Córka III klasa podstawówki , same 5 i 6.
Nie odrobiła zadania i wymyśliła, że nie zabierze książki
do szkoły. Pani powiedziała, ze jej zapomniała, a więc
kłamstwo z premedytacją

Pani kazała przynieść książkę na drugi dzięń, przyniosła
z odrobionymi lekcjami.
Wypaplałam mężowi o tym ,a ten każe iść córce
do Pani i powiedzieć co zrobiła.
zaznaczę że córka raczej z tych nieśmiałych, zamkniętych itd.
Ja się oburzyłam na to, bo wg mnie to chyba przesada.
No i teraz siedzę pokłócona....