Gość: amber
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
08.06.03, 14:55
Onego czasu umiłowany kraj nad Wisłą nawiedził Ojciec Święty. A oni modlili
sie z nim, spiewali pieśni nabożne a na koniec wołali - Zostań z nami, zostań
z nami. A Papież rozgniewany odpowiedział im - a pocałujcież wy mnie wszyscy
w....Tu chrząknął i dalej mówił - Wracam do Italii, to kraj europejski,
zamożny, czysty, otwarty. A u was ciągle brud, smród, nędza i głupota. A
radziłem wam dobrze! A wy nad słowa moje z serca płynące woleliście słowa
głupców żądnych władzy, bez charakteru i rozumu. Moja noga tu wiecej nie
stanie.
I było tak jak powiedział a oni stali gęby rozdziawiając, czoła marszcząc a
w głowę sie drapiąc jak czynić zwykli ludzie niespełna rozumu.
Drodzy Rodacy! Niezadługo Nasz umiłowany Ojciec Świety zawita do naszej
Ojczyzny. Jak ci którzy nie poszli na referendum bądź oddali głos na "nie"
spojrzą w oczy naszego Papieża i co mu powiedzą? Że zlekceważyli jego słowa?
Że posłuchali jakiegoś Gertycha, Leppera czy innego Wrzodaka uznając, że to
są od NIEGO wieksze autorytety, że to są lepsi Polacy? I nie będzie im wstyd?
Pomyślcie drodzy Bracia i Siostry! Uszanujcie naszego Wielkiego Rodaka,
jeszcze jest czas!