sebastian78
14.04.05, 14:48
Witam wszystkich,
Otóż mam nietypowy problem. W zeszłym roku prali mi w profesjonalnym
zakładzie (myslałem że jest profesjonalny!!!) tapicerkę w samochodzie
(fotele, wykładzina itp). Po 1 dniu odebrałem samochód.Niestety okazało się
że fotele są wilgotne do tego stopnia że musieli jeszcze raz je prać i suszyć
u siebie w zakładzie - byłem bez samochodu jakies 4 dni. Ponieważ tapicerka
schła tyle czasu (nie wiem co oni z nią ku..a zrobili) wdał się pewien
nieunikniony fetor w samochodzie. W zime nie było tego czuć natomiast teraz
gdy wróciły słoneczne dni znowu czuć stęchliznę w aucie (zapach podobny do
tego jak wilgotny sweter schowa się do szafy). Szczerze mówiąc nie mam
pomysłu co z tym fantem zrobić, kupno foteli to za drogie kilkutysięczne
rozwiązanie, ponownego prania boję się i nie wiem czy jest sens. Może ktoś z
Was miał podobny problem i ciekawy jestem jak go można rozwiązać.
Natomiast co do naszych Polskich tzw profesjonalnych myjni to brak mi słów!!!
ceny od czapy a usługi do bani!
Będe wdzięczny za sugestie co z tym mozna zrobić (jeżeli można?)
Sebastian