Z żerdki znaczy. Po prostu była tak mokra po kąpieli, ze nie dała rady utrzymać równowagi i runęła dziobem w rzeżuchę. Potem jakieś pół godziny suszyła się na podłodze klatki.
To, jak ona wyglada po kąpieli, zwyczajnie przemilczę.
Najśmieszniejszy ptak na ziemskiej kuli, mówię wam