Gość: , panika na rynku walutowym IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 06.02.04, 00:19 Tak postanowilem to wkleic, bo ciekawe i przy okazji watek pojdzie do gory, gdzie jego miejsce. Cytuje: "PLN: Złoty bliski krachu! 05.02.2004 12:05 (aktualizacja 20:05) Złoty bije kolejny rekord, osiągając 4,835 za euro / RMF FM Inwestorzy na rynkach finansowych gwałtownie sprzedawali w czwartek złotego oraz polskie papiery skarbowe, co poskutkowało kolejnym rekordowym osłabieniem się polskiej waluty do euro do 4,8742. W momencie rekordowego osłabienia, około 15.00 odchylenie od parytetu wynosiło 3,15 proc. po jego słabej stronie, co oznacza, że złoty był najsłabszy wobec koszyka walut od listopada 1999 roku. Wieczorem złoty umocnił się do 3 proc. po słabej stronie parytetu. O 17.40 banki za euro płaciły 4,863 zł wobec 4,8 zł we wtorek wieczorem. Dolara wyceniano na 3,854 wobec 3,835 zł na zamknięciu we wtorek. "Wyprzedaż złotego, którą obserwowaliśmy w ostatnich dniach w końcu zakończyła się paniczną wyprzedażą" - powiedział PAP Marcin Bilbin, analityk Banku Handlowego (...)" A jakby ktos nie pamietal, to przypominam watek na ten temat: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=4950077&a=4950077 i forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=5835920&a=5835920 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klip wolna_galicja - "Tępy obiektywizm" czyli echa... IP: *.2.Core.net.pl 09.02.04, 19:48 Miesięcznik "Press" o "kampanii informacyjnej" w mediach (podaję za "NCzas!" - rubryka "Kto czyta nie błącdzi": "W miesięczniku "Press" kilku dziennikarzy dokonało samokrytyki. Chodzi o zachowanie polskojęzycznych mediów przed referendum. Piotr Stasiński z "GW": Przekroczyliśmy granicę między informowaniem a agitacją. Ale zaraz dodał: Gdybyśmy chcieli relacjonować każdy argument eurosceptyków, byłby to tępy obiektywizm. Dziennikarze PAP ujawnili szczegóły specjalnej odprawy w ośrodku nad Zgierzem: Przyjechali urzędnicy z KIE i kancelarii prezydenta. Sformułowano zalecenie, by depesze relacjonujące stanowisko eurosceptyków zawsze opatrywać komentarzem eurozwolenników. Gdy jeden z dziennikarzy zapytał, czy podobna zasada obowiązuje w drugą stronę, w odpowiedzi usłyszał "no, bez przesady". Tomasz Wróblewski z "Newsweeka": Zabrakło poważnej analizy sytuacji gospodarczej, co stanie się po wejściu Polski do Unii. Mam żal do dziennikarzy ekonomicznych, że nie akcentowali trudności - przecież mają świadomość, że wykorzystanie funduszy pomocowych będzie niemożliwe. Tym samym redaktor Wróblewski przyznał się, że nic nie czyta i nie ma wpływu na treść tygodnika, którym nominalnie kieruje." Tak, dla przypomnienia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robi Ujazdowski: nadrzędność prawa UE a roszczenia IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 25.02.04, 22:16 Robi wynalazl to trzeba wkleic: Uuu...zrobi sie jeszce z tego kolejna afera. Nic dziwnego, że Cimoszko unika debaty. (...)Według PiS, podczas sejmowej debaty powinny zostać wyjaśnione sprawy związane ze stosunkami polsko-niemieckimi. Jak powiedział Ujazdowski, na wniosek szefa MSZ Włodzimierza Cimoszewicza od dwóch miesięcy odwlekane jest głosowanie w Sejmie nad projektem uchwały wzywającej do zdezawuowania kampanii Eriki Steinbach w sprawie niemieckich roszczeń na ziemiach odzyskanych. "To jest pierwszy wypadek, że uchwała przyjęta zgodnie przez członków komisji spraw zagranicznych od dobrych dwóch miesięcy nie może być poddana pod głosowane plenarne" - powiedział Ujazdowski. Podkreślił, że jego partii zależy na tym, by "polskie tytuły własnościowe zostały w tysiącu procentach potwierdzone" poprzez ustawową zamianę prawa użytkowania wieczystego we własność. Według wicemarszałka Sejmu Tomasza Nałęcza, Cimoszewicz rzeczywiście przyszedł na Konwent Seniorów i "prosił o czas na wykorzystanie projektu uchwały w działaniach dyplomatycznych". Podczas kolejnego Konwentu, w którym Nałęcz już nie uczestniczył, minister miał zdać sprawozdanie z tych działań. Zdaniem Ujazdowskiego, potwierdzenie prawa własności Polaków na ziemiach zachodnich może utrudnić zgoda na przyjęcie zasady nadrzędności prawa Unii nad konstytucjami państw członkowskich. Do tej pory taka zasada nie obowiązywała, a konstytucjonaliści w Niemczech i Francji bronili wyższości konstytucji poszczególnych państw. Tymczasem - według Ujazdowskiego - z odpowiedzi Cimoszewicza na jego interpelację wynika, że "w Brukseli uzgodniono zasadę nadrzędności prawa europejskiego nad konstytucjami państw narodowych", bo - jak twierdzi wiceszef PiS - polski rząd zgodził się na przyjęcie włoskiej propozycji, by obowiązywał prymat prawa UE nad krajowym, wynikający z dotychczasowego orzecznictwa Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. "Pierwsze słyszę i wydaje mi się to wręcz nieprawdopodobne" - tak na pytanie, czy rzeczywiście w Brukseli została uzgodniona zasada wyższości prawa UE nad konstytucjami narodowymi, odpowiedział rzecznik rządu Marcin Kaszuba. "To jakaś bzdura" - powiedziała z kolei rzeczniczka Komitetu Integracji Europejskiej Ewa Haczyk. Calosc: euro.pap.com.pl/cgi-bin/europap.pl?grupa=1&dzien=0&ID=53253 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robaczek Re: Cos ciekawego IP: *.dip.t-dialin.net 26.02.04, 00:22 Czy wiecie, że od maja, po wejściu do Unii pierwsi zdziwią się właśnie urzędnicy i nasze Państwo ?! Odpowiedz Link Zgłoś
przycinek.usa Komentarze: 01.03.04, 23:35 Nie pękajcie! Przecież od 1.V. będziemy w raju:) Autor: Gość: zbyszek IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl Data: 01.03.2004 23:18 + dodaj do ulubionych wątków -------------------------------------------------------------------------------- Czyż nie obiecywali tego "wiarygodni" politycy SLD, PO, UW, a w porywach także PiS? Nagle się odmieniło? Przez niespełna rok wszystko się zesrało? To jak to naprawdę jest czcigodni panowie Kwaśniewski, Miller, Tusk, Rokita, Frasyniuk, Kaczyński (jeden czy drugi), Oleksy wreszcie? Składka na UE jest brutto czy netto? Trzeba jednak obciąć emerytury, renty, zasiłki? I broń Boże nie ruszać banków? No to jak w końcu: poprawi się nam, czy nie?:) • Hahaha! Coraz większa panika:) IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl Gość: rozbawiony 01.03.2004 22:56 odpowiedz na list To ci się narobiło! Coraz większy strach w oczach! Tyle lat "światli" Polacy pluli na Leppera, a tu masz! Ten niedouczony głupek za chwilę weźmie wszystko! Niemożliwe? Ależ jak najbardziej! A czyja to wina? A Was, Wy wspaniali! Wszelkie UW, AWS, SLD czy PO! Wystawiliście tyłki na Naród, przyszła pora na rewanż! I nie straszcie, że teraz to tylko potop! Gorzej już być nie może. Ostatkiem sił obniżacie najbiedniejszym Ich marne emerytury, renty i zasiłki. Co jeszcze gorszego może spotkać biedaków? Oni i tak gówno mają. Cała ta "troska" o przyszłość w wykonaniu SLD i PO to szczyt hipokryzji. Was już nic nie nauczy. Na śmietnik historii z Wami. Tam gdzie Wasze miejsce. • jestes "madry" jak typowy Polaczek IP: 5.2.1D* / *.prodigy.net.mx Gość: xx 01.03.2004 23:19 odpowiedz na list Cala polska opozycja to kupa holoty dbajacej tylko i wylacznie o dorwanie sie do koryta. te bestie nigdy nie sprzeciwily sie zlemu prawu wyborczemu w tym krtaju sfabrykowanemu przez PZPR dla utrzymania wladzy. W zadnym normalnym kraju nie ma partyjniackiego jak w Polsce systemu wyborczego. Tylko jednomandatowe okregi wyborcze i rzetelne komisje wyborczemoglyby wylonic w Polsce jak w innych krajach wartosciowych ludzi. W tej chwili wszyscy,ktorzy sa lub rwa sie do wladzy to holota, bez wzgledu z jakiej partii pochodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: , Gazeta Wyborcza zasluzyla na HIT. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 11.03.04, 00:25 Niebywale. Nawet GW potrafi cos napisac eurosceptycznego. Zdumiewajace. A to akurat jest istotne. Przed referendum kazdy entuzjasta mowil, ze Polacy maja prawo do decydowania o wlasnych podatkach i nikt im nie broni ich obnizac. Teraz wlasnie wychodzi dokladnie klamstwo w tej propagandzie. Bowiem widzimy, ze rzad chce, Sejm chce, obywatele chca, a Unia NIE POZWALA! Wszyscy chca taniego internetu. Wszyscy chca zniesienia VAT na internet. I co? Ano nic. Unia jest jak kazdy widzi - szkoda, ze dopiero teraz. "Unia Europejska ostrzega Polskę w sprawie VAT Robert Sołtyk, Bruksela 10-03-2004, ostatnia aktualizacja 10-03-2004 17:18 Komisja Europejska ostrzega: zaskarżymy Polskę jeśli nie wprowadzi podstawowej stawki VAT na internet - Polska doprowadzi Unię do chaosu i dżungli - ostrzegł rzecznik Komisji Europejskiej Jonathan Todd Była to reakcja na wieść o planach przyjęcia przez Sejm nowej ustawy o VAT wprowadzającej np. na internet stawki sprzeczne z unijnymi. - W interesie wszystkich państw członkowskich leży przestrzeganie unijnego prawa. Inaczej zapanuje chaos i dżungla wzajemnych posunięć odwetowych - mówił Todd. Polski rząd zadeklarował we wtorek, że chce namawiać Unię do zniesienia VAT na internet. Posłowie natomiast chcą VAT na internet znieść już teraz. Głosowanie na poprawkami do ustawy o VAT odbędzie się w czwartek lub w piątek, a za zniesieniem VAT-u są SLD, UP, PiS i PO. Bruksela i większość ministrów finansów 25 państw UE jest przeciwna przyznaniu Polsce prawa do niższej stawki VAT na internet. Todd podał przykład Finlandii, gdzie internet jest opodatkowany 25-proc. VAT, a "poziom dostępu do sieci należy do najwyższych na świecie". - - Cena usług internetowych nie zależy tylko od VAT, ale przede wszystkim od konkurencji na rynku - podkreślił Todd. To samo mówił dzień wcześniej w Brukseli minister finansów Andrzej Raczko, przeciwnik utrzymania niższego VAT na internet. Bruksela ma nadzieję, że Polska wdroży od 1 maja stawki VAT zgodne z unijnymi. Jeżeli nie, "będziemy zmuszeni wszcząć postępowanie o złamaniu prawa unijnego" - mówił Todd. Jeśli Polska swych przepisów i wtedy nie zmieni to sprawa trafi do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu, który może na nasz kraj nałożyć wysoką grzywnę. Rzecznik Komisji ostrzegł też, że każdy podmiot w Unii, który na skutek niższej stawki VAT w Polsce poniesie uszczerbek finansowy w skutek łamania zasad uczciwej konkurencji, będzie miał prawo zażądać od Polski odszkodowań. To nie jest groźba teoretyczna: niższy VAT w Polsce może skłonić świadczących usługi przez internet do przenosin nad Wisłę ze względów podatkowych. Jeśli Sejm uchwali kontrowersyjną poprawkę do VAT to czy prezydent podpisze taką ustawę? - Za wcześnie, by o tym mówić - powiedziała "Gazecie" Jolanta Szymanek-Deresz, szefowa Kancelarii Prezydenta." gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,34912,1958035.html Odpowiedz Link Zgłoś
klip-klap PABLO - Pora na podsumowanie 30.04.04, 20:47 Ponieważ pierwszy maja tuż tuż uważam iz najwyższa pora rozpocząć wątek podsumowujący. Zobaczymy co z naszych obaw sie sprawdzi co się nie sprawdzi. Zobaczymy jak wiele sprawdzi się z przepowiedni dynamicznego rozwoju i gigantycznych inwestycji eurofanów i olbrzymiego awansu cywlizacyjnego. W każdym razie proszę pamiętać że prawdy podstawowe dotyczące UE pozostają niewzruszone i są następujące: 1) UE to gigantyczna biurokratyczna narośl na Europie; jej dłubanie przy wolnym rynku musi się skończyć katastrofą ekonomczną gdyż praw ekonomii sie nie zmieni, każdy socjalizm musi upaść 2) UE to twór ograniczający suwerenność państw członkowskich a w niedługiej zapewne przyszłości to koncepcja federalnego europaństwa; to na kontynenecie europejskim musi zakończyć sie poważnymi komplikacjami 3) UE to twór antydemokratyczny; władze UE (komisja, rada) maja ogromną władzę ustawodawczą i nie odpowiadają przed nikim ani nie są w żaden demokratyczny sposób wybierane, pajacami z tych ciał unijnych (do których kieruje sie zawsze najbardziej bezpłciowe osoby vide Huebner, Prodi, Verheugen) ktoś kieruje ale z pewnościa nie są to wyborcy czy obywatele państw unii; unia rości sobie prawo do totalitarnego decydowania co maja mysleć i mówić jej obywatele, przepisy o europejskim nakazie aresztowania dla osób niepoprawnych politycznie to zapowiedź przyszłego totalitaryzmu i bezwzględnego niszczenia sił antyunijnych pod płaszczykiem walki z rasizmem, ksenofobią i antysemityzmem 4) UE to twór aprioryczny tzn wyrastajacy nie na gruncie naturalnej ewolucji historycznej tylko na zasadzie wizji pewnych politycznych wizjonerów i oszołomów ideologicznych; to typowa inżynieria społeczna mająca na celu wytworzenie nowej świadomości europejskiej; jakkolwiek by nie były szlachetne pobudki ojców założycieli, UE jak każda próba inżynierii społecznej zakończy się katastrofą - żadna nowa europejska świadomość nie powstanie, przeciwnie należy podejrzewać szybkie narastanie wrogości między narodami Europy i erupcję nacjonalizmów jak po upadku ZSRR czy Jugosławii 5) UE to stan mieszanki cywlizacyjnej mamy tu wpływy bizantynizmu niemieckiego (państwo i biurokracja), cywlizacji żydowskiej (słoniowacizna prawna) i łacińskiej (wolność gospodarcza, własność). Cywilizacja łacińska jest skutecznie eliminowana na rzecz cywlizacji żydowskiej i bizantyńskiej. Jak każda mieszanka stan ten prowadzi to kołobłedu czyli stanu upadku cywlizacyjnego: czy na gruzach naszej cywlizacji zakiełkuje islam? Bo że wraz z Unią idziemy w kierunku barbarzyństwa to chyba nie budzi wątpliwości (zabijanie osób starych i chorych zwane eutanazją, zabijanie dzieci zwane aborcją, rozbijanie rodziny etc.) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=12260330 Odpowiedz Link Zgłoś
robisc łza sie oku kręci 30.04.04, 22:49 Kiedy zakładałem ten wątek, dokładnie rok temu, nie miałem pojęcia, że tak długo przetrwa. Od jutra będziemy mogli sie przekonywac, czy mieliśmy rację, czy też nasze obawy były na wyrost. Odpowiedz Link Zgłoś
przycinek.usa Re: łza sie oku kręci 16.06.04, 17:36 za chwile ten watek wyladuje ci w archiwum, jak go nie bedziesz podciagac. Odpowiedz Link Zgłoś
klip-klap Czyli GW bijaca sie w cudze piersi 13.07.04, 23:00 "Tempo i skala wzrostu cen większość z nas zaskoczyły - nie ma co tego dłużej ukrywać. Pora przyznać się do pomyłki i zastanowić co robić, by uniknąć podobnych wpadek w przyszłości. Na pewno nie warto zaklinać rzeczywistości i udawać, że coś nie zdrożeje, kiedy w istocie ma prawo drożeć. Lepiej było uprzedzić wszystkich, że akcesja łączy się z dużym wzrostem cen, przygotować na pewien szok. Nie byłoby teraz rozczarowania i wytykania palcami przez przeciwników integracji. I na pewno trzeba uważniej dobierać ekspertów. Najlepiej takich z wyobraźnią, którzy potrafią przewidzieć co się stanie, jeśli w jednym kraju coś jest tańsze niż w sąsiednim (bo na pewno nie zakładaliby, że po akcesji drób w Polsce stanieje, jak zrobili eksperci dobrani przez NBP). Takich, którzy mają podstawową wiedzę o zasadach wspierania rolnictwa przez Unię (bo wiedzieliby na przykład, że Bruksela dopłaca do utrzymywania wysokich cen masła, więc nie może ono u nas stanieć jak przewidywali eksperci wybrani przez NBP). Akcja NBP miała dwa poważne plusy. Z jednej strony przez kilka tygodni konsumenci byli systematycznie informowani jak zmieniają się i będą zmieniały ceny. Z drugiej, zapowiedź pilnowania cen prawdopodobnie powstrzymała niektórych producentów przed nieuzasadnionymi podwyżkami." gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,2167688.html Odpowiedz Link Zgłoś
klip-klap Doplaty za pozyczone pieniadze- Przycinek 18.09.04, 23:00 Doplaty do rolnikow za pozyczone pieniadze. Autor: przycinek.usa Data: 18.09.2004 22:41 Czy budżetowi starczy pieniędzy na dopłaty dla rolników? Agata Nowakowska 18-09-2004, ostatnia aktualizacja 17-09-2004 18:02 Minister finansów Mirosław Gronicki chce w tym roku wypłacić tylko część dopłat bezpośrednich dla rolników. Zamiast 4 mld zł budżet wysupła 1-1,4 mld zł - dowiedziała się "Gazeta". Podczas czwartkowego spotkania z głównymi ekonomistami banków minister miał powiedzieć, że będą trudności z dopłatami bezpośrednimi dla rolników w tym roku. - Maksymalna skala wypłat w tym roku została oszacowana na 4 mld zł, ale bardziej prawdopodobny jest wydatek rzędu 1-1,4 mld zł - miał według uczestników tego spotkania powiedzieć minister Gronicki. Jeszcze niedawno minister rolnictwa zapewniał nas, że wypłaty rozpoczną się wcześniej - 16 października, a nie jak pierwotnie zdecydowała Komisja Europejska 1 grudnia. Polski rząd przesłał do Brukseli oficjalną prośbę o przyspieszenie dopłat, argumentując, że pierwszy rok po wejściu do Unii jest trudny dla rolników. Stracili kilka przywilejów, np. dopłaty do rolniczego paliwa czy dopłaty - wypłacane już latem - do zbóż. Rząd chce też, by rolnicy jak najszybciej sięgnęli po unijne pieniądze na inwestycje, a by było to możliwe, muszą mieć, z czego je współfinansować. "Gazeta" zapytała ministra Gronickiego czy chce przerzucić ciężar dopłat na przyszły rok. - To nie to, że ja chcę przytrzymać pieniądze, ja tylko pokazuję zagrożenia. Czy ARiMR będzie przygotowana w sposób poprawny do wypłacania tych pieniędzy? Bo jeśli nie, to nie możemy ryzykować wypłat w sposób niekontrolowany - odparł dyplomatycznie minister Gronicki. Prezes ARiMR, która nadzoruje cały program dopłat, zapewniał publicznie, że Agencja jest przygotowana. Począwszy od 15 października, będzie w stanie wysyłać dziennie pieniądze ok. 30 tys. rolników. Z każdym następnym dniem ta liczba ma się zwiększać. W tym roku rolnicy będą dostawali np. po 503 zł do hektara zbóż. Czy według szefa resortu finansów termin 16 października jest zagrożony? - O tym terminie to mówił minister Olejniczak - odparł minister Gronicki. Tymczasem Wojciech Olejniczak jest zdziwiony: "Na ten termin zgodził się rząd. Nie mam żadnej informacji, by wypłaty w tym roku miały zostać radykalnie ograniczone. Chcemy, by jak najwięcej pieniędzy wypłacono z tegorocznego budżetu". Minister Gronicki potwierdził, że "za rok bieżący dopłaty bezpośrednie z budżetu powinny wynieść 4 mld zł". - Ale to wcale nie znaczy, że one są wypłacane w danym roku. Procedura jest taka, że część może być wypłacona w tym roku, a kolejna w roku następnym". Według ministra Olejniczaka dopłaty bezpośrednie za ten rok "to w sumie operacja rzędu 8 mld zł, z czego dwie trzecie wyłoży UE". Zapewnia, że w rezerwie budżetowej na ten rok zarezerwowano 7 mld zł, więc nie ma obawy, że pieniędzy zabraknie. Minister finansów widzi to inaczej: "Oczywiście jeśli będziemy mieli rezerwy i jeżeli dostaniemy wystarczającą ilość pieniędzy z Unii, to te pieniądze zostaną rolnikom przekazane". O co w tym wszystkim chodzi? Według naszych źródeł resort finansów obawia się kłopotów z płynnością budżetu pod koniec roku (i nie tylko budżetu, bo np. FUS będzie musiał zaciągnąć 2 mld zł kredytu na wypłatę świadczeń w listopadzie i grudniu). - Wypłata z budżetu 4 mld zł rolnikom oznaczałaby, że resort będzie musiał pożyczyć więcej pieniędzy na rynku, sprzedając papiery skarbowe. Minister Gronicki najwyraźniej boi się, że rentowność tych papierów niebezpiecznie pójdzie w górę - twierdzi jeden z analityków z którym rozmawialiśmy. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=15902407 Odpowiedz Link Zgłoś
klip-klap BRvUngern-Sternber - O to nie jest takie proste... 09.11.04, 11:16 Wbrew pozorom obnizenie bezrobocia w UE nie jest mozliwe.Dlaczego?Nie jest ono przyczyna a skutkiem.Trzeba byzaczac likwidowac przyczyny.Po pierwsze nalezalo by zlikwidowac najgorsze zlo czyli Euro.Czy jest to mozliwe?Nie zgodza sie.Nastepnie nalezalo by zlikwidowac ,,dorobek prawny'' UE.Czyli caly ten zbior szalonych przepisow.Czy to zrobia?Nie przeciez dorobek prawny jest najwiekszym osiagnieciem UE.Nastepnie nalezalo by zlikwidowac narosla biurokracje.To juz jest syzyfowa praca bo biurokracja sie nie da.No i na koncu trzeba by bylo skonczyc z regulacja wszystkiego np rolnictwem.To juz czysta fantastyka.Czyli mowiac krotko nalezalo by zlikwidowac faktycznie UE,ktora jest zrodlem klopotow.Podatkow nie mozna obnizyc bo deficyty siegaja 4% PKB.Obnizenie o 1% PKB nic nie da a obnizenie np o 5% spowodowalo by bankructwo przy deficycie 9% rocznie po 5 latach bylo by 45% PKB a juz jest 60%.Czyli zadluzenie UE wynioslo by 105% PKB.Jak widac dla UE nie ma wyjscia jest to system NIEREFORMOWALNY... forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=17336626&a=17449597 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sceptyk Re: Hity eurosceptyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 16:59 Czemu określa mnie Pan tak emocjonalnie neutralną nazwą "eurosceptyk"? Chcielibyście, żeby wszystko było po waszemu. Nie będę toczył z wami dyskusji na waszym polu! Jestem EUROWROGIEM!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siva Re: Hity eurosceptyków IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.11.04, 20:30 Dzięki za wątek!Świetnie, że można poczytać coś sensownego. Takie małe spostrzeżenie odnośnie oponentów/euroentuzjastów. Na ogół widzą w przeciwnikach LPR -owców i słuchaczy Radia Maryja. Co dowodzi, że sami nie wiedzą, że oprócz Naszego Dziennika są dostępne w Polsce inne wydawnictwa nie skażone propagandą unijną albo po prosty fachowo omawiające gospodarkę, ekonomię itd... Oraz nie czytają źródeł zagranicznych. Czyżby opierali swoją wiedzę na GW i Poltyce? (A kiedy nawet tam czasem przecieknie trochę prawdy, tej nie chcą euroentuzjaści widzieć.) Odpowiedz Link Zgłoś
przycinek.usa Bazy USA w Polsce a Unia Europejska. 21.11.05, 00:36 No prosze, w 2003 pisalem, ze bazy USA moga byc przeniesione do Polski tylko pod warunkiem referendalnego NIE. Wtedy nikt mi nie wierzyl, az tu nagle okazuje sie, ze owszem, USA przeniosa bazy ale ... poza Unie Europejska do Rumunii i Bulgarii. Tyle razy mowilem, ze bazy USA beda w Polsce tylko wtedy, kiedy Polska nie wejdzie do politycznej Unii Europejskiej. Nikt sie ze mna wtedy nie zgodzil. Tyle razy mowilem, ze lepszy EOG. I mialem racje. news.bbc.co.uk/2/hi/europe/4174901.stm abcnews.go.com/International/wireStory?id=1321491 usinfo.state.gov/is/Archive/2005/Nov/07-87016.html?chanlid=is www.defensenews.com/story.php?F=1307468&C=europe www.csees.net/?page=news&news_id=47485&country_id=1 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wrozka Dekalog pracy polskiego rzadu IP: *.bulldogdsl.com 01.05.06, 14:14 Dekalog pracy dla Rzadu Polskiego 1.Pobudowac wiezienia na granicy i pakowac do wiezienia przyjezdzajacych 2.Wydawac paszporty tylko na wyjazd bez prawa powrotu 3.Konfiskowac mienienie pozostawione w kraju na poczet grozacych kar 4.Sporzadzic elektroniczny rejestr przestepcow podatkowych 5.Wpowadzic system placenia zaliczen na granicy na poczet grozacych kar 6.Wpowadzic dla pozostalej Polonii obowiazkowego podatku a nie tylko w W.B. 7.Karac,karac i jeszcze raz karac 8.Za wszelka cene uniemozliwiac mlodym ludziom powrot do kraju. 9.Wprowadzic odpowiedzialnosc zbiorowa dla rodzin pozostawionych w kraju 10.Uswiadomic Polonie,ze poslowie i senatorzy potrzebuja Odpowiedz Link Zgłoś
adamibasta Re: Hity eurosceptyków 16.05.06, 18:16 Poczytajcie o dotacjach z Unii www.msinfo.pl/faq/faqmsp.htm Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZM Re: Hity eurosceptyków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.06, 08:54 Człowieku, gdybym ja miał napisać listę wszystkich napisanych przez euroeuntuzjastów was prounijnych kłamstw, to musiałbym książkę napisać. Odpowiedz Link Zgłoś
przycinek.usa Wracają z Niemiec i walczą 12.02.07, 08:32 Dla rodzin Moskalików i Głowackich z Nart pod Jedwabnem walka o porzucony trzydzieści lat temu przez Niemkę Agnes Trawny dom już się skończyła. Idą na ulicę, bo sąd cały majątek zwrócił dawnej właścicielce - pisze "Gazeta Olsztyńska". - Tylko patrzeć kogo wyrzucą po nas - mówi Krzysztof Głowacki. W samej gminie Jedwabno zwrotu majątków żąda już trzydziestu Niemców. To połowa wszystkich roszczeń w regionie. Jadwiga Moskalik, sąsiadka Głowackiego zza ściany, zarzeka się, że choćby nie wiadomo co, nie da się wyrzucić. Tu wychowała swoje dzieci, teraz chowa wnuki, zapuściła korzenie. Wie jednak, że jej być albo nie być w Nartach jest teraz w rękach sądu, który niebawem zdecyduje, czy nowe mieszkanie ma zapewnić im Nadleśnictwo, czy Anges Trawny, Niemka, która wróciła na swoje. Tak czy siak czeka ją wyprowadzka. Pociesza się, że nie będzie z nią łatwo, bo jest już po siedemdziesiątce i opiekuje się schorowanym mężem, który tak jak senior Głowacki pracował w Lasach. To właśnie dzięki pracy w Lasach Moskalikowie i Głowaccy wprowadzili się do domu, który kiedyś należał do rodziny Agnes Trawny. Niemka wyjechała stąd w 1977 roku po tym, jak po 13 latach starań, dostała upragnioną zgodę władz PRL na wyjazd do RFN. Porzuciła ponad 30 hektarów ziemi i prawie 200 metrowy dom. Na granicy polskie obywatelstwo. Cały jej majątek przeszedł na Skarb Państwa i trafił w zarząd nadleśnictwa w Szczytnie. Do Nadleśnictwa Głowaccy i Moskalikowie mają chyba jeszcze większy żal niż do Agnes Trawny. - Gdyby Nadleśnictwo sprzedało im ziemię pani Trawny nie miałaby raczej szans na zwrot majątku - przyznaje Andrzej Jemielita, adwokat Trawny. - W księgach wieczystych byliby nowi właściciele, a nie Skarb Państwa. Nie byłoby sprawy. Sąd zwrócił majątek Niemce, bo uznał, że mimo iż zrzekła się go, opuszczając Polskę jako właścicielka, należy się on jej z powrotem jako spadkobierczyni ojca, który zachował prawo do ziemi po wojnie na podstawie ustaleń poczdamskich. - Wystarczyłoby zmienić ustawę rozszerzając zapis, że prawo do ziemi tracą nie tylko opuszczający kraj właściciele, ale i ich dzieci - mówi Włodziemierz Budny, wójt gminy Jedwabno. - Takiego zapisu nie ma i Niemcy, mimo że stracili ziemię wyjeżdżając z kraju w latach 60. i 70., dochodzą teraz swoich praw nie jako właściciele, ale jako spadkobiercy. Wyrok w sprawie, którą Anges Trawny wytoczyła Nadleśnictwu w Szczytnie w 200, zapadł w grudniu 2005 roku. Jest prawomocny. W 2008 roku Anges Trwany będzie mogła zrobić w Nartach co chce. - Mówi, że pensjonat wybuduje, że wszystko wyburzy - mówi Jadwiga Moskalik. By ocenić skalę zjawiska w regionie, na polecenie wojewody starostwa przygotowały pod koniec ubiegłego roku raport ze złożonych w urzędach i sądach pozwach obywateli niemieckich przeciwko Skarbowi Państwa. Prócz gminy Jedwabno, o zwrot utraconych majątków na Warmii i Mazurach walczy ponad 20 Niemców. To dane jedynie przybliżone, bo nie uwzględniają danych z samorządów lokalnych. Wiadomo tylko, że i tak pozwów będzie więcej. - W ciągu ostatnich dwóch lat dokumenty z naszego Archiwum kopiowało ponad 50 obcokrajowców - mówi Rafał Gelo, pracownik Archiwum Państwowego w Olsztynie. - Najpierw mówią, że szukają dokumentów dotyczących ich pochodzenia i przodków. Kończą zwykle na wypisach z niemieckich ksiąg ziemskich. Wiadomo, to wszystko potrzebne im będzie w sądach. Jedno jest pewne. Gdy sąd w Strasburgu zajmie się pozwami, które złożyło Powiernictwo Pruskie, będziemy mieli najazd Niemców. - Skala roszczeń niemieckich jest przerażająca. Nie ma wątpliwości, że będzie ich przybywało. Dlatego stworzyłem Biuro Antyroszczeniowe, w którym można znaleźć pomoc prawną i organizacyjną w sporach z obywatelami Niemiec, żądających odszkodowań lub utraconych majątków. Zapraszam do niego wszystkich potrzebujących pomocy - mówi Bogusław Rogalski, europoseł z Warmii i Mazur. - Niestety, w obecnej sytuacji prawo nie chroni Polaków przed niemieckimi roszczeniami. Trzeba zmienić dekret o dobrym sąsiedztwie z 1991 roku. Musi się tam znaleźć zapis, że sprawa utraconych po wojnie majątków, czy tych opuszczonych w czasach PRL- u jest zamknięta, że Niemcy nie będą zabiegali o ich zwrot. Póki co jednak wszystkie instytucje, w których złożono wnioski o zwrot ziemi, powinny grać na zwłokę. Osoby prywatne natomiast powinny zakładać stowarzyszenia - radzi Bogusław Rogalski. Źródło informacji: INTERIA.PL/PAP Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Wracają z Niemiec i walczą 12.02.07, 12:32 przycinek.usa napisał: > Trzeba zmienić dekret o dobrym sąsiedztwie z 1991 roku. Musi się > tam znaleźć zapis, że sprawa utraconych po wojnie majątków, czy tych > opuszczonych w czasach PRL- u jest zamknięta, że Niemcy nie będą zabiegali o > ich zwrot. Żaden dekret nie zabroni właścicielom starania się o zwrot swojej własności. A o zwrocie tego domu zadecydował polski sąd na podstawie polskiego prawa. To bardzo dobrze, że w przypadku wyjazdu za granicę żaden sąsiad nie może zając naszego "opuszczonego" majątku. S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GUEST Re: Hity eurosceptyków IP: *.rainbownet.pl 16.09.07, 21:37 POLSKA I EUROPA www.domagent.pl Odpowiedz Link Zgłoś