Dodaj do ulubionych

pożyczanie samochodu

30.09.10, 22:15
No właśnie, czy zdarza wam sie pożyczanie własnego samochodu? Dzisiaj zadzwoniła teściowa, ze w sobotę chcieliby pozyczyć. Odkąd w zeszłym roku sama im zostawiłam na tydzień bo wyjechalismy na urlop to po raz enty zwracają się z prośbą. Brak asertywności wylazł po raz kolejny, nie potrafię odmówić i dalej niechętnie, ale pożyczam.
Obserwuj wątek
    • figrut Re: pożyczanie samochodu 30.09.10, 22:21
      Jako, że samochód to dla mnie rzecz nabyta i nie tak osobista jak np. majtki, pożyczam bez problemu sąsiadowi gdy musi żonę zawieźć na badania/chemię/lampy, kuzynowi któremu się jego akurat zepsuł i kilku innym, ale jednak bliższym znajomym. Nie traktuję samochodu jak facet z opowiadań, dla którego samochód ma większą wartość niż żona.
    • kol.3 Re: pożyczanie samochodu 30.09.10, 22:24
      Generalnie to jest za droga zabawka aby pożyczać.
      Teściom/rodzicom ostatecznie można.
      • mruwa9 Re: pożyczanie samochodu 30.09.10, 22:27
        mnie samej kiedys znajomi pozyczyli samochod na kilka tygodni, gdy nagle i niespodziewanie zostalam bez pojazdu, od ktorego bylam organizacyjnie uzalezniona. My tez wspieramy znajomych w potrzebie, nie tylko rodzicow.
    • mruwa9 Re: pożyczanie samochodu 30.09.10, 22:24
      pozyczam, bez problemu.
      • zonajana Re: pożyczanie samochodu 01.10.10, 19:11
        Pozyczamy nagminnie, wymieniamy sie autami wsrod znajomych, sasiadow. Jest u nas na ulicy zasada, ze jadac na urlop, zostawia sie kluczyki sasiadom, zeby mogli np przestawic auto, czy wogole je uzyc. Wielu naszych znajomych jadac na wakacje, zostawia nam auta.

        Mam znajomego, co wieksza czesc roku mieszka w usa i wlasciwie jego auto non stop stoi pod naszym domem, traktujemy je jak nasze big_grin
    • monikaa13 Re: pożyczanie samochodu 30.09.10, 22:28
      Nikt jeszcze nigdy nie zgłosił się do nas po pożyczenie samochodu. Jeśli nawet by tak było to raczej nie pożyczyłabym, a już któryś raz to na pewno nie!
    • lola211 Re: pożyczanie samochodu 30.09.10, 22:28
      Pozyczam pod warunkiem, ze mam zaufanie do tej osoby jako kierowcy.
      • asiara74 Re: pożyczanie samochodu 30.09.10, 22:36
        Jasne, że są sytuacje kiedy trzeba pożyczyc. Gdyby nawet nie tak bliska osoba poprosiła w nagłej potrzebie to nie ma problemu. tylko ze zaczynam sie czuć trochę wykorzystywana gdyż po tym jak teściu znów usiadł za kółkiem rok temu(sama dałam na tydzień) sami zaczęli przebąkiwać, że sobie kupią jakis maly na swoje potrzeby. Minął rok i nic a w razie chęci załatwienia swoich spraw biorą po raz chyba 10 samochód ode mnie, mam wrażenie że taki układ zaczał im pasować. Dodam, że ładnych kilka lat temu szwagierka skasowała ich samochód i od tego czasu są bez.
        • kropkacom Re: pożyczanie samochodu 01.10.10, 09:02
          Jeśli czujesz się wykorzystywana to powiedz - nie. Bo co innego pożyczyć kiedy naprawdę potrzeba, a co innego być regularną wypożyczalnią smile
    • thegimel Re: pożyczanie samochodu 30.09.10, 22:46
      Żony i samochodu się nie pożycza. Jeśli to jest sytuacja pilna, to chętniej chyba bym robiła za szofera niż pożyczała auta. Normalnie pożyczam co się da bez problemu, ale do samochodu mam jakieś osobiste uczucia nie wiedzieć czemu.
      • sanna.i Re: pożyczanie samochodu 01.10.10, 10:50
        Ja mam podobnie. Zdarzyło mi się pożyczyć parę razy (bratu), ale czułam "trwogę" wink Jestem ze swoim mocno związana, w końcu jeżdżę nim codziennie.
    • minerallna Re: pożyczanie samochodu 30.09.10, 23:15
      Nie.
      Nawet rodzinie.
      Samochód to nie 5 zł, dziekuję, od lat wiem jak to może się skończyć. Niemiło dla właściciela.
      Nie i na zawsze nie.
    • perrycox Re: pożyczanie samochodu 30.09.10, 23:18
      NIgdy w życiu. Mało tego-nie daję nawet się przejechać siedząc samemu na fotelu pasażera. Samochód jest mój od początku do końca i ja jestem za niego odpowiedzialny, a poza tym źle bym się czuł widząc kogoś innego za kółkiem mojego cacka.
    • kosmitka06 Re: pożyczanie samochodu 01.10.10, 08:44
      Kiedys tak, nie było z tym najmniejszego problemu.
      Teraz już nie, po fakcie jaki zrobił nam znajomy. Tzn pożyczył od nas samochód, wiedział że jest w nim może z pół baku gazu i ok 10l paliwa. Wiedział też że będzie musiał zatankować- to chyba normalne przynajmniej dla mnie. Samochód miał być wzięty tylko na 2-3 dni po tych dniach były kolejne tel czy może jeszcze jutro, pojutrze itp. Sama powiedziałam do męża że może coś się stało i dlatego tak przeciąga oddanie. Po prawie 2 tyg nie wytrzymaliśmy i mąż podjechał do niego, a tu co? Samochód stoi, podobno nie chce odpalić. Rozrusznik czy cos tam zacięte a kolega jeszcze z pretensjami jak mogliśmy dać mu niesprawny samochód (samochód ma 5lat, jest po przeglądzie). I co się okazało? Wyjeżdżony na zero ze wszystkiego! Więc jak miał odpalić? Pozniej jak powiedział nie miał kasy zeby zatankować. W chwili obecnej jest na nas obrażony, chociaż to bardziej my powinniśmy. Dlatego od tej pory nie pożyczamy.
      Pozdrawiam
    • wiotka_trzpiotka Re: pożyczanie samochodu 01.10.10, 08:45
      do głowy by mi nie przyszło pozyczyć samochód
      zawieźć kogoś - jasne, ale pozyczac nie
      nie lubię nawet jak mój chłop wsiada i jedzie gdzies na chwilę, bo mu się nie chce swojego z garażu ruszać: fotel odsunięty, lusterka przestawione, juz nie mojo jest...
    • alba27 Re: pożyczanie samochodu 01.10.10, 08:48
      Pożyczamy ale rzadko i tylko najbliższym.
    • kropkacom Re: pożyczanie samochodu 01.10.10, 08:55
      Mogę podpisać się pod Lolą. Jak mam do kogoś z mężem zaufanie to pożyczymy. Ja nie to niestety.

      Staram się w życiu nie być kutwą, która odmawia: nie, bo nie. Samochód nie jest na tyle osobistą rzeczą aby czuć nagle dyskomfort, że ktoś w nim poza nami siedział. To nie gacie w końcu big_grin
      • pudelek09 Re: pożyczanie samochodu 01.10.10, 09:06
        M kilka razy bral moj,jak ze swoim cos pochrzanil-nie takie paliwo zatankowal,moj Tato kilka razy bral,ale mi tez dawal bez problemu jak potrebowalam.Ale najczesciej jest tak,ze prosza zeby ich gdzies zawiezc,to jeszcze kolezanka kilka razy miala taka prosbe(ja do niej tez i nie bylo problemu)
        Ale nie lubie jak nie mam autka kolo domu.Wole miec takie poczucie,ze jak cos to wsiadam i jade
    • 1nova Re: pożyczanie samochodu 01.10.10, 09:05
      Swoj pozyczam, nie mam problemu. Od kogos nie lubie pozyczac - kilka lat temu pozyczylam od Mamy auto, postawilam na jedna noc pod blokiem i... zniknal. Ukradli. Zwykle 5-letnie Clio. Oczywiscie ubezpieczone, Mama rowna kobieta nie miala pretensji (powiedziala, ze dobrze, bo kupi sobie nowe). Ale ja mam uraz. Od tej pory unikam jak ognia pozyczania od kogos. Nova
      ---------------------------------------
      Wazne sa tylko te dni, których jeszcze nie znamy
      Waznych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy
      • anka_1234567 Re: pożyczanie samochodu 01.10.10, 09:16
        ja pozyczam tylko jezeli nie koliduje to z moimi planami i jezeli mam zaufanie do tej osoby a takich jest niewiele. jednak jezeli zaczelabym czuc sie wykorzystywana to postaralabym sie dac do zrozumienia tej osobie ze troche juz przegina.
      • tacomabelle rodzicom oczywiście 01.10.10, 09:17
        Dawno dawno temu, kiedy nie mieliśmy jeszcze samochodu, często zdarzalo się nam pożyczać od nich samochód czy to na jakieś dalsze wyjazdy czy do zalatwienia spraw "na mieście". Dlaczego nie mielibysmy odwdzieczyć się tym samym? Samochód to przedmiot, a nie obiekt kultu. Np. wiosna pożyvzalismy samochod teściowi, kiedy miał stluczkę i jego wlasny stał przez tydzień u blacharza.
    • lineczkaa Re: pożyczanie samochodu 01.10.10, 09:26
      Pożyczam tylko tym, którzy na to zasługują i rodzicom jakby chcieli (ale jeszcze nigdy nie chcieli). Zresztą chętnych na mój samochód nie ma zbytnio, bo to automat i nie każdy umie na automacie jeździć. Teraz na przykład kolega wyjechał na dłużej i zostawił mi swój samochód "do popilnowania", ale że to już wysoka półka samochodowo-kwotowa to boję się nim jeździć, żeby się nic z nim nie stało wink. Ale korci strasznie.
      • asiaiwona_1 Re: pożyczanie samochodu 01.10.10, 09:31
        Mam jedną osobę, której już nie pożyczę auta - to szwagier. Kiedyś mu pożyczyłam, ba, sama zaproponowałam, żeby korzystał, bo ja leżałam 2 miesiące w szpitalu. Oczywiście wziął chętnie. Z oddaniem był problem, bo nie powiadomiłam go na tydzień wcześniej, tylko 2 dni przed zadzwoniłam, żeby oddał. W dodatku dostał z 3/4 bakiem, a oddał z rezerwą mówiąc, że dopiero wczoraj się zapaliła. W międzyczasie pożyczał na bęnzynę od mojego męża big_grinbig_grinbig_grin
        Oczywiście goopia byłam i po jakimś czasie pożyczyłam mu nawigację. Sam zapowiedział, że odda za 2 dni do wieczora. Gdy nastał już owy wieczór nawigacji nadal nie miałam. Na mojego sms z pytaniem czy odda mi dziś nawigację otrzymałam odpowiedź, że jestem złośliwa itp, bo przecież auta i tak nie używam (była zima, a ja nie miałam opon zimowych, więc auto czekało dowiosny), więc nawigacja mi tym bardziej nie potrzebna big_grinbig_grinbig_grin
    • jowita771 Re: pożyczanie samochodu 01.10.10, 09:32
      Pożyczamy bez problemu. I zawsze mamy od kogo pożyczyć, jak my potrzebujemy.
    • pitahaya1 Re: pożyczanie samochodu 01.10.10, 10:34
      Mąż czasem pożyczasmile Nie ma problemusmile)
      Poza mężem tylko brat się zgłosił. Sam doszedł do wniosku, że skoro u mnie w domu dwa a u niego żaden to jednym, moim, czyli własnym, mogę się z nim podzielić. On ma pod nosem metro, autobusy, tramwaje ale panny przecież komunikacją woził nie będzie.
      Nie zgodziłam się. Obrażony pożyczył samochód od ojca i dwukrotnie kompletnie samochody rozwalił, przez własną głupotę i brawurę.

      Gdyby zgłosil się ktoś, do kogo mam zaufanie, czemu nie.
    • default Re: pożyczanie samochodu 01.10.10, 11:02
      Nie lubię jak ktoś jeździ moim autem, no - ewentualnie mężu pozwalam smile Nie lubię też sama jeździć czyimś, kiedy ostatnio moje auto było kilka dni w serwisie, jeździłam autem szwagierki i było mi jakoś niefajnie. To już chyba wolę "pożyczaka" z serwisu. Przynajmniej wiem, że nikt mi łaski nie robi, przeciwnie - to ich obowiązek.
      Mąż pożycza czasem któreś ze swoich aut, z tym że to "lepsze" wink tylko najbardziej zaufanym przyjaciołom.
    • burza4 Re: pożyczanie samochodu 01.10.10, 12:23
      Nie zdarza mi się pożyczać, nikomu z rodziny by do głowy nie przyszło, żeby tego oczekiwać.
      Nie znoszę nawet jak mój mąż go prowadzi. Gdyby ktoś prosił - odmówiłabym, ewentualnie zawiozłabym gdzie trzeba, ale łatwiej byłoby mi znieść skorzystanie z mojej szczoteczki do zębów niż z samochodusmile.

      Nawet jeśli nie mam żadnych planów - to po prostu lubię być mobilna, nie będę ograniczać sobie możliwości spędzania czasu. Naucz się mówić "nie da rady, bo sama będę potrzebować"
      • asiara74 Re: pożyczanie samochodu 01.10.10, 14:06
        Naucz się mówić "nie da rady, bo sama będę potrzebować"

        W końcu to kiedyś zrobię. Jak odmówię raz, drugi to może zajarzą, że już dość pożyczek.
    • e.mama.s Re: pożyczanie samochodu 01.10.10, 14:11
      pożyczać można ale co będzi jak ci go stuknie.
    • fo-o Re: pożyczanie samochodu 01.10.10, 14:13
      nie lubię sytuacji jak ktoś chce ode mnie samochód pożyczyć..naprawdę jestem chętna do pożyczania wszystkiego, ale mój samochód jest jednie na moją wyłączność, a szczególnie po tym jak znajoma opowiedziała mi historię, że raz pożyczyła koleżance samochód, a ona zamiast benzyny bezołowiowej nalała zwykłą, przez co cały przewód paliwowy był do wymiany...oczywiście ona zapłaciła za naprawę, ale przez ładnych parę dni dziewczyna została bez samochodu
    • volta2 Re: pożyczanie samochodu 01.10.10, 14:17
      ja mam auto tak stare, że nawet ac mu nie funduję, przez ostatnie półtora roku samochód był w użyciu przez kuzynkę, ostatnio, od kwietnia jeździ nim kolejny kuzyn.

      warunek jest taki, że jak przyjeżdżam do polski to samochód na ten czas wraca do mnie.

      nie mam z tym żadnego problemu a nawet się cieszę, że ktoś go chce przepalić od czasu do czasu.

      inna sprawa, że tym drugim autem, lepszym i droższym tak lekko bym nie dysponowała(i dlatego przed wyjazdem go zhandlowałam)

      nie używam i nie pożyczam aut cudzych, z wyłączeniem aut rodziców, ale to raz, że sporadycznie przejechać z punktu a do b, lub wówczas, gdy nasz trafiał do naprawy. odkąd mieliśmy 2 samochody takie sytuacje miejsca nie miały.
      od czego są taksówki i komunikacja miejsca?
    • hamerykanka Re: pożyczanie samochodu 01.10.10, 18:47
      Pozwalam tylko mezowi pozyczyc-). Jesli znajomi chca cos wiekszego przewiezc (mam SUVa) to prosza mnie o to, a ja jestem za kierowce. Inna sprawa ze nigdy nawet za benzyne nie zwrocili, a w druga strone to nie sa chetni pomagac...
      • czarnysceptyk Re: pożyczanie samochodu 01.10.10, 18:59
        macie rację:ŻONY,KOSIARKI I SAMOCHODU nie pożycza się
    • tomelanka Re: pożyczanie samochodu 01.10.10, 20:42
      pozyczamy tej najblizszej rodzinie, ktora wiemy ze sie zrewanzuje
      czyli moj brat, moja mama, moj tata, jego brat, amen
      jak trzeba do szpitala podjechac czy cos z jakims sasiadem lub znajomym, to maz robi za szofera, ale on ma miekkie serce wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka