Dodaj do ulubionych

Jak często robić USG

02.02.08, 23:32
Mam pytanie odnośnie częstotliwości robienia USG .
Obecnie jestem w 14 tc , USG miałam wykonywane w 6,7 i 11
tc .Pierwsze dwa wykonywał mi doktor , który przez przeszło 3 lata
pomagał mojemu organizmowi ( PCO , brak owulacji , baardzo
nieregularne miesiączki )Natomiast ostatnie doktor , który ma
prowadzić moją ciążę do rozwiązania . Niestety ( dla mnie ) jest on
zdania , iż USG powinno robić się jak najrzadziej . A ja tak
baaardzo chciałabym zobaczyć co u mojego bobasa :-) Tak jak
wspomniałam ostatnie badanie USG wykonywał mi w 11 tc i poinformował
mnie i męża , że kolejne będzie za 10 tygodni czyli w 21 tc . Czy to
nie za długa przerwa ? Zostało mi czekać jeszcze długie 7 tygodni :-(
Kolejne pytanie brzmi , kiedy można posłuchać bicia serca
dzieciaczka ? I jak się tego dokonuje ( tzn czy trzeba wykonywać
USG ? ) Mam wrażenie , że jeśli szybciej nie zaproponuję tego
lekarzowi usłyszę je dopiero w 21 tc , a bardzo bym tego nie
chciała .
Wizyty u doktora mam raz w miesiącu i tak bardzo było by mi miło za
każdym razem dowiedzieć się jak aktualnie wygląda nasze maleństwo (
bądź chociaż usłyszeć jego serduszko ) , a nie tylko suche wyniki
kolejnych badań . Czy to aż tak wiele ?
Obserwuj wątek
    • paola_k2 Re: Jak często robić USG 03.02.08, 18:06
      Jezeli ciaza nie jest w zaden sposob zagrozona i nic niepokojacego
      sie nie dzieje to nadmiar badan (w tym usg) jest zbyteczny. Rozumiem
      Cie, ze fajnie zobaczyc na ekranie monitora dziecko, ale wszystko w
      granicach rozsadku. Poza tym slyszalam opinie, ze nienarodzone
      dzieci badania usg nie lubia wiec po co je stresowac tylko dla
      wlasnej ciekawosci.
    • annubis74 Re: Jak często robić USG 04.02.08, 18:12
      mój pan doktor stosuje taką samą częstotliwośc badań 1 było w 12tc,
      teraz kolejne bedzie w 20tc. Ale serce dzieciaczka mogą usłyszeć
      przy każdej rutynowej kontroli w gabinecie gina - dzidzia jest
      podśłuchiwana za pomocą urzadzenia, które wygląda jak suszarka do
      włosów - słychać bardzo wyraźnie.
      • gawliki Re: Jak często robić USG 04.02.08, 19:34

    • badzinka Re: Jak często robić USG 05.02.08, 22:58
      Mój gin przy każdej wizycie robił mi USG, zapytałam w końcu czy to
      nie wpływa negatywnie. W odpowiedzi usłyszałam, że nauka nie
      udowodniła szkodliwego wplywu fal na malucha, chyba, że w latach 40
      w Stanach, ale wtedy to u nas nie słyszano o takich metodach. Dodał
      jeszcze, że dziecko w łonie w dobie dzisiejszej techniki narażone
      jest na taką silną emisję wszelakiego rodzaju fal, że to jedno
      badanie, które ma służyć ocenie jego kondyncji na pewno mu nie
      zaszkodzi. Osobiście nie jestem przekonana co do tego, ale zawsze
      mnie kusi, żeby podejrzec mojego malucha:) a jestem w 34 tc.
      Pozdrawiam i nie przejmuj się tak bardzo.
    • parasolka Re: Jak często robić USG 06.02.08, 10:48
      a ja jestem w Holandii gdzie jestem pod opieka tylko poloznej i tu
      przy normalnej ciazy USG jest wykonywane tylko 2 razy (12 i 20 tyg)
      takze taki post o czestych USG i lataniu do lekarza co chwile czytam
      z lekkim usmiechem na twarzy.. pozatym w trakcie ciazy jest
      wykonywane 1 badanie krwi, zadnych badan ginekologicznych, cytologii
      itp jedynie co wizyte polozna bada rekoma brzuch i sucha bicia serca
      dziecka.. to wszystko..
      • katarzynaoles Re: Jak często robić USG 06.02.08, 12:52
        Też byłabym zdania, żeby nie robić USG za często - 3X w
        fizjologicznej ciąży bez komplikacji całkiem wystarczy. Wiem, że to
        bardzo miło pooglądać dzieciaczka - ale z obserwacji wynika, że one
        same nie bardzo przepadają za tą procedurą - uchylaja się jak
        mogą :). Dyskusja o szkodliwości jest ciągle nierozstrzygnięta - są
        doniesienia o możliwych odległych skutkach. Z drugiej strony USG to
        doskonałe narzędzie diagnostyczne - i tak należy go traktować. Bez
        przesady. Ja widzę jeszcze jeden skutek nadużywania technologii -
        wcale nierzadko zdarzają się kobiety, których brzuszka nikt przez
        całą ciążę nie dotykał (np. okreslając położenie dziecka chytami
        Leopolda). I jak potem myśleć o ciąży i porodzie jako o czymś
        normalnym, jeśli malucha nie traktuje się jak człowieka, któemu
        potrzebny jest kontakt z drugim człowiekiem, tylko obiekt pomiarów i
        badań? Komputer też może być genialnym narzędziem i pomocą w
        kontakcie z innymi, ale można się od niego uzależnić i w ogóle
        przestać gadać z ludźmi :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka