Dodaj do ulubionych

Filtry a opalenizna vs poparzenia

17.07.18, 12:30
Kraj upalny, temperatury 35 w dzień 25 noc.
Słońce non stop. pierwszy dzień idę nad morze z mężem. Brunetem. Ja naturalna blondynka, zielone oczy.
Ja zalegam na leżaku w pełnym słońcu na 2,5 godziny. Mam 50tke CC cream na twarzy i spryskuje się mgiełka chłodząca ziai.
Mąż wylewa na siebie pół butli mleczka z faktorem 50.
Następnego dnia ja mam piękny brąz i zero dolegliwości. Mąż , mimo ze z tym filtrem leżał pod parasolem, zdycha, jest czerwony i spieczony.
Dziś dzień przedostatni. I ponowne dopalanie. Ja brąz , on cierpi. Reszta wyjazdu ja i on w cieniu. Jak na nas byście spojrzały, to on uroda arabska, ja Słowianka łamane na Włoszka.
I nikt mnie nie przekona że filtr coś daje.poza pozornym poczuciem bezkarności w leżeniu na słońcu.
Dwoje z dzieci opala się jak ja. Jeden nie może wyjść na słońce na 20 min nawet z 50tka bo cierpi.
Obserwuj wątek
    • araceli Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 12:36
      Argument w stylu "mój dziadek całe życie palił i dożył 90-tki, nikt mnie nie przekona o szkodliwości palenia"!
    • sfornarina Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 12:39
      Nic w tym dziwnego.
      Numer filtra to po prostu faktor przez który mnożysz swój indywidualny bezpieczny czas przebywania na słońcu.

      Jeśli Twój bezpieczny czas przebywania na słońcu to 15 minut, (w skrócie i uogólniając) z filtrem 50 możesz sobie na tym słońcu dość długo posiedzieć. Mąż, jeśli ma bezpieczny czas przebywania na słońcu 4-5 minut mógł sobie sporo szkody wyrządzić.

      Do tego jeszcze dochodzi mnóstwo czynników jak grubość posmarowania się filtrem, wodoodporność, częstotliwość smarowania się i data przydatności. Oraz jakość (marka i cena też) kremu. Ważne, by były oba filtry, UVA i UVB.
      Mój mąż się na przykład koncertowo przypieka po Nivei. Taki sam albo nawet niższy numer filtra z Avene czy LRP z kolei chroni go ładnie przed słońcem.
    • jolinka102 Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 12:45
      Pod pojeciem arabskiej urody masz na mysli ciemna karnacje twojego meza? Nie wiem jakiego kremu uzywal twoj maz, ale kazdy krem trzeba wielokrotnie nakladac by zapewnic skorze odpowiednia ochrone. Moj maz i corka uzywaja kremow z Faktoren 50 i jak najbardziej chronia one przed poparzenien.
      • wkurzo-namama Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 13:29
        Tak, mylą go z dalekim poludniowcem😉
        Kosmetyki lanster i jakieś wynalazki high class.
        Mi Ziaja styka do chlodzenia ryjka tak btw to moje odkrycie roku ta Ziaja
        • kolpik124 Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 18.07.18, 00:02
          Cygan czy Arab? W Polsce "dalekich południowców" praktycznie brak. Są śniadzi i bruneci, ale rodzimych Mahmudów się nie widuje.
          • zasiedziala Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 18.07.18, 00:10
            A Tatarzy i Ormianie? A Żydzi?
          • snakelilith Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 18.07.18, 12:33
            kolpik124 napisała:

            > Cygan czy Arab? W Polsce "dalekich południowców" praktycznie brak. Są śniadzi i
            > bruneci, ale rodzimych Mahmudów się nie widuje.
            >

            Oj, zdziwłbyś się ile w Polsce potomków Turków i Tatarów. Myślisz, że te lata parcia osmanów i azjatyckich najeźdźców do Europy od czasów średniowiecza nie pozostawiły żadnych śladów w genetycznej puli Polaków? Jaka naiwność.....
        • sanrio Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 18.07.18, 10:00
          że go mylą to rozumiem, ale że ty określiłaś się słowianka / Włoszka? no jak?
          • wkurzo-namama Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 18.07.18, 12:17
            Normalnie. Blond włosy, jasne oczy, jasna karnacja, rumiane policzki.
            W wersji włoskiej mam ciemnobrązowe włosy, brązowe oczy i jestem opalona na brązowo. W tej drugiej wersji już nie raz pytano mi się czy jestem Włoszka. Więc to nie mój wymysł.
            • miss_fahrenheit Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 18.07.18, 12:21
              Kolor oczu zmienia ci się samoistnie (zakładam, że nie chodzi o soczewki zmieniające kolor)?
              • thank_you Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 18.07.18, 12:25
                Blond włosy, jasna karnacja, jasne oczy, rumiane policzki - a po 2,5 h na pełnym słońcu w 35 st. ma brązową opaleniznę.
                Shell, skończ się kompromitować, naprawdę, kobiecie w twoim wieku już nie przystoi. wink
                • miss_fahrenheit Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 18.07.18, 12:38
                  Mnie raczej zaskakuje, że można łatwo zmienić swój typ urody na niemal przeciwstawny do naturalnego tylko dzięki farbie do włosów i opaleniźnie.
                  • thank_you Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 18.07.18, 13:01
                    Tym bardziej, że pod wyrażeniem Włoszka kryje się wg niej tylko kolor włosów i opalenizna.
                    Taa. wink

                    W takim razie ja latem jestem Arabką, a co! big_grin
              • thank_you Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 18.07.18, 12:39
                Pewnie reaguje na temperaturę. wink Im cieplej tym ciemniejsze (i mające wpływ na szybkość pojawiania się opalenizny). big_grin
    • lucyjkama Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 14:00
      Może jakiś trefny ten kosmetyk. Ja jestem biała, odpalam się na czerwono więc chronię się przed słońcem jak mogę. Filtr 50 załatwia sprawę. Nawet mnie słońce nie muśnie przez 8 godzin na plaży.
    • snakelilith Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 14:22
      Dla mnie połączenie "ja naturalna blondynka" i "następnego dnia ja mam piękny brąz" świadczy o tym, że może jesteś blondynką, ale cerę masz wybitnie nietypową dla blondynek, bo ja, też jako naturalna blondynka, to opalam się co najwyżej na jasnożółtawo i to dopiero po 3 tygodniach na plaży. Więc jak najbardziej możesz być całkowicie niewrażliwa na słońce, w przeciwieństwo do bruneta z bardzo wrażliwą, jasną skórą. Moja przyjaciółka jest Włoszką i wygląda jak Włoszka, ciemne włosy, ciemne oczy, ale na ostrym słońcu jej stosunkowa jasna skóra spieka się na raka, więc ma problemy dokładnie jak ja. I tak w ogóle, nie każda Słowianka jest blondynką i nie każda blondynka jest Słowianką.
      • princesswhitewolf Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 18.07.18, 09:04
        jestem blondynka naturalna. po 1 dniu na plazy jestem spalona na czerwono ktory po 2 dniach brazowieje i skora z tego oblazi. Dlatego nie laze na plaze bez filtrow.
    • cauliflowerpl Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 14:32
      "I nikt mnie nie przekona że filtr coś daje.poza pozornym poczuciem bezkarności w leżeniu na słońcu. "

      No własnie o tym czytałam niedawno. Że kremy nie chronią do końca przed rakiem. I że w cieniu też się opalamy (ale to wiedziałam od dawna)
      Oraz, że w mojej prowincji rocznie diagnozuje się 4000 osób z rakiem lub stanem przedrakowym skóry. A nas jest tu raptem 600 000. Jak tak dalej pójdzie to wszyscy się doczekamy. Na szczęście "tylko" około setka z tych przypadków to czerniak.
      • joa66 Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 17:28
        Bo podobno powinny byc filtry UVA, UVB i IR a tego ostatniego czésto nie ma. Poza tym, tez podobno, zdecydowana wiékszosc stosuje je niepoprawnie.
    • thank_you Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 14:37
      polki.pl/moda-i-uroda/pielegnacja-ciala,co-oznacza-skrot-spf,10411052,artykul.html

      Tu masz to w skrócie wyjaśnione. Smarował się zgodnie z wytycznymi? Min. co 2 h, odpowiednią ilością, po każdym zmoczeniu w wodzie, spoceniu się, wtarciu preparatu w ręcznik
    • alaveda Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 14:38
      Zastanawiam się zawsze jak te wszystkie wieloryby mogą wytrzymać tyle czasu na leżaku w pełnym sloncu, zamiast pływać, żeglować czy grać chociażby w siatkówkę plażową. W ruchu mgiełki niepotrzebne big_grin
    • memphis90 Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 15:14
      Też mi się kiedyś wydawało, że ten filtr to chyba nic nie daje. Po dwóch godzinach bez kremu, kiedy na skórze wyszly pęcherze- zmienilam zdanie. Uważasz, że Towj mąż poparzył się, bo miał 50-tkę, a bez niej zyskałyby piękną opaleniznę...?
      • wkurzo-namama Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 15:25
        Jeszcze raz.
        Mąż 50tka lancastera, 2,5 godziny pod parasolem. W cieniu. Ja 50tka tylko na twarzy, 2,5 godziny w słońcu 11 do 13.
        Pryskalam co chwilę włosy filtrem i miałam kapelusz. Dziś powtórka.
        Do wody nie wchodziliśmy, bo dno skaliste, woda syfiarska ,(zwlasXza jak się widziało lazurowe kolory wody).
        Nawet ramiona mnie nie pieką. Zero oznak poparzenia.
        Szok.
        • thank_you Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 15:59
          Chcesz mi powiedzieć, że po 2,5 h na słońcu pomiędzy 11 a 13 w 35 st. na patelni, bez filtra, jasna karnacja, która się w tym roku jeszcze nie opalała - nie ma nawet zaróżowionych ramion tylko opaliła się od razu na brąz (i budzi to w niej zdziwienie wink ?

          Sorry, nie wierzę - a nie wierzę, bo sama mam żółty pigment w skórze i opalam się błyskawicznie, ale po takim manewrze na 100% byłabym spieczona.
          • miss_fahrenheit Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 17:20
            thank_you napisała:

            > Chcesz mi powiedzieć, że po 2,5 h na słońcu pomiędzy 11 a 13 w 35 st. na pateln
            > i, bez filtra, jasna karnacja, która się w tym roku jeszcze nie opalała - nie m
            > a nawet zaróżowionych ramion tylko opaliła się od razu na brąz (i budzi to w ni
            > ej zdziwienie wink ?

            Ja wierzę - moja koleżanka ma taką zupełnie niewrażliwą skórę. Opala się błyskawicznie i bez poparzeń, jeśli zdarzy jej się nie posmarować filtrem.
            • thank_you Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 17:50
              I jest to pierwszy raz w roku, 2,5 h w 35 stopniach, na pełnym słońcu w zenicie? Plis...
              • thank_you Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 17:52
                To nawet ja, ciemnowłosa, ciemnooka, która po tygodniu na plaży wygląda jak Murzyn bym się poparzyła - nie mówimy o delikatnym słoneczku a o patelni 35 st ze słońcem w zenicie, pierwszy raz w roku.
              • miss_fahrenheit Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 18:49
                thank_you napisała:

                > I jest to pierwszy raz w roku, 2,5 h w 35 stopniach, na pełnym słońcu w zenicie
                > ? Plis...

                Wiesz, ja nie wykluczam, że koleżanka jest kosmitką wink
                • thank_you Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 18:52
                  Pozwól, że nie uwierzę, iż osoba o jasnej karnacji, która pierwszy raz w roku odsłania ciało na słońcu w zenicie, w temp. 35 st, przez 2,5 h - nie ma nawet zaróżowionej skóry.
                  • miss_fahrenheit Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 19:36
                    Masz prawo, bo niestety nijak nie jestem w stanie ci tego udowodnić, poza mało wartą (bo nieweryfikowalną) deklaracją, że piszę prawdę.
                    • thank_you Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 19:44
                      Spoko. smile)) Ale jak widać shell też jest takim przypadkiem. wink
                      • wkurzo-namama Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 18.07.18, 12:23
                        Jestem. Ale, co dziwne, w Grecji miałam spieczone ramiona a opalałam się przy okazji tylko kąpieli młodych w basenie. Smarowałam się 30tka, byłam na słońcu po 15. Bolały mnie te ramiona mocno. Raz jeden jedyny.
                        Taka ciekawostka.
                        • thank_you Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 18.07.18, 12:37
                          Zapomniałam, że jesteś fanką solarium i chodzisz na nie od kilkunastu lat - skoro byłaś już opalona, to naprawdę żadne novum, że nie spiekłaś się na czerwono. Taki szczególik, kto by pomyślał, że istotny w tej całej twojej historii, którą zaczęłaś od: "Kraj upalny, temperatury 35 w dzień 25 noc.
                          Słońce non stop. pierwszy dzień idę nad morze z mężem. (...) Ja naturalna blondynka, zielone oczy.
                          Ja zalegam na leżaku w pełnym słońcu na 2,5 godziny.
                          "

                          Prawdziwy z ciebie chochlik, shell.
                          • miss_fahrenheit Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 18.07.18, 12:39
                            thank_you napisała:

                            > Zapomniałam, że jesteś fanką solarium i chodzisz na nie od kilkunastu lat

                            A, to w zasadzie wszystko zmienia i wyjaśnia.
          • snakelilith Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 17:22
            Gdyby autorka wątku napisała jeszcze, że ma opalającą sią błyskawicznie cerę, to można by jeszcze w o uwierzyć, ale ona sugeruje, że jest blondynką, w domniemaniu, typową blondynką z jasnymi oczami i jasną cerą, czyli szczególnie narażoną na oparzenia i chce by ktoś uwierzył, że taka cera opala się w jeden dzień na brąz.
            • przystanek_tramwajowy Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 17:32
              Jaka blondynka z jasną cerą? Pamiętam ten słynny filmik i tam shellerka wystąpiła jako zjarana na brąz typowa solara.
        • memphis90 Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 17:11
          Jeszcze raz - uważasz, że bez filtra 50 lancastera mąż zyskałyby piekną opaleniznę, a z filtrem ma poparzenia słoneczne...? Bo filtr "nic nie daje"?
    • butch_cassidy Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 15:31
      Nas 50-tki elegancko zabezpieczyły - a córka ma bardzo jasną karnację i blondynka. Wróciliśmy lekko opaleni, ale prawie się nie poparzyliśmy. Prawie, bo pierwszego dnia ja i mąż mieliśmy małe niedopatrzenia przy smarowaniu, ja na ramieniu przy kostiumie, on na stopie i te miejsca nam się spiekły. Dziecko na szczęście smarowałam staranniej i kilka razy w ciągu dnia.
    • bergamotka77 Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 16:06
      Slowianka łamane na Wloszka - nie.ma czegoś takiego. Albo albo...
      • claudel6 Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 18.07.18, 14:19
        ta Włoszka to pewnie dlatego, że jest blondynką po solarum.
    • bei Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 17:03
      M0j ma tak samo, z 50 to wytrzyma 10 min , dłużej i ugotowany raczek.
    • lady-z-gaga Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 17:18
      Jesteś naturalną blondynką? A to nowina!
      Czyli film na Youtube który kiedyś wystawiłas, przedstawiał kogoś innego?
      • miss_fahrenheit Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 17:21
        Może wtedy miała pofarbowane?
        • snakelilith Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 17:24
          Raczej teraz.
          • miss_fahrenheit Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 17:49
            Na filmie zdaje się nie miała blond włosów, a teraz twierdzi, że jest naturalną blondynką, stąd moje przypuszczenie, że wtedy miała pofarbowane.
      • kolpik124 Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 18.07.18, 00:04
        Jakiś link?

        lady-z-gaga napisała:

        > Jesteś naturalną blondynką? A to nowina!
        > Czyli film na Youtube który kiedyś wystawiłas, przedstawiał kogoś innego?
        • memphis90 Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 18.07.18, 08:42
          Już nie ma...
    • cosmetic.wipes Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 17.07.18, 17:42
      Na filmiku z lokówką nie wyglądałaś na blondynkę.
    • zasiedziala Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 18.07.18, 00:16
      O, czyli o tym ta anegdota smile Ja mam ciemną karnację, smaruję się filtrem tylko jak idę na plażę i tylko raz, potem się kąpię, biegam, pocę i co tam jeszcze i w takich warunkach słońce mnie jeszcze nigdy nie poparzyło. Za to poparzyło mnie raz, jak poszłam na spacer w zachodzącym słońcu i taki mi przygrzało w łydki, że aż gorączki dostałam w nocy. No i całe łydy czerwone. Także na podstawie doświadczeń własnych mogę stwierdzić, że albo filtry działają albo poparzyć może tylko zachodzące słońce wink
    • mamkaantka Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 18.07.18, 09:28
      Dla mnie niepojęte jak mozna w takim upale lezec plackiem 2,5 godziny będąc nieopalonym wcale. Po pierwsze zawsze staram się choć trochę przyzwyczaić skórę go słońca by szoku nie doznala, a po drugie na słońcu leżę góra pół godziny na początek Kremy biorę o różnych faktorach, zawsze sorawdzonych już wcześniej firm, czyli żadnych wynalazków nie biorę Wracam zawsze opalona bez żadnych poparzeń
      • sfornarina Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 18.07.18, 10:10
        Dla mnie też. Jeśli planuję być na dworze, smaruję się od stóp do głów faktorem 30 albo 50 z samego rana, zanim jeszcze wyjdę z domu. A karnację mam ciemna i nie mam skłonności do poparzeń.
        Z filtrem też się opalam na ciemnobrazowo, niejako przy okazji, bo po prostu całe lato chodzę w krótkich szortach i podkoszulku.

        W stosunku do siebie i dzieci stosuję jedynie zasadę 15 minut na słońcu bez kremu - dla witaminy D, ale nigdy w największym słońcu. Znam osoby przed czterdziestka, które sa już po wycięciu zmienionych groźnych znamion.
    • daje_co_mam Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 18.07.18, 13:00
      Kobieta kobiecie wilkiem.
      Dlaczego założyłyście, że "pierwszy dzień idę nad morze" to pierwszy dzień wyjścia na słońce w tym roku?
      To chyba raczej jasne, ze chodzi o pierwszy dzień pobytu gdzieś.
      • thank_you Re: Filtry a opalenizna vs poparzenia 18.07.18, 13:02
        Pewnie dlatego, bo shell zdziwiona tym, że nawet się nie zaróżowiła - w odróżnieniu od męża. Czy to przypadek? ;-

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka