Gość: Ewa
IP: *.chello.pl
16.02.06, 15:34
Mimo, że moje dzieci już daaaaaaaaawno wyrosły z przedszkolnego wieku,
przejrzałam ofertę publicznych i niepublicznych przedszkoli w dodatku GW.
I wiecie co? Wybitnie mi się nie podoba. A już w przedszkolach
niepubliczynych propnuje się zajęcia, którerealizowane choćby w 20% spowodują
zmęczenie dzieci.
Dlaczego przedszkola nie ograniczą się do 2-3 rodzajów zajęć typu angielski,
taniec?
Dlaczego pozostała część nie polega na zabawie z kolegami - klockami,
lalkami, słuchania CZYTANYCH bajek, zabawie na świeżym powietrzu.
Oferta typu ceramika, warsztaty teatralne, szachy, gra na pianinie służy
chyba tylko wyciąganiu od rodziców pieniędzy.
Większy zakres zajęć np. dziecięcą matematykę można poprowadzić z 5-6 latkami.
Moje dzieci w 15 roku życia zdały FCE. Są w dobrych liceach. Nie szalałam z
przedszkolną edukacją. Do 5 roku życia postawiłam na zabawę, naukę pływania i
regularny tryb życia. Dzieci chodziły do, w miarę, nrmalnego przedszkola.