Dodaj do ulubionych

Pijani rodzice

06.06.13, 21:27

Kiedys tu był taki wątek, w którym napisałam, że nie wyobrazam sobie picia alkoholu, jezeli w domu jest dziecko, czy dzieci, bo gdyby sie coś stało to...

Zostałam wyśmiana i nazwana paranoiczką.

Czyzby to ematka była?:

wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,W-Zakopanem-zmarlo-dziecko-ktorym-opiekowali-sie-pijani-rodzice,wid,15711290,wiadomosc.html
Nie, nie sądzę, żeby wina była po stronie rodziców, po prostu pech. Ale nie dość, że zmarło im jedyne dziecko, to jeszcze może zostaną oskarżeni. Współczuję.




forum.gazeta.pl/forum/w,567,138911817,138911817,_Jak_widzi_cie_dziecko_kiedy_jestes_pijany_.html
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: Pijani rodzice 06.06.13, 21:45
      To ja też, Andabo, jestem paranoiczką.
      Wyrzutów sumienia tym rodzicom nie zazdroszczę.
      • aneta-skarpeta Re: Pijani rodzice 06.06.13, 21:51
        sytuacja straszna- sama bym nie piła przy opiece nad tak małym dzieckiem

        a juz nie wyobrazam sobie pic aż tak- to było starszliwie głupie

        ale wszystko wskazuje na to, że to był po prostu straszliwy zbieg okoliczności

        sama nie wiem
        • andaba Re: Pijani rodzice 06.06.13, 21:57
          "Aż tak"? Ojciec miał 0,5 promila. Trudno powiedzieć, żeby był zalany w trupa. A jednak "pijany"...

          Nie, nie sądzę, żeby byli winni, mimo mojego stosunku do picia alkoholu.
          • mamaemmy Re: Pijani rodzice 06.06.13, 22:49
            Hmm
            Kiedys pisałam nt niepuszczania 6-7 letnich dzieci samopas bez opieki,to tak a propos artykułu o blizniaczkach 7 letnich które utopiły się ,gdyż załamal sie pod nimi lód uncertain
            Tez połowa z ematek stwierdziła,że to nieszczesliwy przypadek,i ze przesadzam,że biedni rodzice (Andabo,Ty również brałas udział w tej dyskusji.....) .Szczekania zamilkły
            kiedy wyszl na jaw,że rodzice byli pijani w sztok i dlatego nawet nie wiedzieli gdzie
            sa dzieci sad
            Dla mnie to od początku była PATOLOGIA.
            Dla większosci forum emamy-dopiero po drugim artykule.
    • esr-esr Re: Pijani rodzice 07.06.13, 09:33
      jest chyba różnica w wypiciu piwa przy kilkulatkach a 1,5 miesięcznym dziecku wychodzącym z choroby? i generalnie spożywanie alkoholu w takiej ilości, żeby mieć 2 promile, mając niemowlaka w domu uważam za skrajną głupotę bez różnicy czy to matka, czy ojciec. w tym przypadku ja osobiście sądzę, że wina leży po stronie rodziców.
      • gazeta_mi_placi Re: Pijani rodzice 07.06.13, 13:04
        Chyba lepiej napić się przy niemowlaku który tylko leży w łóżeczku niż przy kilkulatku, który jest bardzo mobilny i miewa różne pomysły.
        • ma_dre Re: Pijani rodzice 08.06.13, 23:40
          A moze lepiej po prostu nie pic??? Nie da sie? Wspolczuje uncertain
    • gryzelda71 Re: Pijani rodzice 07.06.13, 09:41
      Pech.
      Ale 2 promile to chyba trzeba więcej niż piwo czy szklanka wina.
      A niepijące matki jak dziecko chore nie śpią tylko cały czas siedzą nad nim?
      • kropkacom Re: Pijani rodzice 07.06.13, 09:46
        Jak moje chorują to w nocy wstaje i kontroluje.
        • gryzelda71 Re: Pijani rodzice 07.06.13, 09:50
          No ale miedzy jedną kontrolą,a druga upływa czas. Dziecko może umrzeć.
          Tylko nie zarzucać mi tu,że popieram chlanie.
          • kropkacom Re: Pijani rodzice 07.06.13, 09:52
            Bezsprzecznie mieli pecha, ale...
            • gryzelda71 Re: Pijani rodzice 07.06.13, 14:09
              Właśnie,ale....Pecha mogą mieć tylko trzeźwi.
      • ma_dre Re: Pijani rodzice 09.06.13, 00:19
        Ja z pijacych, co prawda pijam tylko czerwone wino i okazjonalnie piwo, ale gdy dzieci byly chore to po prostu czuwalam przy nich, jesli trzeba cala noc. Zwlaszcza w pierwszym roku zycia. Nie w glowie bylo mi picie jakiegokolwiek alkoholu w tych chwilach. Wydaje mi sie to zupelnie naturalne. Tobie nie???
        • gryzelda71 Re: Pijani rodzice 09.06.13, 08:06
          Jeszcze pytanie,co znaczy czuwać nad dzieckiem.Bo szczerze wątpię że 24 godziny siedzisz na dzieckiem,zwłaszcza jak śpi.Nie ja tak nie czuwałam, nie udało mi się siedzieć nad nim 24 godziny przez 10 dni bez chwili snu(pisze o noworodku,nad starszymi tym bardziej nie siedziałam cała noce)
          I czy wypicie przez tych konkretnych rodziców spowodowało śmierć,lub w znaczący sposób przyczyniło się do niej?Ale brzmi zachęcająco,matka pijana ojciec mniej,dziecko chore,żeby tych ludzi zlinczować.
        • misiowamama-2 Re: Pijani rodzice 26.06.13, 11:38
          ma_dre napisała:

          > Ja z pijacych, co prawda pijam tylko czerwone wino i okazjonalnie piwo,<

          Mam podobnie wink

          > ale gdy dzieci byly chore to po prostu czuwalam przy nich, jesli trzeba cala noc. Zwla
          > szcza w pierwszym roku zycia. Nie w glowie bylo mi picie jakiegokolwiek alkohol
          > u w tych chwilach. Wydaje mi sie to zupelnie naturalne.<

          Dokładnie. Jeśli dziecko jest chore nigdy nie napiję sie alkoholu. Choćby nie wiem jaka okazja była. Po pierwsze dlatego, że w takich momentach należy w razie potrzeby reagować szybko i racjonalnie, a alkohol ewidentnie temu nie sprzyja. Ponadto , co widać po przytoczonej historii, takie postępowanie, mimo, że niezamierzone może doprowadzić do przykrych konsekwencji, jakimi jest śmierć dziecka. Nie mówiąc o późniejszych mediach, nagłówkach typu " patologia, alkoholicy, pijani rodzice" itp.
          Myślę, że tutaj to po prostu nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Trudno powiedzieć co by było, gdyby.... Jedno jest pewne, dziecko nie żyje, a rodziców do końca życia będzie prześladowała myśl typu " gdybym był trzeźwy/była trzeźwa, to może dziecku nic by się nie stało..."
          Tak myślę ...



          -
          <"Byłam idealną mamą... dopóki nie urodziłam dzieci"!>
      • asia_i_p Re: Pijani rodzice 09.06.13, 08:19
        Po alkoholu chyba sen jest głębszy. Z drugiej strony pamiętam, że kiedy córka była mała i miała gorączkę, to rzeczywiście bałam się pójść spać i przesiedziałam całą noc z nią na kolanach.
        • gryzelda71 Re: Pijani rodzice 09.06.13, 08:29
          To dziecko wychodziło z choroby.
          Ja nie dałam rady przez całą chorobę siedzieć na dzieckiem i nie spać.Noc tak,dwie tak cały czas nie.Podziwiam,że potraficie.
    • gazeta_mi_placi Re: Pijani rodzice 07.06.13, 13:02
      Nie wyobrażam sobie aby nie pić alkoholu przez 18 lat aż do ukończenia przez dziecko pełnoletności.
      To przesada.
      Na wakacjach widziałam rodziców raczących się piwem (często niejednym).
      • noname2002 Re: Pijani rodzice 07.06.13, 14:08
        Na wakacjach widziałam rodziców raczących się piwem (często niejednym).

        No właśnie, często na wakacjach widuję czerwonych na twarzy tatusiów z piwem w jednej ręce a rączką kilkulatka w drugiej i jakoś nikt policji nie wzywa (tak a propos wątku o odbieraniu dziecka będąc pod wpływem)
        • iwoniaw Re: Pijani rodzice 07.06.13, 14:16
          No jednak co innego wydawać dziecko, nad którym się sprawuje opiekę bez zainteresowania się, kto to i w jakim stanie, a co innego monitorować przechodniów, których ogólny wygląd i zachowanie nie wykracza ewidentnie poza normę. Gdyby coś się stało (np. dziecko wybiegło na jezdnię pod koła samochodu) to taki tatuś pewnie zaraz zostałby opisany jako "sprawujący opiekę nad małoletnim pod wpływem alkoholu", w 99% jednak on będzie tylko tatusiem czerwonym na twarzy, który doholuje dziecię bezpiecznie w domowe progi. I wcale nie uważam, że to źle - dyskusja bowiem jest już na etapie, że zaraz pojawi się postulat, iż policja powinna chodzić po domach prywatnych i wyrywkowo badać alkomatem ludzi - jeśli gdzieś jest nieletni i jednocześnie zero dorosłych z 0 promili, to sprawa w sądzie?
        • ma_dre Re: Pijani rodzice 09.06.13, 00:37
          Nikt czyli ty tez nie? Mimo ze cie to oburza i uwazasz takie zachowanie za naganne?
    • iwoniaw Zastanawiam się, na czym polegało to "narażanie 07.06.13, 13:36
      zdrowia i życia dziecka", które rodzicom zarzuca prokuratura. Dziecko normalnie spało w łóżeczku i nic nie wskazywało na to, że się obudzi przed porankiem czy że wystąpią komplikacje. MIMO TEGO rodzice byli dość czujni, że zorientowali się, że coś jest nie tak - choć była noc i gdyby po prostu spali zamiast pić i zaglądać do dziecka, to IMO nikt by im niczego nie mógł zarzucić. A tutaj aż "narażanie", bo gdy dziecko spało, to wypili butelkę wina do wieczornego filmu?
      • gazeta_mi_placi Re: Zastanawiam się, na czym polegało to "narażan 07.06.13, 13:45
        Dokładnie, niech robią tak dalej to przyrost naturalny spadnie do zera, z jednej strony dzieciom na coraz więcej się pozwala i robią co chcą, z drugiej strony coraz więcej wolności odbiera się rodzicom.
      • misterni Ilość wykrytych u nich promili może wskazywać np 08.06.13, 00:18
        na taką sytuację - państwo wypili razem dwie/dwie i pół butelki wina - pan 2-3 kieliszki, pani więcej. Pani, ponieważ prawdopodobnie jest dużo drobniejsza, wyszło więcej promili. To nie jest jakaś oszałamiająca ilość i wcale nie musi oznaczać, że państwo są menelami. Sądząc po wieku dziecka (1.5 m), pani dopiero zakończyła połóg i być może chciała się rozluźnić przed rozpoczęciem współżycia - nie wiem jak Wy, ale dla mnie ten pierwszy raz po połogu zawsze był czymś, czego się lekko obawiałam (ja akurat nie piłam, bo karmiłam).
        Myślę, że to straszny wypadek i nieszczęście dla tych ludzi.
        • gazeta_mi_placi Re: Ilość wykrytych u nich promili może wskazywać 08.06.13, 12:10
          Dokładnie. Poza tym zauważyłam, że im ktoś pije mniej alkoholu tym potem dużo łatwiej upija się nawet małą ilością.
          Pamiętam jak kiedyś miałam dwa miesiące abstynencji alkoholowej po czym upiłam się jednym piwem.
        • ma_dre Re: Ilość wykrytych u nich promili może wskazywać 08.06.13, 23:43
          wypili razem ponad 2 butelki wina? Flacha na glowe? I ty ich tlumaczysz? A co wg ciebie jest oszalamiajaca iloscia? Na smierc?
          • misterni Re: Ilość wykrytych u nich promili może wskazywać 08.06.13, 23:49
            No nie jest. 2 butelki wina to jest 5 jednostek po 150 ml (średnie kieliszki do wina) każda. To nie jest oszałamiająca ilość.
            Ktoś ze słabszą głową może i będzie pijana, ale rosłego chłopa taka ilość nie ruszy.
            • ma_dre Re: Ilość wykrytych u nich promili może wskazywać 08.06.13, 23:55
              ale kobiete juz tak. No i nie oszukujmy sie, nawet roslemu chlopu zmienia sie "sposob widzenia swiata" po butelce wina... to juz nie jest stan trzezwosci. No i nie teoretyzuj. Wydaje mi sie ze wino nie jest twoim ulubionym trunkiem. Wyglada, jakbys bazowala swoja wypowiedz tylko na napisach na etykietce tekscie z ksiazki kucharskiej. Butelka wina to 13% alkoholu. 2x wiecej niz piwo.
              • misterni Re: Ilość wykrytych u nich promili może wskazywać 09.06.13, 00:00
                Nie teoretyzuje, pijam wino. Przeciętne stołowe ma 11% alkoholu.
                Ja głównie pijam wino mojego męża, o nieco większej mocy. Po kilku kieliszkach bywam na rauszu, ale nie jestem pijana.
                A tutaj mamy do czynienia z przypadkiem kiedy pan wypił niewiele, pani sobie pozwoliła na więcej. Dziecko było dopilnowane nie mniej, niż gdyby poszli normalnie spać, przy czym gdyby spali, to pewnie zorientowaliby się, że dziecko nie żyje dopiero rano.
                • ma_dre Re: Ilość wykrytych u nich promili może wskazywać 09.06.13, 00:07
                  No to powiedz szczerze czy w tej sytuacji, gdy male dziecko chore, pomyslalabys by wypic 2 i pol butelki wina do kolacji??? Ja nie.
                  • misterni Re: Ilość wykrytych u nich promili może wskazywać 09.06.13, 00:16
                    Nie wiem, moje dzieci w niemowlęctwie w ogóle nie chorowały, a ja karmiłam, więc nie piłam, mój mąż pije średnio jedno piwo na rok wink
                    Znając siebie, gdybym miała niemowlaka chorego, to pewnie wzięłabym go do łóżka i czuwała nad nim, ale to dziecko było po chorobie, nie w trakcie. Daleka jestem od osądzania tych rodziców i tak mają przekichane, pewnie będą się obwiniać do końca życia, nawet jeśli sąd oddali zarzuty.
                    • ma_dre Re: Ilość wykrytych u nich promili może wskazywać 09.06.13, 00:23
                      Nie gdybaj i nie mierz innych swoja miara. To nie ma sensu. Nie znasz ich. Niestety, sa ludzie, co po nich jak po kaczce. Nie mowie ze oni tak akurat maja, ale zycie nauczylo mnie ze tacy ludzie istnieja. Osobiscie mam odwage potepiac pewne zachowania. Picie, gdy sie ma pod opieka niemowle do takowych nalezy.
                      • misterni Re: Ilość wykrytych u nich promili może wskazywać 09.06.13, 00:26
                        Nie sądzę, żeby w tym przypadku spływało. W końcu mimo tego, że pili, do dziecka zajrzeli, chociaż byli przekonani, że śpi.
                      • gryzelda71 Re: Ilość wykrytych u nich promili może wskazywać 09.06.13, 08:09
                        Idź na całość.Picie ludzi mających dzieci jest naganne. Koniec kropka.Alkohol nie jest dla rodziców.
    • marianna1970 Re: Pijani rodzice 07.06.13, 13:39
      Bo przecież picie tego syfu dla rozrywki to nic najważniejsze jest się nawalić a dzieci to nieważne
      • berdanka Re: Pijani rodzice 08.06.13, 00:00
        Być może u ciebie w domu tak jest. ale jednakowoż nie wszyscy mają takie priorytety.
    • aagnes Re: Pijani rodzice 07.06.13, 13:48
      Dopiero co byl watek o kladzeniu dzieci spac i znakomita wiekszosc radosnie twierdzila, ze dzieciaki chodza spac o 22, 23 podczas gdy one (matki znaczy sie) swietnie sie bawia i piwka napija itp itd.
      tam to juz sie w ogole nie wypowiadalam, ze to jest patologia i brak wyobrazni i kompletne wdupiemanie swojego dziecka.
      na razie tylko dwa razy wzywalam policje do "zabawowych" rodzicow, ktorym podczas szampanskiej zabawy dzieci (male) wylecialy z glowy.
    • eilian Re: Pijani rodzice 07.06.13, 20:10
      No jeśli wg. Ciebie wypicie alkoholu+ bycie pijanym to rzeczywiście...
    • mynia_pynia Re: Pijani rodzice 07.06.13, 20:42
      I dlatego karmienie butelką jest ZŁE ! wink
    • berdanka Re: Pijani rodzice 07.06.13, 23:54
      Nie chcę bronić patologii. Jednak też nie stygmatyzujmy zwykłego życia. Mąż miał 0,5 , czyli niemalże nic.
      I w ilu domach jest taka zasada - ja piję a ty nie bo opiekujesz się dzieckiem.
      Ostatnio wyszliśmy ze znajomymi ( i z dziećmi) na pizze - każde z nas zjadło kawałek pizzy (łoż patologia pizze żre a nie obiad ugotowany przez żonę, koniecznie żonę )i każde z nas wypiło jedno ( słownie jedno ) piwo. Ale ile przy tym mieliśmy wątpliwości - bo co byśmy powiedzieli SŁUŻBOM gdyby COŚ SIĘ STAŁO. Wyszłoby , że jesteśmy patologią do kwadratu. No to teraz pruderyjniaki do działa - zjedzta mnie.
      • virtual_moth Re: Pijani rodzice 08.06.13, 00:35
        Ja cię nie zjem, facet wypił moze 1-2 piwa. W wielu krajach mógłby prowadzic samochód. Prawdopodobnie umówili sie, ze laska ma tego wieczora "wolne", facet monitorował co z dzieckiem, wezwał pogotowie. Gdyby na drugi dzien wezwał, to nie byłoby sprawy, bo byłby trzezwy.
        Teraz zeby miec dziecko to 100% trzezwosci do osiemnastki, kolejny powód do tego, by darować sobie ten biznes, za który bardzo łatwo trafic za kratki.
        • gazeta_mi_placi Re: Pijani rodzice 08.06.13, 12:11
          A dzietność spada.
          • rhysmeyers22 Re: Pijani rodzice 08.06.13, 13:40
            jasne ,patologia do kwadratu,napili sie jakiegos piwa czy wina ,a powinni poczekac az dziecko 21 skonczy ,ojp co za kraj swietych ludzi ,prawdopodobnie mieli ogromnego pecha i byc moze dziecko i tak by zmarlo bez wzgledu na ilosc promili we krwi rodzicow ,te wszystkie swietojebliwe mamuski to waruja przy lozku 24/7 jak rozumiem wraz ze sprzetem do reanimacji dziecka .jeszcze jeden dowod na kompletny mentalny zascianek i ciasnote umyslu tego biednego kraju.
            jedyne co,to ze moglo jedno z nich w ogole nie pic w razie w to mieli by swiety spokoj-mamuska mogla sie wyluzowac i tyle.
            • ma_dre Re: Pijani rodzice 08.06.13, 23:51
              uderz w stol.... nie, niekoniecznie trzeba byc swietojebliwym kotku, aby byc rozsadnym i przewidujacym uncertain Trzeba po prostu byc WOLNYM od nalogu alkoholowego. Nie wyobrazam sobie strzelic kielicha, gdy dziecko chore i troska o niego nie pozwala spac. To nie luzactwo, to glupota.
              • rhysmeyers22 Re: Pijani rodzice 09.06.13, 13:09
                uderz w stol?jezu jaka ty zajadla jestes,masz jakis osobisty problem z alkoholem?w domu pili?czy jak.widzisz wszystko zero-jedynkowo naprawde?picie czgokolwiek z procentem=nalog?wow wspolczuje traumy.i nie,nie popieram ani picia w ciazy ani z maluchem u boku ale tu akurat sytuacja jest kuriozalna w pewnym sensie bo robi sie potworow z ludzi ktorzy po prostu pewnie chcieli sie wyluzzowac itp ,jedyne co to ze jedno moglo sie powstrzymac i bylby spokoj.
      • ma_dre Re: Pijani rodzice 08.06.13, 23:47
        Pojecia ci sie pomylily, to nie pruderia, to rozum, rozsadek... No ale skoro nie potraficie sobie odmowic jednego piwska, to ja wspolczuje.
        • rhysmeyers22 Re: Pijani rodzice 08.06.13, 23:57
          to co twierdze jest proste-mieli pecha.posiadanie dziecka nie oznacza rezygnacji ze wszystkich dobr doczesnych wsrod ktorych jedzenie i picie zajmuja poczesna role lol ,jedno z nich nie powinno pic i to tez stwierdzilam.proste jak budowa cepa wydawaloby sie.
          • ma_dre Re: Pijani rodzice 09.06.13, 00:14
            A kto tu mowi o rezygnacji ze wszystkich dobr doczesnych? Nie stronie od alkoholu, od jedzenia jeszcze mniej. Cala rodzina chodzimy do najrozmaitszych swiatyn rozrywki. Moje dzieci byly z nami dziesiatki, jak nie setki razy w restauracji. Inne przyjemnosci tez staramy sie uprawiac w miare mozliwosci.
            ALE wybacz, wypicie 2 i pol butelki wina we dwojke do kolacji, gdy dziecko chore i trzeba przy nim czuwac, bo nie wiadomo czy mu sie nie pogorszy, najzwyczajniej nie przyszloby mi do glowy! Wydaje mi sie sprzeczne z obowiazkiem rodzica. Ojciec moich dzieci ma podobnie.
            Proste jak budowa cepa wydawaloby sie, a jednak nie. Nie dla wszystkich.
            • larrisa Re: Pijani rodzice 09.06.13, 00:20
              Ale to dziecko nie było chore. Z artykułu wynika, że zmarło na skutek powikłań PO chorobie.
              • ma_dre Re: Pijani rodzice 09.06.13, 00:27
                No i co to zmienia? Dziecko dopiero co wyszlo z choroby a ta 2 promile we krwi??? To normalne jest? 2 promile to juz jest calkiem ladne zalanie ryja.
                ------------------------------------------------
                Dzisiaj poszczę, bo jutro na plażę big_grin
                • rhysmeyers22 Re: Pijani rodzice 09.06.13, 00:29
                  ale maz mial 0.5 wiec bez przesady.na pewno nie powinni pic oboje jak juz jedno sie chcialo wyluzowac to jedno a drugie w razie w czuwa.
                • misterni Re: Pijani rodzice 09.06.13, 00:30
                  Ale mąż miał pól promila - to jakieś 3 kieliszki wina wypite w ciągu 2 godzin. Dla faceta tyle co nic.
                  • bi_scotti Re: Pijani rodzice 09.06.13, 01:00
                    Jezeli to, co podaje ten krotki tekst to "cala prawda i tylko prawda" o sprawie, to ja nie bardzo widze jak mozna im bedzie cokolwiek udowodnic. Pijani nie byli, dziecko nie mialo zadnych sladow jakiejkolwiek przemocy, sekcja rownie dobrze moze wykazac SIDS czyli de facto brak jednoznacznych przyczyn zgonu. Strasznie to jakies sensacyjne i kompletnie niepotrzebne. A juz idea niepicia w ogole gdy sie ma dzieci jest po prostu warta odcinka Monty Python big_grin
                    • ma_dre Re: Pijani rodzice 09.06.13, 01:04
                      No jesli idea nie picia w ogole przekracza twoje mozliwosci umyslowe to pozostaje mi zlozyc ci wyrazy wspolczucia.
                      • misterni Re: Pijani rodzice 09.06.13, 01:29
                        I po co te prztyczki? Przecież jej nie chodziło o ideę niepicia w ogóle (np zdeklarowaną abstynencję), tylko ideę niepicia z powodu dzieci.
                • gryzelda71 Re: Pijani rodzice 09.06.13, 08:35
                  Czyli jak pisałam,masz dzieci nie pijesz.Bo dziecko będzie albo chore,albo po chorobie,albo przed chorobą,także 0 alkoholu.
                  • kropkacom Re: Pijani rodzice 09.06.13, 08:58
                    Wiesz, jasne zasady zmieniłyby tą grę w kotka i myszkę, która przy takich smutnych historiach się odbywa. Albo dopuszczamy jakiś niewielki procent alkoholu we krwi rodziców, albo zaznaczamy, ze jedn z opiekunów ma po prostu nie pić.
                    • gryzelda71 Re: Pijani rodzice 09.06.13, 09:09
                      Albo dopuszczamy jakiś niewielki procent alkoholu we
                      > krwi rodziców

                      Na razie bada się trzeźwość kierowców,nie rodziców.
                      • kropkacom Re: Pijani rodzice 09.06.13, 09:15
                        No wiem.
                        • gryzelda71 Re: Pijani rodzice 09.06.13, 09:19
                          Z tego co w zalinkowanej notce,to dziecko miało pecha.
                          I tez taka moźżiwość świta w głowie,jak wypijesz cokolwiek co ma promile nie wzywaj pogotowia.
                          Gdyby rankiem wezwali mieliby juz świeży oddech(zwłaszcza pan),a dziecko po prostu by zmarło,bez zadnej notki prasowej.
                          • kropkacom Re: Pijani rodzice 09.06.13, 09:24
                            > Gdyby rankiem wezwali mieliby juz świeży oddech(zwłaszcza pan),a dziecko po pro
                            > stu by zmarło,bez zadnej notki prasowej.
                            Dlatego powinny być jasne zasady.
                            • gryzelda71 Re: Pijani rodzice 09.06.13, 09:29
                              Ale co za zasady?Ze nie wolno pić jak się ma dziecko?Pić jakichkolwiek ilości?
                              • kropkacom Re: Pijani rodzice 09.06.13, 09:32
                                Albo na odwrót.
                                • gryzelda71 Re: Pijani rodzice 09.06.13, 09:33
                                  Czyli?
                                  • kropkacom Re: Pijani rodzice 09.06.13, 09:37
                                    Dopuścić pewną dawkę alkoholu. Czego nie zrozumiałaś?
                                    • gryzelda71 Re: Pijani rodzice 09.06.13, 09:43
                                      No nie zrozumiałam,może dlatego że głupawy pomysł.
                                      To,że ktoś pić nie umie(dotyczy to i ilości i okazji)nie musi nakładać ograniczeń na innych.
                                      • kropkacom Re: Pijani rodzice 09.06.13, 09:46
                                        No brzmi dziwnie. Pewnie jak dla niektórych kierowców przepisy o jeździe pod wpływem. W tej chwili jest tak, że każda dawka alkoholu przesuwa takie jak opisane wydarzenie do prokuratury.
                                        • gryzelda71 Re: Pijani rodzice 09.06.13, 09:52
                                          Oby zbadali sprawą sumiennie,a nie jak niektóre forumki uznali,że winni bo pili.
                                    • misterni Re: Pijani rodzice 09.06.13, 12:04
                                      kropkacom napisała:

                                      Dopuścić pewną dawkę alkoholu. Czego nie zrozumiałaś?

                                      U obu? Czy jak jeden z rodziców (tak jak w tym przypadku) miał pól promila alkoholu we krwi, co jest stanem jak dla mężczyzny o średniej masie ciała po wypiciu 3 większych lampek wina w ciągu 2 godzin, lub 100g wódki, a drugi rodzic pozwolił sobie na więcej, to jest ok? Oboje muszą wypić tyle samo, czy wystarczy, że jeden będzie się trzymał normy, żeby potem nie byli wyzywani w necie od morderców dzieci?
                                      Bo to, że dziecko by zmarło, nawet gdyby byli trzeźwi jak świnie, raczej nie ulega wątpliwości.
                                      • misterni Teraz sprawidziłam jeszcze na alkomacie 09.06.13, 12:22
                                        Kobieta o wadze 60 kg, wypija na średnio pełny żołądek dwie szklanki PORTO, które zawiera 22% alkoholu, po 2,5 godzinach ilość promili we krwi, wynosi 2,17.
                                        Mężczyzna o wadze 80 kg, wypija jedną niepełną szklankę tego samego wina, po 2,5 godzinach zawartość alkoholu we krwi wynosi u niego 0,51 promila.
                                        Według mnie, nie jest to ilość wskazująca na beztroskie nadużywanie alkoholu, a promile pokazują to, co w przypadku tego małżeństwa z Zakopanego.
                                        • misterni Sorry, chodzi o promile w wydychanym powietrzu 09.06.13, 12:30
                • jowita771 Re: Pijani rodzice 09.06.13, 10:29
                  > No i co to zmienia? Dziecko dopiero co wyszlo z choroby a ta 2 promile we krwi?
                  > ?? To normalne jest? 2 promile to juz jest calkiem ladne zalanie ryja

                  Z jednym nie masz racji - czepiasz się tych dwóch promili, a one są mało ważne, facet miał 0,5 i to powinno się brać pod uwagę. Gdyby pani miała te 2 promile, a facet nic, to byśmy przecież nie powiedzieli, że dzieckiem opiekowała się pijana matka, albo, że dziecko było bez opieki, prawda? Jeden z opiekunów powinien być trzeźwy, niekoniecznie oboje, tu mamy opiekuna nietrzeźwego - 0,5 promila.
                  • gazeta_mi_placi Re: Pijani rodzice 09.06.13, 11:13
                    To rodzice którzy nie mają pomocnych dziadków pod ręką i nie stać ich na płatną opiekunkę już nigdy nie mogą wspólnie napić się alkoholu? Nawet szampana w Sylwestra?
                    • agunia777 Re: Pijani rodzice 09.06.13, 11:37
                      Tragedia, i niekoniecznie "wina" rodziców.
                      Moj syn jak mial 4 tygodnie też miał mega katar (bez gorączki), ale ja nie dawałam rady przy nim czuwać, spałam wybudzając się co 2 godziny...
                    • jowita771 Re: Pijani rodzice 09.06.13, 11:46
                      > To rodzice którzy nie mają pomocnych dziadków pod ręką i nie stać ich na płatną
                      > opiekunkę już nigdy nie mogą wspólnie napić się alkoholu? Nawet szampana w Syl
                      > westra?

                      Dla mnie to nie jest problem, nie potrzebujemy się upijać. Zdarza się, że pijemy z mężem oboje jednocześnie, ale to jest po lampce wina do obiadu, dosłownie po lampce.
                      Kiedyś była jakaś sprawa, że rodzice byli obydwoje pod wpływem, dziecko było pod opieką dziadków, ale jak się zdarzył wypadek, to dojechali do szpitala i pieprznięty lekarz wezwał policję, bo oboje rodzice pijani, prokuratora mieli na głowie. To dopiero idiotyzm, przecież zostawili dziecko z dziadkami, więc mogli pić.
                      Nam się zdarzało zostawić dziecko z dziadkami i iść na wesele, ale i tak ktoś zawsze nie pił, bo jeździmy samochodem.
                    • antyideal Re: Pijani rodzice 09.06.13, 11:47
                      gazeta_mi_placi napisała:

                      > To rodzice którzy nie mają pomocnych dziadków pod ręką i nie stać ich na płatną
                      > opiekunkę już nigdy nie mogą wspólnie napić się alkoholu? Nawet szampana w Syl
                      > westra?

                      Dramat, zaiste big_grin
                      • stokrotka_beauty Re: Pijani rodzice 09.06.13, 12:41
                        Jak dziecko było chore, to nie zdarzało mi się wypić alkoholu. Czuwałam tylko tyle, ze doglądałam w nocy. Dziecko śpi w osobnym łóżeczku, ale w naszej sypialni. Dzięki czemu dziecko było wyspane i ja też. Po chorobie dziecka zdarz nam się wypić piwo wieczorem. No i co? Jesteśmy patologią?
                        • gazeta_mi_placi Re: Pijani rodzice 09.06.13, 14:30
                          Tak, jesteś patologią.
                          I (zapewne) alkoholiczką.
                          Nie można wytrzymać bez umoczenia ryja nawet jednego roku, dwóch miesięcy i czterech dni.
    • szczesliwe-chwile Re: Pijani rodzice 24.06.13, 10:16
      ja jestem w ciazy. I NIGDY nie bede pic w obecnosci dziecka.... ewentualnie jak skoncze kramic a dzidzia bedzie np. u babci na noc to moze wtedy sobie strzele winko z mężem. Czy ludzie nie wiedza ze dzieci nawet male wszystko rozumieja? one czuja ze z mama jest "cos nie tak" ze sie inaczej zachowuje ... boją się ! nie bede nigdy tak robic na szczescie ije niewiele zazwyczaj wino dla" humoru " i to raz na ruski rok wiec podobne historie mnie nie dotycza ale u mnie w miescie pijana matka zadzgala nozem prosto w serce nazeczonego- niewiedomo czemu odwalilo kobiecie na oczach dzieci !!! i co i jeszcze prosila ze zedbey policji mowili ze to nie ona... dramat co alkochol robi z ludzmi jak jest sie rodzicem tzreba miec troche oleju w glowie i myslec... no ale to juz jest skrajny przypadek patologii.
      • gryzelda71 Re: Pijani rodzice 25.06.13, 20:54
        Tak,takie tragedie to zwykle po winie,co to wieczorem się wypije.
        • gazeta_mi_placi Re: Pijani rodzice 26.06.13, 11:11
          Większość dzieci ginie w dniu w którym matki wypiły herbatę.
    • naomi19 Re: Pijani rodzice 25.06.13, 21:17
      Ciekawe czy ematki byłyby tak samo wyrozumiałe, gdyby rodzice byli pod wpływem narkotyków, a alkohol to narkotyk przecież.
      Ja akurat kiedy jestem z dzieckiem nie piję, tak było i tak będzie. Nie piłam też w ciązy i podczas karmienia piersią. To jest dla mnie naturalne. Jak przychodzi koleżanka z winem, to ona pije, a ja popijam herbatę- jeśli jestem sama w domu 1 osoba musi być trzeźwa z dzieckiem.
      Jeśli piję to wtedy, gdy dziecko ma zapewnioną opiekę np śpi u babci. I zarówno ona jak i ja cieszymy się, że tak jest.
      • gryzelda71 Re: Pijani rodzice 25.06.13, 21:24
        O rany jestem narkomanką hahahahahah

        alkohol to narkotyk przecież
        • naomi19 Re: Pijani rodzice 26.06.13, 11:07
          a co jesteś uzależniona od alkoholu? współczuję...

          p/s nie dyskutuj z faktami, proszę... choć rozumiem, że to jakiś mechanizm obronny, skoro jesteś uzależniona...
          • gryzelda71 Re: Pijani rodzice 26.06.13, 11:18
            Narkotyki legalnie dostępne w Polsce haahahahahha
            Brawo niuńka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka