22.01.09, 15:57
Mam umówioną cesarkę na 29 stycznia z powodu ułożenia dziecka
miednicowego, strasznie się boję . Może któraś mi opowie jak to
wygląda od przjścia na IP do wyjścia. Jestem takim typem , że wolę
wiedzieć najgorsze co mnie czeka niż nie wiedza. Pierwsze dziecko
rodziłam sn , ale to było 17 lat temu i dlatego traktują mnie jak
pierworódkę i dlatego cc. Dzięki za wszystko
Obserwuj wątek
    • katarzynaoles Re: Cesarka 22.01.09, 23:49
      Drogie Panie, wasze opowieści o cc będą tu bardzo na miejscu :)
      • kelly90210 Re: Cesarka 26.01.09, 14:39
        przecież cięcie cesarskie, to też poród i dlaczego tego mamy nie
        wspominać jako piękne przeżycie, kocham mojego synka, którego 9
        miesięcy noszę pod sercem i też chciałabym wspominać cięcie jako coś
        dobrego i pozytywnego, a jestem takim typem , ze nawet
        najstraszniejsze historie wolę znać i być przygotowaną na najgorsze
        niż spodziewać się czegoś miłego jak tak nie będzie.
        Myślę, że to jak odbywa się poród nie oznacza , że jest się gorszą
        lub lepszą matką.
        • katarzynaoles Re: Cesarka 26.01.09, 22:01
          Proszę wybaczyć, ale nie bardzo rozumiem Pani posta. Przecież nikt
          nie sugeruje (ani forumowiczki, ani ja), że po cc jest się gorszą
          matką. Dziewczyny, zgodnie z Pani prośbą, opisują swoje przeżycia po
          cc. Pozdrawiam :)
    • cota Re: Cesarka 23.01.09, 12:04
      Przede wszystkim nie bój sie, wszystko jest szybko i dość humanitarnie ;). Co
      szpital to obyczaj u mnie - założenie cewnika (nie boli, ale jakoś jest dramat
      wokól tego na forum - pyk i jest założony), przewożą na sale operacyjną, tam
      anestzejolog - u mnie - kazał sie nachylić, zrobił zastrzyk w kręgosłup, którego
      w ogóle nie czułam. Położyłam sie, pytał sie, czy moge ruszac nogami - już nie
      mogłam. Przyszli operatorzy, coś tam zaczęli grzebać - nic nie wiziałam, po ok.
      3-4 minutach dziecko było już na świecie - dali do przytulenia, po czym poszli
      ją mierzyć, ważyć itd. Ciebie szyją - choć nie wiesz co robią i do
      widzenia..następny prosze. Przewożą na sale położnic (lub pooperacyjną). Całość
      trwa ok 25-30 minut! szybko, na pewno mniej boli niż sn. Trzy pierwsze dni są
      cieżkie - wstawanie itd, rana ciągnie, ale dostaje sie środki przeciwbólowe. Ja
      od początku zajmowałąm sie dzieckiem. Boli, ale na pewno mniej jak po
      naturalnym. Na trzecią dobe poszłam do domu i tyle. Teraz będe miałą drugą
      cesarkę, musiałam sie troche nażebrać o nią, ale sie udało -za 3 tygodnie
      cięcie. N ie wyobrażam sobie siebie wrzeszczącej z bólu, a słychać było to z
      traktu porodowego przy naturalnym...po cc boli, ale na pewno nie aż tak
      • kelly90210 Re: Cesarka 23.01.09, 12:13
        Po to już wszystko zniosę , bo będę miała Oleczka i będę nim żyła
        zresztą za wsze można wziąść coś przeciwbólowego, chodzi mi bardziej
        o sam zabieg, czy napewno nic nie czuć i nie boli. Właśnie tyle o
        tym cewniku mówią ,że boli, ale Ty mnie uspokoiłaś. Bardzo Ci
        dziękuję.
        • dyrka Re: Cesarka 23.01.09, 13:25
          Zakładanie cewnika nie boli, ja wogóle nic nie poczułam, może to zależy od doświadczenia tego kto zakłada? Później wszystko tak jak opisała koleżanka wyżej, z tym, że u mnie sama operacja trwała chyba dłużej. Mała urodziła się o 11:10 a na salę pooperacyjną zwieźli mnie dopiero o 13. Przygotuj się na to, że możesz dostać dreszczy po operacji. Ja dostałam strasznych, trzęsło mną jak w febrze. Nie wiem czym to było spowodowane, czy reakcją na samą operację, na znieczulenie, na to, że na bloku operacyjnym jest zimno. pewnei wszystko razem plus stres zrobiły swoje. Pomogła wielka kroplówka z magnezem. Czucie w nogach wróciło szybko i wracał niestety ból. Jak tylko poczujesz, że zaczyna boleć wołaj o leki, nie ma co czekać aż się rozwinie. Najgorsze jest leżenie nieruchomo, w moim przypadku ponad 24 godziny, bo nie miał kto mi pomóc wstać, a sama się bałam i tak zaliczyłam lekki zawrót głowy. Brak jedzenia też mi dokuczał, ale ja jestem łasuchem ;)

          Pozwolę sobie podpiąć się pod ten wątek z moim pytaniem. Czy standardem przy cesarkach jest podcinanie czy też przycinanie szwów? Męczy mnie to, ponieważ na drugą dobę przy obchodzie lekarz podciął mi szwy w prawym biegunie rany i nie wiem, czy to jest związane z tą czynnością, ale zrobił mi się w tym miejscu paskudny naciek, nie chciał się bardzo długo goić, szwy się rozeszły. Zrosło się dopiero po jakimś miesiącu i mam w tym miejscu wciągniętą bliznę do środka. Dodatkowo miałam wysoką temperaturę, której nier mogli mi niczym zbić i wylądowałam na prawie tydzień na oddziale septycznym. W maju prawdopodobnie druga cesarka, oczywiste jeste, że chciałabym uniknąć powtórki z "rozrywki".
          • aniutka99 Re: Cesarka 24.01.09, 20:01
            dreszcze są po znieczuleniu.
    • mama-lideczka Re: Cesarka 23.01.09, 13:24
      potwierdzam, założenie cewnika nie boli
      natomiast paskudnie boli potem przy wstawaniu, szczególnie jak
      prześpisz się 2 godzinki, czy pozostaaniesz w bezruchu
      jeśli pierwsze dziecko urodziłaś sn to musisz się przygotować na
      stosunkowo spore utrudnienie w poruszaniu się i w opiece na
      maluszkiem (tu dużo zależy od szpitala, w jednych wspomagają
      położnice, w innych zabierają maluszka , przynoszą rzadko i oddają
      dopiero jak możesz się już sprawnie ruszać - musisz się zorientowac
      jak jest w Twoim szpitalu), osłabienie ( w końcu to operacja),
      będziesz też musiała bardziej się oszczędzać przez dłuższy czas
      przeszłam przez obydwa "typy" porodów i wydaje mi się, że ból po cc
      jednak daje się bardziej we znaki niż ten porodowy

      życzę szczęśliwego rozwiązania
      • marbra301 Re: Cesarka 27.01.09, 10:21
        Myślę że ból tak samo jak i porodowy jak i po cc to sprawa
        indywidualna. Ja miałam cc w październiku. Zakladanie cewnika nawet
        nie poczułam kiedy... znieczulenie też nie, chciaż dziwne "mrówki"
        przez chwile (ok 2 min) chodziły mi po prawej nodze w momencie
        wprowadzania cewnika w kręgosłup. Przy samej operacji czułam
        oczywiście że ktoś mnie rusza i szarpie ale to nie był ból. Można
        przeżyć Co dp wstawania to ja niestety naczytałam sie forum że to
        koszmar itd...W sumie to najbardziej bałam się wstawania a jak
        przyszło co do czego to wstałam i poszłam. Oczywiście troche
        ciągneło ale czy bolało raczej nie....Prawdą jest że po cc nie
        bedziesz od razu jak fryga wyskakiwac z łożka ale też plackiem leżeć
        nie będziesz. Mozna wstawać do dziecka i się nim zajmować tyle że
        powoli. Gwałtowne ruchy raczej nie wskazane :D. Ja cc wspominam
        miło i nie wyobrazam sobie innego porodu. Urodziłam wieczorem a rano
        zajmowałam się juz maluszkiem. Myślę ze wazna rolę gra tez
        nastawienie psychiczne mamy.
        Pozdrawiam serdecznie i życzę szczęsliwego rozwiązania
    • a.k.77 Re: Cesarka 28.01.09, 11:01
      Ja swoją wspomian bardzo milo:) dzięki zabawnym (ale taktownym)
      lekarzom i baaaardzo cierpliwym położnym. Podobnie jak ty miałam
      połóżenie miednicowe płodu. Przyjechałam spanikowana i rozpoczełam
      negocjacje z personelem. Miłe panie, zabawiając mnie i
      rozśmieszając, założyły mi cewnik i pojechałam na salę. Młody
      anestezjolog 20 min (przygotowując mnie do zabiegu) cierpliwie
      tłumaczył, czemu odradza mi narkozę, a proponuje ZZO. Zgodził się
      (pewnie żeby mnie uspokoić), że jak będę dalej czuła paniczny strach
      to zawsze może mnie uśpić. O wszystkim mnie uprzedzał, znieczulił,
      trzymał za rękę i zabawiał. Dwóch ginekologów poprowadziło zabieg
      błyskawicznie. Domyślam się, że coś podają poza znieczuleniem, bo po
      założeniu wenflonu z płynem przestałam się denerwować. A jak
      zobaczyłam synka w górze to już nie pamiętałam że leżę na stole i
      jestem szyta. Na koniec lekarz zapisał mi środki przeciwbólowe,
      które były podawane jak tylko zadzwoniłam po panie. Muszę przyznać,
      że położne były fantastyczne. Nawet wyrywane ze snu w środku nocy
      nie powiedziały złego słowa. Nie rodziłam prywatnie i nie płaciłam
      za nic:) Dziękuję personelowi ze szpitala w Wejherowie:)
      • meresanch Re: Cesarka 09.02.09, 12:34
        dlaczego ci odradzali narkozę?
        boje się najbardziej po cc leżenia (jestem migrenowcem i takie leżenie spowoduje
        u mnie koszmarna migrenę)
    • yukkaa Re: Cesarka 28.01.09, 13:54
      Witam,
      przeżyłam 2 cc, zero problemów, zero komplikacji, Sam zabieg
      absolutnie nie boli, znieczulenie nie boli (Strach ma WIELKIE
      oczy) :-)). Zabieg trwa krótko i jest zdumiewający - pyk i już małe
      śliczne krzyczy ;-)
      trzymam kciuki i życzę powodzenia!!! BĘDZIE DOBRZE ;-)

    • suso Re: Cesarka 28.01.09, 14:05
      też się bałam, ale jestem baardzo zadowolona :)
      na początku podłączono mi cewnik(nie boli), dostałam znieczulenie
      podpajęczynkowe (czy jakoś tak)i na stół. Podczas operacji
      uprzedzono mnie,że za chwilę poczuję mocny ucisk na klatkę
      piersiową, później (nawet nie wiem jak to opisać)szarpano mną w górę
      i dół, w lewo i prawo, mega dziwne uczucie, aż mąż robił wielkie
      oczy.Oczywiście po urodzeniu małej mąż przyiósł mi ją i mieliśmy
      chwilę by się razem nacieszyć. Cały czas dostaławłam kroplówki ze
      znieczuleniem i jakieś witaminowe?. Około 22 (rodziłam 0 6 rano)
      odłączono mi cewnik i z asystą 2 pielęgniarek poszłam pod prysznic.
      Być może dlatego tak późno ponieważ dostała mega dawkę znieczulenia,
      ponieważ zeszło ze mnie dopiero po 12 h (nie miałam czucia w nogach).
      Przez pierwsze dwie doby chodziłam lekko przykulona i miałam
      problemy ze wstaniem z łóżka,ale z dnia na dzień było coraz lepiej.
      Tydzień po cc chodziłam po mieście i załatwiałam różne formalności.
      Gdybym miała rodzić ponownie to tylko przez cc, mam pewne porównanie
      ponieważ nie udało mi się urodzić "normalnie" a bóle porodowe
      wspominam okropnie.
      Wiem, że każda kobieta po cc ma inne doświadczenia ale ja jestem
      bardzo zadowolna z samego porodu jak i opieki po.
      • kelly90210 Re: Cesarka 28.01.09, 16:00
        Super, naprawdę dziękuję za każde info, czuję się spokojniejsza i
        jakby bardziej wyluzowana. Fajnie , że jest to forum i ma kto
        wesprzeć. Trzymajcie kciuki jutro o 8 rano szpital, pozdrawiam
        • vanmovinia Re: Cesarka 05.02.09, 15:41
          i mi troche ulzylo, zwlaszcza inf o Wejherowie...

          Kelly, opisuj jak u Ciebie poszlo!
          • kelly90210 Re: Cesarka 09.02.09, 09:41
            Pojechałam na cc i co badanie , usg , mały się odwrócił , poród sn.
            Będziemy wywoływać , choć jeszcze do teminu niby 2 dni, tak się
            przeraziłam, że w nocy na patologi dostałam skurczy, nadół na
            porodówkę i co ...Mały to akrobata, bo ułożył się po skosie ,
            rozwarcie było już na 10 i nie mogli robić cesraki, więc użyli
            próżnociągu. Nie będę opisywać co i jak bo tu forum Dobry Poród.
            Opisałam w szpitalach - Starynkiewicza.
            Pozdrawiam
            • vanmovinia Re: Cesarka 09.02.09, 11:25
              kurcze...przeczytalam i szczerze wspolczuje.
              No po prostu masakra, ze w naszych czasach standardy szpitalne moga byc na tak
              zenujacym poziomie...I w Twoim przypadku widac, ze to nie brak kasy na sluzbe
              zdrowia tylko olewcze podejscie pracownikow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka