Dodaj do ulubionych

Hity eurosceptyków

    • Gość: , panika na rynku walutowym IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 06.02.04, 00:19
      Tak postanowilem to wkleic, bo ciekawe i przy okazji watek pojdzie do gory,
      gdzie jego miejsce. Cytuje:

      "PLN: Złoty bliski krachu!
      05.02.2004 12:05 (aktualizacja 20:05)

      Złoty bije kolejny rekord, osiągając 4,835 za euro / RMF FM
      Inwestorzy na rynkach finansowych gwałtownie sprzedawali w czwartek złotego
      oraz polskie papiery skarbowe, co poskutkowało kolejnym rekordowym osłabieniem
      się polskiej waluty do euro do 4,8742. W momencie rekordowego osłabienia, około
      15.00 odchylenie od parytetu wynosiło 3,15 proc. po jego słabej stronie, co
      oznacza, że złoty był najsłabszy wobec koszyka walut od listopada 1999 roku.

      Wieczorem złoty umocnił się do 3 proc. po słabej stronie parytetu. O 17.40
      banki za euro płaciły 4,863 zł wobec 4,8 zł we wtorek wieczorem. Dolara
      wyceniano na 3,854 wobec 3,835 zł na zamknięciu we wtorek. "Wyprzedaż złotego,
      którą obserwowaliśmy w ostatnich dniach w końcu zakończyła się paniczną
      wyprzedażą" - powiedział PAP Marcin Bilbin, analityk Banku Handlowego (...)"


      A jakby ktos nie pamietal, to przypominam watek na ten temat:


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=4950077&a=4950077
      i

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=5835920&a=5835920
    • Gość: klip wolna_galicja - "Tępy obiektywizm" czyli echa... IP: *.2.Core.net.pl 09.02.04, 19:48
      Miesięcznik "Press" o "kampanii informacyjnej" w mediach (podaję za "NCzas!" -
      rubryka "Kto czyta nie błącdzi":

      "W miesięczniku "Press" kilku dziennikarzy dokonało samokrytyki. Chodzi o
      zachowanie polskojęzycznych mediów przed referendum. Piotr Stasiński z "GW":
      Przekroczyliśmy granicę między informowaniem a agitacją. Ale zaraz dodał:
      Gdybyśmy chcieli relacjonować każdy argument eurosceptyków, byłby to tępy
      obiektywizm. Dziennikarze PAP ujawnili szczegóły specjalnej odprawy w ośrodku
      nad Zgierzem: Przyjechali urzędnicy z KIE i kancelarii prezydenta.
      Sformułowano zalecenie, by depesze relacjonujące stanowisko eurosceptyków
      zawsze opatrywać komentarzem eurozwolenników. Gdy jeden z dziennikarzy
      zapytał, czy podobna zasada obowiązuje w drugą stronę, w odpowiedzi
      usłyszał "no, bez przesady". Tomasz Wróblewski z "Newsweeka": Zabrakło
      poważnej analizy sytuacji gospodarczej, co stanie się po wejściu Polski do
      Unii. Mam żal do dziennikarzy ekonomicznych, że nie akcentowali trudności -
      przecież mają świadomość, że wykorzystanie funduszy pomocowych będzie
      niemożliwe. Tym samym redaktor Wróblewski przyznał się, że nic nie czyta i
      nie ma wpływu na treść tygodnika, którym nominalnie kieruje."

      Tak, dla przypomnienia...
    • Gość: robi Ujazdowski: nadrzędność prawa UE a roszczenia IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 25.02.04, 22:16
      Robi wynalazl to trzeba wkleic:

      Uuu...zrobi sie jeszce z tego kolejna afera. Nic dziwnego, że Cimoszko unika
      debaty.


      (...)Według PiS, podczas sejmowej debaty powinny zostać wyjaśnione sprawy
      związane ze stosunkami polsko-niemieckimi. Jak powiedział Ujazdowski, na
      wniosek szefa MSZ Włodzimierza Cimoszewicza od dwóch miesięcy odwlekane jest
      głosowanie w Sejmie nad projektem uchwały wzywającej do zdezawuowania
      kampanii Eriki Steinbach w sprawie niemieckich roszczeń na ziemiach
      odzyskanych.

      "To jest pierwszy wypadek, że uchwała przyjęta zgodnie przez członków komisji
      spraw zagranicznych od dobrych dwóch miesięcy nie może być poddana pod
      głosowane plenarne" - powiedział Ujazdowski. Podkreślił, że jego partii
      zależy na tym, by "polskie tytuły własnościowe zostały w tysiącu procentach
      potwierdzone" poprzez ustawową zamianę prawa użytkowania wieczystego we
      własność.

      Według wicemarszałka Sejmu Tomasza Nałęcza, Cimoszewicz rzeczywiście
      przyszedł na Konwent Seniorów i "prosił o czas na wykorzystanie projektu
      uchwały w działaniach dyplomatycznych". Podczas kolejnego Konwentu, w którym
      Nałęcz już nie uczestniczył, minister miał zdać sprawozdanie z tych działań.

      Zdaniem Ujazdowskiego, potwierdzenie prawa własności Polaków na ziemiach
      zachodnich może utrudnić zgoda na przyjęcie zasady nadrzędności prawa Unii
      nad konstytucjami państw członkowskich. Do tej pory taka zasada nie
      obowiązywała, a konstytucjonaliści w Niemczech i Francji bronili wyższości
      konstytucji poszczególnych państw.

      Tymczasem - według Ujazdowskiego - z odpowiedzi Cimoszewicza na jego
      interpelację wynika, że "w Brukseli uzgodniono zasadę nadrzędności prawa
      europejskiego nad konstytucjami państw narodowych", bo - jak twierdzi
      wiceszef PiS - polski rząd zgodził się na przyjęcie włoskiej propozycji, by
      obowiązywał prymat prawa UE nad krajowym, wynikający z dotychczasowego
      orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.

      "Pierwsze słyszę i wydaje mi się to wręcz nieprawdopodobne" - tak na pytanie,
      czy rzeczywiście w Brukseli została uzgodniona zasada wyższości prawa UE nad
      konstytucjami narodowymi, odpowiedział rzecznik rządu Marcin Kaszuba. "To
      jakaś bzdura" - powiedziała z kolei rzeczniczka Komitetu Integracji
      Europejskiej Ewa Haczyk.

      Calosc:

      euro.pap.com.pl/cgi-bin/europap.pl?grupa=1&dzien=0&ID=53253
      • Gość: Robaczek Re: Cos ciekawego IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.04, 00:22
        Czy wiecie, że od maja, po wejściu
        do Unii pierwsi zdziwią się właśnie urzędnicy i nasze Państwo ?!
    • przycinek.usa Komentarze: 01.03.04, 23:35
      Nie pękajcie! Przecież od 1.V. będziemy w raju:)
      Autor: Gość: zbyszek IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl
      Data: 01.03.2004 23:18 + dodaj do ulubionych wątków
      --------------------------------------------------------------------------------
      Czyż nie obiecywali tego "wiarygodni" politycy SLD, PO, UW, a w porywach
      także PiS? Nagle się odmieniło? Przez niespełna rok wszystko się zesrało? To
      jak to naprawdę jest czcigodni panowie Kwaśniewski, Miller, Tusk, Rokita,
      Frasyniuk, Kaczyński (jeden czy drugi), Oleksy wreszcie? Składka na UE jest
      brutto czy netto? Trzeba jednak obciąć emerytury, renty, zasiłki? I broń Boże
      nie ruszać banków? No to jak w końcu: poprawi się nam, czy nie?:)



      • Hahaha! Coraz większa panika:) IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl
      Gość: rozbawiony 01.03.2004 22:56 odpowiedz na list

      To ci się narobiło! Coraz większy strach w oczach! Tyle lat "światli" Polacy
      pluli na Leppera, a tu masz! Ten niedouczony głupek za chwilę weźmie
      wszystko! Niemożliwe? Ależ jak najbardziej! A czyja to wina? A Was, Wy
      wspaniali! Wszelkie UW, AWS, SLD czy PO! Wystawiliście tyłki na Naród,
      przyszła pora na rewanż! I nie straszcie, że teraz to tylko potop! Gorzej już
      być nie może. Ostatkiem sił obniżacie najbiedniejszym Ich marne emerytury,
      renty i zasiłki. Co jeszcze gorszego może spotkać biedaków? Oni i tak gówno
      mają. Cała ta "troska" o przyszłość w wykonaniu SLD i PO to szczyt
      hipokryzji. Was już nic nie nauczy. Na śmietnik historii z Wami. Tam gdzie
      Wasze miejsce.



      • jestes "madry" jak typowy Polaczek IP: 5.2.1D* / *.prodigy.net.mx
      Gość: xx 01.03.2004 23:19 odpowiedz na list

      Cala polska opozycja to kupa holoty dbajacej tylko i wylacznie o dorwanie sie
      do koryta. te bestie nigdy nie sprzeciwily sie zlemu prawu wyborczemu w tym
      krtaju sfabrykowanemu przez PZPR dla utrzymania wladzy. W zadnym normalnym
      kraju nie ma partyjniackiego jak w Polsce systemu wyborczego. Tylko
      jednomandatowe okregi wyborcze i rzetelne komisje wyborczemoglyby wylonic w
      Polsce jak w innych krajach wartosciowych ludzi. W tej chwili wszyscy,ktorzy sa
      lub rwa sie do wladzy to holota, bez wzgledu z jakiej partii pochodzi.



    • Gość: , Gazeta Wyborcza zasluzyla na HIT. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 11.03.04, 00:25
      Niebywale. Nawet GW potrafi cos napisac eurosceptycznego. Zdumiewajace.
      A to akurat jest istotne. Przed referendum kazdy entuzjasta mowil, ze Polacy
      maja prawo do decydowania o wlasnych podatkach i nikt im nie broni ich obnizac.
      Teraz wlasnie wychodzi dokladnie klamstwo w tej propagandzie.
      Bowiem widzimy, ze rzad chce, Sejm chce, obywatele chca, a Unia NIE POZWALA!
      Wszyscy chca taniego internetu. Wszyscy chca zniesienia VAT na internet.
      I co? Ano nic. Unia jest jak kazdy widzi - szkoda, ze dopiero teraz.


      "Unia Europejska ostrzega Polskę w sprawie VAT

      Robert Sołtyk, Bruksela 10-03-2004, ostatnia aktualizacja 10-03-2004 17:18

      Komisja Europejska ostrzega: zaskarżymy Polskę jeśli nie wprowadzi podstawowej
      stawki VAT na internet

      - Polska doprowadzi Unię do chaosu i dżungli - ostrzegł rzecznik Komisji
      Europejskiej Jonathan Todd Była to reakcja na wieść o planach przyjęcia przez
      Sejm nowej ustawy o VAT wprowadzającej np. na internet stawki sprzeczne z
      unijnymi. - W interesie wszystkich państw członkowskich leży przestrzeganie
      unijnego prawa. Inaczej zapanuje chaos i dżungla wzajemnych posunięć
      odwetowych - mówił Todd.

      Polski rząd zadeklarował we wtorek, że chce namawiać Unię do zniesienia VAT na
      internet. Posłowie natomiast chcą VAT na internet znieść już teraz. Głosowanie
      na poprawkami do ustawy o VAT odbędzie się w czwartek lub w piątek, a za
      zniesieniem VAT-u są SLD, UP, PiS i PO.

      Bruksela i większość ministrów finansów 25 państw UE jest przeciwna przyznaniu
      Polsce prawa do niższej stawki VAT na internet. Todd podał przykład Finlandii,
      gdzie internet jest opodatkowany 25-proc. VAT, a "poziom dostępu do sieci
      należy do najwyższych na świecie". - - Cena usług internetowych nie zależy
      tylko od VAT, ale przede wszystkim od konkurencji na rynku - podkreślił Todd.
      To samo mówił dzień wcześniej w Brukseli minister finansów Andrzej Raczko,
      przeciwnik utrzymania niższego VAT na internet.

      Bruksela ma nadzieję, że Polska wdroży od 1 maja stawki VAT zgodne z unijnymi.
      Jeżeli nie, "będziemy zmuszeni wszcząć postępowanie o złamaniu prawa unijnego" -
      mówił Todd. Jeśli Polska swych przepisów i wtedy nie zmieni to sprawa trafi do
      Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu, który może na nasz kraj
      nałożyć wysoką grzywnę. Rzecznik Komisji ostrzegł też, że każdy podmiot w Unii,
      który na skutek niższej stawki VAT w Polsce poniesie uszczerbek finansowy w
      skutek łamania zasad uczciwej konkurencji, będzie miał prawo zażądać od Polski
      odszkodowań. To nie jest groźba teoretyczna: niższy VAT w Polsce może skłonić
      świadczących usługi przez internet do przenosin nad Wisłę ze względów
      podatkowych.

      Jeśli Sejm uchwali kontrowersyjną poprawkę do VAT to czy prezydent podpisze
      taką ustawę? - Za wcześnie, by o tym mówić - powiedziała "Gazecie" Jolanta
      Szymanek-Deresz, szefowa Kancelarii Prezydenta."


      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,34912,1958035.html
    • przycinek.usa do gory. n/t 03.04.04, 21:35
    • klip-klap PABLO - Pora na podsumowanie 30.04.04, 20:47

      Ponieważ pierwszy maja tuż tuż uważam iz najwyższa pora rozpocząć wątek
      podsumowujący. Zobaczymy co z naszych obaw sie sprawdzi co się nie sprawdzi.
      Zobaczymy jak wiele sprawdzi się z przepowiedni dynamicznego rozwoju i
      gigantycznych inwestycji eurofanów i olbrzymiego awansu cywlizacyjnego.
      W każdym razie proszę pamiętać że prawdy podstawowe dotyczące UE pozostają
      niewzruszone i są następujące:
      1) UE to gigantyczna biurokratyczna narośl na Europie; jej dłubanie przy
      wolnym rynku musi się skończyć katastrofą ekonomczną gdyż praw ekonomii sie
      nie zmieni, każdy socjalizm musi upaść
      2) UE to twór ograniczający suwerenność państw członkowskich a w niedługiej
      zapewne przyszłości to koncepcja federalnego europaństwa; to na kontynenecie
      europejskim musi zakończyć sie poważnymi komplikacjami
      3) UE to twór antydemokratyczny; władze UE (komisja, rada) maja ogromną
      władzę ustawodawczą i nie odpowiadają przed nikim ani nie są w żaden
      demokratyczny sposób wybierane, pajacami z tych ciał unijnych (do których
      kieruje sie zawsze najbardziej bezpłciowe osoby vide Huebner, Prodi,
      Verheugen) ktoś kieruje ale z pewnościa nie są to wyborcy czy obywatele
      państw unii; unia rości sobie prawo do totalitarnego decydowania co maja
      mysleć i mówić jej obywatele, przepisy o europejskim nakazie aresztowania dla
      osób niepoprawnych politycznie to zapowiedź przyszłego totalitaryzmu i
      bezwzględnego niszczenia sił antyunijnych pod płaszczykiem walki z rasizmem,
      ksenofobią i antysemityzmem
      4) UE to twór aprioryczny tzn wyrastajacy nie na gruncie naturalnej ewolucji
      historycznej tylko na zasadzie wizji pewnych politycznych wizjonerów i
      oszołomów ideologicznych; to typowa inżynieria społeczna mająca na celu
      wytworzenie nowej świadomości europejskiej; jakkolwiek by nie były szlachetne
      pobudki ojców założycieli, UE jak każda próba inżynierii społecznej zakończy
      się katastrofą - żadna nowa europejska świadomość nie powstanie, przeciwnie
      należy podejrzewać szybkie narastanie wrogości między narodami Europy i
      erupcję nacjonalizmów jak po upadku ZSRR czy Jugosławii
      5) UE to stan mieszanki cywlizacyjnej mamy tu wpływy bizantynizmu
      niemieckiego (państwo i biurokracja), cywlizacji żydowskiej (słoniowacizna
      prawna) i łacińskiej (wolność gospodarcza, własność). Cywilizacja łacińska
      jest skutecznie eliminowana na rzecz cywlizacji żydowskiej i bizantyńskiej.
      Jak każda mieszanka stan ten prowadzi to kołobłedu czyli stanu upadku
      cywlizacyjnego: czy na gruzach naszej cywlizacji zakiełkuje islam? Bo że wraz
      z Unią idziemy w kierunku barbarzyństwa to chyba nie budzi wątpliwości
      (zabijanie osób starych i chorych zwane eutanazją, zabijanie dzieci zwane
      aborcją, rozbijanie rodziny etc.)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=12260330
      • robisc łza sie oku kręci 30.04.04, 22:49
        Kiedy zakładałem ten wątek, dokładnie rok temu, nie miałem pojęcia, że tak
        długo przetrwa. Od jutra będziemy mogli sie przekonywac, czy mieliśmy rację,
        czy też nasze obawy były na wyrost.
        • przycinek.usa Re: łza sie oku kręci 16.06.04, 17:36
          za chwile ten watek wyladuje ci w archiwum, jak go nie bedziesz podciagac.
          • Gość: robi taki już los wątków na forum :) n/t IP: 193.19.140.* 16.06.04, 20:54
    • klip-klap Czyli GW bijaca sie w cudze piersi 13.07.04, 23:00
      "Tempo i skala wzrostu cen większość z nas zaskoczyły - nie ma co tego dłużej
      ukrywać. Pora przyznać się do pomyłki i zastanowić co robić, by uniknąć
      podobnych wpadek w przyszłości. Na pewno nie warto zaklinać rzeczywistości i
      udawać, że coś nie zdrożeje, kiedy w istocie ma prawo drożeć. Lepiej było
      uprzedzić wszystkich, że akcesja łączy się z dużym wzrostem cen, przygotować na
      pewien szok. Nie byłoby teraz rozczarowania i wytykania palcami przez
      przeciwników integracji.

      I na pewno trzeba uważniej dobierać ekspertów. Najlepiej takich z wyobraźnią,
      którzy potrafią przewidzieć co się stanie, jeśli w jednym kraju coś jest tańsze
      niż w sąsiednim (bo na pewno nie zakładaliby, że po akcesji drób w Polsce
      stanieje, jak zrobili eksperci dobrani przez NBP). Takich, którzy mają
      podstawową wiedzę o zasadach wspierania rolnictwa przez Unię (bo wiedzieliby na
      przykład, że Bruksela dopłaca do utrzymywania wysokich cen masła, więc nie może
      ono u nas stanieć jak przewidywali eksperci wybrani przez NBP).

      Akcja NBP miała dwa poważne plusy. Z jednej strony przez kilka tygodni
      konsumenci byli systematycznie informowani jak zmieniają się i będą zmieniały
      ceny. Z drugiej, zapowiedź pilnowania cen prawdopodobnie powstrzymała niektórych
      producentów przed nieuzasadnionymi podwyżkami."

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2167688.html
    • klip-klap Doplaty za pozyczone pieniadze- Przycinek 18.09.04, 23:00
      Doplaty do rolnikow za pozyczone pieniadze.
      Autor: przycinek.usa
      Data: 18.09.2004 22:41

      Czy budżetowi starczy pieniędzy na dopłaty dla rolników?
      Agata Nowakowska 18-09-2004, ostatnia aktualizacja 17-09-2004 18:02

      Minister finansów Mirosław Gronicki chce w tym roku wypłacić tylko część
      dopłat bezpośrednich dla rolników. Zamiast 4 mld zł budżet wysupła 1-1,4 mld
      zł - dowiedziała się "Gazeta".

      Podczas czwartkowego spotkania z głównymi ekonomistami banków minister miał
      powiedzieć, że będą trudności z dopłatami bezpośrednimi dla rolników w tym
      roku. - Maksymalna skala wypłat w tym roku została oszacowana na 4 mld zł,
      ale bardziej prawdopodobny jest wydatek rzędu 1-1,4 mld zł - miał według
      uczestników tego spotkania powiedzieć minister Gronicki.

      Jeszcze niedawno minister rolnictwa zapewniał nas, że wypłaty rozpoczną się
      wcześniej - 16 października, a nie jak pierwotnie zdecydowała Komisja
      Europejska 1 grudnia.

      Polski rząd przesłał do Brukseli oficjalną prośbę o przyspieszenie dopłat,
      argumentując, że pierwszy rok po wejściu do Unii jest trudny dla rolników.
      Stracili kilka przywilejów, np. dopłaty do rolniczego paliwa czy dopłaty -
      wypłacane już latem - do zbóż. Rząd chce też, by rolnicy jak najszybciej
      sięgnęli po unijne pieniądze na inwestycje, a by było to możliwe, muszą mieć,
      z czego je współfinansować.

      "Gazeta" zapytała ministra Gronickiego czy chce przerzucić ciężar dopłat na
      przyszły rok.

      - To nie to, że ja chcę przytrzymać pieniądze, ja tylko pokazuję zagrożenia.
      Czy ARiMR będzie przygotowana w sposób poprawny do wypłacania tych pieniędzy?
      Bo jeśli nie, to nie możemy ryzykować wypłat w sposób niekontrolowany -
      odparł dyplomatycznie minister Gronicki.

      Prezes ARiMR, która nadzoruje cały program dopłat, zapewniał publicznie, że
      Agencja jest przygotowana. Począwszy od 15 października, będzie w stanie
      wysyłać dziennie pieniądze ok. 30 tys. rolników. Z każdym następnym dniem ta
      liczba ma się zwiększać. W tym roku rolnicy będą dostawali np. po 503 zł do
      hektara zbóż.

      Czy według szefa resortu finansów termin 16 października jest zagrożony? - O
      tym terminie to mówił minister Olejniczak - odparł minister Gronicki.

      Tymczasem Wojciech Olejniczak jest zdziwiony: "Na ten termin zgodził się
      rząd. Nie mam żadnej informacji, by wypłaty w tym roku miały zostać
      radykalnie ograniczone. Chcemy, by jak najwięcej pieniędzy wypłacono z
      tegorocznego budżetu".

      Minister Gronicki potwierdził, że "za rok bieżący dopłaty bezpośrednie z
      budżetu powinny wynieść 4 mld zł". - Ale to wcale nie znaczy, że one są
      wypłacane w danym roku. Procedura jest taka, że część może być wypłacona w
      tym roku, a kolejna w roku następnym".

      Według ministra Olejniczaka dopłaty bezpośrednie za ten rok "to w sumie
      operacja rzędu 8 mld zł, z czego dwie trzecie wyłoży UE".

      Zapewnia, że w rezerwie budżetowej na ten rok zarezerwowano 7 mld zł, więc
      nie ma obawy, że pieniędzy zabraknie.

      Minister finansów widzi to inaczej: "Oczywiście jeśli będziemy mieli rezerwy
      i jeżeli dostaniemy wystarczającą ilość pieniędzy z Unii, to te pieniądze
      zostaną rolnikom przekazane".

      O co w tym wszystkim chodzi? Według naszych źródeł resort finansów obawia się
      kłopotów z płynnością budżetu pod koniec roku (i nie tylko budżetu, bo np.
      FUS będzie musiał zaciągnąć 2 mld zł kredytu na wypłatę świadczeń w
      listopadzie i grudniu).

      - Wypłata z budżetu 4 mld zł rolnikom oznaczałaby, że resort będzie musiał
      pożyczyć więcej pieniędzy na rynku, sprzedając papiery skarbowe. Minister
      Gronicki najwyraźniej boi się, że rentowność tych papierów niebezpiecznie
      pójdzie w górę - twierdzi jeden z analityków z którym rozmawialiśmy.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=15902407


    • klip-klap BRvUngern-Sternber - O to nie jest takie proste... 09.11.04, 11:16
      Wbrew pozorom obnizenie bezrobocia w UE nie jest mozliwe.Dlaczego?Nie jest ono
      przyczyna a skutkiem.Trzeba byzaczac likwidowac przyczyny.Po pierwsze nalezalo
      by zlikwidowac najgorsze zlo czyli Euro.Czy jest to mozliwe?Nie zgodza
      sie.Nastepnie nalezalo by zlikwidowac ,,dorobek prawny'' UE.Czyli caly ten
      zbior szalonych przepisow.Czy to zrobia?Nie przeciez dorobek prawny jest
      najwiekszym osiagnieciem UE.Nastepnie nalezalo by zlikwidowac narosla
      biurokracje.To juz jest syzyfowa praca bo biurokracja sie nie da.No i na koncu
      trzeba by bylo skonczyc z regulacja wszystkiego np rolnictwem.To juz czysta
      fantastyka.Czyli mowiac krotko nalezalo by zlikwidowac faktycznie UE,ktora jest
      zrodlem klopotow.Podatkow nie mozna obnizyc bo deficyty siegaja 4%
      PKB.Obnizenie o 1% PKB nic nie da a obnizenie np o 5% spowodowalo by bankructwo
      przy deficycie 9% rocznie po 5 latach bylo by 45% PKB a juz jest 60%.Czyli
      zadluzenie UE wynioslo by 105% PKB.Jak widac dla UE nie ma wyjscia jest to
      system NIEREFORMOWALNY...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=17336626&a=17449597
    • Gość: sceptyk Re: Hity eurosceptyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 16:59
      Czemu określa mnie Pan tak emocjonalnie neutralną nazwą "eurosceptyk"?
      Chcielibyście, żeby wszystko było po waszemu. Nie będę toczył z wami
      dyskusji na waszym polu!

      Jestem EUROWROGIEM!!!
      • Gość: siva Re: Hity eurosceptyków IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.04, 20:30
        Dzięki za wątek!Świetnie, że można poczytać coś sensownego.
        Takie małe spostrzeżenie odnośnie oponentów/euroentuzjastów. Na ogół widzą w
        przeciwnikach LPR -owców i słuchaczy Radia Maryja. Co dowodzi, że sami nie
        wiedzą, że oprócz Naszego Dziennika są dostępne w Polsce inne wydawnictwa nie
        skażone propagandą unijną albo po prosty fachowo omawiające gospodarkę, ekonomię
        itd... Oraz nie czytają źródeł zagranicznych. Czyżby opierali swoją wiedzę na GW
        i Poltyce? (A kiedy nawet tam czasem przecieknie trochę prawdy, tej nie chcą
        euroentuzjaści widzieć.)
        • przycinek.usa Bazy USA w Polsce a Unia Europejska. 21.11.05, 00:36
          No prosze, w 2003 pisalem, ze bazy USA moga byc przeniesione do Polski tylko pod
          warunkiem referendalnego NIE. Wtedy nikt mi nie wierzyl, az tu nagle okazuje
          sie, ze owszem, USA przeniosa bazy ale ... poza Unie Europejska do Rumunii i
          Bulgarii.

          Tyle razy mowilem, ze bazy USA beda w Polsce tylko wtedy, kiedy Polska nie
          wejdzie do politycznej Unii Europejskiej. Nikt sie ze mna wtedy nie zgodzil.
          Tyle razy mowilem, ze lepszy EOG. I mialem racje.


          news.bbc.co.uk/2/hi/europe/4174901.stm
          abcnews.go.com/International/wireStory?id=1321491
          usinfo.state.gov/is/Archive/2005/Nov/07-87016.html?chanlid=is
          www.defensenews.com/story.php?F=1307468&C=europe
          www.csees.net/?page=news&news_id=47485&country_id=1
    • Gość: Wrozka Dekalog pracy polskiego rzadu IP: *.bulldogdsl.com 01.05.06, 14:14
      Dekalog pracy dla Rzadu Polskiego

      1.Pobudowac wiezienia na granicy i pakowac do wiezienia przyjezdzajacych
      2.Wydawac paszporty tylko na wyjazd bez prawa powrotu
      3.Konfiskowac mienienie pozostawione w kraju na poczet grozacych kar
      4.Sporzadzic elektroniczny rejestr przestepcow podatkowych
      5.Wpowadzic system placenia zaliczen na granicy na poczet grozacych kar
      6.Wpowadzic dla pozostalej Polonii obowiazkowego podatku a nie tylko w W.B.
      7.Karac,karac i jeszcze raz karac
      8.Za wszelka cene uniemozliwiac mlodym ludziom powrot do kraju.
      9.Wprowadzic odpowiedzialnosc zbiorowa dla rodzin pozostawionych w kraju
      10.Uswiadomic Polonie,ze poslowie i senatorzy potrzebuja
    • adamibasta Re: Hity eurosceptyków 16.05.06, 18:16
      Poczytajcie o dotacjach z Unii www.msinfo.pl/faq/faqmsp.htm
    • Gość: ZM Re: Hity eurosceptyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.06, 08:54
      Człowieku, gdybym ja miał napisać listę wszystkich napisanych przez
      euroeuntuzjastów was prounijnych kłamstw, to musiałbym książkę napisać.
    • przycinek.usa Wracają z Niemiec i walczą 12.02.07, 08:32
      Dla rodzin Moskalików i Głowackich z Nart pod Jedwabnem walka o porzucony
      trzydzieści lat temu przez Niemkę Agnes Trawny dom już się skończyła. Idą na
      ulicę, bo sąd cały majątek zwrócił dawnej właścicielce - pisze "Gazeta
      Olsztyńska".

      - Tylko patrzeć kogo wyrzucą po nas - mówi Krzysztof Głowacki. W samej gminie
      Jedwabno zwrotu majątków żąda już trzydziestu Niemców. To połowa wszystkich
      roszczeń w regionie.

      Jadwiga Moskalik, sąsiadka Głowackiego zza ściany, zarzeka się, że choćby nie
      wiadomo co, nie da się wyrzucić. Tu wychowała swoje dzieci, teraz chowa wnuki,
      zapuściła korzenie. Wie jednak, że jej być albo nie być w Nartach jest teraz w
      rękach sądu, który niebawem zdecyduje, czy nowe mieszkanie ma zapewnić im
      Nadleśnictwo, czy Anges Trawny, Niemka, która wróciła na swoje. Tak czy siak
      czeka ją wyprowadzka. Pociesza się, że nie będzie z nią łatwo, bo jest już po
      siedemdziesiątce i opiekuje się schorowanym mężem, który tak jak senior
      Głowacki pracował w Lasach.

      To właśnie dzięki pracy w Lasach Moskalikowie i Głowaccy wprowadzili się do
      domu, który kiedyś należał do rodziny Agnes Trawny. Niemka wyjechała stąd w
      1977 roku po tym, jak po 13 latach starań, dostała upragnioną zgodę władz PRL
      na wyjazd do RFN. Porzuciła ponad 30 hektarów ziemi i prawie 200 metrowy dom.
      Na granicy polskie obywatelstwo. Cały jej majątek przeszedł na Skarb Państwa i
      trafił w zarząd nadleśnictwa w Szczytnie.

      Do Nadleśnictwa Głowaccy i Moskalikowie mają chyba jeszcze większy żal niż do
      Agnes Trawny. - Gdyby Nadleśnictwo sprzedało im ziemię pani Trawny nie miałaby
      raczej szans na zwrot majątku - przyznaje Andrzej Jemielita, adwokat Trawny. -
      W księgach wieczystych byliby nowi właściciele, a nie Skarb Państwa. Nie byłoby
      sprawy.

      Sąd zwrócił majątek Niemce, bo uznał, że mimo iż zrzekła się go, opuszczając
      Polskę jako właścicielka, należy się on jej z powrotem jako spadkobierczyni
      ojca, który zachował prawo do ziemi po wojnie na podstawie ustaleń poczdamskich.

      - Wystarczyłoby zmienić ustawę rozszerzając zapis, że prawo do ziemi tracą nie
      tylko opuszczający kraj właściciele, ale i ich dzieci - mówi Włodziemierz
      Budny, wójt gminy Jedwabno. - Takiego zapisu nie ma i Niemcy, mimo że stracili
      ziemię wyjeżdżając z kraju w latach 60. i 70., dochodzą teraz swoich praw nie
      jako właściciele, ale jako spadkobiercy.

      Wyrok w sprawie, którą Anges Trawny wytoczyła Nadleśnictwu w Szczytnie w 200,
      zapadł w grudniu 2005 roku. Jest prawomocny. W 2008 roku Anges Trwany będzie
      mogła zrobić w Nartach co chce. - Mówi, że pensjonat wybuduje, że wszystko
      wyburzy - mówi Jadwiga Moskalik.

      By ocenić skalę zjawiska w regionie, na polecenie wojewody starostwa
      przygotowały pod koniec ubiegłego roku raport ze złożonych w urzędach i sądach
      pozwach obywateli niemieckich przeciwko Skarbowi Państwa. Prócz gminy Jedwabno,
      o zwrot utraconych majątków na Warmii i Mazurach walczy ponad 20 Niemców. To
      dane jedynie przybliżone, bo nie uwzględniają danych z samorządów lokalnych.
      Wiadomo tylko, że i tak pozwów będzie więcej.

      - W ciągu ostatnich dwóch lat dokumenty z naszego Archiwum kopiowało ponad 50
      obcokrajowców - mówi Rafał Gelo, pracownik Archiwum Państwowego w Olsztynie. -
      Najpierw mówią, że szukają dokumentów dotyczących ich pochodzenia i przodków.
      Kończą zwykle na wypisach z niemieckich ksiąg ziemskich. Wiadomo, to wszystko
      potrzebne im będzie w sądach. Jedno jest pewne. Gdy sąd w Strasburgu zajmie się
      pozwami, które złożyło Powiernictwo Pruskie, będziemy mieli najazd Niemców.

      - Skala roszczeń niemieckich jest przerażająca. Nie ma wątpliwości, że będzie
      ich przybywało. Dlatego stworzyłem Biuro Antyroszczeniowe, w którym można
      znaleźć pomoc prawną i organizacyjną w sporach z obywatelami Niemiec,
      żądających odszkodowań lub utraconych majątków. Zapraszam do niego wszystkich
      potrzebujących pomocy - mówi Bogusław Rogalski, europoseł z Warmii i Mazur.

      - Niestety, w obecnej sytuacji prawo nie chroni Polaków przed niemieckimi
      roszczeniami. Trzeba zmienić dekret o dobrym sąsiedztwie z 1991 roku. Musi się
      tam znaleźć zapis, że sprawa utraconych po wojnie majątków, czy tych
      opuszczonych w czasach PRL- u jest zamknięta, że Niemcy nie będą zabiegali o
      ich zwrot. Póki co jednak wszystkie instytucje, w których złożono wnioski o
      zwrot ziemi, powinny grać na zwłokę. Osoby prywatne natomiast powinny zakładać
      stowarzyszenia - radzi Bogusław Rogalski.

      Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP

      • snajper55 Re: Wracają z Niemiec i walczą 12.02.07, 12:32
        przycinek.usa napisał:

        > Trzeba zmienić dekret o dobrym sąsiedztwie z 1991 roku. Musi się
        > tam znaleźć zapis, że sprawa utraconych po wojnie majątków, czy tych
        > opuszczonych w czasach PRL- u jest zamknięta, że Niemcy nie będą zabiegali o
        > ich zwrot.

        Żaden dekret nie zabroni właścicielom starania się o zwrot swojej własności. A o
        zwrocie tego domu zadecydował polski sąd na podstawie polskiego prawa.

        To bardzo dobrze, że w przypadku wyjazdu za granicę żaden sąsiad nie może zając
        naszego "opuszczonego" majątku.

        S.
    • Gość: GUEST Re: Hity eurosceptyków IP: *.rainbownet.pl 16.09.07, 21:37
      POLSKA I EUROPA
      www.domagent.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka