Dodaj do ulubionych

Opowieść o LINGWISTYCE

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.04, 17:07
OPOWIEŚĆ JAK JEST NA
LINGWISTYCE Przyjaciele jeśli
mam być szczery to radzę:NIE SKŁADAJCIE papierów na lingwistykę! (szczególnie
na UMCS)
Najważniejsze- te studia nie dają tytułu magistra (wyższego wykształcenia)bo
to tylko licencjat(na UMCS)Na magisterskie trzeba będzie zdać kolejny egzamin
wstępny i jeszcze pewnie za nie zapłacić (płatne).Same studia są
straaaaaaaaasznie ciężkie. Ludzie nie śpią po nocach, nie jedzą i jak ktoś
powiedział na tej stronie: "uczą się nawet w Swięta Bożego
Narodzenia".Możecie zapomnieć o wspaniałym tzw. życiu studenckim (a póżniej
już nie będzie czasu....oj nie będzie... :-) W porównaniu z tak dobrymi
studiami jak np. ekonomia gdzie jest jeden lub nawet dwa dni wolnego w
tygodniu i intensywna nauka tylko na sesję to Lingwistyka to piekło.
Po Lingwistyce zostaje się głównie nauczycielem, bo nawet na samych
studiach gdy ktoś chce wybrać niby translatologię to chociaż jest na
dziennych musi płacić uniwersytetowi grubą forsę za taką możliwość (choć to i
tak praktycznie nic nie daje).Egzaminy też są strasznie trudne i często nawet
dobrze przygotowane osoby odpadają, bo egzaminatorzy postanowili wymyśleć coś
nowego.
Spotkałem się na tej stronie z opiniami że wykładowcy są fatalni i nic nie
umieją (podobno "gorsi od niektórych słabych nauczycieli z gimnazjum")-
oczywiście nie chciałbym tego potwierdzać (jeszcze dosięgnie mnie jakaś
straszna zemsta).
Poczytajcie co mówią: np. Ala(odsyła lepiej na anglistykę niż
Lingwistykę),lokanio(nie ma szans żeby zostać tłumaczem-a wszyscy niby o tym
marzą),Don Armando (o fatalnym poziomie i glupich wymaganiach)Gosia(nie mogła
zdążyć nawet przeczytać tego co miała się nauczyć)Miria9o fantazji
egzaminatorów)after(o wyjściu z kosmicznego egzaminu mimo posiadania
certyfikatów).Nie wiem już kto ale ktoś miał certyfikat prohiciency i nie
mógł zrobić zadania na teście,ktoś inny miał ZD z niemieckiego i CAE FCE i
mówił że nie miał szans.
To jest zwyczajnie chore! Ale znając moje doświadczenia i czytając tych
ludzi (przecież nie kłamią)mówię:"Męczenniku chcesz wybrać się na wycieczkę
do piekła-dołącz do nas razem będziemy rozkoszować się naszą udręką i
zmieniać swoje życie w koszmar"!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Maja Re: Opowieść o LINGWISTYCE IP: *.chello.pl 06.02.04, 20:53
      Szkoda, że nie napisałeś w tytule, iż chodzi Ci o UMCS. Ja jestem po lingwistyce
      UW, magistra jak najbardziej mam, przepracowania u siebie nie stwierdziłam, a
      moi koledzy i koleżanki pracują jako tłumacze (ja również uczę - bo lubię ten
      zawód).
      Oczywiście, nie przeczę, że od moich czasów na UW coś się zmieniło, ale i tak
      uważam wrzucanie wszystkich lingwistyk do jednego worka za spory błąd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka