karibetka
14.06.11, 17:59
Witam.Jestem kobietą, więc tematy dot.motoryzacji są mi raczej obce:)
Mam problem ze swoim 21l Peugeotem 205 i potrzebuję porady, bo sama nie wiem co mam już robić...
Zacznę od tego, że mój samochodzik, ktorego właścicielką jestem od ponad pół roku strasznie dużo pali i bierze ponad 1l !oleju na miesiąc(ale jestem już do tego przyzwyczajona, więc spoko) Problem mam od 3 dni,wcześniej samochód stał 2dni, zalany 2l świeżutkiego oleju min+regenerator. Po przejechaniu kilku km zapaliły się kontrolki temp olej, stop, olej- więc stanęłam sprawdzić co jest grane...bagnecik wskazywał olej, a po odkręceniu korka....-SZOK-kupa piachu w misce+ biały mleczny osad!!!Podjechałam do znajomego( nie mechanika) i wspólnie zdjęliśmy pokrywę miski i wypłukaliśmy i wymyliśmy płynem do naczyń niezłą garść piachu i osadu( początkowo wybierałam go łyżeczką do herbaty)Samochód niby potem jechał i teraz też nim jeżdżę...ale....gaśnie mi na niskich obrotach i co chwila świecą 3 wspomniane kontrolki- temp.olej+stop+olej. Nikt z mechaników u których byłam jnie wie SKĄD TEN PIACH? niby teraz go nie widać( bo przepłukany) NIKT też czegoś takiego nigdy nie widział więc opcje są takie- Jakiś gnój wsypał mi piachu do miski po złości,-filtr oleju się wysypał i przepuścił syf zebrany z x km do środka...nie wiem...i nikt tego nie wie
Problem tkwi w tym, że mam za tydzień oc do opłacenia( przy okazji straciłam pracę niedawno i jestem spłukana) i nie mam kasy na większe naprawy- opcji jest wiele wg mechaników u których byłam- wymiana filtru oleju, spuszczenie oleju, przepłukanie naftą, benzyną, czy czymś tam, zalanie np superolem( bo niby gęstszy) , - wymiana uszczelki miski, jakiś panewek no i pompy ewentualnie- wszyscy są zgodni, że nie ma ciśnienia oleju, że trzeba robić silnik itd itp- a ja już zgłupiałam..remont silnika przewyższa wartość samochodu, więc może lepiej od razu pojechać na szrot....ale Ludzie- ja naprawdę kocham ten samochodzik(nie zależy mi na lansie) i wiem,,że nigdy nie będzie chodził jak zegarek, tylko chciałabym, żeby jeszcze choć trochę nim pojeździć....Tylko jeśli zmienię tylko filtr oleju i przepłuczę + nowy olej( co stosunkowo jest niewielkim kosztem) i jeśli problem będzie nadal, opłacę oc - to pieniądze wyrzucone w błoto:(
Poradźcie, czy jest szansa jakimś(niekosztownym)sposobem przywrócić mój samochodzik do " świata żywych"??? No i k**** skąd ten PIACH??? Pomocy!!