowaniu i czerpaniu z funduszy
      strukturalnych.

      Sa powody by sadzic ze (w przypadku akcesji) saldo finansowe z Unia bedzie
      ujemne:

      1. zanizone sa koszty po stronie Polski (skladka to tylko jeden element, do
      tego trzeba doliczyc utrate wplywow ot chocby z cel (w stosunkach z krajami
      poza-unijnymi, w/g Rzeczpospolitej z 3 XII 2002: 1,6 mld zlotych), ktore dotad
      ida do polskiego budzetu a po akcesji poplyna do Brukseli, kosztow posrednich
      typu: doplaty z budzetu krajowego do projektow "unijnych" -w/g RzP - 4 - 5,6
      mld zl (generalna zasada: unia nie finansuje wiecej niz 80% projektu), kosztow
      dostosowania do prawa unijnego, kosztow zapomog dla bezrobotnych rolnikow dla
      ktorych "zabraklo" limitow produkcyjnych, etc.

      2. zawyzone obliczenia przychodow: Euroentuzjasci pisza: "Polska otrzyma" a
      powinno byc "Polska bedzie miala prawo wystepowac do Komisji Europejskiej o"
      pieniadze z funduszy strukturalnych. Dotychczasowe doswiadczenia z
      wykorzystaniem funduszy pomocowych sa takie ze Polska wykorzystuje nie wiecej
      niz 60% dostepnych srodkow (bo projekty sa zle sformulowane, bo brak pieniedzy
      na krajowy udzial finansowy w projekcie, bo przekraczane sa terminy,etc).

      Reasumujac: pieniadze, ktore w najblizszych 10 latach utopimy w Brukseli
      przeznaczone na restrukturyzacje rolnictwa w Polsce uczynilyby je
      najnowoczesniejszym i najekologiczniejszym rolnictwo w Europie.

      Panstwa poza-Unijne nalezace do Europejskiego Obszaru Gospodarczego nie sa
      takze zwiazane tzw. Wspolna Polityka Zagraniczna i Bezpieczenstwa (tak zwany II
      filar Wspolnoty) i tzw. Wspolna Polityka Sprawiedliwosci i Spraw Wewnetrznych
      (III filar).

      Polska jest w NATO, polityke bezpieczenstwa ma jasno zdefiniowana - jestesmy
      Amerykanskim lotniskowcem zacumowanym w Europie Srodkowej.

      Negatywna strona medalu pozostawania poza-unijnym czlonkiem EOG jest to, ze
      mozliwosc wplywania na legislacje dotyczaca Wspolnego Rynku jest ograniczona do
      konsultacji w ramach Wspolnego Komitetu EOG. Jest to o tyle malo istotne, ze
      normy dotyczacej Wspolnego Rynku sa ze swej natury normami technicznymi i
      Polska tak czy owak zgodzila sie je przyjac akceptujac w procesie akcesyjnym
      tzw. acquis communautaire.

      Dla jasnosci Uklad Schengen nie jest Ukladem "unijnym". To porozumienie do
      ktorego nie naleza niektore kraje Unii (np. Wielka Brytania) a naleza poza-
      Unijne panstwa EOG.

      Tyle tytulem wyjasnienia czym jest Europejski Obszar Gospodarczy.]

      II. Polska podpisuje Uklad o Europejskim Obszarze Gospodarczym z Unia (i
      pozostalymi panstwami).

      III. Polska poswieca 15-20 lat na modernizacje sektora rolno-spozywczego i
      dopiero po uzyskaniu przez niego kompatybilnosci z unijnym rozpoczyna
      negocjacje czlonkowskie. W przypadku likwidacji unijnej Wspolnej Polityki
      Rolnej, okres ten moze byc krotszy





      • heimer Re: Alternatywa dla Polski poza Unia 05.12.02, 11:43
        wienczyslaw napisał:

        Strasznie dlugi list. Dlugie teksty staja sie w koncu
        malo czytelne - staraj sie pisac krocej.
        Na czesc o zamknieciach granic itd. odpisalem wczesniej w
        innym poscie. Odpowiem tylko na wybrane fragmenty

        > > Poniewaz ok. 1/3 naszej produkcji idzie do UE, to
        >
        > Nawet wiecej: ok. 60 %

        Ja wiem o 1/3 czyli 33% (str 23, Newsweek 17.11.2002).
        Skad wziales 60%?

        > I. Na podstawie wielu osiagnietych w trakcie negocjacji
        > akcesyjnych kompromisow, Polska podejmuje z UE
        > pertraktacje nt. przystapienia do Europejskiego
        > Obszaru Gospodarczego.

        Jezeli nas ktos do takich pertaktacji w ogole zaprosi.
        Nie wiem czy UE po obecnych doswiadczeniach chciala by co
        kolwiek jeszcze z nami negocjowac.

        > 4. wolny przeplyw sily roboczej.
        >
        > Ostatni - 4 - punkt ma dla Polski znaczenie kluczowe,
        >..
        > dotad Polacy nie moga bez ograniczen podejmowac pracy w
        > Unii Europejskiej.
        Jezeli UE stawia ograniczenia w tym wzgledzie
        ewentualnemu czlonkowi UE, to tym bardziej (to chyba
        oczywiste) nie dala by tego przywileju nam w innej sytuacji.

        > Norwegia (dochod narodowy - PNB - taki
        > jak Polska - ok. 170 mld USD wg. Banku Swiatowego),
        Przeciez Norwegia to komunizm, strasznie wysokie podatki,
        pelen socjal. Przeciez my nie chcemy "socjalistycznej" UE
        a Ty jako przyklad rozwoju podajesz "komunistyczna"
        Norwegie? Po za tym my mamy wegiel, a Norwegia rope.

        > Islandia i Liechtenstein.

        Blad skali.


        >(co pozwoliloby Polsce w sposob ewolucyjny
        > transformowac i modernizowac polskie rolnictwo w sposob
        > nie powodujacy kryzysu socjalnego na wsi).

        No mamy juz wolny rynek przez czas jakis. Jak daleko
        posunelismy sie w tej ewolucji?
        A moze zaczniemy ja dopieru po odrzuceniu UE?


        > przeznaczone na restrukturyzacje rolnictwa w Polsce
        > uczynilyby je najnowoczesniejszym i
        > najekologiczniejszym rolnictwo w Europie.

        Do tej pory wydawano TAKIE wlasnie kwoty na TE cele ?
        • Gość: , Heimer???? IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 05.12.02, 15:06
          Skas znam ten styl....

          "Strasznie dlugi list. Dlugie teksty staja sie w koncu malo czytelne - staraj
          sie pisac krocej."

          A Ty staraj sie tak nie cytowac. Takie cytowanie wszystkiego jest malo czytelne.
          Wiec streszczaj sie.

          "Nie wiem ale wiem, ze do USA i Ameryki Srodkowej idzie zaledwie 3-4% naszych
          obrotow handlowych."

          I bardzo niedobrze. Kolejny dowod na brak protekcjonizmu polskiego rzadu.
          Popyt na polskie towary jest. Potencjalnie jeszcze wiekszy.
          Tylko trzeba ruszyc dupe i zaczac wiecej eksportowac.
          Zwlaszcza produkty zywnosciowe. Wszelkiej masci przetwory, sledziki, slodycze,
          ciasteczka - kazdy polski produkt wzbudza sensacje wsrod Amerykanow, ktorzy jak
          sie im kolkom pod nos nie podstawi to nie wiedza. Krowki "Solidarnosci",
          Pierniczki Alpejskie, Delicje. Itp. Drogie to jak cholera ale i tak schodzi.
          Np. krowki $3.5 za funt czyli jakies 27 zlotych za kilo.

          • Gość: trigger Re: Heimer???? IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 05.12.02, 15:14
            Gość portalu: , napisał(a):

            > Tylko trzeba ruszyc dupe i zaczac wiecej eksportowac.
            > Zwlaszcza produkty zywnosciowe. Wszelkiej masci przetwory, sledziki, slodycze,
            > ciasteczka
            >

            I tak na ciasteczkach i śledzikach Polska zbuduje potęgę gospodarczą, a PKB
            wystrzeli wyżej niż Everest.

            Faktycznie, rozwój na miarę XXI wieku
            • Gość: rdr Re: Heimer???? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.12.02, 11:22
              [...]
              Ere sprzedazy surowcow mamy juz chyba za soba. Czas sprzedawac cos bardziej
              przerobionego. A ciasteczka bardziej sie do tego nadaja niz samo mleko czy
              maslo.
              I nie rozumiem dlaczego nie pasuje to do XXI wieku?
              A co rozni jogurt "Danon" od polskich ciasteczek? Dlaczego import jogurtow do
              Polski jest XXI a eksport ciasteczek do stanow nie?
              Socjalizmem przesiakniety jestes na wskros.
          • heimer Re: Heimer???? 05.12.02, 15:16
            Gość portalu: , napisał(a):


            > "Nie wiem ale wiem, ze do USA i Ameryki Srodkowej idzie
            zaledwie 3-4% naszych
            > obrotow handlowych."
            >
            > I bardzo niedobrze. Kolejny dowod na brak
            protekcjonizmu polskiego rzadu.
            > Popyt na polskie towary jest. Potencjalnie jeszcze wiekszy.
            > Tylko trzeba ruszyc dupe i zaczac wiecej eksportowac.

            JASNE. 100% racji. Ale kto to ma zrobic? Rzad? Sejm?
            Wojewoda? Nie - FIRMY, KORPORACJE GOSPODARCZE. Dlaczego
            tego nie robia? Ja niew dlaczego.
            Jak nie wejdziemy do UE to nagle zaczna to robic?
            Na pewno nie.
            • Gość: ¥ Re: Heimer???? IP: *.radom.net 05.12.02, 15:28
              heimer napisał:

              > Dlaczego
              > tego nie robia? Ja niew dlaczego.

              Jak to, TY nie wiesz dlaczego?
              Moze nie sa tak konkurencyjni jak ci Taywanczycy?
              A dlaczego nie sa?

              P.S. Dziwne zeby byli przy takich podatkach i obciazeniach.
              Ale pozostaje nam zywic nadzieje ze po wejsciu do UE bedzie dobrze ;)
              • Gość: ¥ Re: Heimer???? IP: *.radom.net 05.12.02, 15:32
                Gość portalu: ¥ napisał(a):

                > P.S. Dziwne zeby byli przy takich podatkach i obciazeniach.
                > Ale pozostaje nam zywic nadzieje ze po wejsciu do UE bedzie dobrze ;)

                Oczywiscie pod swiatlym przewodnictwem profesora Geremka, panow Mazowieckiego i
                Kuronia oraz tego boksera co to przewodzi teraz UW (chyba Frasyniuk).

                Jesli ci wielcy mezowie obejma rzady to Taywan przegonimy w 2004 a USA i
                Japonie w 2006 roku.

                Hura.

              • heimer Re: Heimer???? 05.12.02, 15:39
                Gość portalu: ¥ napisał(a):

                > Jak to, TY nie wiesz dlaczego?

                Nie JA nie wiem dlaczego! :)

                > Moze nie sa tak konkurencyjni jak ci Taywanczycy?
                > A dlaczego nie sa?
                > P.S. Dziwne zeby byli przy takich podatkach i
                > obciazeniach.

                Hmmm..... znowu te tzw. warunki obiektywne. Kiedys duza
                role gralo polozenie geopolityczne (kolo ZSRR), ale nagle
                sie pozniej okazalo ze to nie bylo az takie wazne.
                Wazna jest kasa, wiedza, checi, profesjonalne
                wyksztalcenie i pracowitosc.
                • Gość: ¥ Re: Heimer???? IP: *.radom.net 05.12.02, 16:01
                  heimer napisał:

                  > Hmmm..... znowu te tzw. warunki obiektywne. Kiedys duza
                  > role gralo polozenie geopolityczne (kolo ZSRR), ale nagle
                  > sie pozniej okazalo ze to nie bylo az takie wazne.

                  Bo to rzeczywiscie malo wazne.

                  > Wazna jest kasa, wiedza, checi, profesjonalne
                  > wyksztalcenie i pracowitosc.

                  1. Kasa - Taywan czy Korea zaczynaly od zera, nie mail takiego startu jak np.
                  Kuwejt (ropa)
                  2. Wiedza - w wyksztalcenie na Taywanie czy Korei zaczeto inwestowac tez nie od
                  razu. Najpierw zarobili na to Kase (pkt.1). U nas za to kase na edukacje
                  zabiera sie podatnikom pod przymusem i ksztalci za to bezrobotnych.
                  3. Profesjonalne wyksztalcenie - patrz Wiedza (pkt. 2)
                  3. Pracowtosc - to bardzo wazna cecha. I zareczam ci ze my europejczycy tez ja
                  mamy. Dowodem jest chociazby wiek XIX i poczatek XX kiedy w europie dominowal
                  kapitalizm a ludziom oplacalo sie pracowac i pracowali. Dzisiaj, dzieki
                  socjalistom, mamy bezrobocie. A kapitalizm (i kapital) uciekl do azji i ameryki.







                  • heimer Re: Heimer???? 05.12.02, 16:10
                    Gość portalu: ¥ napisał(a):

                    > 1. Kasa - Taywan czy Korea zaczynaly od zera, nie mail
                    > takiego startu jak np. Kuwejt (ropa)

                    Tajwan nie zaczynal od zera, przede wszystkim ma zloto.
                    Korea powstala za dolary wujka Sama, aby byla przeciwwaga
                    dla komunistycznej Korei.

                    > 3. Pracowtosc - to bardzo wazna cecha. I zareczam ci ze
                    > my europejczycy tez ja mamy.

                    Hmmm.... Jak by to powiedziec? Europejczycy? Moze. Ale
                    czy wszyscy? Ci ze wschodu....
                    • Gość: ¥ Re: Heimer???? IP: *.radom.net 05.12.02, 18:34
                      heimer napisał:

                      > Tajwan nie zaczynal od zera, przede wszystkim ma zloto.
                      > Korea powstala za dolary wujka Sama, aby byla przeciwwaga
                      > dla komunistycznej Korei.

                      Nic mi o tym nie wiadomo, a do potentatow w dziedzinie zlota wydobycia Taywan
                      sie raczej nie zalicza.
                      Moze maja tyle zlota co w Polsce ale to jaki to majatek?
                      Jedno jest pewne, na zlocie Taywan napewno sie nie dorobil.
                      A co powiesz o Hongkongu czy Singapurze?
                      Tez maja zloto?

                      > Hmmm.... Jak by to powiedziec? Europejczycy? Moze. Ale
                      > czy wszyscy? Ci ze wschodu....

                      Czemu sie dziwisz?
                      A Slask, Lodz, Petersborg?
                      To sztandarowe przyklady.
                      Ale jest tez mnostwo mniejszych; Warszawa, Kielce, Radom, Skarzysko,
                      Szydlowiec, Konskie - to miasta ktore w tamtym okresie przezywaly swoj okres
                      prosperity, ludzie przybywali tu nawet z odleglych zakatkow europy aby zarabiac
                      na chleb.
                      Jak myslisz co nimi powodowalo?
                      Goraczka zlota ;)




                      • heimer Re: Heimer???? 06.12.02, 10:46
                        Taiwan
                        th.gio.gov.tw/show.cfm?news_id=15798
                        Hongkong i Singapur zasilaly pieniazki ich europejskich
                        kolonialnych tatusiow lupione w calej Azji.
        • robert_de_molesme Re: Alternatywa dla Polski poza Unia 06.12.02, 11:21
          Skoro Wienczyslaw milczy, przepraszam ze sie wtrace:

          heimer napisał:

          > wienczyslaw napisał:
          >
          > Strasznie dlugi list. Dlugie teksty staja sie w koncu
          > malo czytelne - staraj sie pisac krocej.
          > Na czesc o zamknieciach granic itd. odpisalem wczesniej w
          > innym poscie. Odpowiem tylko na wybrane fragmenty
          >
          > > > Poniewaz ok. 1/3 naszej produkcji idzie do UE, to
          > >
          > > Nawet wiecej: ok. 60 %
          >
          > Ja wiem o 1/3 czyli 33% (str 23, Newsweek 17.11.2002).
          > Skad wziales 60%?

          Patrz GUS
          >
          > > I. Na podstawie wielu osiagnietych w trakcie negocjacji
          > > akcesyjnych kompromisow, Polska podejmuje z UE
          > > pertraktacje nt. przystapienia do Europejskiego
          > > Obszaru Gospodarczego.
          >
          > Jezeli nas ktos do takich pertaktacji w ogole zaprosi.
          > Nie wiem czy UE po obecnych doswiadczeniach chciala by co
          > kolwiek jeszcze z nami negocjowac.


          Swiat sie nie skonczy 11 maja. 12 maja slonce wstanie kolo 6 rano na wschodzie.
          >
          > > 4. wolny przeplyw sily roboczej.
          > >
          > > Ostatni - 4 - punkt ma dla Polski znaczenie kluczowe,
          > >..
          > > dotad Polacy nie moga bez ograniczen podejmowac pracy w
          > > Unii Europejskiej.
          > Jezeli UE stawia ograniczenia w tym wzgledzie
          > ewentualnemu czlonkowi UE, to tym bardziej (to chyba
          > oczywiste) nie dala by tego przywileju nam w innej sytuacji.

          Potrafisz to uzasadnic? Pamietaj ze o kwestii pracy decyduje przede wszystkim
          sytuacja na rynku pracy w Unii.

          Z jednej strony (daj Boze krotkoterminowo) panuje tam niespotykane od lat
          bezrobocie (w niemczech, ponad 4 mln osob - najwiecej od 5 lat, we Francji
          ponad 3 mln, srednio ponad 9% sily roboczej. NB. W UK, poza zbawienna zona
          Euro - bezrobocie 5,5 %, wzrost gospodarczy tez znaczaco wyzszy niz w zonie
          Euro)


          Z drugiej, dlugoterminowa zapasc demograficzna i starzenie sie spoleczenstw.
          Polska jest "rezerwuarem zapasowym" sily roboczej dla UE.

          Takie sa realia, i czlonkostwo nic tu nie zmieni.

          >
          > > Norwegia (dochod narodowy - PNB - taki
          > > jak Polska - ok. 170 mld USD wg. Banku Swiatowego),
          > Przeciez Norwegia to komunizm, strasznie wysokie podatki,
          > pelen socjal. Przeciez my nie chcemy "socjalistycznej" UE
          > a Ty jako przyklad rozwoju podajesz "komunistyczna"
          > Norwegie? Po za tym my mamy wegiel, a Norwegia rope.
          >
          > > Islandia i Liechtenstein.
          >
          > Blad skali.

          Nie wielkosc tych panstw jest tu istotna, a fakt istnienia mechanizmow prawnych
          i ekonomicznych okreslajacych zasady wzajemnych stosunkow.
          >
          >
          > >(co pozwoliloby Polsce w sposob ewolucyjny
          > > transformowac i modernizowac polskie rolnictwo w sposob
          > > nie powodujacy kryzysu socjalnego na wsi).
          >
          > No mamy juz wolny rynek przez czas jakis. Jak daleko
          > posunelismy sie w tej ewolucji?
          > A moze zaczniemy ja dopieru po odrzuceniu UE?

          Zgadzam sie ze dotad nie uczyniono nic by rolnictwo reformowac (glownie chodzi
          o wieksza mechanizacje i zwiekszenie arealow i "towarowosci" gospodarstw.

          Szkopul w tym ze rozwiazanie proponowane przez UE to droga "po trupach".

          >
          >
          > > przeznaczone na restrukturyzacje rolnictwa w Polsce
          > > uczynilyby je najnowoczesniejszym i
          > > najekologiczniejszym rolnictwo w Europie.
          >
          > Do tej pory wydawano TAKIE wlasnie kwoty na TE cele ?

          Przepraszam, nie rozumiem.

          Rozumiem ze pozostale aspekty przewagi przystapienia przez Polske do EOG a nie
          do UE nie budza twojego sprzeciwu?

          Kwestie funduszy strukt, budzetu i filarow?

          Pozdrawiam
    • heimer Re: DLA WIZJONEROW: jaki scenariusz rozwoju bez U 05.12.02, 16:32
      No coz. Eurosceptykow i wrogow UE jest sporo, ale zaden
      nie ma propozycji rozwoju Polski poza UE. W
      szczegolnosci, ze jedynym krajem granicznym, ktory nie
      bedzie z UE bedzie Bialorus (Nie mam nic przeciwko
      Bialorusi). Bedziemy wysepka na morzu eurowrogow.
      • robert_de_molesme a wpis Wienczyslawa??? 06.12.02, 10:52
        To ty nie dostrzegasz alternatyw: mozesz nie zgadzac sie z opcja EOG, ale nie
        kituj ze jej nie ma.

        Wienczyslaw, pozdrawiam, juz nie jestem sam wolajacy na puszczy.

        RdM
        • heimer Re: a wpis Wienczyslawa??? 06.12.02, 11:02
          Przedstawilem wiele obiekcji i nikt nawet nie probowal z
          nimi polemizowac.
          • robert_de_molesme Re: a wpis Wienczyslawa??? 06.12.02, 11:04
            heimer napisał:

            > Przedstawilem wiele obiekcji i nikt nawet nie probowal z
            > nimi polemizowac.

            Czyli alternatywa jest, a ty masz obiekcje.

            A ja na polemike nie mam czasu.
            • heimer Re: a wpis Wienczyslawa??? 06.12.02, 11:30
              robert_de_molesme napisał:

              > Czyli alternatywa jest, a ty masz obiekcje.

              Alternatywa jest takze jest smierc glodowa. Unia
              personalna z komunistyczna Korea itd.
              Masz racje jest alternatywa. Ale ja dziekuje.


              > A ja na polemike nie mam czasu.

              Hmmmm... mylsalem ze chcesz tu kogos do czegos przekonac.

              Rozumiem, ze jestes tu aby krzyknac: "A w moskwie rozdaja
              samochody !". A inni juz sami musza stwierdzic ze nie w
              moskwie a w petersburgu, nie rozdaja a kradna i nie
              samochody a rowery.

              Kazdy potrafi chlasnac ozorem. I niech sie inni martwia.
              • robert_de_molesme Re: a wpis Wienczyslawa??? 06.12.02, 11:49
                Odpowiedzialem wyzej, ale generalnie nawijanie na forum sens ma sredni: bo ile
                osob to czyta? 100, moze 1000? I to glownie ludzie przekonani do swoich racji.
                Nieprawdaz?

                Jezeli traktowac to forum jako walke o glosy w referendum, to efektywnosc jest
                tego mala. Dla mnie to forum mialo o tyle uzytecznosc ze pozwolilo mi wyostrzyc
                argumentacje kontrujac argumentacje tych "za". Szczegolnie cenie sobie polemike
                z nieocenionym p. Duszczykiem.

                Wiec trzeba wyjsc na inne fora. Wyglada ze istnieja ku temu przeslanki i
                mozliwosci. Mediow ci w Polsce dostatek.

                Ale troche cierpliwosci. Czekamy wszyscy na ostateczny wynik "negocjacji".
                Pilka niby jeszcze w grze (co prawda wynik w 89 minucie 0:5) ale Truszczynski i
                Huebner ciagle mowia ze walcza do konca.
                • heimer Re: a wpis Wienczyslawa??? 06.12.02, 11:52
                  robert_de_molesme napisał:

                  > ..., ale generalnie nawijanie na forum
                  > sens ma sredni: bo ile osob to czyta? 100, moze 1000?
                  > I to glownie ludzie przekonani do swoich racji.
                  > Nieprawdaz?

                  Prawdaz. Zgadzam sie.
                • Gość: , Pobozne zyczenia. IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 06.12.02, 14:39
                  Robert napisal:
                  "Z jednej strony (daj Boze krotkoterminowo) panuje tam niespotykane od lat
                  bezrobocie (w niemczech, ponad 4 mln osob - najwiecej od 5 lat, we Francji
                  ponad 3 mln, srednio ponad 9% sily roboczej. NB. W UK, poza zbawienna zona
                  Euro - bezrobocie 5,5 %, wzrost gospodarczy tez znaczaco wyzszy niz w zonie
                  Euro)"

                  A USA doklada staran aby "nie daj Boze krotkoterminowo" zamienilo sie w termin
                  mozliwie dlugi, najlepiej permanentnie dlugi, bez mozliwosci odwrocenia
                  tendencji. Dodatkowo budza sie Chiny. Madrzy Brytole widza co sie swieci i
                  bronia sie przed euro recami i nogami. Szwedzi tez zaczynaja widziec czym to
                  pachnie. Niemcy kwicza jak zarzynane swinie. Tyle, ze trafila kosa na pien, a
                  pien ani mru mru. Nie popusci.
                  I dlatego bezrobocie w niemczech bedzie dalej roslo, jedynie mam nadzieje, ze
                  nie pojawi sie tam jakis nowy oswiecony Hitler, ktory przed wojna za pomoca
                  Kruppa i innych zreformowal gospodarke i reanimowal rynek pracy w mysl
                  idei "Drang nach Osten" ukierunkowujac potencjal intelektualny jemu
                  wspolczesnych w rozwoj mysli technicznej czyli produkcje armat i
                  czolgow.

                  "Jezeli traktowac to forum jako walke o glosy w referendum, to efektywnosc jest
                  tego mala. (...)Wiec trzeba wyjsc na inne fora."

                  Ta. Popieram. Moze sie wreszcie Polacy dobudza. Bo cos im zaczyna switac tylko
                  nie kojaza jeszcze dokladnie co. Kawe wypic, pare pompek przed sniadaniem,
                  namowic kilku kapitalistow, krwiopijcow, Polakow z USA na sypniecie kasa -
                  otworzyc jakies biuro informacyjne czy co, jakis nowy portal, wydrukowac
                  papierowa gazetke i hulaj dusza piekla nie ma - zabierac sie za demokratyczne
                  zdobywanie poparcia i wladzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka